erka Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Trzymamy kciuki za Góreczkę, oby wszystko udało się sfinalizować:). Quote
Poker Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 A ja myślę ,że trzeba założyć jej ciasno i szelki i obrożę i 2 smycze.przynajmniej na czas transportu z postojami na sioo. Za dużo jest zaginięć psów z powodu słabego zabezpieczenia. Trzymam kciuki za Górkę. Quote
Ulka18 Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Musi sie udac, dom jest doswiadczony w prowadzeniu lękliwych psow. Wszystko zwiazane z wyjazdem jest zalatwiane poprzez powiatowego, system Traces i wszelkie obowiazujace procedury. KCIUKI sa jak zawsze niezbedne :kciuki: Quote
andzia69 Posted March 12, 2011 Author Posted March 12, 2011 to trzymam kciuki!:) dzięki dziewczyny:loveu::loveu::loveu: a kiedy to wydarzenie ma nastąpic? Quote
Murka Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Górka ma jechać za parę tygodni. Myślę, że na czas drogi podamy jej coś na uspokojenie, mamy coś takiego jak "Stres Out" dla psów. Quote
Ulka18 Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Stres Out dobrze dziala na psy, moja Kostaryka na to 'idzie', a rzadko kiedy reaguje dobrze na tego typu preparaty. Wszystko nt. Gorki napisalam do jej opiekunki, takze wie co i jak. Tamta druga sunia byla tez lękliwa na poczatku, a teraz juz wyszla na prosta. Quote
Murka Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Te zdjęcia zrobiłam już kiedyś, ale zapomniałam wstawić. To wtedy gdy Górka "wypadała" ze swojego pokoju przy byle okazji i biegała w panice po domu. Nie raz znalazła przystań w pokoju dziecka ;) Quote
Ulka18 Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Ale ma Hanusia kolorowy pokoik :D Widac, ze Gorcia dobrze sie w nim czuje, skoro tam ucieka. Quote
Murka Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Minął kolejny miesiąc Górci, więc informuję, że wpłaty od erki (111 zł) i Malibo57 (30 zł) do mnie dotarły :) Na moim koncie było 276,50 zł. Od tego wszystkiego odliczam 240 zł (hotelowanie) oraz 19 zł za szczepienie na wściekliznę. Czyli 417,50 zł - 259 zł = 158,50 zł. Tyle wynosi obecnie jest u mnie Górkowych pieniędzy. Quote
MagdaNS Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Cioteczki kochane, pls zajrzyjcie na bazarek z cudnymi ozdobami na Wielkanoc, można tam tez zamówić kłącza i cebulki kwiatów letnich, wszystko super nówki, bo dziś koniec: http://www.dogomania.pl/threads/204327-Ozdoby-Wielkanoce-i-wiosenne-kwiaty-dla-Balbinki-i-Margo-cz.II-do-24.03. To dla Margo i Balbinki, które są u Murki :loveu: Quote
erka Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Ach, gdybym tylko miała jakiś ogródek, to z chęcią.... Quote
MagdaNS Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 erka, ale tam były tez cudne ozdoby świąteczne, nie wszystkie się sprzedały, więc będą do wzięcia jeszcze raz :). Góreczko kochana, oby się wszystko udało z nowym domkiem :) Quote
obraczus87 Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 trzymam za Górcię cąły czas kciuki :) !!!! Quote
Ulka18 Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Jeszcze chwile musi Gorcia poczekac. Tyle zalatwiania jest, ze glowa mala. Obraczus, bedzie szansa dla Frani z Twojego podpisu, napisalas? Quote
obraczus87 Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 [quote name='Ulka18']Jeszcze chwile musi Gorcia poczekac. Tyle zalatwiania jest, ze glowa mala. Obraczus, bedzie szansa dla Frani z Twojego podpisu, napisalas? Ja i tak kciuki trzymam z niunie :) Ulka, napisalam, ale bez odpowiedzi. Czekam cierpliwie. Quote
erka Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Oby tylko wszystko się powiodło i szczęśliwie zakończyło:). Quote
Murka Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Lada chwila wielki dzień Górczątka... strasznie się czuję narażając ją na kolejny stres i to taaaki... Ale to dla niej jedyna szansa na normalny dom. Na ogrodzie się wspaniale zachowuje, ale w domu jest nadal w napięciu. Teraz jest sama w pokoju i bardzo zaszczuplała. Je tyle co kot napłakał. Od ponad tygodnia ją z ręki karmię i to przysmakami, żeby Niemcy nie pomyśleli, że psa głodziliśmy ;) Wszystko dlatego, że jest sama, bez psiego towarzystwa. I tak jest lepiej, bo przez tydzień kiedy straciła psie towarzystwo nie jadła w ogóle... Na drogę dostanie Oxazepam, tak radził mi wet. Zapodałam jej już dzisiaj na próbę, aby w razie czego na samą drogę zapodać większą dawkę. W sumie nie widać wielkiej różnicy, ale wykąpać dała się bez żadnego problemu, była spięta, ale leżała sobie spokojnie. A spodziewałam się, że jak poleję ją wodą to będzie fruwać po ścianach :) Dzielny kochany dzikusek. Na drogę dostanie też dobre zabezpieczenie: szelki, obroża zaciskowa i zwykła... Mam nadzieję, że nie będzie pracować nad transporterem tak jak to było w drodze do nas z Kielc ;) Zrobiłam fotki po kąpieli, wstawię jutro. Quote
erka Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Trzymajmy mocno kciuki, podróż bedzie najgorsza, strasznie się denerwuję. Quote
Murka Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Górka wyjechała dzisiaj :) Nie obyło się bez przygód... ale szczęśliwie udało się przekazać Górcię i pewnie teraz dojeżdża go granicy. Wiedzieliśmy, że na pewno wylezie z kennelu, więc zaplanowaliśmy ją przypiąć "na pace" na kocyku łańcuszkiem (co by nie przegryzła). Miałam nadzieję, że będzie spokojniejsza. Dostała podwójną dawkę Oxazepamu, ubrałam ją w szelki, łańcuszkową smycz zaciskową i bardzo ciasno zapiętą zwykłą obrożę, którą do tej pory miała i świetnie się sprawdzała jak wychodziłam z nią smyczy. Nie zdążyliśmy załadować pozostałych dwóch psiaków gdy Górka wyszła z szelek. Po 10 km jazdy zerwała łańcuszek i pomykała po całym samochodzie... Sytuacja była niewesoła, TZ zatrzymał się na parkingu pod lecznicą, nie mógł wysiąść, bo Górka by nawiała. Wet niestety nie odbierał, bo miał zabieg. Górka się trochę uspokoiła, przycupnęła pod siedzeniem z tyłu. TZ przypiął jej smycz do ostatniej obroży jaka się jej ostała. W między czasie druga sunia wyszła sobie z kennelu otwierając drzwiczki ;) W końcu udało się zdobyć usypiacze, TZ zabrał je do punktu przeładunkowego, żeby zapodać Górce przed przeładunkiem. Nie było mowy o tym, aby pojechała "na trzeźwo". Mam nadzieję, że dojedzie szczęśliwie, Niemcy wiedzą co to za aparat. Modlę się tylko, aby nie wyswobodziła się z kontenera i np. nie zwiała przy otwieraniu samochodu. Czekam jak na szpilkach na wieści. Fotki i rozliczenie będzie jutro lub pojutrze... Quote
andzia69 Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 do niespodzianek w tym naszym "fachu" powinniśmy być pzyzwyczajone:diabloti: trzymam kciuki za sunię:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.