Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 840
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja myślę ,że trzeba założyć jej ciasno i szelki i obrożę i 2 smycze.przynajmniej na czas transportu z postojami na sioo. Za dużo jest zaginięć psów z powodu słabego zabezpieczenia.
Trzymam kciuki za Górkę.

Posted

Musi sie udac, dom jest doswiadczony w prowadzeniu lękliwych psow. Wszystko zwiazane z wyjazdem jest zalatwiane poprzez powiatowego, system Traces i wszelkie obowiazujace procedury. KCIUKI sa jak zawsze niezbedne :kciuki:

Posted

Stres Out dobrze dziala na psy, moja Kostaryka na to 'idzie', a rzadko kiedy reaguje dobrze na tego typu preparaty.

Wszystko nt. Gorki napisalam do jej opiekunki, takze wie co i jak. Tamta druga sunia byla tez lękliwa na poczatku, a teraz juz wyszla na prosta.

Posted

Te zdjęcia zrobiłam już kiedyś, ale zapomniałam wstawić. To wtedy gdy Górka "wypadała" ze swojego pokoju przy byle okazji i biegała w panice po domu. Nie raz znalazła przystań w pokoju dziecka ;)



Posted

Minął kolejny miesiąc Górci, więc informuję, że wpłaty od erki (111 zł) i Malibo57 (30 zł) do mnie dotarły :)
Na moim koncie było 276,50 zł. Od tego wszystkiego odliczam 240 zł (hotelowanie) oraz 19 zł za szczepienie na wściekliznę.
Czyli 417,50 zł - 259 zł = 158,50 zł. Tyle wynosi obecnie jest u mnie Górkowych pieniędzy.

Posted

erka, ale tam były tez cudne ozdoby świąteczne, nie wszystkie się sprzedały, więc będą do wzięcia jeszcze raz :).
Góreczko kochana, oby się wszystko udało z nowym domkiem :)

Posted

[quote name='Ulka18']Jeszcze chwile musi Gorcia poczekac. Tyle zalatwiania jest, ze glowa mala.

Obraczus, bedzie szansa dla Frani z Twojego podpisu, napisalas?

Ja i tak kciuki trzymam z niunie :)

Ulka, napisalam, ale bez odpowiedzi. Czekam cierpliwie.

Posted

Lada chwila wielki dzień Górczątka... strasznie się czuję narażając ją na kolejny stres i to taaaki... Ale to dla niej jedyna szansa na normalny dom.
Na ogrodzie się wspaniale zachowuje, ale w domu jest nadal w napięciu.
Teraz jest sama w pokoju i bardzo zaszczuplała. Je tyle co kot napłakał. Od ponad tygodnia ją z ręki karmię i to przysmakami, żeby Niemcy nie pomyśleli, że psa głodziliśmy ;)
Wszystko dlatego, że jest sama, bez psiego towarzystwa. I tak jest lepiej, bo przez tydzień kiedy straciła psie towarzystwo nie jadła w ogóle...

Na drogę dostanie Oxazepam, tak radził mi wet. Zapodałam jej już dzisiaj na próbę, aby w razie czego na samą drogę zapodać większą dawkę. W sumie nie widać wielkiej różnicy, ale wykąpać dała się bez żadnego problemu, była spięta, ale leżała sobie spokojnie. A spodziewałam się, że jak poleję ją wodą to będzie fruwać po ścianach :)
Dzielny kochany dzikusek.

Na drogę dostanie też dobre zabezpieczenie: szelki, obroża zaciskowa i zwykła... Mam nadzieję, że nie będzie pracować nad transporterem tak jak to było w drodze do nas z Kielc ;)

Zrobiłam fotki po kąpieli, wstawię jutro.

Posted

Górka wyjechała dzisiaj :)
Nie obyło się bez przygód... ale szczęśliwie udało się przekazać Górcię i pewnie teraz dojeżdża go granicy.

Wiedzieliśmy, że na pewno wylezie z kennelu, więc zaplanowaliśmy ją przypiąć "na pace" na kocyku łańcuszkiem (co by nie przegryzła). Miałam nadzieję, że będzie spokojniejsza. Dostała podwójną dawkę Oxazepamu, ubrałam ją w szelki, łańcuszkową smycz zaciskową i bardzo ciasno zapiętą zwykłą obrożę, którą do tej pory miała i świetnie się sprawdzała jak wychodziłam z nią smyczy. Nie zdążyliśmy załadować pozostałych dwóch psiaków gdy Górka wyszła z szelek. Po 10 km jazdy zerwała łańcuszek i pomykała po całym samochodzie... Sytuacja była niewesoła, TZ zatrzymał się na parkingu pod lecznicą, nie mógł wysiąść, bo Górka by nawiała. Wet niestety nie odbierał, bo miał zabieg. Górka się trochę uspokoiła, przycupnęła pod siedzeniem z tyłu. TZ przypiął jej smycz do ostatniej obroży jaka się jej ostała. W między czasie druga sunia wyszła sobie z kennelu otwierając drzwiczki ;)
W końcu udało się zdobyć usypiacze, TZ zabrał je do punktu przeładunkowego, żeby zapodać Górce przed przeładunkiem. Nie było mowy o tym, aby pojechała "na trzeźwo". Mam nadzieję, że dojedzie szczęśliwie, Niemcy wiedzą co to za aparat. Modlę się tylko, aby nie wyswobodziła się z kontenera i np. nie zwiała przy otwieraniu samochodu. Czekam jak na szpilkach na wieści.

Fotki i rozliczenie będzie jutro lub pojutrze...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...