Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 840
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj rano była kuuuupaaaa na spacerku :multi::multi::multi: na smyczy :multi::multi::multi:
Siku jest już REGULARNIE za każdym wyjściem. W domu czysto. Także idzie ku dobremu.

Górcia też już tak nie panikuje jak przedtem. Np. jak usłyszy głosy obcych ludzi za płotem to nie wyrywa ręki ;) tylko staje i nasłuchuje, ewentualnie zrobi parę kroków w przeciwnym kierunku. No i dzisiaj wpadłam w dołek (był pod śniegiem), wywinęłam orełka małego :oops: Górka oczywiście na smyczy... No i jej reakcja mnie trochę zdumiała, bo kiedyś to by się na 100% wyrwała lub szarpała na wszystkie możliwe sposoby. A ona tylko drgnęła i tyle. Spokojnie czekała aż się wygramolę ze śniegu :cool3:
Nie ma też generalnie problemu z pójściem z Górką w kierunku jakimś się chce, Górka coraz lepiej reaguje na komendy, typu: "Chodź Górcia", "Nie ciągnij". Często się waha i staje przez chwilę oporem, ale już nie zapiera się wszystkimi czterema kopytami jak niegdyś, można ją delikatnym szarpnięciem skłonić do pójścia.
Co mnie też cieszy - dzisiaj się okazało, że stres puścił ją na tyle, że włączył się jej łakomczuszek na smakołyki i nie ma żadnych oporów, aby zjadać je z ręki będąc na smyczy (kiedyś było to nie do pomyślenia). W sumie sama mi o tym zawiadomiła wsadzając nosa w kieszeń ze smaczkami :diabloti:
Powoli wraca jej apetyt i zjada też z miseczki jedzonko, dzisiaj dostała już zwykłe jedzonko czyli ryż z kurczakiem i połowę opchnęła.

Ważne też jest to, że nawet głos Hani jej nie paraliżuje. Wczoraj np. karmiłam ją (tzn. Górcię ;) ) z ręki konserwą i zjadała równo raz za razem, mimo, że drzwi do łazienki były otwarte i z korytarza dobiegały donośne głosy radości Hani. Jak babcia z Hanią przyszły do łazienki i usiadły nieopodal koszyczka Górci to już troszkę się sunia speszyła i co najwyżej liznęła mi ze dwa kęsy z przerażeniem spoglądając na gości.
Ale i tak jest dobrze.

Posted

Murko, bardzo prosze o sugestie, co do domku przyszłego?
Podobno jakiś facet ostatnio zaintersował sie Górką, ale mieszka trochę w Niemczech, troche w Polsce i chciałby psa zabierać ze sobą.
Mimo postepów, jaki Górka zrobiła ostatnio nie sądzę,żeby nadawała sie do takiego domu , jak sądzicie?

Posted

Na pewno takie podróże nie będą łatwe ani dla Pana ani dla Górki. Przynajmniej na początku. Ona jest bardzo płochliwa, a że to psiak niemały to jej wyrywanie się i ciągnięcie na smyczy jest dosyć uciążliwe. Zależy też jak częste byłyby te podróże i jaka to odległość.
W każdym razie Górka boi się samochodu i każda podróż to dla niej stres.

Górka już się załatwia ładnie na spacerach, super zachowuje czystość. Je jeszcze niewiele, ale mam nadzieję, że z czasem nabierze apetytu.
W domu jest nadal bardzo spięta i łatwa do spłoszenia, nieruchawa, leży przeważnie w jednym miejscu, ale przynajmniej nie chowa się po kątach. Przenieśliśmy ją do pokoju, bo bardzo ślizgała się na kafelkach w łazience i na panelach na korytarzu co ją jeszcze bardziej płoszyło. Od razu ulokowała się na kanapie:

[IMG]http://img413.imageshack.us/img413/9792/gorkaaa.jpg[/IMG]

Jak zajrzałam do niej za ok. godzinkę to leżała jak sfinks i mamlała tą sznurkową zabawkę ;)

Mam jeszcze parę fotek, ale wrzucę chyba jutro.

Na ogrodzie Górcia jest trochę śmielsza. Dzisiaj np. tak się domagała smaczków, że aż podskakiwała z radości i wskoczyła mi na pierś przednimi łapami :crazyeye:
Na smyczy chodzi coraz ładniej, spokojniej. Tylko wciąż ją delikatnie ciągnie do boksów... I tylko pod bramą się załatwia. Sentymentalistka z tej Górci ;)

Posted

Jeszcze parę fotek. Zauważcie, że uszy nie są już odchylone do tyłu. Tylko wzrok jeszcze trochę przestraszony...

[IMG]http://img689.imageshack.us/img689/2990/gor0.jpg[/IMG]

[IMG]http://img507.imageshack.us/img507/8636/gor2.jpg[/IMG]

Górcia czasem korzysta też z koszyczka ;)
[IMG]http://img543.imageshack.us/img543/3149/gor3.jpg[/IMG]

Ma towarzystwo psie: Kurusia. Mam nadzieję, że trochę ją ośmieli. Polubiła go i na spacerach pomachuje już do niego ogonkiem :)
[IMG]http://img204.imageshack.us/img204/7430/gor1.jpg[/IMG]

Posted

Górka wychodzi już na dwór bez smyczy, nie ma żadnego problemu z powrotem do domu, zawołana sama przychodzi i kieruje się prosto do swojego pokoju.
Po ogrodzie porusza się swobodnie, nigdzie się nie chowa itd. Jak jestem, to trzyma się mojej osoby i chodzi sobie w pobliżu.
Ale nie podchodzi i podejść się nie da, po smaczka sięgnie i na tym się kończy.
W domu jest lepiej, jest grzeczna, cicha i spokojna. Nie ucieka od głasków, tylko się lekko niepokoi kiedy się do niej podchodzi (taki odruch). Wczoraj machnęła ogonem jak do niej podeszłam ją troche pogłasiać... nie wiem czy to był przypadek czy jakaś iskierka radości :roll:
Jak jestem w pokoju i coś robię to pilnie mnie obserwuje.
Ogólnie po domu porusza sie z przestrachem i najlepiej toleruje trasę: jej pokoik-drzwi wyjściowe do ogrodu i z powrotem. Jak jakieś drzwi są zamknięte to już panika i zmiana kierunku, przypłaszczanie sie do podłogi itp.

Posted

Dla nas to super postępy:), ale dla zwykłego potencjalnego domku, Górka i tak byłaby dużym wyzwaniem.
Czy znajdzie się ktoś, kto by miał dużo cierpliwości i miłości dla Góreczki?

Posted

erka napisał(a):
Dla nas to super postępy:), ale dla zwykłego potencjalnego domku, Górka i tak byłaby dużym wyzwaniem.
Czy znajdzie się ktoś, kto by miał dużo cierpliwości i miłości dla Góreczki?


Taki ktoś zawsze może się znaleźć. Po prostu musi się w Górce zakochać. A jest w czym!

Posted

Górcia czuje się już trochę swobodniej w domu, choć nie rusza się z pokoju, gdzie ma legowisko. Tylko kursuje między drzwiami wyjściowymi. Zawołana z ogrodu pędzi jak strzała prościutko do siebie.
Ale już jak wchodzę do pokoju to zaczyna do mnie podchodzić (bo jej często coś przynoszę dobrego), pomachuje czasem ogonkiem, jak ja czy TZ położy się na tapczanie to już nie jest tak spięta jak na początku, tylko np. kładzie glowę na nogach.
Panikara jest nadal, zdarzyło się, że TZ trzasnął niechcący drzwiami, a Górka hop za tapczan ;) No, ale i tak jest ogromna różnica, także może trochę się jej ten lęk obniży jeszcze z czasem. My tam specjalnie na paluszkach koło niej nie chodzimy, żeby się właśnie przyzwyczajała do wszystkiego.
Trochę się już chyba przyzwyczaiła do obcych ludzi, bo wczoraj jak wszedł do jej pokoju siostrzeniec (nie widziała go w życiu) to nie zmieniła pozycji, tylko się przykuliła delikatnie.

Posted

Miałyśmy kiedyś taką sunię po traumatycznych przejściach, która w dt leżała własciwie tylko w pokoju na tapczanie wpatrzona w jeden punkt, jak autystyczne dziecko. Nie wchodziła w żadne relacje z ludźmi , ani innymi psami. Trafiła do cudownego domu w Krakowie, gdzie otworzyła sie zupełnie, jest wspaniałą sunia , zakochaną w swojej pani, czego i Górce życzę:).

Posted

Górka na pewno w odpowiednim domu stanie się śmielsza. Ona już teraz ma coraz więcej psich odruchów. Np. jak siedzę koło niej to trąca nosem, wącha itd. Tylko jest bardzo lękliwa i płochliwa.

Minął kolejny miesiąc hotelowania Górki, wpłaty od erki i Malibo57 wpłynęły.
Ponadto zostało jeszcze 14 zł, to z tych 50 zł, od których odjęłam 36 zł na szczepienie.

Posted

Aby Święta były wyjątkowymi dniami w roku,
by choinka w każdych oczach zalśniła blaskiem,
By kolacja wigilijna wniosła w serca spokój
a radość pojawiała się z każdym nowym brzaskiem.
By prezenty ucieszyły każde smutne oczy,
by spokojna przerwa ukoiła złość
By Sylwester zapewnił szampańską zabawę,
a kolędowych śpiewów nie było dość!


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...