Agnieszka103 Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Piszcie koniecznie co się dzieje. Psiak ma WIELKĄ SZANSĘ!!! Nie może jej stracić z powodu cholernego transportu! :angryy: Quote
malawaszka Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 łiii to tylko tydzien - trzymam :kciuki: Quote
supergoga Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Gosia potwierdziła, że jedzie z Warszawy do Poznania 23.02. Wprawdzie wiezie kota, ale w transporterku i może być z przodu, więc da radę. Tyle że psiaka trzeba do warszawy byłoby pewnie ze schroniska przywieźć, bo Gosia jest słuzbowo. Na priw daję numer telefonu. Zdzwońcie się. Zresztą Gosia właśnie teraz jest w Warszawie, ale wraca dziś nocując w Kutnie, więc na dziś lipa. Dzwońcie do niej, przed chwilą gadałam - to wspaniała dziewczyna. Quote
azzie5 Posted February 17, 2006 Author Posted February 17, 2006 mam bardzo złą wiadomość.:-( Dzisiaj dostałam nowego maila, pani z Poznania napisała, że jej życie gwałtownie się rozsypało, podupadła na zdrowiu i prawdopodobnie będzie musiała sprzedać dom i przenieść się do mniejszego mieszkania oraz być może oddać swego najmłodszego psa. Akcja odwołana. już gorzej być nie mogło.:placz: :placz: :placz: Quote
lupe Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Pic na wodę fotomontaż, a nawet jeśli nie.......ale może dobrze, że Lisek do niej nie pójdzie. Wyglada mi to na jakieś niezrównoważenie..... Wczoraj sie zgadzała a dziś oddaje własnego psa.....Emocje, emocje.... eeee..... Quote
modliszka84 Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 a to dziwne...raptem z dnia na dzien podupadła na zdrowiu, z dnia na dzien chce sprzedawac dom...:angryy: mogła wczesniej sie dobrze zastanowic a nie robić nadzieję....:angryy: Quote
jnk Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Szkoda słów! Domku prawdziwy, wciąż na ciebie czekamy, a Lisek czasu ma coraz mniej :-( :-( :-(. Quote
malawaszka Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 o nie :-( :-( :-( Liseczku i znowu jesteś na lodzie :shake: Quote
Agnieszka103 Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 lupe napisał(a):Pic na wodę fotomontaż, a nawet jeśli nie.......ale może dobrze, że Lisek do niej nie pójdzie. Wyglada mi to na jakieś niezrównoważenie..... Wczoraj sie zgadzała a dziś oddaje własnego psa.....Emocje, emocje.... eeee..... Też tak myślę... Jak tak dalej pójdzie to on swój ostatni czas spędzi w schronisku :shake: :-( Quote
ach21 Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 nie nie nie ... to nie moze byc prawda :shake: :shake: :shake: Quote
malawaszka Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Lisiu pamiętamy o Tobie azzie a co z tym MP w końcu??? będzie??? Quote
jnk Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Lisku, wracamy powolutku (bo jesteś już starszym panem przecież) na 1. stronę. Quote
malawaszka Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 a teraz wracamy szybciutko bo mamy niewiele czasu ;) Quote
Witokret Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 qrcze dlaczego nie mam domu z ogrodem ??? :placz: Quote
AnetaW Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 a ja mam dom z ogrodem, ale nie dostałam jeszcze żadnego spadku(i póki co nie zanosi się) w totka też nie wygrałam:-( i miejsca i funduszy brak... biedna psinka... Quote
mangusta Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 Kurcze, historia z panią z Poznania jeszcze raz potwierdza, że przy adopcjach to trzeba sto razy przebadać i przepytać chętnego i najlepiej jednak jak sam przyjedzie po zwierzaka- ostatnia szansa na "bezbolesne" wycofanie sie z adopcji, z jakichkolwiek powodów (choćby tak jak było z Doriankiem- był dla pani po prostu za duży). Strach mysleć, co przeszedł by Lisek i jak by się to dla niego skończyło gdyby pojechał do Poznania? Dreszcz mi przeszedł po karku- dobrze,że przynajmniej w porę naszło tą panią OPAMIĘTANIE. :cool3: Quote
jnk Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 Aneta, jeśli to tylko kwestia funduszy, to mogę sponsorować Liskowi żarcie i opiekę weta. Wchodzisz w to? :lol: Quote
fona Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 jnk napisał(a):Aneta, jeśli to tylko kwestia funduszy, to mogę sponsorować Liskowi żarcie i opiekę weta. Wchodzisz w to? :lol: A-ne-ta! A-ne-ta! A-ne-ta! :eviltong: Quote
jnk Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Cisza. Jak pada jakaś konkretna propozycja, to rakiem się wycofujemy? :-( Quote
evita. Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Lisku wskakuj na sama górę. Już tyle się naczekałeś w swoim psim życiu :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.