azzie5 Posted March 7, 2006 Author Posted March 7, 2006 no tak, a miała być niespodzianka.... trzymacjcie kciuki za Liska w piątek!;) Quote
Tweety Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 no sorry, że ją zepsułam... Mam prośbę, napiszcie do Zosi, która w piątek jedzie po Liska, jakiegoś wspierającego mail'a [email protected]. Rzomawiamy codziennie przez telefon ale sami wiecie, że to nie taka prosta decyzja Quote
azzie5 Posted March 7, 2006 Author Posted March 7, 2006 nic się nie stało Tweety - dziękuję Ci za znalezienie pani Zosi, jestem z nią w stałym kontakcie. Quote
Tweety Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 dostałam kolejnego mail'a od Zosi, cytuję:"Agnieszko - podaj mój adres wszystkim, jeśli tylko będzie to potrzebne dla dobra Liska. Niech Ci, którzy tylko bądą "za" - napiszą do mnie. I te moje wcześniejsze mejle też możesz im przesłać. Bardzo potrzebuję ciepłych słów, bo ta nagonka na mnie, że tylko robię to "dla swojego dobrego samopoczucia" jest już nie do zniesienia. HEJ - WESPRZYJCIE MNIE WSZYSCY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zosia" kochani, do roboty!!! przypominam mail'a Zosi [email protected] pozdrawiam Quote
malawaszka Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Posłałam maila Zosi - mam nadzieję, że pomoże; chociaż pisarz ze mnie żaden to popłakałam się pisząc ten list :oops: Zosiu jestem z Tobą całym sercem :loveu: Quote
supergoga Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 Tez napisałam emaila do p. Zosi ze wsparciem. Lisek choć na trochę powinien mieć włąsnego człowieka, własny dom. Dosyć był bezdomny. Quote
Tweety Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 Rozmawiałam dzisiaj z Zosią, mowiła, że przyszło dużo mail'i od ludzi, których w ogóle nie zna. Wszystkie mocno wspierające. Dziekuję wszystkim bardzo w imieniu Zosi. Odliczamy godziny do wyjazdu. Ponoć podróż ma się rozpocząć w piątek ok 4 rano. Powinni dojechać na wieczór, w koncu to w sumie 900 km Quote
kiwi Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 mocno mocno trzymam kciuki!!!!! :thumbs: lisek czeka najdluzej ze wszystkich... Quote
malawaszka Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 :kciuki: za jutrzejszy dzień - oby pogoda i wszystko sprzyjało :multi: Quote
Tweety Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 Zosia pisała, że za 11 godzin wyjeżdża, samochód zatankowany i zrobiła mu przegląd, butelka z wodą i miska dla Liska spakowana, aparat fotograficzny wzięty. Potrzymajcie jeszcze chwilę kciuki, żeby dotarli szczęśliwie do domu Quote
kiwi Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 :thumbs: rany ja nawet nie wiem jak juz mocno trzymac! Quote
fona Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 Lisku, Zosiu, szczesliwej podrozy! :-( becze juz ze wzruszenia i :multi: z radosci! Quote
fona Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 Zaraz, zaraz, a czy Zosia ma sie gdzie zatrzymac i przespac przed powrotna droga? Quote
azzie5 Posted March 9, 2006 Author Posted March 9, 2006 Zosia wszystko załatwi w jeden dzień, po adopcji Liska w schronisku pojedzie z nim do domku. To niesamowita osoba, chylę przed nią czoła. Quote
Tweety Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 obu pogoda dopisała, bo 900 km w jeden dzień przy kiepskiej aurze da jej w kość. Po drodze ma dołączyć syn Zosi, będzie opiekował się Liskiem w czasie podróży, przecież ten psiuras nigdy pewnie nie jeździł samochodem, więc dla niego dodatkowy stres Quote
supergoga Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Jesteśmy myślami z Zosią i Liskiem. Duzo szczęśćia Lisku na ostatnie lata - oby ich jeszcze sporo było. I regularne tylko twoje mizianka. Quote
Bea1 Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 czy to się dzieje naprawdę?:placz: Lisek jedzie do domku? Quote
nika27 Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Czy to parawda,Boze czy naprawde lisek ma dom!Prosze niech ktoś odpowie? Quote
azzie5 Posted March 10, 2006 Author Posted March 10, 2006 i już pojechał! wpadłam tylko na chwilę do domu, zaraz jadę na uczelnię, więc tylko króciutka relacja. Zosia i jej syn są poprostu fantastycznymi ludźmi. Po świecie chodzą ludzie, którzy już za życia stają się aniołami, i naprawdę Zosia jest jedną z nich. Dziękuję Zosiu! Ogromne podziękowania należą się też Tweety, która mnóstwo swojego czasu poświęciła na ogłaszanie Liska w internecie, przez co znalazła Zosię. Lisek był bardzo szczęśliwy, trochę podekscytowany, w samochodzie grzeczny i uśmiechnięty, oglądał z ciekawością świat przelatujący za oknem, a kiedy już wysiadłam z samochodu, od razu wskoczył na przednie siedzenie, cwaniak!;) Jestem taaaaaaka szczęśliwa....:) Quote
Blondella Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Azzie Ty kończ szybko te zajęcia i dawaj pełną relację. A fotki były?:modla: Quote
saskia Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Pobeczałam się całkiem:placz: to niezwyke wzruszający dzień Lisek bedzie miał domek:multi: Quote
Bea1 Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 bądź szczęśliwy Lisku kochany:placz: , boże jak się cieszę!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.