Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Już po zastrzyku. Jak łysienie nie będzie postępować albo zaczną te plamy zarastać, to na drugi mamy przyjść za miesiąc. Jak efektu nie będzie, to za dwa tygodnie.

Przy okazji przypomniała mi się jedna historia. Przyszła do nas ostatnio właścicielka mieszkania po kasę ze swoim bratem (swoją drogą, oni też mają zwierzyniec w domu i ciągle ktoś im coś podrzuca, jak nie koty, to szczeniaki). Michał głaszcze Jarka i mówi do siostry tak: "No patrz! Nie mógłby ten nasz być takich jak ich? Nasz to taki pokemon - łeb od labradora reszta od jamnika!" :D :D :D

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

WRESZCIE URLOP!

Zdążyłam jeszcze przed urlopem opierdzielić kilka dzieciaków za zbyt "wakacyjne" zachowanie, ale już wyłączam budzik i się urlopuję. Jutro jedziemy na kilka dni do moich rodziców, czego Jarosław, zdaje się, nie jest do końca świadom. Co do "łatek" na tyłeczku, to na razie nie postępują, a to dobry znak.

Posted

Ja rzadko wpadam, ale już nadrobiłam zaległości. Pozdrawiamy Was serdecznie. Hormony to paskudztwo, sama wiem coś o tym. Wprost nie do uwierzenia co w organizmie potrafi zrobić taki niedobór albo nadmiar hormonów. No i na to trzeba jeść inne hormony :diabloti:
Jarusiu zdrowiej! No a Jelena niech korzysta, że może się wyspać, hehehe :evil_lol: To pisałam ja, wstająca o 4.45 codziennie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Już wróciliśmy. Udało nam się, bo z powrotem mój tato odwiózł nas do samych Kielc. Jarcio sobie siedział wygodnie na foteliku obok mnie i chłonął widoki! ;-)

Jak zwykle był grzeczny i spokojny, aż się go wszyscy nie mogli nachwalić. Łącznie z sąsiadami, którzy dosłownie za plecami mi szeptali do siebie, jakiego to sobie pięknego psa wzięłam! :D A ja sobie go przecież nie wzięłam, to on sobie wziął mnie! ;-)

Znaleźliśmy Jarciowi opiekę. Nasz przyjaciel zaopiekuje się i domem i psiakiem, jak nas nie będzie. Jarcio go zna i cieszy nas, że nie będziemy musieli go nigdzie oddawać - mniejszy stres. I dla nas i dla niego.

W sobotę rano byłam w sklepie po karmę. Tym razem kupiłam Boscha light. Razem z panią dobierałyśmy taką, żeby nie było dużo białka. Kupiłam mu również preparat "Gammolen" na ładną sierść. Na pewno nie zaszkodzi. Co do sierści, to mamy wrażenie, że lepiej to wygląda. Tak jakby sierść na tych plackach robiła się gęściejsza.

Posted

To jutro zostawiacie Jarusia, a sami hajda na wesele tancowac i bawic sie :D Ale sie psisko ucieszy jak wrocicie. Dobrze, ze macie zaufana osobe, z ktora moze zostac.

Cudniaste miny robi Jaroslaw, sierotka taka kochana :fadein:

Posted

A my już po imprezie! :D Jarosław był do bólu grzeczny, aż nas to zastanawia. Pięknie chodził na spacery z kolegą, zjadł jedzonko, nawet kupę zrobił! Normalnie pies ideał!

Wzięliśmy ze sobą aparat i nie zrobiliśmy ani jednego zdjęcia, więc nawet się nie mogę pochwalić sukienką! :D

Posted

Łoo, to już? ;)
Pewnie przejeżdżaliście główną drogę ;) To nic dziwnego, że nas nie widzieliście, bo my mieszkamy ok. 2 km od głównej drogi ;)

Posted

No ale kościół we wsi jest, a to podstawa. Mieszkacie po tej stronie co kościół, czy po drugiej?

Swoją drogą, ja to się czasami zastanawiam, jak wy przy takiej ilości zwierzyny w domu i małym dziecku, macie jeszcze czas na cokolwiek: na sen, na jedzenie i przede wszystkim na seks! ;-) W końcu to podstawa zdrowego trybu życia! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

taaa, sporty nocne ;). Ja nie wiem, za młoda jestem :roll:;)
Do Murkow jak się wie, to łatwo trafić ;). Jelena, następnym razem skręć z głównej drogi, potem prosto i szukaj niebieskiego dachu na stodole :cool3:.

Posted

Luna123 napisał(a):
Jelena, następnym razem skręć z głównej drogi, potem prosto i szukaj niebieskiego dachu na stodole


Wiesz, Luna, nie wiem jak tam u was pod Krakowem, ale u nas w Kielcach, to się skręca w LEWO albo w PRAWO, a potem można dopiero szukać niebieskiego dachu! ;-) :evil_lol:

Obiecuję, że jak kupię auto, to pierwsza wycieczka będzie do Murki i od razu uprzedzam, że będzie mnie musiała przenocować, bo jeden dzień, to stanowczo za mało na ukochanie wszystkich psów! :cool3:

EDIT:
A propos "sportów nocnych", to mi się przypomniał dowcip, który opowiadał chyba mój tata:

Na czym polegają "sporty nocne"? Na paleniu "sportów" pod kołdrą!

Dla niewtajemniczonych: były kiedyś takie papierosy - "sporty".

Posted

Ja miałam podobny numer z mamą, jak kupowała majtki na bazarze, u Rumunki. Wybiera, wybiera, a na jednych majtkach z przodu naszyto kwiatek, ale chyba im nitki zabrakło, bo był przyszyty tylko dołem i na bokach, a od góry już nie i przez to tworzył kieszonkę.

Ja: A ta kieszonka, to na prezerwatywę?
Rumunka: Nie, pani, tu mąż wkłada pieniążek po wszystkim!

:D

Posted

Jelena Muklanowiczówna napisał(a):

Ja: A ta kieszonka, to na prezerwatywę?
Rumunka: Nie, pani, tu mąż wkłada pieniążek po wszystkim!
:D


:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale dała czadu :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

ja się do Murki wybieram od ponad roku i ciągle coś, ale wierzę, że w końcu dojadę :)

Posted

Jelena Muklanowiczówna napisał(a):
Wiesz, Luna, nie wiem jak tam u was pod Krakowem, ale u nas w Kielcach, to się skręca w LEWO albo w PRAWO, a potem można dopiero szukać niebieskiego dachu! ;-) :evil_lol:



a z głównej można było tylko w PRAWO jadąc od Janowa , o! :eviltong:

Posted

Udało mi się zrobić kilka zdjęć, wczoraj akurat było fajne światło, więc wychodziły dość wyraźnie. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby Jarek się mniej ruszał. Ale mniej więcej jego lewy bok wygląda tak:


Początkowo te zmiany posunęły się na cały bok i były też zaraz za przednimi łapami, ale teraz już za przednimi łapami nie widać, bok zaczyna zarastać. Na tyłku, gdzie zmiany były największe i w sumie tam się to zaczęło, włosy są coraz dłuższe i miejscami zmieniają kolor na ciemniejszy - taki, jak reszta jarciowej sierści.

Tutaj jest drugie ujęcie:


Prawy bok wygląda znacznie lepiej. Tam zmiany nie posunęły się tak daleko i jakby szybciej zarasta. Widoczne są tylko na tyłku.

Posted

hmmm, drugiego boku nie widać, ale fakt, wygląda to tak jakby nie było podszerstka albo bardzo króciutki :roll:.
I w końcu sa fotki w normalnej rozdzielczości na wątku :-):cool3:

Posted

Jelena Muklanowiczówna napisał(a):

Swoją drogą, ja to się czasami zastanawiam, jak wy przy takiej ilości zwierzyny w domu i małym dziecku, macie jeszcze czas na cokolwiek: na sen, na jedzenie i przede wszystkim na seks! ;-) W końcu to podstawa zdrowego trybu życia! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:


Kochana, psy siedzą na łańcuchach, czasem jakąś pajdę chleba się im rzuci, jak sobie przypomnimy to wodę się da... jest czas na kawkę, tv i seks ;)



--------------
Tak na serio, to mamy jeszcze pasiekę i maliny... ale mamy też babcię, która z nami mieszka i pomaga nam baaaardzo we wszystkim. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że żadne dowcipy n.t. teściowej nie pasują do mojej sytuacji ;)
Gorzej, że zaczyna jej szwankować zdrowie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...