Jelena Muklanowiczówna Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 [quote name='MagdaNS']Czekam kiedy będziemy odpowiadać za brak zorzy polarnej albo opady deszczu nie w tym momencie co trzeba :diabloti: Jak się coś wydarzy w mojej świetlicy, to też ich przyślę do Was! :D :D :D A teraz zdjęcia. "Pańciu, pańciu, strasznie niewygodnie na tym waszym łóżku. Okrutnie! Ja nie jestem psem kanapowym, więc proszę mnie stąd zabrać!" "Nie no, naprawdę, jak tak można? Tak mi niewygodnie, że aż się rozłożę!" Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 anciaahk napisał(a):Ej, to nie jest Jarcio. Nakryłaś nas! Pożyczyliśmy psa od sąsiadów! :D Quote
Luna123 Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 hmmm... ja też widzę psa w krótkiej , letniej fryzurce... i to na sofie...;) no to mam " niemoc mentalną" :roll:;) Quote
Ulka18 Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Moja Kostaryka tez niedlugo bedzie wygladac jak Jarcio :D Bo juz nic jej sie nie chce przez to futro, musialam jej swierka podciac, zeby miala wygodne, chlodne miejsce na ziemi do leżenia. Nie ma to jak letnia fryzura :D Quote
Ra_dunia Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Panna Młoda - OMG! Padłam. Makijaż - rewelacyjny (Eloise, nie panny młodej). Jaruś - nagusek ;) słodziak :D Quote
EmkaEmilka Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Pani Jeleno ile Jarus wazy?Czy on ma moze jakas dietke?Bo Moj Sajfik z polecenia Pani weterynarz musi schudnac :) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Jak go ostatnio ważyliśmy, to ważył 16,5 kg. Dietkę ma zapodaną od jakiegoś czasu i póki co nie rezygnujemy z niej. Quote
Ra_dunia Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 EmkaEmilka napisał(a):Pani Jeleno ile Jarus wazy?Czy on ma moze jakas dietke?Bo Moj Sajfik z polecenia Pani weterynarz musi schudnac :) Emilka - obetnij Sajfika to też mu kg ubędzie :D :evil_lol: A tak serio to większość mieleckich psiaków ma nadwagę. Wiadomo też jak trudno się chudnie a jak łatwo się grubnie :evil_lol: Są specjalne karmy odchudzające. Polecam. Psiak rzeczywiście po nich chudnie bo powodują przyspieszoną przemianę materii (koopka a nawet 2 na każdym spacerku gwarantowana :roll: ). Quote
EmkaEmilka Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Pani Ra_duniu dziekuje za rady,a co do obciecia to Sajfik wlasnie zostal przeze mnie pare dni obciety.Wyglada jak baranek :D Quote
Ra_dunia Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Ło matulu, jaka pani... Ra_duniu w zupełności wystarczy ;) Tu wszyscy jak jedna wielka zwierzolubna rodzina (wliczając w to nawet iście rodzinne kłótnie ;) nie wszystkie ciotki i wujkowie się lubią :D ). Quote
EmkaEmilka Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Ra_duniu dziekuje!!!Az sie milo na sercu zrobilo :) zapraszamy wszystkich na nasz link hau hau : ) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 No i zepsuł nam się komp i nawet nie jestem w stanie powiedzieć czy i kiedy uda nam się go naprawić. Oby jak najszybciej, bo tęsknię za ciotkami! :D Za to jaki spokój i cisza jest w domu. wyspani jesteśmy jak nigdy, bo telewizję rzadko oglądamy, a jak nie ma kompa, to co mamy robić? Idziemy spać. Pies też jest porządnie wybiegany, bo nudzi nam się i chodzimy z nim we dwójkę na spacery, a jak idziemy we dwójkę, to zawsze się motywujemy, żeby pójść jeszcze tam i tam i tam. Wszystko posprzątane i poprasowane na bieżąco. Szok. Teraz dopiero widzę jakim złodziejem czasu jest komputer. Za to byłam w weekend u rodziców i kupiłam sobie sukienkę na wesele. Malinową, bo to ostatnio tak modny kolor, że mało było sukienek w innych kolorach. Ale co się naprzymierzałam, to moje... Chyba sobie zrobię kurs wykroju i szycia i będę sobie szyć ubrania. Quote
KasiaKia Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 No ja też nie powinnam włączać kompa... a już na pewno nie dogo, znajduję sobie tylko kolejne psy potrzebujące pomocy... i wcale mi to życia nie ułatwia, bo skąd brać kasę na nie? Doby też nie wydłużę, żeby mieć więcej czasu dla nich... Co do sukienki to świetny wybór. Malinowy jest nie tylko modny ale i bardzo bardzo ładny... Też sobie muszę kupić, bo w ogóle nie mam sukienek. Aż wstyd. Przecież bycie kobietą zobowiązuje :p Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Nie mam komputera, drugi raz pod rząd nie udało mi się zrobić cytologii, trzecia klasa ma ze mną zastępstwo... Jestem taka biedna, niech mnie ktoś pooooocieszyyyyy... Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Składam wczoraj pranie, gadam do psa, a nagle TZ-et włącza się do rozmowy na zasadzie, że niby Jarek mi odpowiada: Ja: Jarciu, Twojemu panu umierają skarpetki. Co pranie to wyrzucam ze dwie. TZ-et vel Jarek: Pańciu, to skarpetki umierają? A jak? Ja: Robią się w nich dziurki i umierają. TZ-et vel Jarek: No tak, to zrozumiałe. Jak w piesku zrobi się dziurka, to też umiera! (w tym momencie już myślałam, że pęknę, ale ciągnę dalej) Ja: Jarciu, przecież Ty masz dziurkę! TZ-et vel Jarek: Ale naturalną, prowadzącą do kiszki! Quote
Reno2001 Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 O bieduuulko, zostałaś tutaj sama. Pocieszam Cię wiec, choc nie wiem, czy dziś jeszcze Ci to jest potrzebne ;):eviltong: A skarpetki rzeczywiście uwielbiają umierac. I te dziurki to jakoś tak ... naturalnie się wytwarzają :diabloti: Quote
Luna123 Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 My też pocieszamy i przytulamy :loveu:. Dygresja skarpetkowa ;): Już po pierwszej klasie liceum i potem przez całe studia pracowałam w wakacje w Austrii jako sprzątaczka :p. Miałam dwóch " klientów " dziennie. Więc wychodziło jakieś 12-13 mieszkań, bo chodziłam przeważnie co tydzień, a parę osób było co 2 tygodnie. Jeden klient był lekarzem z tytułem doktora, super specjalista, który latał często do Stanów ( miał kuuupę kasy ). I zawsze pisał, co danego dnia jest do zrobienia - włącznie z pastowaniem butów i cerowaniem skarpetek :crazyeye:. Aaaa i skarpetki trzeba było prasować w odpowiedni sposób... Ja jestem uczciwa aż do bólu, ale nie byłam w stanie czasowo wyrobić się ze wszystkim. To mi zaczął pisać, ile minut ! potrzeba na jakaś czynność :diabloti:. Pewnego dnia się zdenerwowałam, oddalam klucze i pożyczyłam powodzenia :roll:;). Quote
KasiaKia Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Łooo matko, co ludzie maja z tym cerowaniem skarpetek? Takie rzeczy wymienia się regularnie i przecież nie są wcale drogie... Choć to chyba siedzi w głowie, bo jak zamieszkałam z chłopakiem i chciałam zrobić pierwsze wspólne pranie to ręce mi opadły... mamusia mu wszystko pięknie cerowała, zszywała, łatała... a ja to wzięłam pod pachę i jeeeeb do kosza :D:D Wymieniłam mu całą bieliznę i wiecie co? Nawet się nie zorientował :D Quote
Reno2001 Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 [quote name='KasiaKia']Łooo matko, co ludzie maja z tym cerowaniem skarpetek? Takie rzeczy wymienia się regularnie i przecież nie są wcale drogie... Choć to chyba siedzi w głowie, bo jak zamieszkałam z chłopakiem i chciałam zrobić pierwsze wspólne pranie to ręce mi opadły... mamusia mu wszystko pięknie cerowała, zszywała, łatała... a ja to wzięłam pod pachę i jeeeeb do kosza :D:D Wymieniłam mu całą bieliznę i wiecie co? Nawet się nie zorientował :D O, i o to właśnie chodzi. Za nich niestety trzeba myślec :diabloti: Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 KasiaKia napisał(a):Łooo matko, co ludzie maja z tym cerowaniem skarpetek? Takie rzeczy wymienia się regularnie i przecież nie są wcale drogie... Choć to chyba siedzi w głowie, bo jak zamieszkałam z chłopakiem i chciałam zrobić pierwsze wspólne pranie to ręce mi opadły... mamusia mu wszystko pięknie cerowała, zszywała, łatała... a ja to wzięłam pod pachę i jeeeeb do kosza :D:D Wymieniłam mu całą bieliznę i wiecie co? Nawet się nie zorientował :D Opowiedziałam to mojemu TZ-etowi i on stwierdził, że TZ-et zauważył, tylko nie skomentował! ;-) Quote
KasiaKia Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 A to jeszcze gorzej, bo mógłby chociaż podziękować :D Quote
eloise Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 hahahahaha, zauważył?i nie skomentował? dobre sobie! :D mąż mojej koleżanki, zanim został mężem, był łaskaw zauważyć, że przyszłą małżonka wróciła z wieczoru panieńskiego w... nie swoich majtkach!!! :) panna młoda przeżyła szok- bo pan młody pojęcia nigdy o jej majtkach nie miał ;) a tu nagle w środku nocy budzi sie i widzi, ze inne... :D najlepsze jest to, że rano... tej rozmowy nie pamiętał!!! :) a majtki były rzeczywiście nowe- prezent od koleżanek :) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 eloise napisał(a):hahahahaha, zauważył?i nie skomentował? dobre sobie! :D No autentycznie, Tz-et mi kiedyś mówił, że faceci tak mają. Wiecie, jak z tym Anglikiem z dowcipu. Anglik rozwodzi się z żoną i ona się skarży w sądzie: "Bo proszę sądu, mój mąż to mi nawet nie mówi, że mnie kocha". Na to sędzia, który jeszcze stara się załagodzić sytuację, pyta czy to prawda. Anglik odpowiada: "Powiedziałem jej, że ją kocham raz. Jak się oświadczałem. Od tego czasu nic się nie zmieniło, więc po co miałem powtarzać?" Facet widzi nowe majty i myśli: "Ooo, nowe majty. Fajnie, że ta moja kobieta tak dba o moje majty" i przechodzi nad tym do porządku dziennego. A poza tym, to informuję, że wróciłam onlajn, co prawda nie na swoim komputerze, tylko pożyczonym, ale zawsze to coś. Jarcio ma się dobrze, co postaram się poprzeć zdjęciami jutro, jak będę mieć chwilę czasu. Skróciłam mu łańcuch przy budzie, bo metr to dla niego stanowczo za długo. Teraz ma 20 centymetrów! ;-) :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.