Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='MagdaNS']Czekam kiedy będziemy odpowiadać za brak zorzy polarnej albo opady deszczu nie w tym momencie co trzeba :diabloti:

Jak się coś wydarzy w mojej świetlicy, to też ich przyślę do Was! :D :D :D

A teraz zdjęcia.

"Pańciu, pańciu, strasznie niewygodnie na tym waszym łóżku. Okrutnie! Ja nie jestem psem kanapowym, więc proszę mnie stąd zabrać!"


"Nie no, naprawdę, jak tak można? Tak mi niewygodnie, że aż się rozłożę!"

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moja Kostaryka tez niedlugo bedzie wygladac jak Jarcio :D Bo juz nic jej sie nie chce przez to futro, musialam jej swierka podciac, zeby miala wygodne, chlodne miejsce na ziemi do leżenia. Nie ma to jak letnia fryzura :D

Posted

EmkaEmilka napisał(a):
Pani Jeleno ile Jarus wazy?Czy on ma moze jakas dietke?Bo Moj Sajfik z polecenia Pani weterynarz musi schudnac :)

Emilka - obetnij Sajfika to też mu kg ubędzie :D :evil_lol:

A tak serio to większość mieleckich psiaków ma nadwagę. Wiadomo też jak trudno się chudnie a jak łatwo się grubnie :evil_lol:
Są specjalne karmy odchudzające. Polecam. Psiak rzeczywiście po nich chudnie bo powodują przyspieszoną przemianę materii (koopka a nawet 2 na każdym spacerku gwarantowana :roll: ).

Posted

Ło matulu, jaka pani... Ra_duniu w zupełności wystarczy ;) Tu wszyscy jak jedna wielka zwierzolubna rodzina (wliczając w to nawet iście rodzinne kłótnie ;) nie wszystkie ciotki i wujkowie się lubią :D ).

Posted

No i zepsuł nam się komp i nawet nie jestem w stanie powiedzieć czy i kiedy uda nam się go naprawić. Oby jak najszybciej, bo tęsknię za ciotkami! :D

Za to jaki spokój i cisza jest w domu. wyspani jesteśmy jak nigdy, bo telewizję rzadko oglądamy, a jak nie ma kompa, to co mamy robić? Idziemy spać. Pies też jest porządnie wybiegany, bo nudzi nam się i chodzimy z nim we dwójkę na spacery, a jak idziemy we dwójkę, to zawsze się motywujemy, żeby pójść jeszcze tam i tam i tam. Wszystko posprzątane i poprasowane na bieżąco. Szok. Teraz dopiero widzę jakim złodziejem czasu jest komputer.

Za to byłam w weekend u rodziców i kupiłam sobie sukienkę na wesele. Malinową, bo to ostatnio tak modny kolor, że mało było sukienek w innych kolorach. Ale co się naprzymierzałam, to moje... Chyba sobie zrobię kurs wykroju i szycia i będę sobie szyć ubrania.

Posted

No ja też nie powinnam włączać kompa... a już na pewno nie dogo, znajduję sobie tylko kolejne psy potrzebujące pomocy... i wcale mi to życia nie ułatwia, bo skąd brać kasę na nie? Doby też nie wydłużę, żeby mieć więcej czasu dla nich...

Co do sukienki to świetny wybór. Malinowy jest nie tylko modny ale i bardzo bardzo ładny...

Też sobie muszę kupić, bo w ogóle nie mam sukienek. Aż wstyd. Przecież bycie kobietą zobowiązuje :p

Posted

Składam wczoraj pranie, gadam do psa, a nagle TZ-et włącza się do rozmowy na zasadzie, że niby Jarek mi odpowiada:

Ja: Jarciu, Twojemu panu umierają skarpetki. Co pranie to wyrzucam ze dwie.
TZ-et vel Jarek: Pańciu, to skarpetki umierają? A jak?
Ja: Robią się w nich dziurki i umierają.
TZ-et vel Jarek: No tak, to zrozumiałe. Jak w piesku zrobi się dziurka, to też umiera!

(w tym momencie już myślałam, że pęknę, ale ciągnę dalej)

Ja: Jarciu, przecież Ty masz dziurkę!
TZ-et vel Jarek: Ale naturalną, prowadzącą do kiszki!

Posted

O bieduuulko, zostałaś tutaj sama.
Pocieszam Cię wiec, choc nie wiem, czy dziś jeszcze Ci to jest potrzebne ;):eviltong:

A skarpetki rzeczywiście uwielbiają umierac. I te dziurki to jakoś tak ... naturalnie się wytwarzają :diabloti:

Posted

My też pocieszamy i przytulamy :loveu:.
Dygresja skarpetkowa ;):
Już po pierwszej klasie liceum i potem przez całe studia pracowałam w wakacje w Austrii jako sprzątaczka :p. Miałam dwóch " klientów " dziennie. Więc wychodziło jakieś 12-13 mieszkań, bo chodziłam przeważnie co tydzień, a parę osób było co 2 tygodnie.
Jeden klient był lekarzem z tytułem doktora, super specjalista, który latał często do Stanów ( miał kuuupę kasy ). I zawsze pisał, co danego dnia jest do zrobienia - włącznie z pastowaniem butów i cerowaniem skarpetek :crazyeye:. Aaaa i skarpetki trzeba było prasować w odpowiedni sposób...
Ja jestem uczciwa aż do bólu, ale nie byłam w stanie czasowo wyrobić się ze wszystkim. To mi zaczął pisać, ile minut ! potrzeba na jakaś czynność :diabloti:. Pewnego dnia się zdenerwowałam, oddalam klucze i pożyczyłam powodzenia :roll:;).

Posted

Łooo matko, co ludzie maja z tym cerowaniem skarpetek? Takie rzeczy wymienia się regularnie i przecież nie są wcale drogie...

Choć to chyba siedzi w głowie, bo jak zamieszkałam z chłopakiem i chciałam zrobić pierwsze wspólne pranie to ręce mi opadły... mamusia mu wszystko pięknie cerowała, zszywała, łatała... a ja to wzięłam pod pachę i jeeeeb do kosza :D:D

Wymieniłam mu całą bieliznę i wiecie co? Nawet się nie zorientował :D

Posted

[quote name='KasiaKia']Łooo matko, co ludzie maja z tym cerowaniem skarpetek? Takie rzeczy wymienia się regularnie i przecież nie są wcale drogie...

Choć to chyba siedzi w głowie, bo jak zamieszkałam z chłopakiem i chciałam zrobić pierwsze wspólne pranie to ręce mi opadły... mamusia mu wszystko pięknie cerowała, zszywała, łatała... a ja to wzięłam pod pachę i jeeeeb do kosza :D:D

Wymieniłam mu całą bieliznę i wiecie co? Nawet się nie zorientował :D

O, i o to właśnie chodzi. Za nich niestety trzeba myślec :diabloti:

Posted

KasiaKia napisał(a):
Łooo matko, co ludzie maja z tym cerowaniem skarpetek? Takie rzeczy wymienia się regularnie i przecież nie są wcale drogie...

Choć to chyba siedzi w głowie, bo jak zamieszkałam z chłopakiem i chciałam zrobić pierwsze wspólne pranie to ręce mi opadły... mamusia mu wszystko pięknie cerowała, zszywała, łatała... a ja to wzięłam pod pachę i jeeeeb do kosza :D:D

Wymieniłam mu całą bieliznę i wiecie co? Nawet się nie zorientował :D


Opowiedziałam to mojemu TZ-etowi i on stwierdził, że TZ-et zauważył, tylko nie skomentował! ;-)

Posted

hahahahaha, zauważył?i nie skomentował? dobre sobie! :D

mąż mojej koleżanki, zanim został mężem, był łaskaw zauważyć, że przyszłą małżonka wróciła z wieczoru panieńskiego w... nie swoich majtkach!!! :) panna młoda przeżyła szok- bo pan młody pojęcia nigdy o jej majtkach nie miał ;) a tu nagle w środku nocy budzi sie i widzi, ze inne... :D najlepsze jest to, że rano... tej rozmowy nie pamiętał!!! :) a majtki były rzeczywiście nowe- prezent od koleżanek :)

Posted

eloise napisał(a):
hahahahaha, zauważył?i nie skomentował? dobre sobie! :D

No autentycznie, Tz-et mi kiedyś mówił, że faceci tak mają. Wiecie, jak z tym Anglikiem z dowcipu. Anglik rozwodzi się z żoną i ona się skarży w sądzie: "Bo proszę sądu, mój mąż to mi nawet nie mówi, że mnie kocha". Na to sędzia, który jeszcze stara się załagodzić sytuację, pyta czy to prawda. Anglik odpowiada: "Powiedziałem jej, że ją kocham raz. Jak się oświadczałem. Od tego czasu nic się nie zmieniło, więc po co miałem powtarzać?"
Facet widzi nowe majty i myśli: "Ooo, nowe majty. Fajnie, że ta moja kobieta tak dba o moje majty" i przechodzi nad tym do porządku dziennego.

A poza tym, to informuję, że wróciłam onlajn, co prawda nie na swoim komputerze, tylko pożyczonym, ale zawsze to coś. Jarcio ma się dobrze, co postaram się poprzeć zdjęciami jutro, jak będę mieć chwilę czasu. Skróciłam mu łańcuch przy budzie, bo metr to dla niego stanowczo za długo. Teraz ma 20 centymetrów! ;-) :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...