Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jarek to niewielki kudłaczek, spędził kilka lat w schronisku w Mielcu.
Nie miał tam szans na adopcję, był nieśmiały, zalękniony, pracownicy opowiadali, że wyrywa sie i gryzie...

Fotka ze schroniska


Jaruś wczoraj przyjechał do nas do hoteliku dzięki Filipkom :loveu: którzy wzięli go pod swoje skrzydła.
Psiak jest totalnie przerażony, nic nie zjadł, nie załatwia się, siedzie w jednym kącie bez ruchu. Na smyczy nie chce chodzić (jedynie w kierunku kojca posuwa się bardzo powoli i skwapliwie wchodzi do środka, aby się znów zaszyć w swoim kąciku). Pozwala jednak zrobić przy sobie wszystko, zero agresji: nie gryzie, nie warczy, nie wyrywa się, nie ucieka. Można go wziąść na ręce, założyć obróżkę itp. Lubi głaskanie, wyraźnie go to uspokaja.
Na pewno się przełamie, potrzebuje jedynie czasu.
Ma ok. 6 latek.









Kontakt:
[email protected]
503683050

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted



Tyle fotek na razie.
Jarek nie ma żadnych szczepień niestety (trochę to dziwne, ale takie info było ze schroniska). I tu mam pytanie czy najpierw kastrować czy szczepić? Bo czy jest już wyciachany to nie miałam okazji zaglądnąć jeszcze :oops:
A przy ewentualnym zabiegu proponuję od razu usunąc kamień nazębny, bo jest straszliwy: ciemnobrązowy :shake:

Posted

Ja bym go mimo wszystko najpierw zaszczepiła. Będzie wtedy bezpieczny i inne psiaki też, a jak si e trochę oswoi to się go ciachnie. Nie sądzę, żeby tak przerażony pies znalazł od razu odpowiedni dom, więc zdążymy ze wszystkim. Wprawdzie MUrka znowu dostała od nas trudnego psa, ale cieszę się, że taka bida opuściła schronisko.

Posted

Ja też bardzo się cieszę, że psiak już wyrwany ze schronu :multi:. I też proponuję najpierw go poszczepic. Ciachanko zostawmy może na koniec.

Filipki, dziękujemy za kolejnego uratowanego mielczaka :loveu:.

Posted

Murka napisał(a):
Jarek nie ma żadnych szczepień niestety (trochę to dziwne, ale takie info było ze schroniska). I tu mam pytanie czy najpierw kastrować czy szczepić?

To mi sie tez wydaje dziwne, bo Jarus juz ze 3 lata w tym samym boksie siedzi i na pewno co roku byl szczepiony. Moze po prostu P.Iza nie znalazla zaswiadczenia. Tak czy tak, ja tez uwazam, ze nalezy zaczac od szczepienia. Potem ciachanko i zębiska.

Bardzo fajniasty ten Jaruś :loveu:

Posted

Jaruś co prawda lubi sobie siedzieć w jednym miejscu (kąciku), ale dzisiaj mnie totalnie zaskoczył: poszłam obdzielać psiaki smakołykami i Jaruś jak mnie zobaczył to żywo podszedł do siatki i zaczął domagać się swojego przydziału :lol: Bardzo chętnie wziął co mu dali i poszedł na swoje miejsce chrupać. I tak kilka razy.
Na smyczy niestety totalnie nie umie chodzić, zapiera się. Ale już przejawia chęć samodzielnego wyjścia z boksu, więc jest postęp :evil_lol:

Posted

Najwazniejsze, ze postep jest :multi: Ze juz nie siedzi w kąciku, ale wykazuje inicjatywe. Kochany z niego kudlaczek :p mam fajne zdjecia ze schroniska jak lookal zza budy, niby sie bal, ale ciekawosc zwyciezala.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...