Luna123 Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 MagdaNS napisał(a):A Ty jeszcze nie wiesz, że dogomania to mafia??? :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nie ujawniam swoich informatorów :diabloti: ot widzisz, prawnika się pytasz?:eviltong: w Polsce jest zasada domniemania niewinności. Dopóki komuś czegoś nie udowodnią, to mogą się... ;) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Jeny, mówię Wam, jaki miałam dzisiaj sen! Była druga wojna światowa i ja się ukrywałam z Jarkiem w mojej świetlicy. Normalnie wszystkie okna pozasłaniane i zasieki porobione i nawet obczajałam, z której szafki można wyjąć półki, żebym się mogła schować tam z psem, gdyby Niemcy chcieli jednak wejść do środka. :evil_lol: azalio, Jarcio ma się dobrze, poza małymi problemami z uzębieniem. Jest szczęśliwy i kochany i cwaniakuje - jak mu paproch wpadnie do miski w wodą, to nie pije z niej, dopóki nie pozbędę się paprocha. Tak, jak dziewczyny wspominały - sporo wieści i zdjęć jest na blogu! ;-) Quote
Ra_dunia Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Jelena, Jarcia na odchudzanie koniecznie zapisz bo chyba po zimie jeszcze przytył. Ja już jestem przeczulona na tym punkcie, ale to wszystko przez Świrka staruszka, który biedny przez nadwagę rozwalił sobie stawy i trzeba go nosić po schodach. Nie wspominając problemów z układem pokarmowym. A co do telefonów ;) to nie wiesz, ze dogo to jedna wielka mafia zwana dogorrą? Tu się nic przed nikim nie ukryje ;) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Wybieramy się w sobotę do weta, to sprawdzimy ile waży. Nie wydaje mi się, żeby przytył, bo od dłuższego czasu ma ograniczone jedzonko, więc najprawdopodobniej utrzymuje stałą wagę. Wrażenie "otyłości" może sprawiać futro, które do tej pory mu przycinałam na brzuchu i tyłku, a teraz przestałam, bo słodko wygląda! :D No i utrzymywanie stałej diety spowodowało, że nie ma już dolegliwości żołądkowych, więc doopka czysta i można zapuszczać pantalony! ;-) Quote
azalia Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Ależ z tego Jareczka pedancik kochany.Jelena jak się dostać na blog Jarcia? Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Wystarczy kliknąć w link w moim podpisie albo tu: http://jarusiowy-blog.blogspot.com/ ;-) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 [SIZE="6"]Świeże info! Byliśmy dziś u weta. Uszka wyczyszczone (ogólnie, to pani pochwaliła, że bardzo ładne, bo tylko z wierzchu brud, a wewnątrz kanały słuchowe czyściutkie), Fiprex zakupiony. Rozmawialiśmy też o ewentualnym ściągnięciu kamienienia. Pani doktor powiedziała, że koszt zabiegu będzie wynosił 120 zł, ale na pewno po zabiegu trzeba będzie jeszcze zastosować leczenie dziąseł, bo kamień już na nie wchodzi i widać gdzieniegdzie, że robi się stan zapalny. Więc to też pociągnie koszty. No i oczywiście potem jeszcze środek zapobiegający odkładaniu się kamienia. Po zabiegu pies do wybudzenia zostaje u nich, ale nie ma problemu, jeśli np. chcielibyśmy go odebrać później. Ja jestem zdania, że trzeba to tam zrobić, bo skoro mają być jeszcze dodatkowe koszty w postaci leczenia dziąseł, to trzeba szukać oszczędności. 120 zł a 220 zł, to znaczna różnica, a pytałam przecież tu i ówdzie, więc wysokie ceny nie są u nas rzadkością. Teraz od was zależy, jak zamierzacie nas wspomóc. Dogadajcie się i podejmijcie jakąś decyzję. Ja na zabieg chciałabym się umówić na piątek 1 kwietnia. Akurat będę po wypłacie. Psa zaprowadzę rano, przed pracą (około 9), a potem TZ-et, jak będzie wracał z roboty, to odbierze go około 16. Będziemy mieć cały weekend na obserwowanie go, czy nic się nie dzieje po narkozie. Co do wagi, to Jarcio schudł... całe 20 deko! :evil_lol: Quote
kaskadaffik Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Zawsze dobre i 20 deko :) Jelena szczerze powiem, że myślałyśmy o przekazaniu Jarciowi połowy kasy na zabieg, więc narazie wypada 60 zł :) ale poczekamy jak już będzie po i wtedy Ci przeleję kaskę :) noi oczywiście mocno kciuki trzymamy, żeby się i zabieg się udał jak najlepiej :) Powiem Ci, że nam się też dużo 220 zł wydawało.... ale nieraz trzeba wydać dużo. Ja w Mielcu zapłaciłam 100 zł i wcale nie narzekałam, że było słabo zrobione...więc napewno tutaj u Jarcia też będzie ok!!! Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 No dobra, to po połowie. Jeszcze dam znać, jak się umówię na zabieg. A przy okazji zapraszam na bloga: http://jarusiowy-blog.blogspot.com/2011/03/psina-gruba-panci-chluba.html Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Odkamienianie umówione na 8 kwietnia, bo 1 jest tylko jedna pani w gabinecie i ona będzie dopiero od 11, a mnie pasuje, żeby zaprowadzić Jarcika na 9. Także czekamy jeszcze dwa tygodnie. Może mu do tego czasu zęby nie wypadną. A weźcie mi ciotki powiedzcie czy psu może się dziać coś dziwnego po narkozie? Quote
Majka0010 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 trzymamy kciuki,żeby wszystko było dobrze ;) Quote
MagdaNS Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Jelena Muklanowiczówna napisał(a):A weźcie mi ciotki powiedzcie czy psu może się dziać coś dziwnego po narkozie? Tak, Redzikowi było przez wiele godzin po zabiegu bardzo zimno, trząsł się, wymiotował, choć nie bardzo miał czym, leżał specjalnie w swoim legowisku w piwnicy i był pookrywany kocykami (moja piwnica: sucha, jasna i ogrzewana jak pokoje). Było okropnie, siedziałam koło niego, głaskałam i płakałam, tak mi go było szkoda. Ale podobno nie wszystkie psiaki przechodzą to tak ciężko. CV dotarło, byłam już u HR i kazałam TĄ PANIĄ potraktować wyjątkowo, bo to jest nasz najlepszy poplecznik i informator w Kielcach, dzięki któremu jeszcze nie zwariowałam przez te Kielce :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 MagdaNS napisał(a):to jest nasz najlepszy poplecznik i informator w Kielcach, dzięki któremu jeszcze nie zwariowałam przez te Kielce :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Hajże, hajże! Na magistrat! Obsadzimy ich od góry do dołu begoniami! :D Quote
MagdaNS Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Jelena Muklanowiczówna napisał(a):Hajże, hajże! Na magistrat! Obsadzimy ich od góry do dołu begoniami! :D lepiej bluszczem, żeby już nigdy stamtąd nie wyszli :) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Magda, a w waszej gestii leży też podcinanie złamanych konarów drzew? Bo jeśli tak, to zgłaszam, że w Parku przy Hali Legionów, od strony ulicy Okrężnej jedno drzewo ma złamany konar i wisi na nim i skrzypi. Quote
Luna123 Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 A u mnie, naprzeciwko mojego domu, latarnia się nie świeci ponad miesiąc :roll:;). Ustawiona jest na zasypany rowie w trawie. A trawa to zieleń i zieleń to do Magdy...;). Żartuję ;). Przedwczoraj trzech! panów :-o ( robota na cyca: jeden robi, dwóch się zachwyca...:oops:;) ) wymieniało żarówkę, a i tak p...ęło ok godz 21-szej :roll:. U nas za to odpowiedzialna jest gmina, to wykonałam znowu telefon...;). Quote
MagdaNS Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Jelena Muklanowiczówna napisał(a):Magda, a w waszej gestii leży też podcinanie złamanych konarów drzew? Bo jeśli tak, to zgłaszam, że w Parku przy Hali Legionów, od strony ulicy Okrężnej jedno drzewo ma złamany konar i wisi na nim i skrzypi. Tak, ale musimy mieć zlecenie z Urzędu Miasta, więc musiałabyś to zgłosić do Wydziału Gospodarki Komunalnej, bo tylko oni nam mogą zlecac wszystkie prace, sami nic nie możemy zrobić ponad "poziom podstawowy". Nawet koszenie trawy czy grabienie liści muszą nam zlecać, bo to jest dodatkowo płatne. Tak samo jak konserwacja placów zabaw, naprawa łąwek, uzupełnianie brakujących ławek i koszy. Tak sobie myślę, że może ten RPZ miesiącami nie kosił, bo Miasto nie chciało dawać zleceń, bo muszą za to dodatkowo płacić. Tego nie ma w stawce podstawowej. Quote
anciaahk Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Ja się na tym nie znam, bo to nie moja branża, ale to jest bez sensu. To firma ogarniająca zieleń w mieście co ma w zakresie podstawowym? Nasze małe miasteczko jest przepięknie zazielenione i zakwiecone, duża w tym zasługa burmistrza. Do prac są angażowani tzw. pracownicy interwencyjni, zatrudniani na pół roku - co pół roku z urzędu pracy. Roi się za to od klombów, parków, naprawdę. A miasteczko ma 30 tys. Olsztyn się przy nim chowa. Za całość odpowiedzialna jest babka od zieleni zatrudniona przez (w) Urząd Miasta. Quote
MagdaNS Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 anciaahk napisał(a):Ja się na tym nie znam, bo to nie moja branża, ale to jest bez sensu. To firma ogarniająca zieleń w mieście co ma w zakresie podstawowym? Sprzątać śmieci, opróżniać kosze i inne bzdety. Żeby robić prawdziwie ogrodniczą robotę musimy mieć zgodę łaskawców z UM, tak sobie wymyślili przetarg :) Quote
Luna123 Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 anciaahk napisał(a): Nasze małe miasteczko jest przepięknie zazielenione i zakwiecone, duża w tym zasługa burmistrza. Do prac są angażowani tzw. pracownicy interwencyjni, zatrudniani na pół roku - co pół roku z urzędu pracy. Roi się za to od klombów, parków, naprawdę. A miasteczko ma 30 tys. Olsztyn się przy nim chowa. Za całość odpowiedzialna jest babka od zieleni zatrudniona przez (w) Urząd Miasta. U nas podobnie, są takie Panie Zosie z prac interwencyjnych. Burmistrz przeszedł do Krakowa na wojewodę i jest nowy - jego były zastępca. I elegancko to wygląda, zresztą zawsze było zadbane. Największą zmorą są drogi, ale to niestety przez strefę Niepołomicką i autostradę :shake:. Ale tak to jest, że każdy chce nowe fabryki, drogi i inne szeroko pojęte inwestycje, byle nie było to koło niego ;). Ja to klęłam tylko, jak robili nowy asfalt u nas na ulicy. Znaczy, dołożyli jedną warstwę. Robili w sobotę, żadnych znaków nie dali, a polewali najpierw smoła, czy jakimsik innym podkładem. Przejść się nie dało, bo ulica wąska i nie ma pobocza . Sąsiedzi próbowali autem, ale zrezygnowali. Quote
anciaahk Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 MagdaNS napisał(a):Sprzątać śmieci, opróżniać kosze i inne bzdety. Żeby robić prawdziwie ogrodniczą robotę musimy mieć zgodę łaskawców z UM, tak sobie wymyślili przetarg :) Nie powiem, żeby to było logiczne, ale tak jak pisałam, to nie moja działka. Bez sensu. Rozumiem, że jakieś ogrodnicze prace muszą być uzgadniane oddzielnie, to nawet ma sens, żeby firma nie robiła samowolki projektując gdzie chce jakieś klomby itp, ale juz usunięcie gałęzu czy czegoś innego - dla mnie to nie do ogarnięcia :). Luna w małych miastach chyba łatwiej pewne rzeczy zorganizować, bo skala mniejsza, łatwiej nad tym zapanować. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 No, dziwacznie to jest skonstruowane. A co do tego koszenia traw, to pamiętam jak dziś, że miasto się broniło, że dało zlecenie już dawno i nawet ich chyba jakąś karą tak na pokaz ukarali. A propos, to wczoraj wieczorem jechaliśmy przez miasto z TZ-etem i się nabijałam z RPZ: "Patrz, jak jechaliśmy godzinę temu tędy, to ich samochód stał w tym samym miejscu i obcinali tę samą gałąź". A TZ-et do mnie: "Kochanie, nie łudź się, ja ich tu widziałem już o 6:30 rano, jak jechałem do pracy i też obcinali tę gałąź." Magda, widziałam dzisiaj łabędzie na stawie! Urząd Miasta cofnął im karę więzienia? ;-) Quote
MagdaNS Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Jelena Muklanowiczówna napisał(a): Magda, widziałam dzisiaj łabędzie na stawie! Urząd Miasta cofnął im karę więzienia? ;-) Nie, pewnie się przestraszyli pisma, jakie poszło do generalnego Dyrektora ochrony Przyrody :diabloti: Quote
Luna123 Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Jelena Muklanowiczówna napisał(a):A propos, to wczoraj wieczorem jechaliśmy przez miasto z TZ-etem i się nabijałam z RPZ: "Patrz, jak jechaliśmy godzinę temu tędy, to ich samochód stał w tym samym miejscu i obcinali tę samą gałąź". A TZ-et do mnie: "Kochanie, nie łudź się, ja ich tu widziałem już o 6:30 rano, jak jechałem do pracy i też obcinali tę gałąź." Jelena, to się nazywa " robota na cyca " - jeden robi, reszta się zachwyca ;). U nas w dalszym ciągu nie ma światła na ulicy :roll:. Po miesiącu przyjechało trzech :-o panów do jednej żarówki, wymienili i ... w tym samym dniu dokładnie 0 21:30 pi....ęło :evil_lol:. Czekam już tydzień na następną interwencję :roll:;) . Ale co tam, niech ludzie mają pracę ;). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.