Jelena Muklanowiczówna Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Jarcio chory... :( Biegunkę ma. Zeżarł nieświeży whiskas - ukradł kotu z miski zanim zdążyłam zabrać miskę. Na złodziejstwie się źle wychodzi. Wczoraj trochę kupkał, ale miałam nadzieję, że mu przejdzie. Jednak dzisiaj to samo. :( Robię mu kontrolną głodówkę, a jutro mała porcja kurczaka z ryżem i zobaczymy. Jak dalej będzie źle, to do weterynarza. Tak mi go szkoda dzisiaj rano było, jak musiałam odmówić mu ciastka po powrocie ze spaceru. Biedaczek był zdezorientowany. Wygłaskałam go, ale i tak niuchał za ciastkiem. Quote
eloise Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 oj Jarcio Jarcio- nie czytałeś bajeczki o Chorym kotku? Polecam lekturę! Łakomstwo jest złe! Quote
Ulka18 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Jelena, nic mu nie bedzie, przeglodz go ze 2 dni, moze wegiel podaj. Tak to jest, jak sie jest lakomczuchem i podkrada kocie jedzenie. Kocia karma ma za duzo bialka dla psa. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 No. Należyta poprawa. Przegłodziłam i podałam węgiel. Wczoraj kupa ładna, dzisiaj ładna, chyba nie ma się czym przejmować. Przestawiłam Jarcia na suche żarcie. Lepiej mu służy na jelitka. Quote
MagdaNS Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 Oj, wchodzę tu po długiej przerwie, a się okazuje, że Pan Jaruś poszalał :))) Oj, Jarciu, Jarciu, co za dużo to niezdrowo, nie udawaj, że Twoja Pani Cię źle karmi i musisz szukać obcego żarcia, bo i tak nikt nie uwierzy :) Dużo zdrowia dla łakomczucha!!! Quote
anciaahk Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 Mam nadzieję, że z Jarkiem już lepiej. Mi wet mówił, że na biegunkę dla psa lepiej działa smecta, bo węgla trzeba byłoby dać mu kilka sztuk, by zadziałało, nie wiem czemu. I dużo picia, by się nie odwodnił. Pozdrawiamy! Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Wybadałam u Jarka na łapce jakiegoś bąbla. Wyglądało jak strupek i to taki już fest obeschnięty, więc podwadziłam go trochę paznokciem, a tu normalnie ranka pod strupem. Się zastanawiam co to jest. Na pierwszy rzut oka wygląda jak ranka po źle wyciśniętym pryszczu. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Całkiem mi się zapomniało. Oto i ja z dzieciakami z mojej świetlicy. Zorganizowałam im wycieczkę do schroniska. Były zachwycone. Nawet kupy sprzątały! Istne szaleństwo! :D A Jarcio został dzisiaj wyprany! ;-) Teraz chodzi i się otrzepuje. Quote
eloise Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 miło, że rodzice zgodzili się na taką wycieczkę! a Ty, Jelena udzielasz się w schronie? Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Chodzę, ale nieregularnie. Kurka woda, ciągle jest coś do zrobienia, a tylko w weekendy mam czas ogarnąć chatę i zrobić jakieś zakupy. Quote
Ulka18 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Bardzo dobrze, ze poszlas z dzieciakami do schroniska. W nich najwieksza nadzieja, ze zmienia cos w naszym kraju, ze wyrosnie nowe, lepsze, wrazliwsze pokolenie. Wielkie brawa dla Ciebie :klacz: A Jarus jak sie ma? Pewnie teraz puszysty i pachnacy :D Quote
kaskadaffik Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Super pomysł z Dzieciakami, gratuleję, żeby tak więcej wychowawców miało chęci i cos takiego robili, to może młodzież inaczej traktowałaby zwierzęta ... Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 U mnie to tam niedługo. Wpadam na pomysł i już coś robimy! :D Ja bym chciała, żeby te wycieczki odbywały się cyklicznie, ale jeszcze zobaczymy co się da zrobić. Ulka, Jarosław puszysty, ale pachnący to on jest dopóki pyska nie otworzy! ;-) Jakbyśmy byli bohaterami komiksu, to Jarek byłby narysowany z zieloną, radioaktywną chmurą dookoła pyska i muchami w tej chmurze! Quote
Luna123 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Jelena, może przy okazji u weta zróbcie mu przegląd pyszczydła. Potem jak coś, to będzie szczerbaty. Lepiej zapobiegać ;) Fryziasta, mimo, że ma ok. 3,5 - 4 lata to już raz miała robioną sanację, a w najbliższej przyszłości znowu nas to czeka. taki typ :roll:. Zabieg kosztuje 100-130zeta u nas. wiem , że niektórzy się boją narkozy, ale ta jest lżejsza, jak to mówią moje wetki, niż np.przy operacjach. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Jak będzie szczerbaty, to będziemy mu z Piotrkiem przecierki z kiełbasy serwować! ;-) A tak poważnie, to on miał zęby oglądane przy szczepieniu i pani doktor nic nie stwierdziła oprócz smrodu (a tenże wcale się nie zwiększył od tego czasu). Poza tym ja mu myję zęby, codziennie dostaje też smaczki do czyszczenia zębów. Wydaje mi się, że to nie problem zębów, tylko żołądka albo dziąseł. Bo np. jak wstanie rano, przed jedzeniem jest, to wtedy kopie mu bardziej z paszczy. Ogólnie to nie za bardzo mi się podoba usypianie naszego staruszka i jeszcze ta cena za zabieg. Aczkolwiek porządny przegląd to mu się należy i to chyba u innego weta... :/ Quote
eloise Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 mój wet mówi, ze wystarczy minimalny nawet kamień tuż przy dziąsłach zeby był taki zapaszek. Quote
Luna123 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Fryzia dostała ostatnio jakieś pastylki na 5 dni w związku z dziąsłami ,żeby przetrwać do sanacji. Fakt, pomogło. A dziewczynie też jedzie, jak się drzemnie, niekoniecznie rano :roll:. Fryzia też dostaje smaczki, ostatnio greenies'y - kurde 5 zeta za sztukę :roll: bo pedigree jej się przyklejały. A kwesta dziąseł, to od zębów ;) . Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Mam pastę dla psów i kilka szmatek. Nawijam szmatkę na palec, moczę w kubeczku z ciepłą wodą i nakładam groszek pasty. Potem walczę z Jarkiem, żeby mu to wepchnąć do ust, a jak już wepchnę, to pocieram każdego ząbka po kolei. Pies tego nie lubi, ale wyjścia specjalnego nie ma. Luna, poważnie te greeniesy u was takie drogie? Ja to ostatnio kupowałam po 1,80 za sztukę! O ile się nie mylę, a raczej się nie mylę, bo ciastka za 5 zł bym psu nie kupiła. Zwłaszcza, że ja to kupuję w dużych ilościach, hurtowo. dentastixy w ogóle na Jarcia nie działały - po prostu kolejny smaczek. Teraz kupuję mu friskiesy - są dużo lepsze. Dłużej je gryzie, ładnie pachną i jest kilka rodzajów, np http://www.telekarma.pl/p1934/friskies.dental.fresh.tartar.control.150.g.htm Quote
anciaahk Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 No właśnie tłumaczyła mi wetka, ale jakoś nie mogłam połapać. A pastę kupujesz u weta? I raz dziennie wystarczy? Przepraszam, że tak męczę, ale nigdy tego nie robiłam, a muszę zacząć, bo Karmela zęby zaczynają nieładnie wyglądać. Quote
eloise Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 gdybym ja próbowała wsadzić palca moim psom do pyska... to bym miała dłoń bez tego palca ;) kiedyś próbowałam myć szczoteczką- Foxowi dało radę, ale dostał uczulenia na dziąsłach od pasty i dałam sobie spokój... Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 ancia, ja kupuję w sklepie zoologicznym. Można też kupić szczoteczki - takie podobne do ludzkich, na długim patyczku albo takie, że się wsadza na palec. Ale mojemu Jarciowi szczoteczka zawsze rozkrwawiała dziąsło, więc wolę szmatkę. Po użyciu szmatkę wrzucam do prania i jak się wypierze i wyschnie, to można znowu używać. Quote
anciaahk Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Dzięki wielkie, muszę koniecznie kupić i przetestować, mam nadzieję, że paluch zostanie cały :). Quote
Ulka18 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Ja myje Kostaryce szczotka elektryczna i specjalna psia pasta, dajemy rade we dwie z Ulka :eviltong: Kostaryka nie lubi denta stixow ani greeniesow, tylko smierdziuchy (uszy wędzone, żwacze), a po nich zapach z paszczy wcale nie jest lepszy. Casablance nie da sie wymyc zębow, ucieka, boi sie, ale za to zjada stixy i inne cuda na zęby. Takze mamy kabaret istny. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Za to ja się dzisiaj na poważnie dobrałam do ogona. Było trochę ganiania po pokoju, bo były momenty, że Jarosław był już zniecierpliwiony wyszarpywaniem kudłów, ale za to wycięłam już wszystkie dredy i rozczesałam ogon porządnie. Cudacznie wygląda, bo ma kępę długich włosów, kępę krótkich i kępę średnich. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.