Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jarcio chory... :(

Biegunkę ma. Zeżarł nieświeży whiskas - ukradł kotu z miski zanim zdążyłam zabrać miskę. Na złodziejstwie się źle wychodzi. Wczoraj trochę kupkał, ale miałam nadzieję, że mu przejdzie. Jednak dzisiaj to samo. :( Robię mu kontrolną głodówkę, a jutro mała porcja kurczaka z ryżem i zobaczymy. Jak dalej będzie źle, to do weterynarza.

Tak mi go szkoda dzisiaj rano było, jak musiałam odmówić mu ciastka po powrocie ze spaceru. Biedaczek był zdezorientowany. Wygłaskałam go, ale i tak niuchał za ciastkiem.

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jelena, nic mu nie bedzie, przeglodz go ze 2 dni, moze wegiel podaj. Tak to jest, jak sie jest lakomczuchem i podkrada kocie jedzenie. Kocia karma ma za duzo bialka dla psa.

Posted

Oj, wchodzę tu po długiej przerwie, a się okazuje, że Pan Jaruś poszalał :))) Oj, Jarciu, Jarciu, co za dużo to niezdrowo, nie udawaj, że Twoja Pani Cię źle karmi i musisz szukać obcego żarcia, bo i tak nikt nie uwierzy :) Dużo zdrowia dla łakomczucha!!!

Posted

Mam nadzieję, że z Jarkiem już lepiej.
Mi wet mówił, że na biegunkę dla psa lepiej działa smecta, bo węgla trzeba byłoby dać mu kilka sztuk, by zadziałało, nie wiem czemu. I dużo picia, by się nie odwodnił.
Pozdrawiamy!

Posted

Bardzo dobrze, ze poszlas z dzieciakami do schroniska. W nich najwieksza nadzieja, ze zmienia cos w naszym kraju, ze wyrosnie nowe, lepsze, wrazliwsze pokolenie. Wielkie brawa dla Ciebie :klacz:

A Jarus jak sie ma? Pewnie teraz puszysty i pachnacy :D

Posted

U mnie to tam niedługo. Wpadam na pomysł i już coś robimy! :D Ja bym chciała, żeby te wycieczki odbywały się cyklicznie, ale jeszcze zobaczymy co się da zrobić.

Ulka, Jarosław puszysty, ale pachnący to on jest dopóki pyska nie otworzy! ;-) Jakbyśmy byli bohaterami komiksu, to Jarek byłby narysowany z zieloną, radioaktywną chmurą dookoła pyska i muchami w tej chmurze!

Posted

Jelena, może przy okazji u weta zróbcie mu przegląd pyszczydła. Potem jak coś, to będzie szczerbaty. Lepiej zapobiegać ;)
Fryziasta, mimo, że ma ok. 3,5 - 4 lata to już raz miała robioną sanację, a w najbliższej przyszłości znowu nas to czeka. taki typ :roll:. Zabieg kosztuje 100-130zeta u nas.
wiem , że niektórzy się boją narkozy, ale ta jest lżejsza, jak to mówią moje wetki, niż np.przy operacjach.

Posted

Jak będzie szczerbaty, to będziemy mu z Piotrkiem przecierki z kiełbasy serwować! ;-)

A tak poważnie, to on miał zęby oglądane przy szczepieniu i pani doktor nic nie stwierdziła oprócz smrodu (a tenże wcale się nie zwiększył od tego czasu). Poza tym ja mu myję zęby, codziennie dostaje też smaczki do czyszczenia zębów. Wydaje mi się, że to nie problem zębów, tylko żołądka albo dziąseł. Bo np. jak wstanie rano, przed jedzeniem jest, to wtedy kopie mu bardziej z paszczy.

Ogólnie to nie za bardzo mi się podoba usypianie naszego staruszka i jeszcze ta cena za zabieg. Aczkolwiek porządny przegląd to mu się należy i to chyba u innego weta... :/

Posted

Fryzia dostała ostatnio jakieś pastylki na 5 dni w związku z dziąsłami ,żeby przetrwać do sanacji. Fakt, pomogło. A dziewczynie też jedzie, jak się drzemnie, niekoniecznie rano :roll:.
Fryzia też dostaje smaczki, ostatnio greenies'y - kurde 5 zeta za sztukę :roll: bo pedigree jej się przyklejały. A kwesta dziąseł, to od zębów ;) .

Posted

Mam pastę dla psów i kilka szmatek. Nawijam szmatkę na palec, moczę w kubeczku z ciepłą wodą i nakładam groszek pasty. Potem walczę z Jarkiem, żeby mu to wepchnąć do ust, a jak już wepchnę, to pocieram każdego ząbka po kolei. Pies tego nie lubi, ale wyjścia specjalnego nie ma.

Luna, poważnie te greeniesy u was takie drogie? Ja to ostatnio kupowałam po 1,80 za sztukę! O ile się nie mylę, a raczej się nie mylę, bo ciastka za 5 zł bym psu nie kupiła. Zwłaszcza, że ja to kupuję w dużych ilościach, hurtowo. dentastixy w ogóle na Jarcia nie działały - po prostu kolejny smaczek. Teraz kupuję mu friskiesy - są dużo lepsze. Dłużej je gryzie, ładnie pachną i jest kilka rodzajów, np http://www.telekarma.pl/p1934/friskies.dental.fresh.tartar.control.150.g.htm

Posted

No właśnie tłumaczyła mi wetka, ale jakoś nie mogłam połapać. A pastę kupujesz u weta? I raz dziennie wystarczy? Przepraszam, że tak męczę, ale nigdy tego nie robiłam, a muszę zacząć, bo Karmela zęby zaczynają nieładnie wyglądać.

Posted

gdybym ja próbowała wsadzić palca moim psom do pyska... to bym miała dłoń bez tego palca ;) kiedyś próbowałam myć szczoteczką- Foxowi dało radę, ale dostał uczulenia na dziąsłach od pasty i dałam sobie spokój...

Posted

ancia,
ja kupuję w sklepie zoologicznym. Można też kupić szczoteczki - takie podobne do ludzkich, na długim patyczku albo takie, że się wsadza na palec. Ale mojemu Jarciowi szczoteczka zawsze rozkrwawiała dziąsło, więc wolę szmatkę. Po użyciu szmatkę wrzucam do prania i jak się wypierze i wyschnie, to można znowu używać.

Posted

Ja myje Kostaryce szczotka elektryczna i specjalna psia pasta, dajemy rade we dwie z Ulka :eviltong: Kostaryka nie lubi denta stixow ani greeniesow, tylko smierdziuchy (uszy wędzone, żwacze), a po nich zapach z paszczy wcale nie jest lepszy. Casablance nie da sie wymyc zębow, ucieka, boi sie, ale za to zjada stixy i inne cuda na zęby. Takze mamy kabaret istny.

Posted

Za to ja się dzisiaj na poważnie dobrałam do ogona. Było trochę ganiania po pokoju, bo były momenty, że Jarosław był już zniecierpliwiony wyszarpywaniem kudłów, ale za to wycięłam już wszystkie dredy i rozczesałam ogon porządnie. Cudacznie wygląda, bo ma kępę długich włosów, kępę krótkich i kępę średnich.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...