Jelena Muklanowiczówna Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Luna123 napisał(a):Się ciotko przyzwyczaiłaś;), przed Jarciem ile razy podnosiłaś 15 kg? Za każdym razem jak musiałam zmywać naczynia! :P Moja pupcia robi się wtedy taaaaaakaaaaa ciężkaaaaa... :D Quote
eloise Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 ja to dopiero jestem ciężka... przybyło mi 15 kg( póki co) i wszystko mam ciężkie!!! i nie mam kostek przy stopach! Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Uuuu... Wielkie dziecko będzie! A myśmy niedawno z moim TZ-etem zostali wujostwem! Poród w tempie ekspresowym - o 7:30 do szpitala, a o 11 dziecko już było na świecie! ;-) Nie martw się, elosie, na pewno wszystko dobrze pójdzie. Przecież jesteś już doświadczoną mamą. Cała wataha pewnie chętnie powita nowego domownika. A co do jarciowych przygód, to dzisiaj była koopka i była czysta. Zobaczymy jeszcze jutro. Quote
Ulka18 Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Murka ma racje, Jarciowi poszlo w miesnie :D A wiadomo, ze miesnie sa ciezsze niz tluszcz ;-) Quote
Murka Posted January 7, 2011 Author Posted January 7, 2011 Ulka18 napisał(a):Murka ma racje, Jarciowi poszlo w miesnie :D A wiadomo, ze miesnie sa ciezsze niz tluszcz ;-) Ale ja pisałam u muskułkach Jeleny :evil_lol: Quote
Luna123 Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 a no właśnie;) to jak eloise pisałą, że doktor się zastanawiał, czy dobrze zauważył, czy jest w ciąży;) to może nie jest i też poszło w mięśnie:razz: Quote
eloise Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Jelena :) zapraszamy na nasz wątek :) http://www.dogomania.pl/threads/12051-Piesek-bez-%C5%82apki-ju%C5%BC-w-domku!-czyli-przygody-Korsarza-%29 Byłam wczoraj u lekarza, bo dopadła mnie koszmarna infekcja, a on chyba chciał być bardzo taktowny i zapytał- a pani to chyba w ciąży? dobrze zauważyłem? ;) a ja w 9 miesiącu... z masą mięśniową ani ze wzdęciem raczej pomylić się nie da ;) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Kurde, mam taki fajny filmik, jak się Jarek tarza po śniegu i nie mogę go wrzucić na bloga. Co za kicha! Quote
eloise Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 mój Paweł też ustąpił kiedyś miejsca dziewczynie, w metrze. Po jej minie i wściekłemu zaczerwienieniu na twarzy domyślił się, że dziewczyna nie w ciąży! :D ale usiadła! :) a filmiki, może na youtube? Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Będę się starała wrzucić na you tube, ale za dwa dni, bo nam się transfer kończy. Quote
MagdaNS Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Jaruś na dobrym wikcie to i się poprawił ;) Czekamy na filmik :) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Tu jest filmik: http://www.youtube.com/watch?v=ITOFanPGA7M Nie udało mi się, niestety, przesłać go z youtube na bloga. Nie rozumiem działania tej przesyłarki filmów. W ogóle nic mi się nie pojawia, puste okno mam. Co do Jarcia, to mu się koopy poprawiły po tej tabletce na robale. Nie w sensie konsystencji, bo ta jest uwarunkowana dietą, ale w sensie częstotliwości. Normalnie odkąd łyknął tabletę bite dwie kupy dziennie. Czasem na jednym spacerze! Wcześniej tak nie było, aż się nawet martwiłam trochę, bo zdarzało się, że przez cały dzień nic. To może on jednak miał jakieś życie wewnętrzne? Ale w koopach nic nie znalazłam... :/ Na blogasku szereg zdjęć. Zapraszamy. Miałam do eloise na wątek wrzucić naszą bratanicę nowonarodzoną, ale nie mogę opanować imageshacka... Ech! Quote
Luna123 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Ciotko, filmik super:p albo ja jakoś mam zmęczenie gałek, albo w Kielcach macie inny kolor śniegu .... blue :cool3:;) Quote
Reno2001 Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Śnieg rzeczywiście w intensywnie błękintym kolorze. Ładny!!! :) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Płynem do naczyń go polewamy, żeby taki był! :P Ale się czepiata! Szarówka już była, a mój telefon nie ma lampy błyskowej, więc śnieg jest niebieski! :P Quote
Ulka18 Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Matko co ja bym dala, zeby moja Kostaryka lubila Dentastixy czy inne twarde wynalazki do czyszczenia zebow. Ma troche kamienia na zebach, niewiele, i troche zazolcone przy dziaslach, a ja sie boje sa znow usypiac do czyszczenia zebow. Jarus rzeczywiscie przystojniak i od przodu i od tylu :D Super, ze schudl troche i ze juz mu sie skakac chce. Zawsze to lepiej, zeby pies nie mial nadwagi - to slysze ile razy jestem z Kostaryka u weta i wreszcie widac efekt. Mam nadzieje, ze Jarus tez ladnie zrzuci zimowe sadelko :fadein: Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Skubany, nie chce jeść makaronu - świderki! :D Zjada makaron dopiero wtedy, kiedy ma spaghetti w misce. Widziałyście takiego cudaka? Quote
Luna123 Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 ja widziałam, prawie, bo widziałam Saifa :eviltong: ja Fryźkę przestawiałam z ryżu na makaron i spożywa świderki. ja jej nie dokarmiam, ale mama owszem i dużo rzeczy zje , nie jest wybredna ;) ostatnio dostała jabłko, winogrona białe i pierożki z jagodami :roll: Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Pytanie do ciotek posiadających kudłaczki (czyli do Ciebie, Ulko18 ;-) ): Jak pielęgnujecie kudłaty ogon? Ja od początku miałam problem z rozczesywaniem Jarciowego ogona i teraz widzę, że zaowocowało to tym, że mu się sierść sfilcowała w dredy. Chyba będę to musiała ogolić, bo co innego mam zrobić? Co większe, udało mi się zczesać trochę dalej od skóry i obciąć, żeby nie miał takich kikutków sierści sterczących tuż przy skórze, ale jak tak zrobię ze wszystkimi, to co się zrobi z tego ogona? To już lepiej, żeby to ostrzyc krótko przy skórze i poczekać aż nowa sierść odrośnie. Quote
Reno2001 Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Ja mam kudłatą Maszę, choc od kilku lat ją regularnie strzyżemy. Kiedy nie była jeszcze cięta, niestety, ale czesałam ją minimum dwa razy w tygodniu. Nie było innej rady. Masza ma wełnę nie sierśc, więc przy odrobinie wody i błota robiły sie mometalnie zakleje i kołtuny. Oczywiście można sie wspierac odżywkami w sparyu, które ułatwiają rozczesywanie. My poszliśmy na łatwiznę - tniemy jak możemy ;). Nie daliśmy rady z pielęgnacją tego futra, a że Masza na wystawy nie jeździ ;)więc oddajemy ją w ręce groomera :) Tu Masza w wersji pierwotnej: Tu obcięta: Rada: Czesac, czesac i jeszcze raz czesac :( Na mokro, lub wilgotno. Quote
Luna123 Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Jeju, Reno, no cudeńko :cool3: Moja dziewczyna ma ogon prosty, ale podobnie by wyglądała w wersji pierwotnej bez fryzjera :razz: w zimie czasami ją przytnę: głowę, pod pachami i przede wszystkim pod ogonem ;) tylko boję się koło pyska ze względu na wąsy :roll: Quote
Ulka18 Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Jelena, ogon to nieprosty temat. Raczej bym powiedziala, ze ogon to temat drazliwy dla psa. Czesanie ogona nie nalezy do spraw przyjemnych dla obu stron. Jesli psa nie strzyzesz, to niestety 1 raz w tygodniu gruntowne, godzinne czesanie calego psa. Ja strzyge Kostaryke raz do roku, przewaznie w czerwcu, na krotko tak jak Reno. Casablanki nie strzyge, ma rzadkie, proste wlosy, latwe do pielegnacji. Jak juz Jarus ma dredy na ogonie, to je albo przetnij wzdluz i rozczesz albo odetnij calkiem. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Ale ja z nim całym nie mam problemu. Tylko z ogonem, nie dawał się rozczesywać, a właściwie, to mnie się wydawało, że to takie futro, co się ciężko rozczesuje, ale jednak się rozczesuje, a tu jednak okazało się, że za słabo. Najgorsze jest to, że to nie jest na całym ogonie, tylko od spodu, w miejscu gdzie podkulony ogon styka się z tyłkiem. Teraz to już chyba przepadło, trza strzyc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.