Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Jelena Muklanowiczówna']Na razie mam okres próbny 3 miesiące, a potem ma być stała umowa. Ale jak będę potrzebna w schronie, to zawsze mogę zmienić pracę! ;-)[/QUOTE]


no to zawsze możesz być wolontariuszem:):)

Posted

Przeżyliśmy wczoraj horror. Zabrałam Jarcia na weekend do moich rodziców i jak wczoraj wracaliśmy, to podstawili malutki, ciaśniutki autobusik, do którego zapakowało się multum ludzi. W tym jakiś facet z reklamówami do którego nie docierało, że za nim jest pies i ćwok ciągle staje mu na łapę. Palant stał i się tylko durnowato uśmiechał. Musiałam wziąć Jarcia na kolana i całą drogę gnietliśmy się w ciasnym fotelu z torbą pod nogami, bo oczywiście genialny kierowca nie chciał otworzyć bagażnika.

No masakra. Więcej go nie zabiorę PKS-em.

Posted

Jelena, ja pamiętam sprzed ponad 20-stu lat jazdę PKSami do Nowego Sącza do rodziny.
Wtedy były czasy, że w zakładach pracy dostawało się bilety czy dofinansowanie, jakoś tak...
Mama brała nas na ręce, bo kierowca krzyczał że matki z dziećmi mają pierwszeństwo. Przepychaliśmy się wśród tłumu Józków, którzy nerwowo palili jakieś sporty bez filtra, no masakra:roll:.
Przed Sączem są serpentyny, to w zimie wysiadaliśmy , autobus się " spindrał" i na górze wsiadaliśmy:multi:.

Ale tak z perspektywy czasu wspominam bardzo dobrze te czasy. Chyba się za późno urodziłam;).
Spędzało się dużo czasu na świeżym powietrzu, że już nie wspomnę jak na wsi było, zbieranie liści z buraków, kukurydzy, czekanie do rana na furze w kolejce do młócenia:cool3:.
człowiek był zdrowszy, miał dużo ruchu.
A teraz komputery, dzieci we wczesnych klasach podstawówki mają komórki, rano widzę, że rodzice podwożą je do szkoły, co by spacerkiem mieli 10-15 minut. Poczytali by sobie artykuły , niedawno było w Polityce, ile procent dzieci ma wady postawy, wzroku, nadwagę itp.
Jak jadę do sklepu na rowerze, to się znajomi pytają,dlaczego nie autem...

Się rozpisałam...;)

Posted

moja siostra 3 lata do liceum jeździła autobusem, którym ludzie jeździli na rynek... żywe kury i badyle na szerokość autobusu to najmniej dziwne rzeczy, które ludzie tam wozili :) do dzisiaj wspomina to jako straszliwy koszmar :)

Posted

Jelena Muklanowiczówna napisał(a):
Zauważyłyście, że starsze babki cały rok, co bazar, kupują sztuczne kwiatki?




Ja mieszkam w domu rodziców, oni pracują w innym mieście, ale mama przyjeżdża teraz co 2 tygodnie.

I to jest starsza osoba, nic nie wyrzuci jak kupi coś nowego. Ile tego jest - od pościeli po zardzewiałe śrubki, stoły po zmianie mebli - to nie zliczy.
Ostatnim hitem był używany mikser - ja się pytam po co - bo ten się może zepsuć, elektryczna maszynka, ale dwie ręczne leżą w spiżarce:shake:. To może kupić dwie lodówki...U siostry robili ogrodzenie, to kupiła maszynkę do naciagania drutu, do cięcia kafelków itd. Jak u siostry pokićkali coś z oknem, bo miały być dwa, to megatrapezowe stare okno jest w stodole:evil_lol:
A niestety upychać jest gdzie: cały strych, spiżarki, pomieszczenie pod schodami i stodoła...

Posted

Cioteczki, no Jarosław nie jest obrażony, bo w tym tygodniu Pańcio miał pierwszą zmianę, więc przychodził wcześniej i był całe popołudnie z Jarciem. I tak zostanie na jakiś czas, więc strachu nie ma! ;-)

Co do dzieciaków, to jak zapewne same wiecie, różne są. Im starsze, tym gorsze. Mam pewien problem ze starszymi chłopakami i nie wiem co z nimi zrobić. :/ Ale poza tym, to w porządku. Postraszy się rodzicami i są grzeczne! ;-)

Posted

Luna123 napisał(a):
ja pamiętam sprzed ponad 20-stu lat jazdę PKSami do Nowego Sącza do rodziny.
Przed Sączem są serpentyny, to w zimie wysiadaliśmy , autobus się " spindrał" i na górze wsiadaliśmy:multi:.

No nieźle nieźle :evil_lol: Teraz w miejscy gdzie są te serpentyny (jak się jedzie od Brzeska, nie od Limanowej) zrobiło się czynne osuwisko, dzisiaj w nocy wracaliśmy autem z Warszawy, horrrorrr, powinni je zamknąć na tydzień, dwa albo miesiąc, żeby lepiej ustabilizować podłoże i dopiero położyć asfalt, a robią tak, że co się zapada i pęka, to asfaltują, przez moment czuliśmy się jak na rajdzie terenowym autem osobowy, co gorsza - po ciemku i w nocy - nie spodziewaliśmy się takich nagłych zjazdów góra - dół, więc i prędkość mieliśmy nie bardzo na wyboje :diabloti:
Ja osobiście nie rozumiem i nie podzielam zainteresowania do sztucznych kwiatów, a już te kupowane na pogrzeby i z okazji Wszystkich Świętych to masakra......

Posted

Ulka18 napisał(a):
Jarus jakby troche pod podwoziem ostrzyzony :D Udalo sie bez problemow? I futro na nozkach tez. Tylko ogon jak pioropusz zostac :fadein:

Jarek jest pod tym względem bezproblemowy. Wywracam go do góry kołami i strzygę, a on tylko leży i czeka. Najlepiej lubi, jak się go czesze pod brzuchem! ;-)

Posted

Zdjęcia Jarusia cudne, mieszkacie w pięknej okolicy!!!! Uwielbiam jesienne zdjęcia i czytanie Waszego bloga :). Wprawdzie wpadam tam nieregularnie, ale zawsze nadrabiam zaległości :)
A co do pluszaków to ja kupuje Redowi w tzw. second-hand. Jak mają gdzieś totalną wyprzedaż z obnizką ceny o 50% to można kupic fajne puszlaki po 1 zł za sztukę, wtedy kupuję hurtem, bo Red nie tyle je morduje ile zakopuje masowo w ogródku :).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...