Jelena Muklanowiczówna Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Hahaha! Wiedziałam, że to zdjęcie zrobi furorę! :D On często stawia uszy, tylko jak widzi aparat, to kładzie po sobie - taki niby nieśmiały! ;-) Ale to mi się udało strzelić przypadkiem, bo machnął uszami akurat jak robiłam mu zdjęcie! Quote
halcia Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 I najwazniejsze.....zadowolony,szczęsliwy! Quote
kaskadaffik Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 To jeszcze zaprosimy :) http://www.dogomania.pl/threads/192814-SUPER-TUNEL-dla-kota-!!Ubranka-dla-ps%C3%B3w-miski-zabawki-27.09?p=15376594#post15376594 Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Wchodzić na "Jarusiowego bloga", bo są nowe zdjęcia! ;-) Quote
Ulka18 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Lecimy, lecimy zobaczyc nowosci na Jarusiowym blogu. Jarus ma fascynujaca kite, niesamowita ilosc siersci i na Jarusiu i na Jarusiowym ogonku :iloveyou: Dlatego teraz sie lepiej czuje, bo nie jest mu goraco. W takiej ilosci futra w lecie nie jest chyba ciekawie. Grzyby widze macie dooorodne :wink: Do zdjec sie nadaja. PS. nie boicie sie, ze ktos dla zartu odepnie Jarusia sprzed sklepu albo go ukradnie? No chyba, ze to taki sklep, ze widac psiaka przez szybe? Zawsze jednak jest sekunda przy placeniu, ze gowniarz lub pijaczek odepnie psa i zwieje. Mnie tak zrobila specjalnie kolezanka przed kioskiem Ruchu, do ktorego sie wchodzi. Caly czas mialam sunie na oku, ale w momencie placenia juz nie. I w tym momencie kolezanka wysiadala z autobusu i wziela Wenus ze soba. Nie chce nikomu zyczyc paniki i stresu w momencie spojrzenia przez szybe na miejsce, w ktorym powinien byc pies. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Nie obawiamy się, ciotko, bo my mieszkamy w takim miejscu, że jakby ktoś odpiął, to zaraz byłoby wiadomo kto i gdzie poszedł. A zasadniczo staram się nie zostawiać psa przed sklepem, jak jest dużo ludzi, bo to wiadomo, że zawsze ktoś wpadnie na pomysł, żeby pogłaskać i to tamto, a potem go pies dziabnie i kłopot gotowy. A poza tym, to my z nim znowu tak często do tego sklepu nie chodzimy! ;-) Quote
Ulka18 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Tego dziabniecia tez bym sie troche obawiala, bo wiadomo Jarus sliczny, malutki, kudlaty, az sie same rece rwa do glaskania. A przeciez Jarusiowi ten ktos sie moze nie spodobac i juz. Quote
Filipki Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Piękne zdjęcia Jarusia, a ten puchaty ogon wspaniały. Zawsze miałam słabość do kudłaczy. A wiecie, że parę dni temu minął rok jak Jaruś opuścił schronisko jako zestresowany, nieśmiały psiak. Marzy mi się, żeby wszystkie psy , a zwłaszcza schroniskowi weterani znaleźli takie domy. Quote
halcia Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Tez mi sie to marzy Filipki.....A co do snu...mój Filip tez przebiera łapkami,poszczekuje cicho ,jeczy-wtedy go wybudzam.Bąków moje nie puszczaja,ale znam rodzinke,która specjalnie karmi psa bigosem,bo ten puszcza bąki,wtedy oglada sie i szuka co sie stało,a potem ucieka.Ich to strasznie bawi.Ja obok domu mam takiego aparata "jarusiopodobnego'który napada moje psy znienacka/bez gryzienia,ale szczeka przy samej pupie.Moje wtedy wracaja szybciej i troche usztywnione,zdziwione,bo to jakby ich rola ,a tu je ktos zaskoczył...:cool3: Quote
Ra_dunia Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Mój sierściuch zostaje od czasu do czasu sam pod osiedlowym sklepem. W życiu się nie ruszy jak ktoś inny będzie go chciał wziąć. W razie usiłowania ciągnięcia na smyczy rozłoży się na plecy. Sądzę, że chęć wzięcia go na ręce mogłaby się skończyć nawet ugryzieniem, choć to strasznie łagodne bydle. Na pewno wiłby się jak piskorz i daleko nikt by go nie zaniósł. Nie pójdzie nawet z nikim znajomym. Zapiera się i już. Czeka aż pańcia wyjdzie... Bo pańcia jak wyjdzie to w nagrodę na pewno będzie miała jakiś smaczek za grzeczne czekanie, a przecież smaczek jest najważniejszy na świecie i aby go otrzymać należy walczyć jak lew ;) Co dziwne, on chyba uważa, że te smaczki wyniesione przeze mnie są o wiele lepsze, bo znajomej nie dał się przekupić na paróweczkę, jak testowałyśmy czy mi można psa ukraść ;) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Hahaha! Dobre! Ludzie od bigosu są bezbłędni! Właśnie, powiem Ci Radunia, że nie testowaliśmy Jarka na ukradzenie, ale faktycznie mogłoby się ono nie powieść, bo nawet jak go wzięłam do rodziców, to nie chciał z Mamą wyjść na dwór. Znał ją, ale wyszedł przed klatkę i strajk. Usiadł i mogła go ciągnąć, mało mu głowy nie urwała, nie poszedł dalej. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Ciotki, powiedzcie mi czym obcinacie pazurki psom? I w ogóle ile może taki zabieg kosztować u weterynarza? Quote
eloise Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 koło 10 zł? ja to nie wiem, bo w stolycy, to wszystko droższe, nawet psi manicure ;) a obcina się takimi specjalnymi fajnymi obcinaczkami Quote
Ra_dunia Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 A Jaruś sobie pazurków nie ściera przy spacerkach? Ja przycinam tylko "dodatkowe" pazurki i za to nic nie płacimy, bo chodzimy do zaprzyjaźnionego gabinetu :) Quote
Filipki Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Moje trzy kudłacze ścierają pazurki , a czwarty nie. Obcinamy u weta , ale przy tylu psach, to te pazurki mamy jako rabat. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 No właśnie nie ściera pazurków i zaczynam odnosić wrażenie, że mu przeszkadzają. Zrobiły się naprawdę długie, ale sama boję się je obciąć, bo nigdy tego nie robiłam. Musiałabym najpierw zobaczyć, jak robi to ktoś, kto ma wprawę. I dlatego tak się pytam ile to by mniej więcej kosztowało. Quote
eloise Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 moje też nie ścierają i trzeba ciachać, sama nie mogę, bo co bym biedna potem bez dłoni zrobiła? :evil_lol: Quote
Ra_dunia Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 obcinanie pazurków nie jest drogie :) Na pewno nie można tego robić normalnymi nożyczkami. Są takie specjalne obcinarki, które zapobiegają uszkodzeniu łapki. U psiaków trzeba uważać i nie obciąć za daleko - tylko tę martwą część. na dogo do poczytania: http://www.dogomania.pl/threads/117366-Pazury-obcinanie :) Quote
Ulka18 Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Jelena, pierwszy raz to lepiej isc do weta. Psy z czarnymi pazurkami maja niewidoczne unerwienie i mozna zbyt duza ciachnac. Poza tym trzeba miec specjalne obcinaczki dla zwierzakow z takim ogranicznikiem, zeby za duzo nie obciac. Pazutki powinny lekko z lapek wystawac, jesli juz sie zakrecaja, to znaczy ze sa za dlugie. Quote
kaskadaffik Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Ja u jednego weta płaciłam 5 zł jeszcze za Daffika teraz tnę sama, Lobo ściera. Ale dwaj inni(ulubieni) robia mi to przy okazji, bez kasy wogóle. Także nie wiem ile tam u Was ..... Quote
eloise Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 ogonowi i pantalonom nadziwić się nie mogę :D jak on to wszystko dźwiga na tych małych swoich nóziach? :) Quote
halcia Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 No wiesz....małe kobity tez noszą dzielnie i dumnie ciężkie futra...:cool3:,on przynajmniej swoje. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 eloise napisał(a):ogonowi i pantalonom nadziwić się nie mogę :D jak on to wszystko dźwiga na tych małych swoich nóziach? :) Mogę Ci jeszcze powiedzieć, ciotko, że jak się dobrze rozpędzi, to te pantalony tak fajnie falują w kształcie kółka! Boski widok! :D :D :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.