gosia44z Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 W koncu znowu mam dostep do internetu. Faro ostatnio nas odcial, tzn przegryzl kabel w ramach rozrywki. Nudzi sie chlopakowi. Nie mialam kiedy kupic nowego kabla, ale w koncu jest. Dobrze, ze kabel nie byl podlaczony do pradu. Zima chyba tak sobie mu sie podoba. Ostatnio przyszla do mnie siostra to tak ja obszczekal, ze bala sie wejsc do mieszkania. Broni chlopak swojego. Niesamowite jest jak on sie cieszy jak wracam do domu, az sie przewraca na tych swoich 3 lapkach, przy tym strasznie glosno spiewa z radosci. Naprawde to wspanialy piesio. Zastanawiam sie tylko jak on sie przyzwyczai do mojego meza jak ten wroci do domu za 2 miesiace. Faro panicznie boi sie facetow. Ale nie beda mieli wyjscia chlopaki i beda musieli sie jakos dogadac. Wczoraj wieczorem nawet udalo mi sie wziasc go na smycz, ale na spacer jeszcze za wczesnie. Musimy nad tym popracowac, tylko pogoda nie jest sprzyjajaca. Mam nadzieje, ze niedlugo sie ociepli. Pozdrawiamy wszystkich cieplutko. Quote
lilk_a Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Gosiu .... napiszę tylko :multi::multi::multi::multi: Quote
__Lara Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Pozdrowionka dla Faro i jego rodzinki :D Quote
hop! Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Małgosiu, zmiany niesamowite. Metoda - spokojnie, nic na siłę, na wszystko przyjdzie czas - najwyraźniej działa. Wspaniale! Tylko nie popełniaj teraz błędów wychowawczych, bo potem będą problemy. Faro musi wiedzieć co wolno, a czego nie wolno. ;) Quote
AgusiaP Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 kola Dziewczynki wejdzcie na wątek proszę tak szkoda mi tej malutkiej http://www.dogomania.pl/threads/1729...-potrzebny-dom Quote
Szarotka Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Faro jestes zuch :):) Trzymaj sie cieplo i nie szczekaj za glosno :):) Quote
gosia44z Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Uprzejmie domosimy, ze mamy pierwszy krotki spcerek za soba. Wprawdzie tylko kilkadziesiat krokow przed domem w jedna i druga strone po ulicy, ale wlasciwie bylo ok. Strasznie sie wszystkiego boi, ale chec pojscia na spacer z maluchami jest tak silna, ze przelamuje ten strach. Mi tylko jest trudno samej spacerowac z trzema psami, ale niedlugo wraca moj maz wiec bedzie latwiej. Pozdrawiamy wszystkich wiosennie. Quote
zachary Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Ooooo, spacerek...:crazyeye:Niesamowite! Faro, trafiłeś piesku na wyjątkowo wspaniałą, cierpliwą, czyli cudowną Panią! Obyś polubił też pana domu...:evil_lol::loveu: Quote
lilk_a Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 gosia44z napisał(a):Uprzejmie domosimy, ze mamy pierwszy krotki spcerek za soba. Wprawdzie tylko kilkadziesiat krokow przed domem w jedna i druga strone po ulicy, ale wlasciwie bylo ok. Strasznie sie wszystkiego boi, ale chec pojscia na spacer z maluchami jest tak silna, ze przelamuje ten strach. Mi tylko jest trudno samej spacerowac z trzema psami, ale niedlugo wraca moj maz wiec bedzie latwiej. Pozdrawiamy wszystkich wiosennie. kilkadziesiąt kroków to i tak dużo :):) ... my ze swoją suńką , robiliśmy tylko parę kroków .... Quote
Szarotka Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 To bardzo dobrze, ze masz inne psy, bo one daje mu dobre przyklady :):) Quote
supergoga Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 To nap[rawde doskonałe wieści. Powoli , powoli ale Farus robi dzięki Tobie ogromne postępy. A pomyślec, że były głosy aby odebrać mu życie. A teraz - Farus zdecydował się na spacerek. Quote
__Lara Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Cudownie :D i Wy, i ten pies - jesteście niesamowici :D Quote
gosia44z Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Zyczymy wszystkim zdrowych, spokojnych Swiat, smacznego jajeczka a mokrego dyngusa chyba nie musimy zyczyc bo wyglada na to, ze i bez tego bedzie mokro. Teraz juz codziennie chodzimy na spacery, przy czym radosc jest okropna. Spiew i podskoki. Faro strasznie sie boi jadacych samochodow. Jak cos jedzie musze go przytulac bo wpada w panika i strasznie sie wyrywa. Dobrze, ze tutaj malo samochodowjezdzi. Do meza sie przyzwyczai pewnie za kilka dni. W kazdym badz razie z reki od niego bierze przysmaki, wiec wszystko na dobrej drodze. Quote
hop! Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Wspaniałe wiadomości. :multi: Życzę udanych świąt. ;) Quote
anawa Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 To dobrze, że boi się samochodów. Niech się lepiej trzyma od nich z daleka! Gosiu, Tobie, Rodzinie i wszystkim trzy- i czterołapkom życzę radosnych, pogodnych i spokojnych Świąt :) Quote
supergoga Posted April 3, 2010 Author Posted April 3, 2010 Pozdrawiamy, dziękujemy, zyczymy radości wzajemnej, spokojnych Świąt i odpoczynku. Faruś, chłopcze - wygrałeś na loterii życia super LOS! Quote
Nadziejka Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 :loveu::multi::multi::multi:[FONT=Century Gothic]Cudownosci i wiele radosci w te Swieta i nie tylko:loveu::loveu::multi::multi::multi::loveu::loveu:Sercem zyczymy zdrowenka i spokoju dnia kazdego :multi::multi::multi:dziekujemy za Piracikowe zycie nowe:loveu::loveu: [/FONT] Quote
gosia44z Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Witam po krotkiej przerwie. U Farusia wszystko w porzadku. Chlopak tak sie rozochocil do spacerowania, ze moglby wychodzic co godzine. Moze ktos wie jak go oduczyc pisczenia a wlasciwie calej arii. Wyglada na to, ze chlopak powinien miec na imie Janko Muzykant. Jak tylko widzi, ze zakladam bluzke lub spodnie to mu sie kojarzy ze spacerem i zaczyna koncertowac. Na ogrodek nie bardzo lubi wychodzic, wiec jak ja jestem na ogrodku to biega z domu do mnie i po drodze piszczy, albo siada w drzwiach domu i tez piszczy. Mnie to nie przeszkadza, sasiedzi na razie nic nie mowia, ale nie sa zbyt wyrozumiali. A jak Stasiek go uslyszy to wtedy jest koncert na dwa glosy, Faro piszczy a Stasiek skrzeczy. A tak wogole to przy Farusiu mozna by zegarek regulowac. Odkad zamieszkal w domu o godzinie 5.30 rano staje przy lozku i koniec spania, jak nie to piszczenie, dobrze, ze takie niesmiale. A i od maluchow na podworku nauczyl sie szczekac przez plot na inne psy i jak jestesmy na spacerze to az sie zwija tak szczeka na spotykane czworongi. Nie wiem czy by je ugryzl gdyby mogl podejsc, ale nie wyglada to na przyjacielskie szczekanie. Meza zaakceptowal tylko nie da mu sie poglaskac na zewnatrz. Moze ktos ma jakis pomysl na to piszczenie. Pozdrawiamy wszystkich wiosennie. Quote
Szarotka Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Wiem, ze sa rozne sposoby i swietnie dzialajace. Jest sporo ksiazek gdzie podaja dokladne przepisy jak korygowac tego typu zachowania. U nas na forum sa rozne tego typu rady. Moja akurat nie piszczy tylko szczeka, wiec nie wiem co sie robi na piszczenie. Quote
Wiedźma Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Nie miałabym nic przeciwko zdjęciom wyjącego Wyjątka :) Quote
lilk_a Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 właśnie właśnie ..... na zdjęcia czekamy :lol: Quote
supergoga Posted October 11, 2010 Author Posted October 11, 2010 Dostałąm foteczki i oto odsłona I Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.