Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 883
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Podczytuję i też jestem ciekawa jak tam Sunia:cool3:

Mnie widać dbrze na filmiku, bo Sylwia chciała chyba Wam wszystkim pokazać jak się można stylowo ubrać:diabloti:Kratka, kropeczki i paseczki, to jest teraz na topie:evil_lol:a do Pamelki się wahałam wejść, a Ulka jak w dym:razz:i sunia jest rzeczywiście wuperaśna, nic się nie denerwowała.
Brawurcia trzymaj się i nowa Pani też:p

Posted

Filipki napisał(a):
Wszyscy jesteśmy ciekawi, jak tam Brawurka? A nowy hotelowicz jak się spisuje. Chętnie nazwalibyśmy go Jarek, bo Jarek i Reno tyle robią dla mieleckich piesów.


:diabloti::diabloti::diabloti: nie wiem tylko, czy takie imię się przyjmie :diabloti::diabloti::diabloti:
W każdym bądź razie dziękuję w imieniu TZ za pamięc :loveu:

Czy są jakiekolwiek wieści? Strasznie jestem ciekawa jak tam Brawurcia się ma po 24h w nowym domu.

Posted

Jutro zadzwonię do p.Basi.

W związku z tym, że pojawiły się wpłaty nie tylko od Filipków rozliczenie końcowe zrobię na forum:

Stan finansowy na 15 sierpień wynosił +107,40 zł.
Wpłaty:

50 zł eloise
200 zł Filipki
100 zł p.Basia
Razem: 457,40 zł

Koszty:
210 zł hotelowanie (16.08-05.09)
150 zł transport do Krakowa
Razem: 360 zł

457,40 zł - 360 zł = 97,40 zł.
Pozostałość po hotelowaniu Brawurki to +97,40 zł.

I ta kwota przechodzi na konto Jarka ;)

Posted

U Brawurki wszystko dobrze jak na razie.
Na początku było jedno wielkie przerażenie obu stron, ale już jest lepiej. Brawurka ładnie chodzi na spacerki i załatwia na nich swoje potrzeby (tylko spacerek musi być długi). Do tej pory zdarzyła się jej tylko jedna wpadka w domu. Na spacerach często się płoszy (wystarczy samochód, jakiś obcy dźwięk, ludzie itp.), ale jest z dnia na dzień coraz lepiej. P. Basia specjalnie otwiera okna w domu, aby sunia przyzwyczajała się do dźwięków z ulicy.
P.Basia mówiła, że Brawurka już nie odwraca głowy jak się do niej mówi i bierze co lepsze smakołyki z ręki :p
Jako tako dotykać się nie daje, ale coraz swobodniej czuje się w domu. Jak rozmawiałyśmy to Brawurcia właśnie spała za plecami p.Basi :p Na początku była niespokojna, ale teraz już coraz pewniej śpi.
P.Basia martwi się jedynie co będzie gdy zdarzy się sytuacja, że sunia będzie musiała zostać przez krótki czas sama w domu, bo już teraz w towarzystwie zdarza się jej podchodzić do drzwi i w nie drapać.

Posted

Pewnie za jakis czas jej to przejdzie.
Ona chyba nigdy nie mieszkała w domu, więc musi w ogóle przestawic się na inne środowisko. Pamiętam, że na początku moja ALDA

  • , kiedy wychodziliśmy z domu, drapała w drzwi i ścianę obok nich. Potem przyzwyczaiła się. Wiedziała, że zawsze wracamy.
    Brawurka musi wejśc w rytm mieszkania w domu. Pewnie jej póki co nieco dziwnie. Spokojnie, przestawi się. Najważniejsze dac jej czas, choc oczywiście od początku należy pokazywac co wolno, a czego nie. Ona musi zrozumiec, że teraz to jest jej dom. Nie boks, nie buda a wspólne mieszkanie z człowiekiem.
    To sa pierwsze dni po adopcji, zawsze najtrudniejsze dla obu stron. Wierzę, że wszystko będzie dobrze.

    Cieszy mnie, że nie ma problemów ze spacerami, bo o to się nieco martwiłam.

    Jeszcze raz OGROMNE PODZIĘKOWANIA dla p. Basi za podarowanie Brawurce domu!!! :Rose:

  • Posted

    W pierwszych dnia zawsze bywa ciezko. Wiekszosc psow z Mielca ma nadwage i np. ciezko dyszy w nocy. Dobrze, ze Brawurka jest szczuplutka, to ten problem z glowy. Na pewno staly rytm dnia oraz rytualy jak przy malych dzieciach, stale godziny posilkow i spacerow, dadza dobre rezultaty. Trzymam kciuki za Brawurke :kciuki:

    Posted

    P.Basia przesłała mi SMSa. Brawurka zaczyna pokazywać się ze złej strony, zawarczała na p.Basię i na jej córeczkę też. Z czystością jest różnie. Dobre wieście takie, że jak Brawurka leży, to pozwala się wygłaskać.

    Posted

    Hmmm... szkoda, że nie wiadomo w jakiej sytuacji zawarczała :(
    Może Pani Basia powinna skontaktować się z behawiorystą... W końcu przy takim psiaku jak Brawurka nieumiejętne prowadzenie może zaszkodzić...

    Posted

    U nas Brawurka też warczała, potrafiła też hapsnąć. Wszystko zawsze w tej samej sytuacji. To agresja lękowa, o której p.Basia była oczywiście poinformowana.
    P.Basia się nie zraża się tym, będzie nadal pracować z Brawurką.

    Zastanawiam się właśnie nad jakimś behawiorystą z Krakowa lub okolic, kto mógłby doradzić p.Basi jak prawidłowo postępować z sunią i nie zdarłby za bardzo (najlepiej wcale :eviltong:).

    Posted

    Taka pomoc jest na prawdę super. Wiem, bo sama skorzystałam w przypadku mojego psa :) Czasami wystarczy jedna wizyta, żeby po prostu dostać wskazówki co i jak robić a czego unikać...
    Niestety polecić mogę tylko osobę z Poznania :shake: a na odległość psiaka nie da się zdiagnozować...
    Super, że Pani Basia się nie poddaje

    Posted

    Trzebaby chyba przenieść ten.

    Nigdzie jej nie ma, ona jest taka szybka i płochliwa :shake:
    missieek już powiadomiłam; mało prawdopodobne, żeby p.Basi udało się ją złapać, ale może sunia trafi np. do schroniska w Olkuszu...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...