mala_mi0076 Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Przepraszam za offa, ale to wyjątkowa sytuacja!!!!!! http://img29.imageshack.us/img29/716/rudif.jpg Quote
bajk21. Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 No i nic, szczepie, robię kroplówki, sprzątam nieczystości po chorych, jeżdżę biegiem do lekarza po kroplówki, bo strach zostawiać je same, odchodzę od zmysłow bo się boję, co będzie dalej, który następny i jestem sama, to przecież mój problem, mogłam nie zgodzić się je wziąść i zostawić na ulicy. Quote
Ewa Marta Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Podrzucam chociaż:shake: Nie mogę pomóc, ale mocno trzymam za Was kciuki... Quote
Abrakadabra Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Piszę w imieniu Joli, która jest w drodze z Radzymina do weta na Książęcej. W tej chwili typowe objawy parwowirozy ma trójka szczeniaków. Szanse na ich przeżycie są znikome. Jednoznacznej odpowiedzi udzielić będzie można za 1,5 - 2 tygodnie. Jola codziennie kursuje pomiędzy domem a lecznicą (jakieś 50 m)... Opinia weta, co do przyszłości pozostałej trójki (nie wykazującej symptomów choroby) jest jednoznaczna: MUSZĄ BYĆ NATYCHMIAST ODIZOLOWANE od reszty! Jeśli nadal będą przebywały u Joli - wet nie daje szans na przeżycie. POSZUKUJEMY DT, W KTÓRYM NIE MA ZWIERZAKÓW, BĄDŹ ZWIERZĘTA TAM PRZEBYWAJĄCE PRZESZŁY SZCZEPIENIA ... Pomocy!!! Każdy pomysł i każda pomoc jest na wagę złota!!! Quote
Abrakadabra Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Ciśnie mi się na usta kilka pytań. Konkretnych pytań . Do konkretnych osób. Ale ich nie zadam.... Wiem natomiast, że zbiórek pieniężnych/rzeczowych na paczki do więzienia przeprowadzać nie będę. Quote
gameta Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Jestem - na leżąco i słaba, ale jestem - i co widzę? Co się dzieje? Czy jakaś pomoc p.Joli nadejdzie? Czy ktoś zajął się wątkiem pomocowym dla niej? Brązowa chyba pisała, że ja mam problemy i póki co nie mam siły... Myślałam, że ktoś się podejmie :roll: Quote
bajk21. Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 Właśnie godzinę temu wróciłam z Książęcej, czarna sunia z Białobrzegów jest w tragicznym stanie, jej brat trochę lepiej, Astra też jakby trochę lepiej, ale gdy wróciłam, okazało się, że Haski i ta najmniejsza mają rozwolnienie, a większa wymiotuje, nie wiem czy już nie jest za pózno, trzeba poczekać i zobaczyć co będzie jutro, dałam im na razie antybiotyk, co przy szczeniakach jest bardzo trudne, żeby jedna osoba robiła kroplówkę i jednocześnie trzymała, straciłam część antybiotyków, ale jakoś się udało. Jutro znowu będę musiała jechać na Książęcą po antybiotyk, bo dzisiaj nie mieli żeby mi dać więcej, i może z małymi, żeby im ten antybiotyk podali, bo mnie samej jest jednak bardzo trudno podać, jeśli okaże się, że one też są chore, to będę musiała jezdzić z nimi codziennie, nie wiem czy będę miała finanse na takie jazdy, może ktoś się znajdzie i powozi je na zastrzyki. Ja już zaczynam się załamywać, coraz trudniej mi da sobie radę, sama ze sobą. Quote
malagos Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 Nie wiem, jak Ci Jolu pomóc... Finanse ostatnio pod psem :shake: Mam wrazenie, ze zostałas z problemami sama :shake: Quote
mala_mi0076 Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 Bardzo potrzebujemy pomocy (Ja i Sonia- suczka z mojego podpisu). Pojawiła się szansa dla suni. Być może to, co było brane za guz jest przepukliną. Dziś obejrzał ją inny wet... Jednak trzeba wykonać laparoskopię (to koszt 200zł). W tej chwili nie stać mnie na nią, a dla Soni ważny jest każdy dzień. Proszę, pomóżcie... Quote
mtf zalesie Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 moze napisz na watku transportowym -napewno ktos jezdzi z okolic do w-wy moze chociaz pare razy by pomogl Quote
auraa Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 Czy ktoś pomoże?:shake: Może trzeba zmienić tytuł!!!! Quote
EVA2406 Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 auraa napisał(a):Czy ktoś pomoże?:shake: Może trzeba zmienić tytuł!!!! Tylko na jaki, żeby ktoś tu pomógł, bo Jola została sama z problemem z którym nie da sobie rady w pojedynkę. Neigh, może teraz coś wymyślisz i jakoś pomożesz? Quote
gusia0106 Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 EVA2406 napisał(a):Tylko na jaki, żeby ktoś tu pomógł, bo Jola została sama z problemem z którym nie da sobie rady w pojedynkę. Neigh, może teraz coś wymyślisz i jakoś pomożesz? Neigh nie ma. Wraca w niedzielę chyba. Quote
Ewa Marta Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Neigh napisał(a):Psy wylądowały jednak na tymczasie u Evy ( nie przyjęto ich do pozostałej cześci rodziny, ze względu na podejrzenie choroby). Znalazłam płatny tymczas ( u dziewczyny, która ma nasze psy krzyczkowe), zaproponowałam natychmiastowy odbiór psów od Ewy oraz wzięcie ich pod całkowitą opiekę moją. Szukanie domów, lecznie, płatności. Wygląda na to, że Neigh coś chciała zrobić w tej sprawie, ale z nieznanych mi powodów propozycja nie została przyjęta... Proszę o jakiś numer konta na priv. Chciałabym wpłacić na pomoc psiakom 50 zł. Quote
paros Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 [quote name='malagos']Nie wiem, jak Ci Jolu pomóc... Finanse ostatnio pod psem :shake: Mam wrazenie, ze zostałas z problemami sama :shake: Chyba jednak została sama :shake: [SIZE="4"]Trzy szczeniaki i sunia są w klinice i pilnie szukają chociaż tymczasu!! Nie mogą już przebywać w klinice :shake: Pani Jola w tej chwili nie może ich zabrać do siebie!!! :modla::modla::modla::modla: Dwa pozostałe szczeniaki są chore u p. Joli w domu, walczą o życie. Dzisiaj rano jeden z nich (sunia) odeszła za TM :-(:-( Pani Jola całą noc walczyła o ich życie, jeździła do kliniki ale sunia odeszła za TM :-( drugi szczeniaczek (piesek) walczy o życie. Pani Jola jest załamana. ta sunia odeszła za TM :-( piesek walczy o życie Quote
auraa Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Podnoszę!A może na " Jeśli im nie pomożemy, zabierze je parwo" Tylko od nas zależy czy parwo zabierze następne psie dziecko". " Malutka już nie żyje, Nie pozwólmy parwo zabrać reszty maluchów" Nie mogę w żaden sposób pomóc:shake:. Quote
paros Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 auraa napisał(a):Podnoszę!A może na " Jeśli im nie pomożemy, zabierze je parwo" Tylko od nas zależy czy parwo zabierze następne psie dziecko". " Malutka już nie żyje, Nie pozwólmy parwo zabrać reszty maluchów" Nie mogę w żaden sposób pomóc:shake:. Tylko nie ma założycielki wątku aby zmienić tytuł :cool3: Quote
auraa Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Nikt nie zagląda. Nie mam kasy:mad:, Nie mogę dać tymczasu. Choć podniosę. Quote
malagos Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Nie wiemy, jaka sytuacja?...Ale chyba nic dobrego?.... Quote
paros Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 [quote name='Asior']a jak haszczakowe szczenie :( ?? Walczy???? haszczak i dwa inne szczeniaki mają osobny wątek :roll: szczeniak husky i inne szczeniaki:-( Quote
bajk21. Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Mamusia szczeniaków jest w lecznicy na Książęcej i powinna już wyjść ale niema gdzie, bo przecież niemoże wrócić do mnie, nie jest zaszczepiona i ma osłabioną odporność po sterylizacji więc bardzo szybko zaraziłaby się Parvo. Astra tak jakby lepiej, mały walczy z chorobą, jest bardzo słaby, ale żyje. Maluchy jutro pójdą na dwa tygodnie do ..... do kogo napiszę jak się dowiem, bo z tego wszystkiego zapomniałam zapytać o nicki dziewczyn, które je wezmą. Aron, tak jak pisałam idzie do domu stałego, ale nie sprawdzonego, bo dom znajduje się pomiędzy Górą Kalwarią a Kozienicami, ja nie mogę pojechać bo co trochę robię kroplówki i sprzątam żeby nie roznosiły się wirusy, a nie znam nikogo kto by mieszkał niedaleko i pojechał sprawdził domek, może wy znacie kogoś takiego? potrzebny jest DT dla suni matki, na okres dwóch tygodni. Sunia jest grzeczna, ładnie chodzi na smyczy i załatwia się poza domem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.