Jump to content
Dogomania

bajk21.

Members
  • Content Count

    1,205
  • Joined

  • Last visited

About bajk21.

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Biography
    jestem kobietą?
  • Location
    WARSZAWA

Recent Profile Visitors

1,004 profile views
  1. A ja dziękuję Wam wszystkim, że pamiętacie o naszym wątku i piszecie na nim, bo gdyby nie Wy, to pewnie już by nie istniał, ja naprawdę zaglądam tu rzadko tylko z powodu braku czasu, ciągle jest masa roboty przy zwierzakach, których ilość jakoś nie chce zmaleć, ciągle przybywają nowe i jeszcze trzy pampersy zajmują sporo czasu, a ja zamiast być coraz młodsza niestety się starzeję. Może kiedy zrobimy takie spotkanie w znajdkach, żeby wszyscy przyjechali, między innymi trochę popracować, to jak, kiedy robimy takie spotkanie, a roboty jest dużo. Zapraszam, a potem po pracy jakiś grill.
  2. Zachary, Neptun obecnie wygląda jak parówka, ale nie będę go odchudzała bo z nim nie można nic robić, żeby znowu coś się nie wydarzyło, jeśli chodzi o jego zachowanie, to trudno powiedzieć, bo do mnie podchodzi zawsze i chce żeby go miziać, jeśli zaś chodzi o innych, to zależy od dnia, jednego dnia podejdzie żeby go pogłaskać, a drugim razem ucieka i boi się tej samej osoby.
  3. Do znajdek trafił, malutki 4 miesięczny Sparki, który w ramach podarunku pod choinkę, został postrzelony śrutem w kręgosłup, konieczna jest tomografia i operacja usunięcia tego cholernego śrutu.      
  4. No właśnie niema na stronie, może nie zdążyłam wysłać zdjęć, bo ostatnio chodzę jak śnięta już nawet nie wiem jak się nazywam. Dzisiaj do domów pojechała nie tylko Milka, ale ostatni z 9-ciu szczeniaków, Noel i jamnikowata Pinezka. No co się nie cieszycie, gdzie uśmiechy? :klacz:  :jumpie:  :errrr:
  5. Starsza sunia Luka, tak ją nazwaliśmy, wczoraj miała czyszczenie jelit z kamieni, które zrobiły się z gruzu kostnego. Czyszczenie trwało ponad 4 godziny, lekarka wykorzystała cały zapas środków usypiających, ale zaparła się żeby ją wyczyścić, bo w przeciwnym wypadku trzeba by było ją otwierać, co w tym przypadku groziło by stanem zapalnym otrzewnej. Jestem bardzo wdzięczna Pani Marzenie z lecznicy Jatagan, że mimo pociętych palców przez te kości z uporem je odłupywała i czyściła, suka zawdzięcza jej życie. Mnie też bolą palce od pchania tych kości przez powłoki brzucha, ale jestem szczęśliwa, że się udało choć chwilami już chciałyśmy się poddać. Luka teraz jest na kroplówkach i lekach, ale żyje i choć ją boli wszystko, zaczyna się cieszyć. Lekarka też bardzo się cieszy, ale jeszcze bardziej by ją ucieszyło, gdybyśmy jej zapłacili za to co zrobiła. Wstawiam zdjęcia Luki po zakończeniu grzebania w niej, oraz część tego co z niej wygrzebaliśmy.
  6. Nareszcie mam komputer i jakoś trochę udało mi się wejść na tę nową Dogo, u nas dzieje się bardzo dużo mamy 11 szczeniaków z mamą i nową suczkę ONkę, którą ludzie karmili kośćmi i ma zatkane jelita, a prócz tego bardzo brzydką ranę na odbycie. Będziemy starali się ją diagnozować w miarę przypływu gotówki. 
  7. Kilka dni temu Cezar miał czyszczone zęby i po wybudzeniu z narkozy wziewnej nie mógł wstać, więc zrobiono mu zdjęcie RTG, i wyszło, że ma coś sporego w śledzionie, USG wykazało guz, ale trzeba było zrobić dokładne USG u Dr. Marcińskiego, który niestety jest na urlopie i wróci dopiero we wrześniu. Cezar dostawał kroplówki i leki i wczoraj pierwszy raz stanął na nogi i wyszedł na siusiu, dzisiaj też wyszedł rano i po południu na siusiu, ale wieczorem już było z nim źle, dostał 41 stopni gorączki i duszności. Pojechałam z nim do lecznicy w Nowym Dworze Mazowieckim, bo tam mieli USG, okazało się, że ma guz śledziony 7/8 cm, przy śledzionie która powinna mieć 2 cm, ściana śledziony była tak cienka, że lekarz podjął decyzję o natychmiastowej operacji ratującej życie bo guz w każdej chwili mógł pęknąć. Teraz czekam na wiadomości o operacji, czy wszystko poszło dobrze. Nie mamy kasy na zapłacenie za operację co kosztuje 680zł, jeśli możecie to pomóżcie. Jak tylko dostanę odpowiedz o operacji zaraz napiszę, na razie operacja jeszcze trwa.
  8. Dziewczyny nareszcie dobrałam się do kompa i tak sobie czytam i czytam i tak sobie myślę i myślę, jak chcecie to napiszcie te papierzyska, będą ewentualnie do wglądu dla urzędników, może to coś da, ale wy już dawno się sprawdziłyście więc jeśli tylko chcecie to dajcie znać, żebym wam wysłała te nieszczęsne legitymacje i podajcie swoje dane, bo potrzebne do ich wypisania i zdjęcia. Natomiast Nowi muszą się wykazać. Komu miała bym dać legitymacje, jak nie wam, które jesteście ze mną tyle czasu bez względu na to czy jestem miła czy nieprzyjemna bo mam np. zły czas, bo coś złego się dzieje ze zwierzyńcem. Angela nie mam do Ciebie nr.tel. bo chyba zmieniłaś, a muszę mieć do naszej wolontariuszki z legitymacją, którą otrzymasz niebawem pocztą Pierwszą legitymację już wydałam dziewczynie, która walczy z gminą Radzymin, więc przepraszam Was że nie będziecie miały z pierwszym numerem, ale niestety niema tylu jedynek, a każda z Was na pierwszą zasługuje. Myślę Angela, że nie będzież czekała na nr. trzynasty bo0 to mogło by potrwać parę lat, bo aż tylu wolontariuszy nie mamy. A teraz dobre wieści, oba szczeniaki Roko i Czarli czują się już dobrze, chociaż mam dużo roboty z jedzeniem dla nich, bo gotuję kartofle z bananem i kurczakiem, co daje energię i osłonę na jelita. Zoja nie gniewaj się o te ankiety, ale dziewczyny już tak się sprawdziły przez tyle lat, że głupio by było przez ankiety nie dać im tych legitymacji, ale poproszę je aby powypełniały tak dla wszystkiego te papiery. obiecuję, że żaden nowy wolontariusz nie dostanie legitymacji bez papierków.:calus:
  9. Co tutaj tak cicho, chyba nie przeraziła Was nasza informacja o poszukiwaniach dobrych wolontariuszy, którzy chcieliby wziąć na swoje barki jazdę na tresurę, oraz na rehabilitację z naszymi gwiazdkami.
  10. Wszystkiego co NAJ w Nowym 2014 Roku dla wszystkich lubiących i nie lubiących ZNAJDKI życzy J.Boczkowska
  11. Ja mam ale jest przeterminowany, zapytaj lekarza czy można taki podawać i ile czasu może być po terminie. Paros kiedy wrzucisz tego psiaka terierowatego?
  12. USG kosztuje 95zł, w środę na USG jedzie Klara, Łatek i Gabi, czyli nasza seniorka Gapcia. Następnie będzie musiała pojechać na USG Kropka, Neptun i Vega. Dzisiaj jestem bardzo zmęczona bo nie śpię już trzecią noc, bo siedziałam przy Houp, niestety choć dostała imię Nadzieja, nic z naszej nadziei nie wyszło, jedyne co mnie pociesza to to, że już nie cierpi. Wiem, że podwyższyłam długi, ale nawet gdybym miała za nie iść do więzienia, to i tak nie żałuję, bo wiem, że należało jej się te trochę pomocy tylko żal mi że nie została znaleziona wcześniej, jak miała większe szanse. Ten rok dla mnie i przytuliska jest jakiś masakryczny, ciągle brak na wszystko kasy, na opłaty w lecznicach, karmę i jeszcze samochód, który córka kupiła biorąc kredyt, zapalił się żywym ogniem, czy to nie jest masakra?
  13. Bardzo mi przykro, że to właśnie was spotkało i takiego malucha, ale chyba zawsze jest tak, że tragedie spotykają dobrych ludzi, nie wiem dlaczego. Teraz u mnie też jest mały 5 miesięczny szczeniak, któremu wyrósł guz na udzie i okazuje się, że to nowotwór, mięsak. Będzie miał usuwanego guza lub amputację całej łapki, jeśli to draństwo tkwi za głęboko w mięśniu. Czemu tak się dzieje i to z takimi dzieciakami? Naprawdę bardzo mi przykro, trzymajcie się i jedyne co mogę powiedzieć to to, że ten wasz dzieciak przynajmniej już nie cierpi.
×