elik Posted October 16, 2017 Posted October 16, 2017 Ogromnie współczuję Podobno ta choroba może sama przejść, ale nie należy jej lekceważyć, lepiej udać się z psiakiem do weta więc Tola dobrze zrobiła. Dobre fluidy ślę. Quote
Bogusik Posted October 17, 2017 Posted October 17, 2017 Mocno zaciskam kciuki za Zuleczkę i jestem Tolu myślami z Wami... Quote
Jolanta08 Posted October 17, 2017 Posted October 17, 2017 Ja także mocno trzymam kciuki za Zulkę Quote
Tola Posted October 17, 2017 Author Posted October 17, 2017 21 godzin temu, Alaskan malamutte napisał: Kochani, Zulcia, malutka suczka Toli ma stwierdzony zespół przedsionkowy. Objawy wyglądały dramatycznie. Sunia ma ocząpląs, przewracała się..Objawy wystąpiły nagle.. Tola jest z nią u weta. Prosimy o ciepłe myśli i kciuki za malutką staruszkę. Czy ktoś z Was spotkał się z tym schorzeniem?? 20 godzin temu, konfirm31 napisał: Chyba chorował na to pies Nutusi - Lesio (oprócz Cushinga), ale Jej teraz praktycznie nie ma na dogo. Kciuki mocno zaciśnięte. 20 godzin temu, elik napisał: Ogromnie współczuję Podobno ta choroba może sama przejść, ale nie należy jej lekceważyć, lepiej udać się z psiakiem do weta więc Tola dobrze zrobiła. Dobre fluidy ślę. 10 godzin temu, malagos napisał: Czekamy zatem na wieści o Zulci.... 4 godziny temu, Bogusik napisał: Mocno zaciskam kciuki za Zuleczkę i jestem Tolu myślami z Wami... 3 godziny temu, Jolanta08 napisał: Ja także mocno trzymam kciuki za Zulkę 2 godziny temu, Poker napisał: Biedna Zuleczka i Tola. Oby było dobrze. Dziękuję Wam za wsparcie, dużo dla mnie znaczy. Zulcia już lepiej - wczoraj póżnym wieczorem ustąpił oczopląs, dzisiaj sunia zaczęła chodzić, nie trzeba już nosić jej na rękach, zjadła. Dzisiaj dostała kolejną porcję leków domięśniowo, mamy tez tabletki, a w poniedziałek do kontroli. Jest bardzo wyciszona, większość dnia leży. Po kolejnej dawce leków ustąpiło też dziwne ułożenie głowy. Mam nadzieję, ze z Zulcią będzie wszystko dobrze, bo wczoraj wszystko to wyglądało dramatycznie:( Weta, podobnie jak i nas, niepokoi też znaczny spadek wagi suni (od kwietnia 80 dag); przy jej rozmiarach to sporo:( Zula ma spory apetyt, po czyszczeniu kamienia i usunięciu ząbków odżyła, stała sie bardziej energiczna, radosna. A waga wciąż spada:( Może jest to spowodowane wiekiem, nie wiem, ale martwimy się tutaj. W poniedziałek TZ jedzie z małą na USG - zobaczymy. Quote
Tola Posted October 17, 2017 Author Posted October 17, 2017 Zulcia pozdrawia i dziękuje za wsparcie i kciuki Quote
Jolanta08 Posted October 17, 2017 Posted October 17, 2017 Kochana mordeczko zdrowiej ku radości Toli i naszej 1 Quote
Havanka Posted October 17, 2017 Posted October 17, 2017 Zuleczko, nie daj się chorobie ! Jeszcze nie teraz ! Trzymam za ciebie kciuki ! 1 Quote
kajtek Posted October 17, 2017 Posted October 17, 2017 Tolu wysłałam Ci PW i tam skopiowałam posty z wątku Ewa_Marta. Jej Rokuś przebył zespół przedsionkowy, Ewa dokładnie opisywała, jest też filmik z oczopląsem. A my mocno trzymamy kciuki za Zuleńkę i ciepło pozdrawiamy <3 1 Quote
elik Posted October 18, 2017 Posted October 18, 2017 Zuleczko nie daj się chorobie, dasz radę :) Będzie dobrze. Trzymam kciuki za dobry wynik USG. 1 Quote
malagos Posted October 18, 2017 Posted October 18, 2017 Ojej, stareńkie te nasze Zulki, Toluś, stareńkie......Ale jeszcze niech pożyją... 1 Quote
Bogusik Posted October 18, 2017 Posted October 18, 2017 Ja cały czas kciukam aby Zuleczka wyzdrowiała! 1 Quote
Anula Posted October 18, 2017 Posted October 18, 2017 Cztery lata temu moja tymczasia Sawana przeszła zespół przedsionkowy.Do tej pory przechyla głowę na prawą stronę.Była leczona encortonem,furosemidum aby zmniejszył się obrzęk.Trwało to ponad miesiąc.Czasami zdarzają się drgawki głowy ale to szybko mija,a także drganie powiek.Bardzo dobrze działa na te dolegliwości magnez.Podaję 1 tabletkę 1 xdz przez 2-3 dni.Ja mam możliwość obserwowania Sawany i zareagowania prawie natychmiast.Gdyby drgawki się utrzymywały przez np.dwie godziny to pędziłam bym do Legnicy ale na razie tak długich drgawek nigdy nie było.Konsultowałam magnez z dwoma wetami,potwierdzili,że z powodzeniem trzeba podać. I jeszcze coś nie zawsze jest głowa przekrzywiona to zależy od samopoczucia Sawany. Zulcia powinna wrócić do zdrowia przy prawidłowym leczeniu. 1 Quote
Tola Posted October 18, 2017 Author Posted October 18, 2017 19 godzin temu, kajtek napisał: Tolu wysłałam Ci PW i tam skopiowałam posty z wątku Ewa_Marta. Jej Rokuś przebył zespół przedsionkowy, Ewa dokładnie opisywała, jest też filmik z oczopląsem. A my mocno trzymamy kciuki za Zuleńkę i ciepło pozdrawiamy <3 Dziękuje bardzo kajtek, poczytałam, mam nadzieję, ze Zulcia będzie tutaj dobrze leczona. Uszy ma zdrowe, więc przyczyna wystąpienia tych objawów nieznana:( 46 minut temu, Anula napisał: Cztery lata temu moja tymczasia Sawana przeszła zespół przedsionkowy.Do tej pory przechyla głowę na prawą stronę.Była leczona encortonem,furosemidum aby zmniejszył się obrzęk.Trwało to ponad miesiąc.Czasami zdarzają się drgawki głowy ale to szybko mija,a także drganie powiek.Bardzo dobrze działa na te dolegliwości magnez.Podaję 1 tabletkę 1 xdz przez 2-3 dni.Ja mam możliwość obserwowania Sawany i zareagowania prawie natychmiast.Gdyby drgawki się utrzymywały przez np.dwie godziny to pędziłam bym do Legnicy ale na razie tak długich drgawek nigdy nie było.Konsultowałam magnez z dwoma wetami,potwierdzili,że z powodzeniem trzeba podać. I jeszcze coś nie zawsze jest głowa przekrzywiona to zależy od samopoczucia Sawany. Zulcia powinna wrócić do zdrowia przy prawidłowym leczeniu. Dziękuję bardzo Anulka, w poniedziałek zapytam weta o ten magnez i czy juz można podawać (Zula ma od dzisiaj leki doustnie). Drgawek nie miała; było przekrzywienie główki, przewracanie się no i oczopląs. Dzisiaj wygląda dobrze, wrócił apetyt, nawet poszczekiwała. Oby to był tylko jednorazowy atak:( Dziękuje Wam wszystkim za wsparcie, dobre myśli i słowa, na pewno łatwiej mi znosić te trudne dni. Quote
Tola Posted October 18, 2017 Author Posted October 18, 2017 Chciałam tez powiadomić Was kochane, ze maluszek z lasu już złapany, bezpieczny - przebywa obecnie w dt u Ewy(tej od Lusi ). To determinacji Ewy zawdzięcza, ze nie został w tym lesie - Ewa jezdziła codziennie do niego (30 km), zostawiała jedzenie, bo wszystkie próby wyłapania psa nie przynosiły rezultatu. Wreszcie udało się - Maluszek gryzł, walczył, ale Ewa nie poddała się. W domu, kiedy strach minął, okazał się przytulakiem; był u weta, ma zrobione badania, wyjęte ponad 30 kleszczy. Jak trochę się podtuczy to umawiamy kastrację i szukamy pilnie domu, bo u Ewy jest 3 psem.... Jeszcze w lesie Juz u Ewy 4 Quote
elik Posted October 18, 2017 Posted October 18, 2017 Kochana malizna. Dobrze, że wreszcie dał się złapać. Wspaniałym człowiekiem jest Pani Ewa. Powiedz Jej Tolu, że ktoś z dogo jest nią zachwycony :) Quote
Poker Posted October 18, 2017 Posted October 18, 2017 Dużo osób ma wdzięczność dla p.Ewy. Fajnie ,że maluszek ma pełny brzuszek i ciepełko. A jak z imieniem . 1 Quote
Jo37 Posted October 18, 2017 Posted October 18, 2017 Zapraszam na wątek zamojskiej suczki, która w poniedziałek pojechała do Murki. Quote
Havanka Posted October 18, 2017 Posted October 18, 2017 1 godzinę temu, elik napisał: Kochana malizna. Dobrze, że wreszcie dał się złapać. Wspaniałym człowiekiem jest Pani Ewa. Powiedz Jej Tolu, że ktoś z dogo jest nią zachwycony :) Godna podziwu i najwyższego szacunku, jest determinacja, z jaką P. Ewa walczyła o tego maluszka. Przyłączam się do słów Eli i bardzo się cieszę, że piesek już bezpieczny ! 1 Quote
Bogusik Posted October 19, 2017 Posted October 19, 2017 Cieszę się się bardzo,że malucha udało się złapać :) Quote
elik Posted October 19, 2017 Posted October 19, 2017 I ja witam ślicznotkę. Jak te psiaki zmieniają się z chwilą wyjścia ze schronu. Widać po tym, jak bardzo źle znoszą warunki schroniskowe :( EDIT Nie wiem jak to się stało, że ten post tu się znalazł. Pisałam to na wątku suni Abra, którą zaopiekowała się o37. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.