Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Najnowsze wątki zamojskich psów, które dzięki ogromnej pomocy dogomaniaków czekają na nowe domy w hotelikach lub DT

Hana i Suzi

Kama

Isia

 

 

Posted
Dnia 26.09.2017 o 22:48, Alaskan malamutte napisał:

Bogusiu, z tego co pytałyśmy, to ona już powinna być sterylizowana. Podjedziemy do schroniska, jeżeli będzie po sterylce, to ją zarezerwujemy  :-))

Asiu nie ma wiiadomości o tej suni...Czy coś konkretnego już wiadomo?

Dnia 27.09.2017 o 15:08, Alaskan malamutte napisał:

Niestety, nie mam... :-(((( Suczka od niedawna w schronisku, futerko jeszcze piękne, ale za chwilkę (albo i już) będzie tam się roiło od pcheł i kleszczy nie daj Boże!!

I o tej  "Twojej " suni...?

Posted
4 minuty temu, Bogusik napisał:

Asiu nie ma wiiadomości o tej suni...Czy coś konkretnego już wiadomo?

Nic nie wiemy, nie byłyśmy w schronisku...

 

5 minut temu, Bogusik napisał:

I o tej  "Twojej " suni...?

Nie mam dla niej miejsca....Proponuję, komu mogę....

P1290151.JPG

O tym maleństwie wstępnie rozmawiałam z anecik, ale u niej na razie "ciasno" i dopóki jej tymczasowicze nie znajdą domów, to suni nie weźmie...

 

Posted
40 minut temu, Alaskan malamutte napisał:

Nic nie wiemy, nie byłyśmy w schronisku...

 

Nie mam dla niej miejsca....Proponuję, komu mogę....

P1290151.JPG

O tym maleństwie wstępnie rozmawiałam z anecik, ale u niej na razie "ciasno" i dopóki jej tymczasowicze nie znajdą domów, to suni nie weźmie...

 

Możemy zabrać tą naszą i to maleństwo tylko potrzebne info. Szykuje się transport od Murków więc może by się mogły zabrać....

Posted
9 godzin temu, Alaskan malamutte napisał:

Nic nie wiemy, nie byłyśmy w schronisku...

 

Nie mam dla niej miejsca....Proponuję, komu mogę....

P1290151.JPG

O tym maleństwie wstępnie rozmawiałam z anecik, ale u niej na razie "ciasno" i dopóki jej tymczasowicze nie znajdą domów, to suni nie weźmie...

 

 

8 godzin temu, Bogusik napisał:

Możemy zabrać tą naszą i to maleństwo tylko potrzebne info. Szykuje się transport od Murków więc może by się mogły zabrać....

 

Gwoli wyjaśnienia.

Rozmawiałam z Alaskan o rezerwacji tej malutkiej, zaproponowałam DT, jednak rzeczywiście moje tymczasy coś się zasiedziały i mam w tej chwili 4 łącznie z Tycinką. Byłam pewna że Rambuś szybciutko znajdzie domek a tu jednak nie tak hop siup. Co prawda dla Dejzi domek prawie już mam, dla Rambusia coś się kroi (wyjaśni się w sobotę lub niedzielę) jednak dopóki nie ma 100% pewności na adopcję psiaków to faktycznie w chwili OBECNEJ mam dość "ciasno" . Jeśli transport miałby być po 10.10 to miejsce najprawdopodobniej będę miała (wszystkie maluchy są w domu), jeśli wcześniej to oczywiście ją "wcisnę" ale jeżeli są inne osoby chętne do pomocy dla malutkiej kudłatki to przecież nie będziemy się "dochodzić" KTO ma jej pomóc, tylko żeby JEJ pomóc.

Sami wiecie że wyciągnięcie psa ze schronu to nie "tylko" opieka, to również zamartwianie się finansami, bardzo odpowiedzialne szukanie domu, trudne niejednokrotnie rozmowy telefoniczne, wizyty PA, wizyty osób zainteresowanych adopcją u mnie, transport psiaka do DS, nerwówka po adopcji - telefony, porady i wszystko to o czym wiemy. Hotele wykonują część tych obowiązków, osoby decyzyjne drugą część, u mnie jest troszkę inaczej.

Posted

Marta,Asia, kto może zadzwonić do schronu i zapytać się o te dwie sunie.Chodzi o sterylizację i czy mogą być zabrane na już.Sara2011 organizuje transport od Murków do Katowic i szuka jeszcze jakiś psiaków do tego transportu.Chodzi o rozłożenie kosztów.My byśmy z tego transportu chętnie skorzystały ale to zależy od informacji czy psiaki są do zabrania.

 

Posted
46 minut temu, Anula napisał:

Marta,Asia, kto może zadzwonić do schronu i zapytać się o te dwie sunie.Chodzi o sterylizację i czy mogą być zabrane na już.Sara2011 organizuje transport od Murków do Katowic i szuka jeszcze jakiś psiaków do tego transportu.Chodzi o rozłożenie kosztów.My byśmy z tego transportu chętnie skorzystały ale to zależy od informacji czy psiaki są do zabrania.

Anula, jeśli mi się uda jutro podjechać przed pracą do schroniska, zobaczę co i jak. Dzwonić według mnie nie ma po co, zanim dojdą o którą suczkę chodzi....U nas psiaki nie mają numerów, a poza tym te maleństwa były na kwarantannie. Mógł się właściciel zgłosić...

 

Posted
3 godziny temu, Alaskan malamutte napisał:

Anula, jeśli mi się uda jutro podjechać przed pracą do schroniska, zobaczę co i jak. Dzwonić według mnie nie ma po co, zanim dojdą o którą suczkę chodzi....U nas psiaki nie mają numerów, a poza tym te maleństwa były na kwarantannie. Mógł się właściciel zgłosić...

 

Dzięki.To czekamy na info.

Posted

Anula, Bogusik, byłam dzisiaj w schronisku. Tego czarnego maleństwa już nie ma, odebrał właściciel. Suczka kudłatka będzie w tym tygodniu sterylizowana, o niej rozmawiałam. Będzie gotowa do adopcji za dwa, trzy tygodnie. Na kwarantannie trochę małych kudłaczy, ale trudno zrobić zdjęcie, bo murek wysoki. 

Posted
2 minuty temu, Alaskan malamutte napisał:

Anula, Bogusik, byłam dzisiaj w schronisku. Tego czarnego maleństwa już nie ma, odebrał właściciel. Suczka kudłatka będzie w tym tygodniu sterylizowana, o niej rozmawiałam. Będzie gotowa do adopcji za dwa, trzy tygodnie. Na kwarantannie trochę małych kudłaczy, ale trudno zrobić zdjęcie, bo murek wysoki. 

Dziękuję.To czekamy nadal.

Wspaniale,że odebrał czarnulka właściciel.

Posted

Asiu, niedługo pewnie zwolni sie miejsce po Ineczce. Zapytaj panią, czy nie weźmie tych małych istotek z mamusią. One w mig znajdą domy. Boję sie, ze ze schronu też mogą szybko pójść w nieznane...

Posted
5 minut temu, Havanka napisał:

Asiu, niedługo pewnie zwolni sie miejsce po Ineczce. Zapytaj panią, czy nie weźmie tych małych istotek z mamusią. One w mig znajdą domy. Boję sie, ze ze schronu też mogą szybko pójść w nieznane..

Havanko, zapytam...ale boję się o to maleństwo bez oczka....Śliczna jest, ale ludzie lubią idealne....No i mamusia...bardziej myślałam o pomocy dla niej, jak już będzie wysterylizowana....Jak Ineczka pojedzie do swojego domku, to myślalam ją na to miejsce....Mam namiary na ludzi, którzy dzwonią o Inkę, mogłabym pokazywać tą kruszynkę. Ona mniejsza od Ineczki......

Posted
1 minutę temu, Alaskan malamutte napisał:

Havanko, zapytam...ale boję się o to maleństwo bez oczka....Śliczna jest, ale ludzie lubią idealne....No i mamusia...bardziej myślałam o pomocy dla niej, jak już będzie wysterylizowana....Jak Ineczka pojedzie do swojego domku, to myślalam ją na to miejsce....Mam namiary na ludzi, którzy dzwonią o Inkę, mogłabym pokazywać tą kruszynkę. Ona mniejsza od Ineczki......

Asiu, działaj i przynajmniej zarezerwuj całą trójkę. Myślę, ze kiedy pokażesz je osobom, które nie załapały sie na Inkę, to nikt nie powie "nie" ! One są bardzo adopcyjne i mają ogromne szanse na dobre domy a nie "nieznane".

Posted
3 godziny temu, Alaskan malamutte napisał:

Havanko, zapytam...ale boję się o to maleństwo bez oczka....Śliczna jest, ale ludzie lubią idealne....No i mamusia...bardziej myślałam o pomocy dla niej, jak już będzie wysterylizowana....Jak Ineczka pojedzie do swojego domku, to myślalam ją na to miejsce....Mam namiary na ludzi, którzy dzwonią o Inkę, mogłabym pokazywać tą kruszynkę. Ona mniejsza od Ineczki......

Zdrowy szczeniak na pewno znajdzie szybko dom, jest śliczny - oby to byli dobrzy i mądrzy ludzie.

Martwię się o mamusię i tego szczeniaczka bez oczka, jaki los je czeka:(

 Alaskan przysłała mi zdjęcia do pracy i od tamtej pory nie mogę przestać myśleć o psiej rodzince:(

Posted

Mam też wspaniałą  wiadomość od rodziny Jaśminka  - teraz Jasia - kocurek był wczoraj w lecznicy dr Garncarza no i okazało się, że  jest szansa na całkowite wyleczenie chorego oczka - maluch na nie widzi!!!

Dostał 3 rodzaje  kropli do zakrapiania i ta warstwa na oczku najprawdopodobniej zniknie!!!

 Pani obiecała zdawać relacje z leczenia:)

DSCN7666.JPG

  • Upvote 3
Posted
16 minut temu, Tola napisał:

Martwię się o mamusię i tego szczeniaczka bez oczka, jaki los je czeka:(

Tolu kochana, cały czas kombinuję....Suczka i tak musi być wysterylizowana, więc jeszcze jakieś trzy tygodnie...Mam nadzieję, że Ineczka już będzie w swoim domu i bedziemy mieć miejsce dla tej malutkiej. Zabrałabym ja najszybciej, jak to tylko możliwe. Szczeniaki można zabierać już, one nie maja kwarantanny....

Posted

Mamy tez pod opieką nowego kota - Grzesia - to starszy kocurek z powybijanymi zębami,  bardzo chory. Żył długo na ulicy dokarmiany przez dobrych ludzi,ale w takim stanie i w tym wieku nie przeżyje zimy na zewnątrz.

Grześ to bardzo miły kot, znalezliśmy miejsce w lecznicy (12 zł doba) no i będzie leczony, co potem to jeszcze nie wiem:(.

Ciężko będzie teraz zwolnic miejsce dla kolejnych potrzebujących, bo w gabinetach 2 maluchy czekajace na amputację i teraz stary, schorowany Grześ:(

P1290254.JPG

P1290255.JPG

Posted
4 minuty temu, Alaskan malamutte napisał:

Kochany Pucuś!! Cieszę się, że ma taki domek!! 

Teraz Szafranek i Lucek...ech...Niech te domki zadzwonią..

Tak - jeszcze Lucek, którego znalazłam na osiedlu no i Szafranek - brat Jaśminka - ale one zdrowe, może niedługo los się do nich uśmiechnie i pojadą do swoich domów

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...