Tola Posted October 26, 2017 Author Posted October 26, 2017 TOZ Białystok błaga o pomoc ! Do odebrania jest około 100 psów i kilkunascie kotów, które w skandalicznych warunkach przetrzymywane są i rozmnażane bez jakiejkolwiek kontroli przez starsze, schorowane małżeństwo z okolic Drohiczyna. Zwierzęta żywione są odpadami, brodzą w fekaliach, nie mają schronienia odpowiedniego dla panujących warunków atmosferycznych. Właściciele są zwolennikami „nie ingerowania w naturę” i nie są zainteresowani sterylizacją i kastracją zwierząt. Sytuacja jest dramatyczna. W tej chwili podejmowane są kroki prawne zmierzające do wydania przez Burmistrza decyzji o odebraniu psów, ale problemem pozostaje znalezienie miejsc, w których można umieścić zabrane zwierzęta. Nie mogą one trafić do schroniska, z którym Gmina podpisała umowę. Quote
kajtek Posted October 26, 2017 Posted October 26, 2017 Jak u Violetty Villas - wszystkie z chowu wsobnego :-( Quote
elik Posted October 26, 2017 Posted October 26, 2017 To straszne :( Jak zwykle w takich sytuacjach pojawia się pytanie- gdzie była rodzina, sąsiedzi ? Dlaczego wcześniej nie zgłaszali tego problemu ? Biedna psiątka, biedne :( :( :( 1 Quote
Jolanta08 Posted October 26, 2017 Posted October 26, 2017 Ech ludzie, ludzie czy oni kiedykolwiek zmądrzeją ... brak słów choć na usta ciśnie się wiele, zbyt wiele Quote
Jo37 Posted October 26, 2017 Posted October 26, 2017 Czy to aby nie to samo miejsce gdzie kilka lat temu były sterylizowane suki? Quote
Poker Posted October 26, 2017 Posted October 26, 2017 Straszne, brak słów. Tyle ,że nie wyglądają na zagłodzone. Bo na pewno jest wiele chorych chociażby z powodu wad genetycznych. Quote
Bogusik Posted October 26, 2017 Posted October 26, 2017 Straszne! :( Ile jeszcze jest takich rozmnażalni,o których świat nie wie...? :( Quote
Tola Posted October 27, 2017 Author Posted October 27, 2017 Dzisiaj do swojego nowego domku w Warszawie pojechała malutka, porzucona Sefania:) Tutaj jeszcze u rodziny, która ją znalazła Na rękach u mojej córci tuz przed wyjazdem z Zamościa Quote
Tola Posted October 27, 2017 Author Posted October 27, 2017 Havanka - bardzo dziękuję za pomoc ogłaszaniu malutkiej Jo37 pięknie dziękuję za błyskawiczni zorganizowane 2 wizyty przedadopcyjne w Warszawie Obie wypadły bardzo dobrze; wybrałyśmy domek, w którym rodzina będzie w stanie poświęcić 5 tyg. Stefanii więcej wolnego czasu. Malutka właśnie jest w drodze do Warszawy. Nowa rodzina nie może się doczekać, dzwoni, szykuje już kocyk na odbiór suni, żeby jej było cieplutko w drodze do domciu. Quote
Havanka Posted October 27, 2017 Posted October 27, 2017 29 minut temu, Tola napisał: Havanka - bardzo dziękuję za pomoc ogłaszaniu malutkiej Jo37 pięknie dziękuję za błyskawiczni zorganizowane 2 wizyty przedadopcyjne w Warszawie - Obie wypadły bardzo dobrze; wybrałyśmy domek, w którym rodzina będzie w stanie poświęcić 5 tyg. Stefanii więcej wolnego czasu. Malutka właśnie jest w drodze do Warszawy. Nowa rodzina nie może się doczekać, dzwoni, szykuje już kocyk na odbiór suni, żeby jej było cieplutko w drodze do domciu. Szczęśliwej drogi Stefanio ! Koszmar, który zgotował ci człowiek, zamieni się w szczęśliwe życie ! 4 Quote
elik Posted October 27, 2017 Posted October 27, 2017 2 minuty temu, Havanka napisał: Szczęśliwej drogi Stefanio ! Koszmar, który zgotował ci człowiek, zamieni się w szczęśliwe życie ! Elu, jeśli pozwolisz, przyłączę się do Twoich życzeń. Są wspaniałe :) 1 Quote
Havanka Posted October 27, 2017 Posted October 27, 2017 3 minuty temu, elik napisał: Elu, jeśli pozwolisz, przyłączę się do Twoich życzeń. Są wspaniałe :) Dzięki Elu. Wszyscy, którzy kibicowali suni, na pewno życzą jej tego samego. 1 Quote
Tola Posted October 27, 2017 Author Posted October 27, 2017 Stefania już w swoim domku w Warszawie, maleństwo zasnęło po trudach podróży. 1 Quote
Alaskan malamutte Posted October 28, 2017 Posted October 28, 2017 Koteczka Alpinka pozdrawia z domku w Warszawie!! Quote
Tola Posted October 28, 2017 Author Posted October 28, 2017 Szczęśliwe koty i psy, które już mają swoje domy, jednak tych bezdomnych wydaje mi się, ze wciąż przybywa:( Dzisiaj z TZem jeżdziliśmy do 2 zgłoszeń o porzuconych kociakach, niestety tylko jednego udało się uratować - 4 miesięczną koteczkę Marcysię. Długo szukaliśmy dla niej jakiegoś lokum, bo nawet w lecznicach nie mamy już miejsc i wreszcie po 3 godz. udało się namówić zaprzyjaźnioną kociolubna rodzinę, aby przetrzymała koteczkę. Marcysia ma 4 mies. i jest rewelacyjna - korzysta z kuwety, uwielbia się przytulać, cudownie mruczy. Jest pięknie umaszczona - czarna ze srebrnym nalotem. Miała dzisiaj zrobione testy- jest wolna od FIV+FeLv, została odrobaczona. Quote
Tola Posted October 28, 2017 Author Posted October 28, 2017 Marcysia Zdjęcia z gabinetem w tle, nie dało się inaczej Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.