Grażyna49 Posted June 28, 2016 Posted June 28, 2016 No to teraz tylko dobre fluidy ślę,żeby malizna szybko się wygoiła mimo upałów. Quote
Mazowszanka13 Posted June 29, 2016 Posted June 29, 2016 Upały nie sprzyjają. Na szczęście z K. do O. nie tak daleko. Ja jechałam dzisiaj 1,5 godziny do NDM. Myślałam, że Łezka mi zejdzie. Quote
konfirm31 Posted June 29, 2016 Posted June 29, 2016 Psy, które rzygają w podróży, albo robią to, jak mają pusty brzuszek, albo wręcz przeciwnie. Oczygwizdek(ukłon w kierunku Nutusi ;)), są takie, które to robią zawsze i takie, które nigdy :D Quote
Mazowszanka13 Posted June 29, 2016 Posted June 29, 2016 Teraz rozumiem. Była na czczo. Zwracam honor samochodowi syna i jemu jako kierowcy. Quote
Poker Posted June 29, 2016 Posted June 29, 2016 Ja rzygam jak mam pusty brzuszek. W podróży w związku z tym pożeram tony jadła wszelakiego. Quote
malagos Posted June 29, 2016 Author Posted June 29, 2016 Mela czuje się dobrze - wczoraj przed wieczorem wyszłam z nią na dwór, zrobiła siusiu, późnym wieczorem też. Noc spędziła zamknięta w kuchni - rano radość na mój widok, zjadła śniadanie, zrobiła na dworze co trzeba. Dzielna mała :) Posiusiała nieco koszulinkę, założyła m przed chwilą nową (tzn. starą, ale czyściutką). Hesi zdjęliśmy szwy, nawet nie pisnęła ani się nie poruszyła na stole :) Quote
Poker Posted June 29, 2016 Posted June 29, 2016 kochane dziewczynki. Chyba rozumieją ,że to dla ich dobra. Quote
malagos Posted June 30, 2016 Author Posted June 30, 2016 10 godzin temu, Poker napisał: kochane dziewczynki. Chyba rozumieją ,że to dla ich dobra. Obie są nieco inne, ale bardzo kochane :) Mela wzięta na ręce cudnie się przytula, zadziera główkę, by przylgnąć do szyi, a przy tym ma taki uroczy uśmieszek na buzi :) Ale Tomka boi się jak ognia, nie wejdzie do domu, jak jest w pobliżu :( Quote
konfirm31 Posted June 30, 2016 Posted June 30, 2016 Biedactwo :(. Musiał ją jakiś facet bardzo skrzywdzić :((. Quote
Kejciu Posted June 30, 2016 Posted June 30, 2016 Wiele z tych psów boi się mężczyzn właśnie - nawet nie dopuszczam do głowy myśli co jest tego przyczyną :( Malagosku zero telefonów ? Quote
malagos Posted June 30, 2016 Author Posted June 30, 2016 Zero. Trochę się martwię, jak Tomek sobie da radę z psami, które się go boją (bo Hesia tez ostrożna...), a wyjeżdżam w przyszłą sobotę . Zdążymy jeszcze Meli zdjąć szwy. W tę przyjedzie moja Ania i Kenia, pies zostaje u nas na 2 miesiące. Quote
konfirm31 Posted June 30, 2016 Posted June 30, 2016 Wierzę w Twojego TZta. On sobie zawsze poradzi śpiewająco :)). 1 Quote
Ziutka Posted July 1, 2016 Posted July 1, 2016 Gosiu, podeślij Melunie do ogłoszeń na sandraadopcje itd... 1 Quote
malagos Posted July 2, 2016 Author Posted July 2, 2016 Dzis przyjechała ekipa z Warszawy: Ania, Michał, Agnieszka i Kenia. Po początkowym psim szoku - jakiś wielki czarny pies wpadł z merdającym ogonem do kuchni, to trzeba go było obszczekać ( a głosiki obie panny mają piskliwe i hałaśliwe!) zgodnie dziadowały przy stole w ogrodzie. w pewnym momencie na ławkę koło Michała przysiadł się Rudzik - nawet wlazł Michałowi na kolana, a zaraz potem Hesia. Super to wyglądało, Michał i dwie psie mordy koło niego. I o dziwo, nawet Mela się go nie bardzo bała - dała się pogłaskać w kuchni. Ale zaraz wszedł Tomek i pies czmychnął pod stół :( Ekipa już wróciła do Warszawy - Aga zabrała kota. Zawsze to Tomkowi będzie lżej, bo Gandzia wymaga codziennego 20-minutowego czesania i pilnowania, by nie wyszła na dwór. Czyli mamy 6 psów i 1 kota. Quote
Grażyna49 Posted July 3, 2016 Posted July 3, 2016 Kurczaczek,czyta się poszczególne wątki ,ale człowieczek nie zastanawia się,że wszystkie razem to już stado. Dużo piesejów do opieki ,wyżywienia i socjalizowania. Quote
agat21 Posted July 3, 2016 Posted July 3, 2016 Czyli troszkę lżej będzie bez kotusia,ale to i tak zostaje wielkie stadzicho.. Tomek musi wyglądem kogoś przypominać Meli, jeśli to właśnie na niego tak bardzo lękliwie reaguje. Oby się przekonała do Niego.. Pozdrowienia niedzielne dla całego stada i ludziów oczywiście ;) Quote
Marysia R. Posted July 3, 2016 Posted July 3, 2016 21 godzin temu, malagos napisał: [...] Czyli mamy 6 psów i 1 kota. Malagosie witam w klubie ;) Quote
malagos Posted July 4, 2016 Author Posted July 4, 2016 19 godzin temu, agat21 napisał: Czyli troszkę lżej będzie bez kotusia,ale to i tak zostaje wielkie stadzicho.. Tomek musi wyglądem kogoś przypominać Meli, jeśli to właśnie na niego tak bardzo lękliwie reaguje. Oby się przekonała do Niego.. Pozdrowienia niedzielne dla całego stada i ludziów oczywiście ;) Mamy jeszcze kilka dni w w zapasie do mojego (mam nadzieję....) wyjazdu. Urlop ten, 7 dni, planowaliśmy z przyjaciółmi od stycznia i bardzo bym chciała, by doszedł do skutku :( Jak nie uda mi się znaleźć miejsca dla Meli na ten tydzień, to plany moje legną w gruzach. Melka nie tylko boi się Tomka, ale nawet szczeka, jak wchodzi do sypialni ( a ona ma swój kocyk pod oknem), co i Tomka zaczyna denerwować. Hesia już jest bardziej do opanowania z przychodzeniem na wołanie, choć to rozrabiara czystej wody. Ostatecznie Hesia na tydzień może wylądować w gminnym kojcu. Nie zostawię Tomka z nieopanowanym stadem, pracą w różnych godzinach, zamykaniem i otwieraniem bramy (trzeba zamknąć psy na chwilę w domu - muszą być posłuszne!), karmieniem, opieką nad żółwiami, podlewaniem ogrodu itp. Quote
Kejciu Posted July 4, 2016 Posted July 4, 2016 59 minut temu, malagos napisał: Mamy jeszcze kilka dni w w zapasie do mojego (mam nadzieję....) wyjazdu. Urlop ten, 7 dni, planowaliśmy z przyjaciółmi od stycznia i bardzo bym chciała, by doszedł do skutku :( Jak nie uda mi się znaleźć miejsca dla Meli na ten tydzień, to plany moje legną w gruzach. Melka nie tylko boi się Tomka, ale nawet szczeka, jak wchodzi do sypialni ( a ona ma swój kocyk pod oknem), co i Tomka zaczyna denerwować. Hesia już jest bardziej do opanowania z przychodzeniem na wołanie, choć to rozrabiara czystej wody. Ostatecznie Hesia na tydzień może wylądować w gminnym kojcu. Nie zostawię Tomka z nieopanowanym stadem, pracą w różnych godzinach, zamykaniem i otwieraniem bramy (trzeba zamknąć psy na chwilę w domu - muszą być posłuszne!), karmieniem, opieką nad żółwiami, podlewaniem ogrodu itp. To niefajnie się porobiło bardzo...:( Zaglądam do Meluni i zapraszamy czasami do siebie :-)i na bazarki bo nikt nie podrzuca :( Quote
Grażyna49 Posted July 4, 2016 Posted July 4, 2016 Masz rację Malagosku,nie można p.Tomka zostawić z takim problemem. Tylko z drugiej strony ten wyjazd należy Ci się "jak psu buda" więc co począć? Quote
Kejciu Posted July 4, 2016 Posted July 4, 2016 Ziutka otrzymała maila więc zrobimy kolejną wersję ogłoszeń ( nie wiem czy nie ma jakiś bazarkowych zleceń jeszcze do realizacji ale może się jakoś szybko uda ) - może ktoś zadzwoni.... Quote
AgaG Posted July 4, 2016 Posted July 4, 2016 O 25.06.2016 o 07:28, malagos napisał: Witaj, Tysiaku :) Mala jest tak ujmująca, że nie mam słów! Przytula się, liże po twarzy, podskubuje ucho, a przy tym jeszcze ma wiele lęków. Jest zawsze obok mnie, chyba że pobiegnie z resztą psów połobuzować się czy pobawić. Jak całe stado pędzi do ogrodzenia, bo Rudzik dał znać, że tak trzeba, to ona pierwsza wraca, przypada do nóg i skarży "bo my, proszę pani, pobiegliśmy zbadać sytuację, ale to ONE szczekały, nie ja! Jestem grzeczna, prawda, proszę Pani? Prawda?" I wtedy trzeba się schylić, przeczekać lizanie i podskubywanie i pies jest szczęśliwy. :) Quote
Poker Posted July 4, 2016 Posted July 4, 2016 Niefajnie się porobiło. Może przenieść kocyk Meli w inne miejsce. Myślę ,że ona szczeka też ze strachu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.