Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Promysio żartem Słoneczko kochaniutkie. JAK najdłużej Żyj nam, ciesz Się Dalej apetycikiem-Sliczny kudłatku. niedlugo znow zaświeci Ciepłe słońce i ty Promyczku wygrzejesz kosteczki.
Dzieki za TAKA wspaniałą wiadomość!

  • Replies 877
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ta nowa Dogomania jakas żartem, żeby hasła powiedzieć dziwna. Mój post Tak wygląda, jakbym hasła umiała Pisac po polsku. Pozamieniane słowa, wstawione inne niż moje zdania... Przepraszam tych, którzy będą to starali się rozszyfrować.
Ten post jest jeszcze gorszy...

Posted

Promysio odszedł dzisiaj w nocy...
ostatnie dwa dni odmówił już zupełnie jedzenia i picia... nawet bronił sie jak próbowałam mu podać coś do pysia
akurat była taka ładna pogoda, wynosiłyśmy go troszke na słoneczko na podusi i chociaż był już taki słabiuteki ale taki dzielny, nawet raz nie posisiał pod siebie tylko schodził z podusi obok....

taki piekielny czas, w ciągu trzech dni kostucha zabrała nam i Dziczunie i Promysia... :( :( :(

Posted

Smutno, smutno- taka piękna wiosna. Pociechą jest, że był Promysio szczęśliwy u schyłku swojego życia. Słoneczne maleństwo. Znałam Cię tylko wirtualnie, czytałam Twój wątek, nie pisałam, a byłeś mi tak bliski- Promysiu. Bądź promienny za TM dla innych naszych piesków. Nam tutaj smutno, ale nic to...

Posted

kikou napisał(a):
Promysio odszedł dzisiaj w nocy...
ostatnie dwa dni odmówił już zupełnie jedzenia i picia... nawet bronił sie jak próbowałam mu podać coś do pysia
akurat była taka ładna pogoda, wynosiłyśmy go troszke na słoneczko na podusi i chociaż był już taki słabiuteki ale taki dzielny, nawet raz nie posisiał pod siebie tylko schodził z podusi obok....

taki piekielny czas, w ciągu trzech dni kostucha zabrała nam i Dziczunie i Promysia... :( :( :(



Kikou, wspolczuje :-(
podczytywalam watki i Dziczka i Promyka. Dalam im cudowne chwile na ostatnie miesiace ich zycia.

Posted

[quote name='kikou']Promysio odszedł dzisiaj w nocy...
ostatnie dwa dni odmówił już zupełnie jedzenia i picia... nawet bronił sie jak próbowałam mu podać coś do pysia
akurat była taka ładna pogoda, wynosiłyśmy go troszke na słoneczko na podusi i chociaż był już taki słabiuteki ale taki dzielny, nawet raz nie posisiał pod siebie tylko schodził z podusi obok....

taki piekielny czas, w ciągu trzech dni kostucha zabrała nam i Dziczunie i Promysia... :( :( :(

Promyś biega już po zielonych łakach, spotkał się z innymi psiakami które już tam sa (również moim Eduniem). Kiedyś podobno wszyscy się spotkamy.

A ja przy tej okazji Kasiu chciałam czapeczki z głów przed Tobą. Podjęłaś się bardzo trudnego zadania. Nawet nie w sensie fizycznym a mentalnym raczej. Bierzesz psiaki stare, chore. Wiadomo że wiele z nich idzie do Ciebie aby godnie odejść. Trzeba mieć bardzo mocną psychikę, aby przeżywać te odejścia na dodatek w stosunkowo krótkich odstępach czasu. Respect i szacun Kasiu.

Posted

dziękuje Ci Dorotko za te słowa... właśnie ostatnio (w ciągu dwóch tygodni odeszły trzy pieski, bo jeszcze oprócz Promysia i Dziczka jeden gość hotelowy - owczarkowaty Rokiś z zanikiem mięśni) sama zastanawiałam sie czy ja to jednak wytrzymam psychicznie....
do porządku, do równowagi przywołuje mnie jednak myśl o tym
czymże jest ten mój ból wobec ich bólu kiedy muszą odchodzić samotne gdzieś w kącie na gołym betonie,
na śmietniku albo w zębach młodszych piesków.... ech.. trudne te pożegnania, to odchodzenie....

tak naprawde ciekawa jestem spotkania z Promysiem na drugiej stronie, ponieważ ja już poznałam go w bardzo sędziwym wieku (na początku lutego 2009) kiedy był już niewidomy, głuchy i troszke w takim swoim świecie... mimo to był wyjątkowy, musiał być psiakiem niezwykle inteligentnym, niemal nigdy nie zdarzyło mu sie brudzić w domu, czekał na wyniesienie... mimo tych ograniczeń zmysłów, zawsze wiedział kiedy przychodziłam do domu, na początku jeszcze nawet podskakiwał z tej okazji, zawsze wiedział gdzie jest kuchnia, mimo że trafił u nas akurat na życiową zawieruche, przeprowadzki (troche też pomieszkiwaliśmy w miedzyczasie u mamy)...
tak śmiesznie sie prostował i nadstawiał kiedy gładziło mu sie te rzadziutkie włoski....
biedula... ale w sumie chyba i tak niespotykanie długo pożył...

Posted

[quote name='Isadora7']Promyś biega już po zielonych łakach, spotkał się z innymi psiakami które już tam sa (również moim Eduniem). Kiedyś podobno wszyscy się spotkamy.

A ja przy tej okazji Kasiu chciałam czapczki z głów przed Tobą. Podjęłaś się bardzo trudnego zadania. Nawet nie w sensie fizycznym a mentalnym raczej. Bierzesz psiaki stare, chore. Wiadomo że wiele z nich idzie do Ciebie aby godnie odejść. Trzeba mieć bardzo mocną psychikę, aby przeżywać te odejścia na dodatek w stosunkowo krótkich odstępach czasu. Respect i szacun Kasiu.


dokładnie tak samo myslę !
Ciężko Ci, że odeszły, ale pocieszaj się tym, że odeszły szczęśliwe i kochane - dzięki Tobie właśnie !!!

Posted

prawdopodobnie gdyby ktoś zaoferował mu dom tymczasowy...długo nie będzie miał kłopotu...psiunio i tak zgaśnie za kilka miesięcy...


Tak było napisane w pierwszym poście...

Tymczasem przeżył u Ciebie, Kikou, ponad rok. Rzecz niesłychana...
Miał niesamowitą wolę życia, więc musiał być szczęśliwy. Dzięki Tobie...
[SIZE=2]

Posted

[quote name='sleepingbyday']Promyk!

pewne pokolenie nam wymiera. chapek, promyk... ech...

kikou, trzymaj się.
Mikuś,Dropsik,Tofik,mój Antoś...wszystkie były staruszkami,które po latach w schronisku godnie i przede wszystkim kochane odeszły w swoich domkach.

Kikou-dziękuję

Promysiu-

  • :-(

    • 6 months later...
    Posted



    "Śpij piesku, śpij...
    już odpocząć trzeba
    Może będziesz miał
    swój kawałek nieba
    Może będzie tam
    piękniej niż tu teraz
    Może spotkasz tych, których tu już nie ma...
    Śnij, piesku śnij...
    w snach jest zawsze pięknie
    Ciepły dom, miejsca dość
    na twe wierne serce
    Przyjdzie czas spotkać się
    potarmosić uszy
    lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć
    Lecz dziś sobie śnij
    a czas łzy osuszy"

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...