kikou Posted December 30, 2009 Author Posted December 30, 2009 ale ładne życzenia.... Promysio pozdrawia.... chwilowo Promyczek zatrzymał sie na kilka dni u Mamy bo mamy zawieruchę przeprowadzkową i zeby zaszczędzić mu stresów tam pomieszkuje.... ale co ja mówie,jakie tam stresy dla Promysia ;) Promysio wpadł do Mamy, odrazu poznał że juz tam bywał, w trzy sekundy znalazł kuchnie i usadowił sie gotowy do jedzonka w okolicy lodówki... (ale oczywiście frykasy z lodowki to już nie na Promyczkowy brzuszek, zostały nimowlęce kaszki... ale dobrze że w ogóle coś jeszcze słuzy naszemu dzielnemu dziadziowi...) Promyśkowi nawet udało sie podkraść kabanosa (Mama go nie doceniła i ściągnął go sobie z niskiego stolika)... oczywiście za pół godziny zwymiotował go....ale kto wytłumaczy psu...że takie rzeczy to juz nie dla niego... na zdięciu z Dziczkiem (pieskiem opóźnionym umysłowo z padaczką, którego tylko Promyś toleruje i pozwala sie przytulać, inne pieski troche go nie lubią...) Quote
sonikowa Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Wspaniałe wieści i wspaniałe zdjęcie! Kikou, Promyś zasłużył żebyś ksiązkę napisała o nim :-) Quote
Agnieszka(Visenna) Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 No to teraz Kikou psiaczki beda mialy "swoj" teren:) Dom z ogrodem - zapewne to bedzie raj nie tylko dla Panci.. powodzenia:) Quote
mari23 Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 Agnieszka(Visenna) napisał(a):No to teraz Kikou psiaczki beda mialy "swoj" teren:) Dom z ogrodem - zapewne to bedzie raj nie tylko dla Panci.. powodzenia:) tak, powodzenia!!! ja znam te radości (i troski) własnego terenu... :) życzę Kikou i Wam wszystkim, aby Nowy 2010 rok przyniósł spełnienie marzeń i planów, dobro i szczęście dla Was, a wspaniałe, kochajace domki dla wszystkich porzuconych psiaków ! WSZYSTKIEGO DOBREGO !!! Quote
Mruczka Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Jak sie miewa Promyk zimową porą ? Pewnie jak wszystkie staruszki jest zmarzluszkiem i niechętnie wychodzi na spacerki. Oby do wiosny Promyczku. Quote
kikou Posted February 6, 2010 Author Posted February 6, 2010 Promysio nawet jak jest było ładnie na dworze nie miał już sił na prawdziwe spacerki, także jego kontakt z zimnym światem ogranicza sie do 3 minut sisiania i czasem kupkania... Ale Promyśko jest mimo tego przeokropnego stanu nadal na tyle trzeźwy że nie sisia w domku, nadal podchodzi pod drzwi.. mały zuch! A już tak przeokropnie wygląda, jeden szkielecik... ale i tak pierwszy jest w kuchni o poranku i niech sie świat wali Promyśka czeka na swoją zupke... ;) w styczniu jak zwykle otrzymaliśmy 50,- od Mruczki - bardzo dziękujemy za pomoc!!! ja troche zaniedbałam te rozliczenia lekarstw Promysia ale nasz niunio przyjmuje standardowy zestaw (na wątrobe, trzustke+krople do oczek), tylko zamiast żelaza je mleczko dla niemowląt z żelazem... ;) Quote
xmartix Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 oo Promyśko, no ja też mam staruszka i powoli traci kontakt z otoczeniem, teraz tylko je i też je dużo, ale ani nie merda ogonkiem, ani nie cieszy się na/ze spacerku, czasami się zastanawiam czy on ma coś z tego życia, nie cieszy się że ktoś go głaszcze, tak sobie wegetuje, i też jest w tym swoim staruszkowaniu przesłodki Quote
TERESA BORCZ Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 BOŻE, Kikou obie mamy po promyczku, tyle że ój był w o wiele gorszym stanie zdrowotnym, zasuszony jak listek. ale nas obdzielił los nieszcześnikami. MOJ JUZ DOCHODZI DO SIEBIE,!!! Nawet myslałamże to ten sam. i takie samo imę! Quote
kikou Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 trudno sie licytować, który Promyk był w gorszym stanie ;) ale biorąc pod uwage że 3maja2009 Promyśko miał hemoglobine 4 i pani wet po zrobieniu rozmazu powiedziala, że nie przeżyje nawet 3 dni bo ma zaawansowanego raka szpiku i już nie wytwarza nawet minimalnej liczby czerwonych krwinek.... to mój Promyśko tak łatwo nie odda pola w dziedzinie "najgorszy stan zdrowotny" :eviltong: ...a obecnie Promyśko trzyma sie dzielnie, chwilowo bez kryzysów-odpukać, oststnio oprócz mleczka znowu je nawet kaszke manną i gotowanego kurczaka i nawet jakby znowu z pare deko przytył... :lol: Quote
fona Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 bardzo sie ciesze, Promyki są dzielne a jak z kasą? Quote
kikou Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 w lutym otrzymaliśmy jak zwykle od Mruczki 50,- i to nam w sumie na promyśkowe tablety wystarcza... bardzo dziękujemy!!! Quote
fona Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Jak bęzie potrzebny bazarek, napisz, prioszę. I tfu, tfu, oby nie był, oby Promyś nie chorował :) Quote
Mruczka Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Pozdrawiam wiosennie Promyka i jak zwykle pytam - jak samopoczutko ? Quote
kikou Posted March 22, 2010 Author Posted March 22, 2010 Promysio wygląda już jak jesienny listeczek, włoski prawie z całego kręgosłupka powypadały, jak teraz zaświeci słoneczko to już po prostu jak zombi wygląda nasz chłopczyk... a przecież już rok temu nie wyglądał najlepiej... ale tropu do kuchni ciągle nie traci... Quote
xmartix Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Promyś się dzielniej trzyma niż mój Bulinek Quote
Agnieszka(Visenna) Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 Właśnie czytałam o Was w PP. Bardzo sympatycznie było zobaczyć roześmiane pysie i przypomnieć sobie stare historie. Powodzenia Kasiu :) Quote
kikou Posted April 13, 2010 Author Posted April 13, 2010 Promysio chyba gaśnie.. dzisiaj pierwszy raz od kiedy go znam nie chciał jeść... do tej pory nawet jak miał wymioty to za chwile już miał chęć dalej jeść.... już tylko leży na podusi obojętny... :( Quote
UBOCZE Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 kikou napisał(a):Promysio chyba gaśnie.. dzisiaj pierwszy raz od kiedy go znam nie chciał jeść... do tej pory nawet jak miał wymioty to za chwile już miał chęć dalej jeść.... już tylko leży na podusi obojętny... :( Promyś kochany.... Quote
Lionees Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 kikou napisał(a):Promysio chyba gaśnie.. dzisiaj pierwszy raz od kiedy go znam nie chciał jeść... do tej pory nawet jak miał wymioty to za chwile już miał chęć dalej jeść.... już tylko leży na podusi obojętny... :( O matko,Kasiu jakie smutne wieści:-(.Ale przeżył u Ciebie jeszcze ponad rok,a dawano mu chwilkę...Mi też zgasł w lutym starutki,niewidomy Antoś ...:-( Trzymajcie się Kochani:calus: Quote
TERESA BORCZ Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Biedny maluch, starość nie radość, mój Promyk w czasie niekorzystnego biometu też tak się zachowuj,e, nie je i "gaśnie" a ja w przerażeniu dzwonię do weta, nauczyłam się żeby podawac mu na wzmocnienie wode z glukozą ale jest dalej potem w porządku. Quote
majqa Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Renata5 napisał(a):(...) przeżył u Ciebie jeszcze ponad rok,a dawano mu chwilkę...(...) Kto wie, czy w całym jego życiu nie był to najszczęśliwszy czas... Quote
danka4u1 Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Boze, po co wchodzilam teraz na wątek Promysia ?!!? Czytalam dzieje kochanego dziadulka jak jesienny listeczek - tak pisała o nim pięknie Kikou- i chociaż nic nie pisalam,przeżywałam razem z Wami wszystko. Może to rzeczywiście niekorzystny biomet, jak pisze Teresa- ??? Moze listeczek jesienny jeszcze cieszył się będzie życiem, bo ma je szczęśliwe? Ciężko będzie dziś usnąć. Mój dziadulek też jakiś nieswój,a może to ja jestem przeczulona. Kochane są te staruszki psie, tylko dlaczego, dlaczego... Życzę Wam spokojnej nocy. Spokojnej i przynoszącego znów słońce poranku. Quote
kikou Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 dziekujemy bardzo za wszystki słowa wsparcia!!! ....a Promysio dzisiaj znowu miał dobry apetycik ;) ale jest już słabusieńki.. Quote
Lionees Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Ależ wzruszająca fotka:loveu: Trzymaj sie Promysiu Kochany,żyj jak najdłużej Słoneczko:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.