Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to czekamy jak suczki wyjda,w taki mroz, z tego sedalinu co kupowalas wczoraj u weta.
My mozemy pokryc koszt sterylizacji i leczenia,tych dwoch suczek, do 1000zl.

Posted

[quote name='ARKA']No to czekamy jak suczki wyjda,w taki mroz, z tego sedalinu co kupowalas wczoraj u weta.
My mozemy pokryc koszt sterylizacji i leczenia,tych dwoch suczek, do 1000zl.

No i super!Nareszcie jakieś konkrety.

Posted

Dziewczyny a może inaczej. Może spróbować poprzez nacisk na wójta, aby gmina pokryła koszty sterylizacji a 1000 zł to byłoby coś na kojec dla tego agresora. Resztę można by jakimiś cegiełkami, bazarkami i TOZ może by coś dorzucił. Jest osoba, która pomaga bezpańskim psom i chce pomagać. Problem w tym, że nie ma funduszy. Główkujmy co z tym fantem zrobić

Posted

[quote name='wanda szostek']Dziewczyny a może inaczej. Może spróbować poprzez nacisk na wójta, aby gmina pokryła koszty sterylizacji a 1000 zł to byłoby coś na kojec dla tego agresora. Resztę można by jakimiś cegiełkami, bazarkami i TOZ może by coś dorzucił. Jest osoba, która pomaga bezpańskim psom i chce pomagać. Problem w tym, że nie ma funduszy. Główkujmy co z tym fantem zrobić

Soory Wanda, to sa nasze pieniadze i to my decydujemy na co wydamy.
Niestety działnosci i ZACHOWANIA p.Ireny nie popieram.

I módlcie sie zeby suki wyszly zywe po tym sedalinie podanym teraz, zimą!!!:shake:

Posted

No nareszcie.
1000 zł daje arka. Super!!
Arka , jednak jestes wielka!

Za te pieniadze myslę, że zdałasz (PIPI) i wyleczyć je i wysterylizować, jak wynegocjujesz dobrze ceny sterylek.
zadanie na teraz:
Wiem, że jest zimno, ale spróbuj pobyć z nimi, tak żeby przyzwyczaiły sie do twojej obecności. Wcale nie musi to trwać bardzo długo. "Mój" Bosman lizał mnie po twarzy po 5 dniach, a przywiozłam go spetanego sznurem. Ale oczywiscie kazdy pies jest inny.

Nareszcie ruszyło, bardzo sie cieszę.

Posted

Suczki nie dostały sedalinu.Po prostu siedziały w budzie i na mój widok już tak nie uciekały i jak już pisałam wcześniej podeszłam do budy i zakręciłam na wkręty deskę na otwór do wejścia,ot i wszystko.Żałuję,że nie zrobiliśmy tego wcześniej.Nerwy odbierają rozum.Chciała bym wiedzieć czy mogę wieść jedną z nich w poniedziałek do lecznicy na badania.Czy potem rachunki zapłaci Emir?.Uzgodniłam z wet,że przywiozę w poniedziałek do lecznicy na zdiagnozowanie.Do sterylki to jeszcze daleka droga,bo jedna z nich jest w fatalnym stanie skóry.Zmiany są widoczne gołym okiem.Co z dwiema następnymi nie wiem,nie widzę zmian,ale może się rozwija choroba.Lekarz powiedział,że jak zbada krew i weżmie zeskrobinę to będzie wiadomo co to jest.Bardzo postaramy się jakoś wyciągnąć ją z kojca z tej budy i zawieść.Może przez jutrzejszy dzień jakoś chociaż trochę się przekonają,że nie chcę im zrobić krzywdy.Zdjęcia poproszę znowu Bakterię to może mi nie odmówi i wstawi.Kilka jak buda stoi już na przyczepce.Rozładował mi się aparat to jeszcze biegałam do pobliskiego bloku i jeden Pan zgodził się i zrobił kilka z komórki.Potem jeżdziłam jeszcze raz i zaprosiłam go do siebie żeb zdjęcia na pulpit wrzucił bo On nie ma komputera.

Posted

[quote name='ARKA']Soory Wanda, to sa nasze pieniadze i to my decydujemy na co wydamy.
Niestety działnosci i ZACHOWANIA p.Ireny nie popieram.

I módlcie sie zeby suki wyszly zywe po tym sedalinie podanym teraz, zimą!!!:shake:
Wybacz Arka nie staram się rządzić Twoimi pieniędzmi. Podsunęłam tylko pewien pomysł. Kojec Pipi na pewno by się przydał i nie tylko dla jej agresora, ale także dla innych przygarniętych zanim przejdą pod inną opiekę. Wydaje mi się, ze są tam takie potrzeby, aby ktoś tam czuwał nad psami bezdomnymi.
Żeby móc coś zrobić w tej materii to potrzebne są dwie rzeczy:
1. człowiek, który zechce coś zrobić
2. warunki, aby można było coś zrobić
Człowiek jest. Nie ma warunków i może trzeba się nad tym problemem zastanowić.

Posted

Jeszcze nie wiem jaki to będzie lekarz.Umawiałam się z doktorem Jaroszewicz w lecznicy przy ul.Wesołej w Białymstoku.

Posted

ŻYJĄ,ŻYJĄ!Arka,nie zaczynaj!Nic się nie dzieje więc nie piszę.Chodzę co chwilę,zagaduję,przemawiam.Zjadły.napiły się wody.

Posted

Nic nie zaczynam, slowa nie napisalas o suczkach od momentu zaladowania suczek i TYLE.

Jesli to nuzeniec jest to suki juz w jedzeniu powinny dostac conajmniej tabletki na odrobaczenie i to porzadne odrobaczenie takie przez 5 dni.
Czy tak czy siak odrobaczenie.

Gdzies jogi pisala jakim preparatem najnowszym nalezy zadzialac. Ile kazda z nich moze wazyc?
Tylko nie wiem czy jest szansa na to aby zjadaly ci z reki, kazda osobno....w miesie tabetka...

cyt:"teraz używamy fajny preparat w tabletkach nazywa się Telmin KH podaje się po tabletce rano i wieczorem przez 5 dni i naprawdę bije wszystko "


__________________

Posted

Arka dziękuję,wszystkie wskazówki zapisuję,jutro u wet.wszystkiego się wypytam.Ja podawałam im dwa razy PARATEX od robaków.Zapytam o telmin kh.Ciekawe czy u nas to mają.

Posted

wanda szostek napisał(a):
Arka Jesteś niepoprawna znowu podsycasz atmosferę. Myślę, że Pipi jak większość ludzi ma co robić i nie ma czasu na siedzenie w komputerze.



Nic nie podsycam, chce wiedziec co sie dzieje i tyle. Nie mam prawa wiedziec? Moze Ty lubisz dzialac wirtualnie ja bardziej realnie.
I dobrych rad tu sa setki, Twoich tez, a jak dochodzi do konretow to????:cool3:

Posted

ARKA napisał(a):
Nic nie podsycam, chce wiedziec co sie dzieje i tyle. Nie mam prawa wiedziec? Moze Ty lubisz dzialac wirtualnie ja bardziej realnie.
I dobrych rad tu sa setki, Twoich tez, a jak dochodzi do konretow to????:cool3:


Konkrety u mnie też są ponad moje skromne możliwości.

Posted

Wątek został zmoderowany. Dotyczy konkretnego tematu. Nie jest to miejsce na prywatne wycieczki i mieszanie z błotem.
Radzę dobrze się zastanowić nad swoimi wypowiedziami, bo za każdy atak na innych użytkowników będą punkty karne, a jeśli to nie poskutkuje - inne konsekwencje. Mam wrażenie, że co niektórzy użytkownicy bardzo lubią być na tzw. "moderowanym" - czyli gdy każdy ich post musi być najpierw zaakceptowany przez któregoś z modów... Wasz wybór..

Posted

[quote name='Pipi']Chciała bym wiedzieć czy mogę wieść jedną z nich w poniedziałek do lecznicy na badania.Czy potem rachunki zapłaci Emir?.Uzgodniłam z wet,że przywiozę w poniedziałek do lecznicy na zdiagnozowanie.Do sterylki to jeszcze daleka droga,bo jedna z nich jest w fatalnym stanie skóry.Zmiany są widoczne gołym okiem.Co z dwiema następnymi nie wiem,nie widzę zmian,ale może się rozwija choroba.Lekarz powiedział,że jak zbada krew i weżmie zeskrobinę to będzie wiadomo co to jest.Bardzo postaramy się jakoś wyciągnąć ją z kojca z tej budy i zawieść.
Jesli mozesz jutro suke zawiezc to zawoz. Moze wystarczy zdiagnozowanie jednej suni. Optymistycznie jesli to nuzyca to inne nie sa zagrozone..chyba, ze sa spokrewnione...to i tak to samo leczenie.
Nuzyce to od reki zdiagnozuja,pod mikroskopem, ale moze byc tez i cos dodatkowego, niestety.
Wiec jaknajbardziej zekrobina i badania krwi tez. Ale przynajmniej jesli nuzeniec to mozna od reki juz zadzialac. Wystarczy obroza preventic i dobre odrobaczenie, odpchlenie i dobre jedzenie i minie...

Byly razem wiec jesli to nie nuzeniec to "jednostka chorobowa' raczej ta sama.:shake:
Ja moge pozniej, po Twoje wizycie zadzwonic do weta i zagwarantowac,ze rachunki bedziemy placi....ustale z wetem procedure placenia.

Jesli jedziesz do kliniki przy ul.Wesolej 18 to my sie znamy.tzn. od lat oni biorą udzial w naszej marcowej akcji sterylizacji .

I bardzo dobrze Szamanko ze zmoderowalas, tylko nazwisk nie pousuwalas a to chyba wbrew regulaminowi podawanie imienia i nazwiska.Ten wątek przeczytalo sporo osob i wiedzą o co poszlo. To ja tylko przypomne,w takim razie, ustawę o ochronie zwierząt,tym bardziej, ze sporo osob z organizacji tu jest:roll::

Art. 4. Ilekroć w ustawie jest mowa o:
.
2) humanitarnym traktowaniu zwierząt - rozumie się przez to traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę,
.
.
8) okrutnym traktowaniu - rozumie się przez to wymienione w ustawie przypadki znęcania się nad zwierzętami oraz inne postępowanie właściciela bądź innej osoby, prowadzące do skutków porównywalnych ze skutkami znęcania się,
,
.
.

14) uwięzi - rozumie się przez to wszelkie urządzenia mechaniczne krępujące swobodę ruchów zwierzęcia, w zakresie możliwości przemieszczania się ponad ustalony zakres, jak też niektóre urządzenia do kierowania ruchami zwierzęcia w sposób zamierzony przez człowieka,


17) zwierzętach domowych - rozumie się przez to zwierzęta tradycyjnie przebywające wraz z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu, utrzymywane przez człowieka w charakterze jego towarzysza,
.
Art. 5. Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania.
Art. 6. 1. Nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad nimi jest zabronione.
2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności:


14)trzymanie zwierząt na uwięzi, która powoduje u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz nie zapewnia możliwości niezbędnego ruchu,

Rozdział 2

Zwierzęta domowe


Art. 9. 1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody.
2. Uwięź, na której jest trzymane zwierzę, nie może powodować u niego urazów ani cierpień oraz musi mu zapewnić możliwość niezbędnego ruchu.

Posted

od godziny 5:30 staram się załadować sukę do klatki.Niestety nie wchodzi ani jedna.Wpiły się w koniec budy i ani rusz.Zmarzłam,w tej chwili usiadłam na chwilę i czytam i oczom nie wierzę.Arka nie podstawiaj mi paragrafów bo mam tego dość.Zastanów się lepiej jak ja mam to zrobić jak jesteś taka oświecona.Wychodzą z budy jak ja odejdę,widzę to z okna.Dzikie psy,w nowym miejscu,dookoła szczekanie psów/moich/.Nie dziwię się tym sukom.Dzisiaj drugi dzień są u mnie.Staram się a ty wyskakujesz z ustawami.Zdążysz mnie jeszcze zgnoić.Teraz zatrzymaj się na chwilę.

Posted

Tu nie ma dobrej rady. Moze rzeczywiscie trzeba bedzie je uspic. ja czasami stosowałam metode na petlę. Własciwie nie ja tylko moja koleżanka, w tym wyspecjalizowana. Robiła pętle ze sznurka i na jakim kijku powoli wkładała do budy. Próbowała tak długo az udało jej sie zarzucić pętle na szyje psa. 2 psy na 3 reagowały na taka uwięź posłuszeństwem, to znaczy wychodziły z budy i szły za człowiekiem. Jest szansa że te suki kiedyś chodziły na smyczy?
Jesli tak, to mozna spróbować..
Pipi trzymaj się. szkoda ze jestem tak daleko, ale i tak nie jesteś sama , chyba to czujesz.

Posted

Pipi napisał(a):
od godziny 5:30 staram się załadować sukę do klatki.Niestety nie wchodzi ani jedna.Wpiły się w koniec budy i ani rusz.Zmarzłam,w tej chwili usiadłam na chwilę i czytam i oczom nie wierzę.Arka nie podstawiaj mi paragrafów bo mam tego dość.Zastanów się lepiej jak ja mam to zrobić jak jesteś taka oświecona.Wychodzą z budy jak ja odejdę,widzę to z okna.Dzikie psy,w nowym miejscu,dookoła szczekanie psów/moich/.Nie dziwię się tym sukom.Dzisiaj drugi dzień są u mnie.Staram się a ty wyskakujesz z ustawami.Zdążysz mnie jeszcze zgnoić.Teraz zatrzymaj się na chwilę.


pipi,zacznij czytac ze zrozumieniem, przeczytaj moj post jeszcze raz. Ta czesc druga napisana jest ogolnie a nie personalnie.
Tak jak Agata pisze....tylko..teraz..w zimie. Nie uzywaj przypadkiem sedolinu,teraz, jak taki mroz. Trudno, daj im pare dni czasu, sukom.
Ktora to sunia jest ze zmianami ta corka czy matka?

I jaką Ty masz klatke? Suka w szale strachu moze taką klatke nawet rozwalic, czy ta klatka jest pewna?

Moze trzeba hycla poprosic o pomoc i musialby byc lekarz co jej od reki poda zatrzyk uspakajający. Ale prawde mowiac czarno to wszystko widze.
TY masz chyba spory kawalek do Bialegostoku, tak?

Glosno mysle.
Mozna tez zaryzykowac leczenie w ciemno, w tych warunkach, minimum.

Hycel z pomocą:zalozyc obroze preventic i zaaplikowac advocata.
Czyli dzialania na:nuzenca i swierzbowca, pchly, jakotakie na robaki.

I obu sukom to samo. Tylko,ze za dwa tygodnie, dokladnie, trzeba advocata znow zaaplikowac.

Posted

Pipi podziwiam Cię za Twoją determinację. Jestem za tym, aby sukom dać czas na oswojenie z Tobą. Tydzień chyba tu nie przyniesie jakiejś większej szkody.
Czy jest ktoś kto wspomaga Cię w karmie?

Ja jeszcze raz podnoszę sprawę kojca dla Pipi. Zastanówmy się jak jej pomóc.

Posted

Pipi, chce Cie uczulic-podawanie srodkow OBNIZA temperature ciala psa. Pies do calkowitego wybudzenia musi byc w cieple. Na sedalin psy roznie reaguja, szczegonie psy dzikie, mocno zestresowana, moga byc rozne reakcje i to nieporządane np. nie uspokojenie a wrecz przeciwnie pobudzenie albo nie zadziala wogole!!
Wszelkie tego typu preparaty/leki powinno sie podawac w scislej konsultacji z lek.wet, mowiac jakiego typu to jest pies!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...