Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

"funia" napisał(a):
Wpłaciłam 50zł
:modla::klacz:

Dziś z moim TZ odwiedziliśmy dwie sunie, które przybyły z Krężela do gorzowskiego schronu. W schronisku przebywają razem w izolatce.
Obie, a zwłaszcza ta brązowa, są bardzo wychudzone.
Czarna ma bardziej zaawansowaną chorobę skóry.
Brązową nazwaliśmy Elza, a czarną Koka.
Elza jest spokojna, opanowana i zdystansowana.
Koka to wesoła i energiczna sunia, ciągle w ruchu.
Dziś otrzymały od nas pierwszą tabletkę Drontal na odrobaczenie.
TZ zaaplikował obu Suniom Advocate.
Oto ich fotografie:












http://foto0.m.onet.pl/_m/9da8c0f1b4ea32578b27545c223427d0,16,19,0.jpg

  • Replies 3.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

ARKA napisał(a):
TAM nie ma jak gotowac, niestety odpada....chyba ze rozmrazac i podawac surowe, rozmrozone.. ZAMRAZAREK brak, nie ma jak skladowac, pradu brak w Maciejowicach.
Ja i tak mam wątpliwosci ile jest w tym miesa w miesie:shake: Moze sie myle, moze mozna by pokombinowac z gmina gdzies przechowywanie i dodawac rozmrozone do suchej karmy, poprostu, dwa razy, trzy razy, w tygodniu.
Nie wiem.

Osobiście zawoziłam wielką skrzyniową zamrażarkę :crazyeye:

Posted

EVA2406 napisał(a):
Osobiście zawoziłam wielką skrzyniową zamrażarkę :crazyeye:


To moze jest gdzies w domu-my domu nie przegladalismy i nie mamy zamiaru, to nie nasz dom,w Kęzlu. Dowiemy sie.
W Maciejowicach nie ma pradu, pracownik z zona i dwojka dzieci mieszka w przyczepie campingowej wiec, nie sprawdzajac nawet:shake:

dolores181 napisał(a):
Figa, jednak jest podobna sunia w Maciejowicach.
Arko a nie wiesz czy sa jakies fotki tej suni? Bo ja nie bardzo mam jak jechać tak daleko , a zależy mi bardzo na znalezieniu jej.

Chcialam jej zrobic zdjecia ale.............. bateria mi siadla w aparacie:shake:

Odi napisał(a):
:modla::klacz:

Dziś z moim TZ odwiedziliśmy dwie sunie, które przybyły z Krężela do gorzowskiego schronu. W schronisku przebywają razem w izolatce.

A czy one mialy pobrane zeskrobiny? Staram sie sledzic watki wszystkich psiakow, wlasnie pod wzgledem zdrowotnym, wynikow badan i ..okazuje sie ze sunia SZANSA-ON-Ka nie ma swierzbowca, nie ma nuzenca a..ma grzybice:-(

Posted

ARKA napisał(a):
Chcialam jej zrobic zdjecia ale.............. bateria mi siadla w aparacie:shake:

No to pech, a czy może wołałaś ja po imieniu? Czy ona na bank była bardzo podobna, czy masz jakieś wątpliwości co do tego czy to ona? Doradz mi wobec tego co mam robić, czy ktoś jeszcze jakieś fotki pstrykał?

Posted

dolores181 napisał(a):
No to pech, a czy może wołałaś ja po imieniu? Czy ona na bank była bardzo podobna, czy masz jakieś wątpliwości co do tego czy to ona? Doradz mi wobec tego co mam robić, czy ktoś jeszcze jakieś fotki pstrykał?


Gdyby pstrykal to bym Ci napisala ze mamy zdjecie...Jeden aparat byl pelny zdjec a moj po kilku zdjeciach "siadl"...
Tak, wolalam po imieniu i co to znaczy? NIC. sunia zestresowana, z budy wyciagieta. Schronisko to nie senatarium dla relaksu:shake:
Wiesz co mnie jakos bardziej upewnilo ze ona, koniec ogonka polozonego pod siebie, ze stresu i strachu. Nie byl prosty tylko taka literka"C" na koncu. Ona na zdjeciach miala ogonek do gory zakrecony i tak ulozony na boku jak byla zrelaksowana wiec ta koncowka mnie jakos zaintrygowala...

Posted

ja rónież chcę wiedzieć, czy moja wpłata dotarła
Myslę, że nie tylko ja.

...tym bardziej, że już dawno pytałam czy pieniążki dotarły i jakoś odpowiedzi nie dostałam.

Posted

ARKA napisał(a):
Gdyby pstrykal to bym Ci napisala ze mamy zdjecie...Jeden aparat byl pelny zdjec a moj po kilku zdjeciach "siadl"...
Tak, wolalam po imieniu i co to znaczy? NIC. sunia zestresowana, z budy wyciagieta. Schronisko to nie senatarium dla relaksu:shake:
Wiesz co mnie jakos bardziej upewnilo ze ona, koniec ogonka polozonego pod siebie, ze stresu i strachu. Nie byl prosty tylko taka literka"C" na koncu. Ona na zdjeciach miala ogonek do gory zakrecony i tak ulozony na boku jak byla zrelaksowana wiec ta koncowka mnie jakos zaintrygowala...

Arko ona jak się bała to kuliła ogon głęboko pod siebie , tak że aż zakrywała sobie nim c,,,, , no i sierść zapewne jak zauważyłas miała niby czarną ale jak się przyjrzeć to była trochę przesiana brązem takim podpalanym , jak się ręka odgarnęło sierść to od skóry była podpalana a na końcu czarna. Napisz mi prosze czy jeszcze coś ci się rzuciło w oczy , i do kiedy ona tam będzie jeśli wiesz oczywiście bo ja nie mogę tam jechać z 2,5 latkiem bo to straszny urwis i nieposłuchany a mąż niestety pracuje. Zastanawiam się co tu zrobić, a ile jest km od warszawy te schronisko?

Posted

ediiiii napisał(a):
ja rónież chcę wiedzieć, czy moja wpłata dotarła
Myslę, że nie tylko ja.

...tym bardziej, że już dawno pytałam czy pieniążki dotarły i jakoś odpowiedzi nie dostałam.


jak widnieje w pierwszym poscie wplaty nie sa na konto fundacji Emir. gdzie wplacalas, sprawdz! Od PiSDZ otrzymalismy tylko informacje, ze wplynelo na konto, do wczoraj, 5400zl.

Posted

Dziś szczęście uśmiechnęło się do kolejnego psa, zabrałam go do kliniki w porozumieniu z Fundacją Emir. Roni, bo tak ma na imię jest obecnie w klinice na Strzeleckiego w Warszawie. Forumowicze -Forum Rottweiler .sky wraz z Pomorską Fundają Rottka zaoferowali pomoc w poszukiwaniu funduszy na leczenie Roni'ego.

Całą drogę Roni jechał grzecznie ,bez żadnych sensacji. Jest trochę oszołomiony, sprawia wrażenie słabego, chodzi jakoś tak ugięty z głową przy ziemi, jest bardzo spokojny, albo apatyczny. Mimo to kiedy sie go przywoła nieśmiałao merda ogonkiem , jest póki co lękliwy- widać,że jest niepewny w sensie,że nie jest pewien czy mamy dobre zamiary. W gabinecie pozwolił na wszelkie zabiegi, ani mruknięcia, poddał się po prostu. Przy podnoszeniu go na wagę posikał się ze strachu.
Myślę,że gdy poczuje sie lepiej odzyskamy w nim wesołego młodego (ok 1,5) zabawowego psa.

Głęboko w jego oczach widać wesoły promyk , teraz niestety przygasł, jestem jednak pewna,że już niebawem zabłyśnie na nowo.

Roni ma kaszel,oczy ma w kiepskim stanie, skóra na zadku -wydrapane placki, ale nie wygląda to tak źle jak u innych psów z tego piekła. Badania pokażą jak jest naprawdę.

Jutro zrobię mu wątek i wstawie zdjęcia z kliniki.



Ps. Mam do przekazania 10 butelek preparatu Omegan, oraz ok 40 kg karmy.

Posted

Moim zdaniem, on ma zapalenie pluc, o czym pisalam.:shake:
On nie dal sie nie zauwazyc, jest fajnym, radosnym psem, barzdo wdziecznym. To moj 'pierwszy rotek":evil_lol::oops:
Wiesz ,ze mialy podany advocate i obroza preventic-abys wetom o tym powiedziala.

izabellah-aldonda napisał(a):
chodzi jakoś tak ugięty z głową przy ziemi, jest bardzo spokojny, albo apatyczny.


Wstydzi sie:evil_lol: Serio, zestresowany jest bardzo.:shake: Nowi ludzie, nowe miejsca, normalny swiat-to jest zawrot glowy, czy to sen czy jawa, ze cos nareszcie dobrego??:-(

Posted

dolores181 napisał(a):
Arko ona jak się bała to kuliła ogon głęboko pod siebie , tak że aż zakrywała sobie nim c,,,, , no i sierść zapewne jak zauważyłas miała niby czarną ale jak się przyjrzeć to była trochę przesiana brązem takim podpalanym , jak się ręka odgarnęło sierść to od skóry była podpalana a na końcu czarna. Napisz mi prosze czy jeszcze coś ci się rzuciło w oczy , i do kiedy ona tam będzie jeśli wiesz oczywiście bo ja nie mogę tam jechać z 2,5 latkiem bo to straszny urwis i nieposłuchany a mąż niestety pracuje. Zastanawiam się co tu zrobić, a ile jest km od warszawy te schronisko?


kazdy pies prawie chowa ogon pod siebie, w stresie. CHODZILO mi o sama koncowke-nie kazdy pies tak ma=zalamany w literke "C"!!...Ty patrzysz z pozycji swoje, jednego psa a tam jest psow ponad 150 i ciagle bardzo duzo psow chorych, potrzebujacych pomocy NA CITO. Wybacz, nie moge patrzec pod siersc i z sierscia...nie realne,teraz, jeszcze!!

majqa napisał(a):
Przerzuciłam cały link fotosikowy i...idzie zapałać nienawiścią do samej słomy, a co dopiero...:-(



Jak pierwszy raz zobaczylam slome w zamojskim schronisku to pomyslalam-a co to jest, wychow psow?:angryy: A teraz ta slome 'pokochalm" i mysle,ze psy tez. Zobacz zdjecia z pierwszego dnia-"poprostu klepisko", zwazywszy ze dach stodoly jest dziurawy wiec jak deszcz pada to bloto...trzeba jutro gmine pogonic aby te "boksy' od gory zakryli folią brezentowa, tak jak juz zrobili pracownicy w Maciejowicach,Grzegorz z PiSDZ zakupil ta folie.

Posted

Pokrycie dachu to podstawa. Bez tego zrobi się jeden misz-masz
z podściółki. Toćka w toćkę, na każdej fotce oczy tych piesiów...:-( eh...tego, co w nich widać to nawet nie sposób opisać.
Trzeba się chwycić tej jednej, jedynej myśli, że to, co najgorsze, już za nimi.

Posted

Arka to ja wklejalem zdjecie tego charcikowatego, popoludniu poszperam, i wkleje , teraz biegne do pracy, on jest w Maciejowicach, Ty wklejalas te zdjecia, jestw boksie z takim czrnym onkowatym.

Posted

bela51 napisał(a):
P.S. Mysiu, czy na pewno rozmawiamy o tym samym schronisku ? Bo jesli tak, to chyba jest to opinia krzywdząca. Nadmieniam, ze mam spojrzenie na sprawę osoby z zewnątrz, ale może pozory mylą...


W Bytomiu jest jedno schronisko, w Miechowicach. Jesli chcesz to zapraszam na PW. Na dogo mamy też kilka innych osób, które mogą na ten temat się wypowiedzieć....

Posted

siekowa napisał(a):
Wreszcie udało mi się wstawić na fotosik wszystkie zdjęcia z Krężla robione 29.08 http://psi-azyl.fotosik.pl/albumy/498528.html

Nie wiem, które psy zostały zabrane przez te 5 dni. Na pewno te 3 co są trzymane na rękach oraz ruda sunia z zapaleniem gruczołów mlekowych i mix collie

http://images32.fotosik.pl/355/63f32905e7c9fe06.jpg

Zdjęcia kiepskiej jakości ale może się przydadzą.

psy zabrane do wczoraj wszystkie są już umieszczone w naszym spisie - więc wystarczy tylko poszukać; kolejne info dzisiaj; zdj. wieczorem

Posted

Byłam zajęta i nie dołączyłam jeszcze do galerii psiaków z opisami, które Arka umieściła tu na watku. Dziś uzupełnię galerię. Również dodatkowe informacje o psiakach dopiszę. :lol:

Posted

ARKA napisał(a):

TAM nie ma jak gotowac, niestety odpada....chyba ze rozmrazac i podawac surowe, rozmrozone.. ZAMRAZAREK brak, nie ma jak skladowac, pradu brak w Maciejowicach.
Ja i tak mam wątpliwosci ile jest w tym miesa w miesie:shake: Moze sie myle, moze mozna by pokombinowac z gmina gdzies przechowywanie i dodawac rozmrozone do suchej karmy, poprostu, dwa razy, trzy razy, w tygodniu.
Nie wiem.


ARKA ! Chodzi o to, że tych batonów nie gotujesz , tylko od razu dajesz do spożycia. Kupowała je Gagata na wątku o pani Romie w Przemyślu i się sprawdzily. 1,75 za kg. Transportują w różne miejsca Polski wystarczy sie dogadać na odbiór. Gagata zamówila znowu dla Pani Romy 25 kg. Platne przy odbiorze kierowcy 40 zl.U pani Romy też nie ma warunkow, a psiaki to jadly 4 dni i nic sie nie stało. Myślę, ze bardzo Wam to ulatwi pracę. Szkoda, że Gagata jest teraz bez netu bo skierowałabym ja na wasz wątek. Z tego co wiem znowu zamówila Romie wlaśnie te batony.

Posted

Saphira napisał(a):
ARKA ! Chodzi o to, że tych batonów nie gotujesz , tylko od razu dajesz do spożycia.(...) U pani Romy też nie ma warunkow, a psiaki to jadly 4 dni i nic sie nie stało. Myślę, ze bardzo Wam to ulatwi pracę.(...)

Hm...ten opis zmienia postać rzeczy, skoro bez gotowania, to obgotowane i zamrożone być musi, czyli nie surowizna. Problem pozostaje tylko z przechowaniem znacznej ilości mrożonek.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...