ARKA Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Murka napisał(a):Od początku ma co prawda rzadką koope, ale nie był jeszcze odrobaczany, więc sądzę, że to sprawa życia wewnętrznego. U dwoch krezlakow stwierdzono jakis pasozyt, ktorego nazwy nie moge sobie za nic przypomniec:shake:...napewno nie lamblie, cos innego...wlasnie byla luzna koopa i jakies inne leki sie podaje, nie te typowe na odrobaczanie. Zapytam emir co to bylo, jakies cos chyba w nazwie z "główką' bylo... Quote
malawaszka Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 włosogłówka - podaje się na to - przynajmniej tak znalazłam na molosach, ale lepiej z wetem skonsultować: drontal, aniprazol, tenaver, flubenol, panaceur, endopar, zippyran plus Quote
ARKA Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 [quote name='malawaszka']włosogłówka - podaje się na to - przynajmniej tak znalazłam na molosach, ale lepiej z wetem skonsultować: drontal, aniprazol, tenaver, flubenol, panaceur, endopar, zippyran plus chyba to!! ale sie upewnie..nie..juz wiem co,tęgoryjce!! Tęgoryjce Tęgoryjce atakujące koty należą do rodzajów Ancylostoma i Uncinaria. Mogą one działać wyniszczająco podobnie jak glisty, choć dzieje się to w odmienny sposób. Tęgoryjce mogą atakować kocięta w okresie życia płodowego lub podczas ssania mleka matki. Z jaj tęgoryjców wykluwają się małe, ruchliwe robaki, żyjące w środowisku zewnętrznym. Mają one zdolność wnikania przez skórę lub poduszki palcowe kota. Stąd, podobnie jak glisty, migrują przez płuca, tchawicę i inne narządy, powodując ich uszkodzenia. Największe jednak zniszczenia powodują formy dojrzałe. Uszkadzają ścianę jelita, skąd wysysają znaczne ilości krwi bezpośrednio z naczyń krwionośnych. U kota rozwija się znaczna niedokrwistość, często prowadząca do śmierci. Znaczne ubytki krwi objawiają się bladością dziąseł, co może być wskaźnikiem inwazji tęgoryjców. Obliczono, że jeden dorosły tęgoryjec pobiera codziennie 0,1 ml krwi. Trzeba wziąć pod uwagę, że w organizmie ważącego pół kilograma kocięcia znajduje się zaledwie 40 ml krwi, a przy silnej inwazji w jego jelitach mogą znajdować się setki dorosłych tęgoryjców. To wyjaśnia, dlaczego wynikiem takiej inwazji może być śmierć lub znaczne osłabienie zwierzęcia. Quote
Zofia.Sasza Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Biedny Pepe. Jeszcze włosogłówki mu brakowało :shake: Dobrze że moje piesy drontalem odrobaczywiane. Quote
ARKA Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 zofia&sasza napisał(a):Biedny Pepe. Jeszcze włosogłówki mu brakowało :shake: Dobrze że moje piesy drontalem odrobaczywiane. Zosia, jak wynika drontal wszystko wyniszczy i tasiemca tez. Jak moj kot mial tasiemca to mi wetka kazal podawac(wszystkim) trzy dni kolejno i jeden raz po tygodniu. :roll: jak zaczelam czytac o tych robalach, to sie zastanawiam czy Kajtkowi nie sciagnelam ktoregos i ze to nie jest moze swierzbowiec? on ma zmiany tylko na palcach, wylysienia a czytam, ze tegoryjce i inne wlosglowki wlasnie powoduja wylysienia lap. Kajtek ma tez nos łysy bo te lapy wygryza:roll: A on ostatnio tylko advocatem byl traktowany,moze tego swinstwa advocat nie wybija? No i teraz invermektyne dostaje, na swierzbowca:roll: :roll: juz mi łeb pęka od czytania o tych robalach, drontal chyba trzeba zastosowac i tyle. Czyli zaczac trzeba porzadnie od d....strony:evil_lol: Przy advockacie pieknie pisza jakies łacinskie nazwy robali, napewno dzial z tego co jedna przetlumaczylam na tęgoryjca. Quote
Zofia.Sasza Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 U mnie też się ten drontal zaczął od kociego tasiemca :oops: Śp. Belaszek miał wyjątkowo dorodnego... Quote
jogi Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 advocat działa właśnie na tegoryjce i włosogłówki a drontal ma napisane owszem, że działa na wszystko, ale robale są coraz bardziej odporne i nie zawsze jest skuteczny. teraz używamy fajny preparat w tabletkach nazywa się Telmin KH podaje się po tabletce rano i wieczorem przez 5 dni i naprawdę bije wszystko Quote
ARKA Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 [quote name='jogi']advocat działa właśnie na tegoryjce i włosogłówki a drontal ma napisane owszem, że działa na wszystko, ale robale są coraz bardziej odporne i nie zawsze jest skuteczny. teraz używamy fajny preparat w tabletkach nazywa się Telmin KH podaje się po tabletce rano i wieczorem przez 5 dni i naprawdę bije wszystko Ooo prosze! Nie ma to jak wet z praktyką:p:loveu: :roll:[SIZE=2]Jogi a drogie te tabletki i dla kotow tez?? ja mam w sumie 76 kg - zywego zwierza:evil_lol: Quote
elik Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Widzę, że Kochane Cioteczki wsje spokojne o parwo. Ale ktoś helpa wzywał tyciaNi napisał(a):...:help1:... Co się dzieje ? Quote
Osiolek Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 jogi napisał(a):advocat działa właśnie na tegoryjce i włosogłówki a drontal ma napisane owszem, że działa na wszystko, ale robale są coraz bardziej odporne i nie zawsze jest skuteczny. teraz używamy fajny preparat w tabletkach nazywa się Telmin KH podaje się po tabletce rano i wieczorem przez 5 dni i naprawdę bije wszystko Wiecie co dziala na robale, przynajmniej na tasiemce? Pestki z dyni, tylko sie nie smiejcie ;-) Serio. A ja calkiem niechcacy zauwazylam ze po zjedzeniu dojrzalego ogorka (z pestkami) moje ktoliki zaczely wydalac cala mase obrzydliwych malych robakow - zaznacze ze te robale nie byly uprzejme wyjsc z krolisiow po dawce (3 dni pod rzad) fenbendazolu. I tak bylo przez dwa lata pod rzad - zaczelam szperac no i sie doszperalam, ze dawniej dzieciom podawano pestki dyni wlasnie na tasiemca, przez pare dni. Zaleta bylo to ze tasiemiec byl porazany i wylazil, a nie zatruwal.... Robale na pestki napewno sie nie uodpornia, bo dawno by juz to zrobily - z sprobowac nie zaszkodzi - zmielic troche i dodac do karmy, mozna zaczac z malenka iloscia. Ja sie bardzo boje srodkow na odrobaczenie wlasnie dlatego ze za pare lat bedziemy bez ratunku, ja ich naprawde bedzie potrzeba. Psy odrobaczam raz na 3 lata, przed szczepieniem na wirusowki (2 tygodnie przed). Quote
Murka Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 No to Pepe już zaadvocatowany parę dni temu ;) Ufff jogi, TZ jutro do Was z "naszym" krężelakiem ma zamiar zajrzeć, to go tam oblookacie jak trzeba (krężelaka znaczy się, nie TZa :eviltong:) i poproszę o jakiś dobry środek na robale dla niego (dla Pepe, nie dla TZa :eviltong:), bo w domu mam tylko paratex :razz: Quote
osho Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 a tego o pestkach dyni to nie wiedziałem, bardzo miło, bo ja karmię krowę dynią regularnie co jakiś czas.... Quote
ARKA Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Osiolek napisał(a):Ja sie bardzo boje srodkow na odrobaczenie wlasnie dlatego ze za pare lat bedziemy bez ratunku, ja ich naprawde bedzie potrzeba. Psy odrobaczam raz na 3 lata, przed szczepieniem na wirusowki (2 tygodnie przed). Ja tez sie bardzo boje, bo nie sa tak zreszta obojetne dla orgaizmu, w koncu to jest trucizna. Jak mieszkalam w miescie to nawet badalam koopska psom przed odrobaczaniem czy odrobaczac...badanie nie wykazywalo zazwyczaj robali. Ale jak zaczelam mieszkac na wsi, i moje koty zaczely intensywnie polowac na gryzonie to i tasiemiec sie pojawil i rozne takie:shake: Dobra, kupie te pestki z dyni, faktycznie przypomnialas mi "starą, ludową metode"...bedziemy z psami wcinac pestki, gorzej z kotami:evil_lol: Quote
BIANKA1 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Pestki z dyni działaja , ale wyłącznie świeże . Teraz akurat mozna jeszcze kupić dynię . Tylko nie dawajcie tych pestek dużo , bo potem jest ból brzucha i silna biegunka . Dawke najlepiej wypróbować na sobie :cool3: Nie zaszkodzi sie odrobaczyc :evil_lol: Quote
sleepingbyday Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 włosogłówki, tęgoryjce - kto te nazwy wymysla, jak pragne zakwitnąć :evil_lol:?? brzmi tak uroczo, że żal truć ;). bullteriery też są troche tęgoryjce, nie :cool3:? Quote
elik Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Wiadomość od Zosi: Alarm z paro odwołany. Uffffffffffffffff [SIZE=2]Nie muszę się jutro w kooopie paprać :p Quote
Ewa i flatki Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Pestki z dyni są super ale nie mielone ! Muszą być w całosci -mechanizm działania polega na tym,że one tego tasiemca dosłownie wypędzają z gospodarza:crazyeye::trą go do tej pory,aż sobie pójdzie razem z nimi na zewnątrz :cool3: Quote
Ewa i flatki Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Nie szkodzą-kiedyś wyczytałam to w jakiejś książce o psach,jeszcze w czasach głębokiej komuny :lol: Quote
ARKA Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 OK.czlowiekowi pomoga, te pestki ale czy dla psow nie są szkodliwe jak np. winogrona które sa b.toksyczne dla psow:shake: Quote
paros Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Do kogo kierować teraz chętnych na adopcje psiaka :lol: Dostałam mail, cytuję fragment: "...Bardzo mnie poruszyła tragedia tych biedactw jak moglabym zaadoptowac jedno z nich mogłabym przygarnac jakiegos szczeniaka najlepiej suczke gdyz mam juz jednego pieska i małe dziecko wiec chcialabym zeby wszyscy sie dobrze ze soba zaklimatyzowali. Bardzo prosze o kontakt......" To jest domek z małym dzieckiem i psiakiem, więc sunia musi być zdrowa. Nie może to być zbyt duża sunia, nie wiem jak duży jest ten piesek. Komu teraz przekazywać kontakty w sprawie adopcji? :roll: I co z Fruzią, czy to jest jej pan?? Quote
sleepingbyday Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 [quote name='elik']Wiadomość od Zosi: Alarm z paro odwołany. Uffffffffffffffff [SIZE=2]Nie muszę się jutro w kooopie paprać :p taka zabawa cie ominęła :cool3: [quote name='Ewa i flatki']Pestki z dyni są super ale nie mielone ! Muszą być w całosci -mechanizm działania polega na tym,że one tego tasiemca dosłownie wypędzają z gospodarza:crazyeye::trą go do tej pory,aż sobie pójdzie razem z nimi na zewnątrz :cool3: masakra. trzeba to do tozu podać :evil_lol: Quote
sleepingbyday Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 wŁasnie, ktoŚ sprawdzaŁ fruziĘ??? Quote
osho Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 [quote name='paros']Do kogo kierować teraz chętnych na adopcje psiaka :lol: Dostałam mail, cytuję fragment: "...Bardzo mnie poruszyła tragedia tych biedactw jak moglabym zaadoptowac jedno z nich mogłabym przygarnac jakiegos szczeniaka najlepiej suczke gdyz mam juz jednego pieska i małe dziecko wiec chcialabym zeby wszyscy sie dobrze ze soba zaklimatyzowali. Bardzo prosze o kontakt......" To jest domek z małym dzieckiem i psiakiem, więc sunia musi być zdrowa. Nie może to być zbyt duża sunia, nie wiem jak duży jest ten piesek. Komu teraz przekazywać kontakty w sprawie adopcji? :roll: I co z Fruzią, czy to jest jej pan?? co z fruzią, to nie wiadomo - przekopałem wątek wstecz - pytałaś z kim się kontaktować w jej sprawie, elik podała ci numer grzegorza z pisdz, pewnie wszyscy założyli, że zadzwonisz, skoro masz namiary tej osoby od fruzi. chętnym do adopcji możesz podać link do strony (w moim podpisie), każdy pies "do adopcji" ma w opisie gdzie jest i namiary kontaktowe (jeśli były podane) - poza psami które w dwóch ostatnich turach zabrał pisdz - grzegorz nie napisał gdzie pojechał który pies (mam nadzieję, że się pojawi i podzieli informacjami) korzystajcie z tej strony, przecież po to była zrobiona a nie dla mojego treningu w webmasterce, jak komuś jakiś pies nie przypadnie do gustu, to ma kilkadziesiąt następnych do wyboru, a transport to się na dogo i przez pól polski załatwi jak będzie perspektywa ds... Quote
czarok Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 [quote name='paros']Do kogo kierować teraz chętnych na adopcje psiaka :lol: Paros, kilka suczek z Krężela jest w fundacji Emir. Zdjęcia można pooglądać na stronie fundacji w zakładce Zwierzęta: fundacja-emir.org/schronisko/schronisko-zwierzeta.htm ( z przodu wiadomo co ma być :cool3: ). Pod niektórymi zdjęciami ukrywają się opisy ( klik w fotkę). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.