mar.gajko Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Żeby nie być gołosłownym: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106386&page=205 Przyznanie się do winy:( Camarry. Quote
majqa Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 [quote name='mar.gajko']Żeby nie być gołosłownym: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106386&page=205 Przyznanie się do winy:( Camarry. No to pozamiatane...:diabloti: I pomyśleć, że osobiście wyprawiłam do niej w drogę Barego. :shake: Mam nadzieję, że taśma stanie i zabraknie opakowań, co przedłuży psu życie...:nerwy: Quote
mar.gajko Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Całe życie się człowiek uczy. Całe. Ale może go jeszcze uda się uratować?!? Quote
majqa Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 mar.gajko napisał(a):Całe życie się człowiek uczy. Całe. Ale może go jeszcze uda się uratować?!? Coś mi się wydawa, że już był w ogródku, już witał się z gąską... Quote
mar.gajko Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 majqa napisał(a):Coś mi się wydawa, że już był w ogródku, już witał się z gąską... Bosz ty mój:-(:-(:-( Quote
ocelot Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Majga kochana, a Ty jesteś współwinna. Własnoręcznie żeś Misia w łapska camary wepchnęła:diabloti: Quote
majqa Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Opierasz się nawet nie na poszlakach... :angryy: cios poniżej pasa. Nie wiedziałam!!! :placz: Quote
kinga Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 majqa napisał(a):Opierasz się nawet nie na poszlakach... :angryy: cios poniżej pasa. Nie wiedziałam!!! :placz: a co, brzmiała przez telefon miło? i wiarygodnie? mówiła ciepłym, spokojnym głosem? ...że zaopiekuje się, wyleczy, odkarmi, znajdzie dom? - kochana, popatrz, OD KIEDY ona zarejestrowana jest na dogo. Ona - Camara - TEN PROCEDER - uprawia już od lat...:-( ( bo na chłopski rozum - KTO ściąga podhalany w góry? :crazyeye: - przecież nie nosi się drwa do lasu...:razz:) ...i NIC nie można jej zrobić :shake: Quote
majqa Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 kinga napisał(a):(...)...i NIC nie można jej zrobić :shake: Jest nieśmiertelna, czy ma żółte papiery? A może ona jest...alien??? Ale po kiego grzyba alienowi smalec, chyba, że oliwi spawy w spodku. Quote
Camara Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 i tak was kocham dziewczynki :eviltong: a teraz do rzeczy ;) Bary po południu już przytomniejszy. Akceptuje wszystkich na działce, na ludzi za ogrodzeniem szczeka pięknym, basowym głosem. Miodzio :loveu: Jest bardzo kontaktowy, nawet próbował się bawić w ganianego ;) Przychodzi na wołanie i mocno się przytula. Prawie całe popołudnie spędził luzem w ogodzie w towarzystwie synów gospodarzy, którzy układali ścięte drzewo na kopce. Przyglądał się z zaciekawieniem, zupełnie nie okazując strachu. Czyli aklimatyzuje sie w tempie błyskawicznym. Suchego żarcia nie tknie. Z dodatkiem gotowanego indyka smakuje :roll: Nie wchodzi do budy, nie wiem - nie potrafi czy nie ma takiej potrzeby? Śpi na paletach przed budą. Kojec jest zadaszony, więc ma tam sucho Na razie trudno cokolwiek powiedzieć o jego zdrowiu - na pewno ma zapalenie spojówek. Nie wiem jak uszy, bo syf tam straszny. Trzeba umyć i zaglądnąć. No i futro... tragedia :shake: nawet zgrzebło w toto nie wejdzie :cool1: Quote
ocelot Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Camaro kochana, najważniejsze, że bezpieczny, jak się wabi? Quote
Camara Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Bary :p reaguje na imię, więc zostanie Barym. Quote
desideratum Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Jest prześliczny... przecudowny... a wy dziewczyny WIELKIE! :multi: Kiedy patrze na niego, to widzę mojego Bufisia za dobrych kilka miesięcy.. :loveu: smalcu z niego, to zapewne nie wiele by było... :evil_lol: zważywszy na jego dotychczasowe życie i jadłospis.. ale wierzę, że w dobrym domku szybko sie zaaklimatyzuje.. Cieszę się niezmiernie, że już po wszystkim :multi: Quote
majqa Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 [quote name='Camara']i tak was kocham dziewczynki :eviltong: Nie wyobrażamy sobie inaczej!!! :loveu:(...) Nie wchodzi do budy, nie wiem - nie potrafi czy nie ma takiej potrzeby? (...) On tam, gdzie był sporo lat nie miał budy, może nie wiedzieć, do czego służy. Na razie trudno cokolwiek powiedzieć o jego zdrowiu - na pewno ma zapalenie spojówek. Tak myślałam. Nie wiem jak uszy, bo syf tam straszny. Żeby tam tylko nie tkwiło jakieś paskudztwo. :-( Trzeba umyć i zaglądnąć. No i futro... tragedia :shake: nawet zgrzebło w toto nie wejdzie :cool1: Góry - owce - strzyżenie owiec - maszynka i jak zrobi się zdecydowanie ciepło to wióra z uwolnieniem od tego syfu. Nie mam innego pomysłu. Dred na dredzie, tapir nie do odkręcenia. Całusy Camaro!!! Nawet nie wiesz, jak jestem Ci wdzięczna!!! :loveu: Quote
nika28 Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 Camara, musisz porobić jakieś zdjęcia i je wstawić, bo już nie mogę się doczekać :loveu: Quote
Tuśka Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Od wczoraj rana nie było mnie na necie. Mogę powiedzieć tylko jedno: Uffff... Dobrze że już jest bezpieczny :multi: Quote
majqa Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 nika28 napisał(a):Camara, musisz porobić jakieś zdjęcia i je wstawić, bo już nie mogę się doczekać :loveu: Dołączam się do Twojej prośby Nikuś!!! I...tęsknię za tym futrzakiem :-(, a był przecież ze mną tak krótko...ale to kochane stworzenie...:loveu: :loveu: :loveu: Quote
Camara Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 właśnie myślałam, że podjadę i zrobie mu parę fotek... a tu leje jak z wiadra :cool1: szkoda go wypuszczać z kojca Piotrek dał mu rano jeść, wszystko jest w porządku - zaglądnę do niego popołudniu - może pogoda się poprawi, to pobiega sobie po ogrodzie i zrobię foty. Quote
majqa Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Super!!!!!!!!!!!!! U nas jest tylko pokropek i...niech się nie rozkręca...:shake: Quote
Camara Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 U nas dalej leje :cool1: Mokry Bary śmierdzi jak... eeee... lepiej nie powiem jak :evil_lol: W każdym razie po powrocie moje psy uciekły odemnie bardzo zniesmaczone :roll: No i co jeszcze... Bary jest stary, ma niezłe zęby, ale myślę, że ma te 7-8 lat. Po krótkim biegu ma zadyszkę. I chyba też problemy reumatyczne. Psychicznie to świetny pies. Bardzo chce zaufać, przychodzi wołany, chce się bawić. Ale boi się podniesionej ręki, jakichkolwiek narzędzi w rękach i zamkniętych pomieszczeń. Z sierścią sama sobie nie poradzę. Trzeba strzyc. W poniedziałek poszukam jakiegoś psiego salonu piękności :cool3: i jeżeli mnie nie zszokują ceną to umawiam Barego na wizytę. Oczywiście o ile ktoś mnie przyjmie z takim zaniedbanym psem :cool1: Quote
ocelot Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Mimo zaniedbania to on i tak robi wrażenie. Piękny pies. Quote
karolina1 Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Całkiem inny pies, jak się patrzy! Wesoły, szczęśliwy :loveu: :loveu: Quote
majqa Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Całuski Camaro!!! Dziękuję za zdjątka i serce dla Barusia.:buzi: Quote
ANETTTA Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 allllllllllllllllllllllllllllllle on wyglada na szczysciocha ................ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.