Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 357
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mar.gajko napisał(a):
Całe życie się człowiek uczy. Całe.

Ale może go jeszcze uda się uratować?!?

Coś mi się wydawa, że już był w ogródku, już witał się z gąską...

Posted

majqa napisał(a):
Opierasz się nawet nie na poszlakach... :angryy: cios poniżej pasa. Nie wiedziałam!!! :placz:


a co, brzmiała przez telefon miło?
i wiarygodnie?
mówiła ciepłym, spokojnym głosem?
...że zaopiekuje się, wyleczy, odkarmi, znajdzie dom?

- kochana, popatrz, OD KIEDY ona zarejestrowana jest na dogo.
Ona - Camara - TEN PROCEDER - uprawia już od lat...:-(

( bo na chłopski rozum - KTO ściąga podhalany w góry? :crazyeye: - przecież nie nosi się drwa do lasu...:razz:)

...i NIC nie można jej zrobić :shake:

Posted

kinga napisał(a):
(...)...i NIC nie można jej zrobić :shake:

Jest nieśmiertelna, czy ma żółte papiery? A może ona jest...alien???
Ale po kiego grzyba alienowi smalec, chyba, że oliwi spawy w spodku.

Posted

i tak was kocham dziewczynki :eviltong:


a teraz do rzeczy ;)
Bary po południu już przytomniejszy. Akceptuje wszystkich na działce, na ludzi za ogrodzeniem szczeka pięknym, basowym głosem. Miodzio :loveu:
Jest bardzo kontaktowy, nawet próbował się bawić w ganianego ;) Przychodzi na wołanie i mocno się przytula. Prawie całe popołudnie spędził luzem w ogodzie w towarzystwie synów gospodarzy, którzy układali ścięte drzewo na kopce. Przyglądał się z zaciekawieniem, zupełnie nie okazując strachu. Czyli aklimatyzuje sie w tempie błyskawicznym.

Suchego żarcia nie tknie. Z dodatkiem gotowanego indyka smakuje :roll:
Nie wchodzi do budy, nie wiem - nie potrafi czy nie ma takiej potrzeby? Śpi na paletach przed budą. Kojec jest zadaszony, więc ma tam sucho

Na razie trudno cokolwiek powiedzieć o jego zdrowiu - na pewno ma zapalenie spojówek. Nie wiem jak uszy, bo syf tam straszny. Trzeba umyć i zaglądnąć.
No i futro... tragedia :shake: nawet zgrzebło w toto nie wejdzie :cool1:

Posted

Jest prześliczny... przecudowny... a wy dziewczyny WIELKIE! :multi:
Kiedy patrze na niego, to widzę mojego Bufisia za dobrych kilka miesięcy.. :loveu:
smalcu z niego, to zapewne nie wiele by było... :evil_lol: zważywszy na jego dotychczasowe życie i jadłospis.. ale wierzę, że w dobrym domku szybko sie zaaklimatyzuje..

Cieszę się niezmiernie, że już po wszystkim :multi:

Posted

[quote name='Camara']i tak was kocham dziewczynki :eviltong: Nie wyobrażamy sobie inaczej!!! :loveu:(...) Nie wchodzi do budy, nie wiem - nie potrafi czy nie ma takiej potrzeby? (...) On tam, gdzie był sporo lat nie miał budy, może nie wiedzieć, do czego służy. Na razie trudno cokolwiek powiedzieć o jego zdrowiu - na pewno ma zapalenie spojówek. Tak myślałam. Nie wiem jak uszy, bo syf tam straszny. Żeby tam tylko nie tkwiło jakieś paskudztwo. :-( Trzeba umyć i zaglądnąć.
No i futro... tragedia :shake: nawet zgrzebło w toto nie wejdzie :cool1: Góry - owce - strzyżenie owiec - maszynka i jak zrobi się zdecydowanie ciepło to wióra z uwolnieniem od tego syfu. Nie mam innego pomysłu. Dred na dredzie, tapir nie do odkręcenia.

Całusy Camaro!!! Nawet nie wiesz, jak jestem Ci wdzięczna!!! :loveu:

Posted

nika28 napisał(a):
Camara, musisz porobić jakieś zdjęcia i je wstawić, bo już nie mogę się doczekać :loveu:

Dołączam się do Twojej prośby Nikuś!!! I...tęsknię za tym futrzakiem :-(,
a był przecież ze mną tak krótko...ale to kochane stworzenie...:loveu: :loveu: :loveu:

Posted

właśnie myślałam, że podjadę i zrobie mu parę fotek... a tu leje jak z wiadra :cool1: szkoda go wypuszczać z kojca
Piotrek dał mu rano jeść, wszystko jest w porządku - zaglądnę do niego popołudniu - może pogoda się poprawi, to pobiega sobie po ogrodzie i zrobię foty.

Posted

U nas dalej leje :cool1:
Mokry Bary śmierdzi jak... eeee... lepiej nie powiem jak :evil_lol:
W każdym razie po powrocie moje psy uciekły odemnie bardzo zniesmaczone :roll:





No i co jeszcze...
Bary jest stary, ma niezłe zęby, ale myślę, że ma te 7-8 lat. Po krótkim biegu ma zadyszkę. I chyba też problemy reumatyczne.
Psychicznie to świetny pies. Bardzo chce zaufać, przychodzi wołany, chce się bawić. Ale boi się podniesionej ręki, jakichkolwiek narzędzi w rękach i zamkniętych pomieszczeń.

Z sierścią sama sobie nie poradzę. Trzeba strzyc. W poniedziałek poszukam jakiegoś psiego salonu piękności :cool3: i jeżeli mnie nie zszokują ceną to umawiam Barego na wizytę. Oczywiście o ile ktoś mnie przyjmie z takim zaniedbanym psem :cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...