Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 357
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bary... 5 godzin strzyżenia, czesania i suszenia zniósł tak dzielnie, że wprawił w podziw ekipę salonu. Jak sami powiedzieli, to była straszna mordęga... :shake: ale patrząc na Barego myślę, że było warto. I nie chodzi mi tylko o wygląd, ale po tym zabiegu Baremu jakby ubyło parę latek...
Potem poszliśmy na spacer po parku AWF – Bary szedł sprężystym krokiem, łepek podniesiony, merdający ogon. Co parę kroków Bary odwracał się i patrzył mi w oczy... Przyznam się, że poryczałam się jak bóbr... W tych oczach było tyle ufności i takie szczęście... Ta śmierdząca skorupa sierści chyba nieźle mu ciążyła... :cool1:

Bary wygląda prawie ślicznie – sierść wybielała, jest pięknie rozczesana – oczywiście tam, gdzie została. Niestety za uszami i ogonek został wygolony. Z tym filcem nie dało się nic zrobić. Wygląda to trochę... :roll: nie bardzo, ale zdrowie ważniejsze. Tam, gdzie filce były największe na skórze są rozległe i dość głębokie odparzyny. Czyli – za uszami, ogon, pod ogonem, portki i duża powierzchnia grzbietu na zadzie. Także na brzuchu w kilku miejscach. Teraz do skóry dochodzi powietrze, więc mam nadzieję, że szybko się zagoi. Przy wizycie u weta zapytam czy to trzeba czymś smarować. Reszta sierści została też przystrzyżona, więc mamy podhalana krótkowłosego :cool3:

Bary jest niesamowitym psem. Uosobienie łagodności, spokój ducha i cudna cierpliwośc. Po prostu OP! :loveu:
Ekipa z salonu był nim zachwycona. A jak dowiedzieli się, że Bary jest bezdomniakiem to dostałam duuuuużą zniżkę, a ogłoszenie o szukaniu domu trafi na ich stronę internetową.

Potem odwiozłam Barego. Jeszcze trochę pobrykał w ogrodzie z Pionką (ratlerkowata sunia gospodarzy), zjadł michę i zasnął zanim wyszłam


Nie miałam sumienia brać go wczoraj do weta. Za dużo jak na jeden dzień. Jedziemy dziś po południu. Wczoraj nie zrobiłam fot – w tym pośpiechu i próbach pogodzenia wielu rzeczy na raz – zapomniałam aparatu :oops: Postaram się dziś nadrobić te braki.

Posted

Camara - potrafisz doprowadzić człowieka do łez ;) cieszę się nie zmiernie, że Bary ma się coraz lepiej, dzięki Twojej dobroci :loveu:

a tak swoją drogą, mam pytanie, może wy cioteczki mi poradzicie... Moje dwa podhalany mieszkają w leśniczówce i większość czasu spędzają w lesie.. a co za tym idzie czepiają się ich kleszczydła.. preparat polecony przez weta nie działa.. poradźcie proszę co zastosować :roll: Codziennie wyciągamy im po kilka kleszczy i boję się, że źle się może to dla nich skończyć :-(

Posted

majqa napisał(a):
A jaki to preparat polecił Ci wet?


W tej chwili jestem w pracy i nie mogę sobie przypomnieć nazwy :placz: ale jest to preparat do nacierania sierściuchy... taki sam stosują weci.. (ewentualnie wieczorem podam nazwę)

Posted

Preparatów do "wcierania" jest sporo i większość z nich jest nieskutecznych na kleszcze.

Ja stosuję Advantix firmy Bayer lub Advocat (chyba też Bayer) Oba są dość suteczne. Niestety trochę drogie.
Dobra jest też obroża (nie pamiętam nazwy - mogę zapytać). Na OP kosztuje coś ok. 60 zł, starcza na prawie 6-7 miesięcy. Z tym, że śmierdzi. No i istnieje obawa przytrucia się psa - jak są dwa i lubia się wzajemnie "mamlać" :evil_lol:

Posted

[quote name='majqa']Camaro, jeśi odparzenia to nie wersja otwartej rany, to spokojnie sudocrem, bepanthen, linomag, alantan.

otwartej rany to może nie ma, ale takie dziury jak po pękniętych pęcherzach, podkrwawione i przyropiałe.
I tak nie mam nic w domu, więc po południu będzie to widział wet i wtedy coś kupie jak będzie trzeba

Mariolu, foty :roll: przecież teraz wygląda juz jak Brutusek. Ma tylko czerwone napisy :p no to ile razy mam wstawiać to samo???

Posted

Camara napisał(a):

Mariolu, foty :roll: przecież teraz wygląda juz jak Brutusek. Ma tylko czerwone napisy :p no to ile razy mam wstawiać to samo???


Trudno:-(
Widocznie musisz tak:shake:

Posted

majqa napisał(a):
Są wciskane w kark (chyba, że piszemy o tym samym) i w okolicę ogona (u dużych psów). Frontline i FIPRex.


właśnie te dwa są zupełnie nieskuteczne na kleszcze :cool1:


Mariolu, ten typ tak ma :niewiem:

Posted

[quote name='Camara']właśnie te dwa są zupełnie nieskuteczne na kleszcze :cool1: Hm...psy kilku znajomych na nich jadą i z dobrym skutkiem, może to i zależy od typu psa. Mariolu, ten typ tak ma :niewiem: Lubię Cię Ty Typie!!! :evil_lol:
Buziaki Psi Irokezie!!!

Posted

samoglow napisał(a):
TU TEZ bezskutecznie prosza o zdjecia!? :crazyeye:
No nie.....


Nie będzie fotek :diabloti: jak z poświęceniem - moim i mopencji (wszak budziłam dziecko po nocy dla waszych fanaberii :mad:) zamieściłam fotki Aji, to Autorytet orzek, że to nie pies :shake:
To ja nie wiem, co orzeknie jak zobaczy ogonek Barego :placz:

Posted

Camara napisał(a):
Nie będzie fotek :diabloti: jak z poświęceniem - moim i mopencji (wszak budziłam dziecko po nocy dla waszych fanaberii :mad:) zamieściłam fotki Aji, to Autorytet orzek, że to nie pies :shake:
To ja nie wiem, co orzeknie jak zobaczy ogonek Barego :placz:


.... że to "NIE OGONEK"?????:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...