desideratum Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 no... śliczności! Hop w górę pokaż się innym, niech się Tobą zachwycą! Quote
nika28 Posted April 4, 2008 Author Posted April 4, 2008 Słuchajcie, znalazł się tymczas, tylko że w krakowie:oops:. Quote
desideratum Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 nika28 napisał(a):Słuchajcie, znalazł się tymczas, tylko że w krakowie:oops:. hmmm.. jaki jest koszt ewentualnego transportu, gdyby się okazało, że nikomu nie jest po drodze....? Quote
nika28 Posted April 4, 2008 Author Posted April 4, 2008 nie wiem, muszę się dowiedzieć. Na razie jeszcze nie wiem nawet jak mam go złapać.:oops: Quote
nika28 Posted April 4, 2008 Author Posted April 4, 2008 Karolina, wstaw zdjęcia Barego na http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?p=496321#post496321 Quote
majqa Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Dziewczyny, a przede wszystkim Ty Niko, pamiętajcie, że nie doszło do spotkania z Panią Barego. Nie ważne, co mówią ludzie ale ważne, co mówi, czuje i myśli ta Pani. Bez jej zgody pies nie powinien być zabrany. Nie jest zabiedzony, nie wygląda na chorego, macie tylko info z 3ciej ręki, że jest nie chciany ale fakt faktem, szwęda się tyle, że za to nie idzie się do więzienia (w dużym uproszczeniu to piszę). Zabierając psa ot tak, bez porozumienia z Panią, poprostu go kradniecie i albo ujdzie to płazem, bo Pani nie zauważy braku psa albo na głowę posypią się problemy. Piszę to nie po to by się wymądrzać ale by uczulić Was na rozważne rozegranie sprawy. Quote
nika28 Posted April 4, 2008 Author Posted April 4, 2008 Wiem majga, nie zabiore Barego bez zgody jego pani. Quote
desideratum Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 majga... ja tak już zapobiegawczo, gdyby się okazało, że jednak trzeba w inny sposób mu pomóc.. oby nie.. p.s. czasem dobry jest studzący głos "wielkiej siostry" ;) Quote
majqa Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Trzymam kciuki Niko, by ten pies wreszcie trafił do kochającego domku, takiego na jaki zasługuje.:-( Quote
Camara Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Dokładnie tak - trzeba pilnie porozmawiac z opiekunem psa, skoro on nie jest bezdomny. Jeżeli będzie zrzeczenie to tylko kwestia odłowienia i przetrzymania psa. W razie czego dysponuję transportem za zwrot za paliwo. Użytkownicy forum OP w sytuacji krytycznej wspomogą finansowo ten transport. Ale środki mamy ograniczone, a na nas (forumowiczów OP) spadnie opłacenie domu tymczasowego, wyżywienie i ew. leczenie. Dlatego przynajmniej w transporcie prosimy o wsparcie. Koszt to ok. 130 zł w przypadku tego mojego transportu. Quote
nika28 Posted April 5, 2008 Author Posted April 5, 2008 Ktoś z Łodzi był zainteresowany dużym psem. Jeszcze do niego zadzwonie i się dowiem czy jeszcze chce. Quote
desideratum Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 hmmm i co tam słychać u "mojego" podhalana?;) póki co... w górę!! Quote
ANETTTA Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 i co robimy to allegro oglaszamy psa czy jedzie do DT ???/ Quote
desideratum Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 No Słodziaku! niech się coś z Tobą wyklaruje... Quote
desideratum Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 No to czas i na popołudniowy... Czy już wiadomo coś w sprawie podhalanka? Quote
Kasia Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Jak sprawa psiaka wygląda? Wyklarowało się cos czy nie? Quote
Camara Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 czekam na decyzję (do)karmicielek Barego. Nie są zdecydowane, czy DT to dobre rozwiązanie. Ja tym bardziej nie wiem. Jeżeli jest szansa na wyadoptowanie go z dotychczasowego miejsca, tym lepiej. Zawsze to mniejszy stres dla psa. A ja nie mogę jechać 300 km (w jedną stronę) w ciemno. Po prostu nie ma innej opcji, ktos musi "zabezpieczyć" psa na miejscu. Quote
desideratum Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Halo! Czy coś wiadomo w sprawie podhalana? Co się z nim dzieje? Jakie decyzje? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.