sdal2 Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 znowu musze sie wtrącić bo szlag mnie trafia, poczytałam kilka watków załozonych przez Tosię i uważam że ona i jej matka to wielkie oszustki, pragnące kosztem biednych psiaków wyciagnac jakas kasę, a jak sie im to nie udaje to znikaja z watku nie doprowadziwszy go do końca. Powinni im zabronic wchodzic na dogomanie bo to nic dobrego nie daje wręcz przeciwnie zostawiaja za sobą wielki smrod .Kastrowac takie babsztyle. Quote
kakadu Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 nie sadzilam, ze to wszystko tak sie potoczy; wyglada na to, ze to jakby w pewnym sensie z mojej winy sie stalo; probuje zrozumiec wasze pretensje i zarzuty wobec mojej rzekomej indolencji; z tym, ze rok sie staram i nic, to sie zgodzic nie moge, od kilku tygodni zaledwie mam dostep do netu (po kilkumiesiecznej przerwie), ale tu nie chodzi o fakty jak widze; ciesze sie, ze wszystkim chodzi o dobro milka - mnie tez, wiec bede go z kaja555 ciagle wystawiac na allegro i adopcje.pl; jakos damy rade finansowo, ona pol miesiaca, ja drugie pol - to w koncu nie majatek; jesli ktos sie zglosi to dam wam znac; zyczcie milkowi powodzenia w oglaszaniu; Quote
Maszaberla Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 gonia66 napisał(a)::cool3: O to chodzi, ze pomyślałam właśnie...i to nie raz...co nie zostalo dobrze zrozumiane...dzwonilam do Pani G. bo taki kontakt dostalam, a chwytalam si e wszystkiego...do przytuliska nie zadzwonisz...nie ma mozliwosci....zebys wiedziala ile ja juz nadzwonilam...wszystko wlasnie po top i dlatego, aby miec dowody na to, ze MIlek zyje i ma sie jako- tako przynajmniej...niestety wszystkie moje..powtarzam wszystkie mopje zmagania..na nic sie nie zdały...zresztą musily chyba porozmawia c telefonicznie, bo obawiam si e troche tych rozmow na wątku...jesli masz numer domowy- pzreslij mi na PW...komork e mam- ale na domowe mam darmowe minuty, a rozmowa przypuszczam bedzie dluga....:cool3: Gosiu ale ja chce o tym wszystkim pisac na razie oficjalnie - kto to jest p.G - to mama Tosi? I chce wiedziec o mamie Tosi co to za jedna - zreszta nie mozna robic tajemnic z tak waznych spraw? Dlaczego nie dodzwonie sie do przytuliska? Jeszcze mnie nie znasz, jak zaczne to zrobie afere;) - poprosze nr do tego przytuliska Gosienko mam teraz inne wazne sprawy wiec na razie tylko "badam teren" ale obiecuje ze tego tak nie zostawie Jutro Kris bedzie rozmawial z Pania z TOZu z okregu mazowieckiego, poza tym ta Wolka to 20 min drogi z Warszawy wiec na pewno sie tam wybore - nawet w ten weekend ! Nie ma tak ze nie ma dostepu do psow, skoro ta pani sie podjela opieki nad psami to nie znaczy ze sa one jej wlasnoscia - tym bardziej ze kazdemu psu jest lepiej w cieplym domu niz posrod sfory psow w ciasnym boksie A niejaki/niejaka (wybaczcie ale juz nie pamietam) Gallegro? Byla taka osoba na watku, ktora bronila Tosi - juz nie interesuje sie losem Miłka? Quote
szybszy_od_dylizansu Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Maszaberla jeśli poważnie chcesz się zająć sprawą to mogę przekazać tobie całą dokumentację dotyczącą tego nielegalnego schroniska tj. skargi mieszkańców, protokół policji , wyroki sądowe , pisma TOZ, itp itd. Lektura jest niezwykle interesująca. Quote
gonia66 Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 kakadu napisał(a):nie sadzilam, ze to wszystko tak sie potoczy; wyglada na to, ze to jakby w pewnym sensie z mojej winy sie stalo; probuje zrozumiec wasze pretensje i zarzuty wobec mojej rzekomej indolencji; z tym, ze rok sie staram i nic, to sie zgodzic nie moge, od kilku tygodni zaledwie mam dostep do netu (po kilkumiesiecznej przerwie), ale tu nie chodzi o fakty jak widze; ciesze sie, ze wszystkim chodzi o dobro milka - mnie tez, wiec bede go z kaja555 ciagle wystawiac na allegro i adopcje.pl; jakos damy rade finansowo, ona pol miesiaca, ja drugie pol - to w koncu nie majatek; jesli ktos sie zglosi to dam wam znac; zyczcie milkowi powodzenia w oglaszaniu; Kakadu..przede wszystkim ja niczego Tobie nie zarzucam i nie mam do Ciebie pretensji- robisz to, co ja robilam do niedawna...i życze aby przynajmniej Tobie sie powiodło..tylko proszę o jedno..napisz mi,ale szcerze, co zrobisz jak sie ktoś trafi na Milka..,..CO MU POWIESZ O PSIE???KONKRETNIE??I CZY JESTES PEWNA, ZE TO CO POWIESZ, BADZIE ZGODNE Z PRAWDĄ??A CO JESLI SIĘ OKAŻE, ZE NIESTETY..NIE???I JESZCZE JEDNO PYTANIE- CO POWIESZ OSOBIE, KTORA ZADWONI Z KONCA POLSKI...BO NA ALLEGRO ZAGLADAJA TACY LUDZIE TEZ???I CO POWIESZ, JAK ZAPYTA, KIEDY MOZNA ZOBACZYC PSA????No...proszę......odpwiedz na te pytania...to bardzo wazne i istotne............... Quote
kakadu Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 gonia66 napisał(a):Kakadu..przede wszystkim ja niczego Tobie nie zarzucam i nie mam do Ciebie pretensji- robisz to, co ja robilam do niedawna...i życze aby przynajmniej Tobie sie powiodło..tylko proszę o jedno..napisz mi,ale szcerze, co zrobisz jak sie ktoś trafi na Milka..,..CO MU POWIESZ O PSIE???KONKRETNIE??I CZY JESTES PEWNA, ZE TO CO POWIESZ, BADZIE ZGODNE Z PRAWDĄ??A CO JESLI SIĘ OKAŻE, ZE NIESTETY..NIE???I JESZCZE JEDNO PYTANIE- CO POWIESZ OSOBIE, KTORA ZADWONI Z KONCA POLSKI...BO NA ALLEGRO ZAGLADAJA TACY LUDZIE TEZ???I CO POWIESZ, JAK ZAPYTA, KIEDY MOZNA ZOBACZYC PSA????No...proszę......odpwiedz na te pytania...to bardzo wazne i istotne............... gosiu, uwierz mi, ze targaja mna dokladnie takie same obawy: co ja do diabla powiem skoro nawet nie widzialam psa, jaki on ma naprawde charakter, sama bym chciala wiedziec, jak to jest z ta agresja w stosunku do innych samcow - a nie wiem; czy on sika w domu, czy potrafi zachowac czystosc (watpie, zeby ktokolwiek to wiedzial, skoro pies jest ciagle w kojcu na lancuchu), czy chodzi na smyczy? (ze zdjec na canisie wynika, ze tak), dlaczego u diabla ucieka?!?!? czy jest powsinoga i ma to we krwi? czy gdyby mu bylo gdzies dobrze to czy zaniechalby ucieczek? czy lubi dzieci? czy lubi koty? pytan sa tysiace; co do pytania o osobe z konca polski to w ogloszeniu jest niestety ograniczenie do 50 km od wawy wiec nikt spoza nie wchodzi w gre; i obie wiemy jak to dramatycznie ogranicza znalezienie domu, ale co ja moge zrobic? nic; i to mnie dobija; nie ja dyktuje tu warunki; musze sie podporzadkowac; jesli znajdzie sie ktos chetny do adopcji i potem sie okaze, ze niestety nie potrafilam doprowadzic sprawy do konca, to pozostanie mi juz tylko chyba siedziec na twarzy do konca zycia; i tym optymistycznym akcentem... Quote
Maszaberla Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 kakadu napisał(a): ciesze sie, ze wszystkim chodzi o dobro milka - mnie tez, wiec bede go z kaja555 ciagle wystawiac na allegro i adopcje.pl; jakos damy rade finansowo, ona pol miesiaca, ja drugie pol - to w koncu nie majatek; jesli ktos sie zglosi to dam wam znac; zyczcie milkowi powodzenia w oglaszaniu; Przepraszam ze zabiore glos - jaki sens ma oglaszanie psa jesli nie wiemy jak w tej chwili wyglada, co sie z nim dzieje i niestety - brutalna ale zawsze prawda - czy zyje? Quote
Maszaberla Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Czy moge prosic o odpowiedz na wszystkie pytania z mojego dzisiejszego postu z godz 13.47? Czy tez odpowiedzi sa owiane tajemnica?:shake: Quote
gonia66 Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 No kakadu..ale coś bedziesz musiala mowic przeciez..przeciez jesli ktos zadzwoni- to pierwsze co zrobi to zapyta o psa...i co powiesz..ze nie wiesz???a jesli ten ktos bedzie chcial zobaczyc psa??o mu odpowiesz..ze to niemozliwe??przeciez w takim razie adopcja psa jest po prostu NIEREALNA I NIEMOZLIWA!!!:-(:-(:-(:-(Pomijam oczywiscie juz fakt poszukian domku w okolicach W-wy..to juz jest kompleta paranoja...nic wiecej...czy naprawde nie mozesz zrobic wszystkiego aby wejsc do tego przytuliska i dowiedziec sie o Milku jak najwiecej..sama z nim pospacerowac...a juz najpeiej zabrac go stamtad na tymczas...???Inaczej nie ma szans..naparwde...szkoda Waszego czasu i pieniedzy..moze i nie wielkich, ale oddajac te niewielkie kwoty na rzecz innego psa- tenze inny moze grzac doopeczke w DT platnym albo hoteliku.... Tylko nie zrozum mnie źle..nie chodzi mi o to zeby zostawic Milka....jak widzisz ja nie mam na to sil zeby go zostawic...ale zaczac dzialac zupelnie inaczej....bo w ta strone...w ktora ja szlam niedawno, a teraz Ty idziesz...Milek nie ma szans na dojscie gdziekolwiek....:placz::placz::placz: Quote
wanda szostek Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 gonia66 napisał(a):No kakadu..ale coś bedziesz musiala mowic przeciez..przeciez jesli ktos zadzwoni- to pierwsze co zrobi to zapyta o psa...i co powiesz..ze nie wiesz???a jesli ten ktos bedzie chcial zobaczyc psa??o mu odpowiesz..ze to niemozliwe??przeciez w takim razie adopcja psa jest po prostu NIEREALNA I NIEMOZLIWA!!!:-(:-(:-(:-(Pomijam oczywiscie juz fakt poszukian domku w okolicach W-wy..to juz jest kompleta paranoja...nic wiecej...czy naprawde nie mozesz zrobic wszystkiego aby wejsc do tego przytuliska i dowiedziec sie o Milku jak najwiecej..sama z nim pospacerowac...a juz najpeiej zabrac go stamtad na tymczas...???Inaczej nie ma szans..naparwde...szkoda Waszego czasu i pieniedzy..moze i nie wielkich, ale oddajac te niewielkie kwoty na rzecz innego psa- tenze inny moze grzac doopeczke w DT platnym albo hoteliku.... Tylko nie zrozum mnie źle..nie chodzi mi o to zeby zostawic Milka....jak widzisz ja nie mam na to sil zeby go zostawic...ale zaczac dzialac zupelnie inaczej....bo w ta strone...w ktora ja szlam niedawno, a teraz Ty idziesz...Milek nie ma szans na dojscie gdziekolwiek....:placz::placz::placz: Święta racja a do tego człowiek sam wychodzi na niepoważnego . Tym samym łatkę taką przypina się wszystkim ogłaszającym psy z Dogo. Wyrabiamy sobie złą opinię. Quote
gonia66 Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Maszaberla napisał(a):Gosiu ale ja chce o tym wszystkim pisac na razie oficjalnie - kto to jest p.G - to mama Tosi? I chce wiedziec o mamie Tosi co to za jedna - zreszta nie mozna robic tajemnic z tak waznych spraw? Dlaczego nie dodzwonie sie do przytuliska? Jeszcze mnie nie znasz, jak zaczne to zrobie afere;) - poprosze nr do tego przytuliska Gosienko mam teraz inne wazne sprawy wiec na razie tylko "badam teren" ale obiecuje ze tego tak nie zostawie Jutro Kris bedzie rozmawial z Pania z TOZu z okregu mazowieckiego, poza tym ta Wolka to 20 min drogi z Warszawy wiec na pewno sie tam wybore - nawet w ten weekend ! Nie ma tak ze nie ma dostepu do psow, skoro ta pani sie podjela opieki nad psami to nie znaczy ze sa one jej wlasnoscia - tym bardziej ze kazdemu psu jest lepiej w cieplym domu niz posrod sfory psow w ciasnym boksie A niejaki/niejaka (wybaczcie ale juz nie pamietam) Gallegro? Byla taka osoba na watku, ktora bronila Tosi - juz nie interesuje sie losem Miłka? No wiec tak..Pani G. to mama Tosi- Pani Gontarek..jest Ona podobno najwiekszą "mieszacielką"....i rzekomą ogromną przyjaciólką zwierząt- czego bym absolutnie nie powiedzial po przeprowadzeniu rozmowy z Nią....Kim jest??A cholera wie...szybszy bardziej bedzie w tym temacie...bo byla juz wszystkim we wszystkich (tak wywnioskowalam) ale obecnie jest chyba w zarzadzie fundacji Sfora...(poprawcie mnie jesli coś źle piszę)..ale poprzednio grzala doopeczke w roznych innych fundacjach po kolei,...ma rowniez podobno swoje przytulisko( pod opieką fundacji Sfora właśnie- czyli Ona w zarzadzie- pomaga sama sobie)...Jest bardzo krnąbrną i moim zdaniem niekompetentna osobą...o trzecim domku dla Milka wydala opinie...ze czlowiek, ktory chce adoptowac Milka jest "nienormalny"...niepoczytalny i w ogole...takie tejsty nop ze pali papierosy.. Teraz o Gallegro...to Pan Tomek...też początkowo myślałam, że to jakiś poplecznik Tosi..i na to wyglądało..owszem, wspołpracował z Nią, ale po ostatniej wlasnie akcji ze znalezionym i odrzuconym przez Mame Tosi domkiem...GAllegro powiedzial, ze absolutnie odcina się od Tosi i wspolpracy z Nią, że ma serdecznie dość...ze nie zezwala od tej pory podawac swojego numeru w ogloszeniach- jako numeru kontaktowego...On osobiscie kilka razy rozmawial telefonicznie z tym "nienormalnym" Panem i powiedzial mi, ze nawet w jednym slowie nie wyczul, ze moze byc jakiś "dziwny:"...lpodobnie bylo po nieudanej "mojej adopcji"..kiedy okazalo sie, ze juz...juz Milek jedzie do mnie...niestety nie jedzie..Gallegro wpadl w szal...wypisywał rozne rzeczy w zlosci, ale wtedy to JA NAIWNA BRONILAM TOSI JAK LWICA.....i chyba Go przekonalam(jeszcze wtedy...) Telefonu do przytuliska nikt nie ma...powiedziano nam, ze nie ma szans na wejscie tam- chyba ze w towarzystwie Tosi..ale Tosia jest nieuchwytna i wejscie tam graniczy z cudem, bo to teren prywatny i psy są wlasnością Pani Dziewiałtowskiej..( a ta podobno jest jakaś rodziną jakiego posla czy senatora czy...wie kogo..)..... No to pokrotce tyle...a zadzwonic chce nie dlatego zeby robic tajemnice- bo to wszystko juz pisalam na watku, tylko zeby opowiedziec wszystko pzez co przeszlam tu na watku- bo nie dasz rady tego przeczytac a ja nie dam rady tego napisac...dlatego....jeslio jeszcze jakies masz pytanka- pisz śamilo- odpowiem jesli bede znala odpowiedzz ale prosze tez szybszego oz abranie glosy- bo widze ze jest bardziej zorientowany w sprawach 'personalnych"...mnie dotąd obchodził tylko MIlek....:placz::placz::placz: Quote
sdal2 Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Maszaberla jesteś widze sensowna osoba nie tylko mówisz ale chcesz działac , życze Ci z całego serca powodzenia, niech ten watek zakończy sie pozytywnie, A kakadu na alegro może sobie ogłaszac jakiegos realnego psa, a nie Miłka który niewiadomo czy zyje, jaki ma charakter. Quote
gonia66 Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Maszaberla napisał(a):Bardzo Cie o to prosze, wysylam Ci moj adres mailowy na pw :errrr::errrr::errrr::calus::calus::calus::cunao::cunao::laola:NO.....I TO TYLE MAM DO POWIEDZENIA DLA AGATKI :loveu::loveu::loveu: Quote
Tigraa Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 gonia66 napisał(a):Teraz o Gallegro...to Pan Tomek...też początkowo myślałam, że to jakiś poplecznik Tosi.. A broń Panie Boże :crazyeye:, co też Wam przyszło do głowy? Tomek (gallegro) tyle miał tylko "wspólnego" z Tosia2, że wystawił aukcję dla Miłka, na moją prośbę zresztą. I on i ja uważamy, że Tosia2 jest hmmm.... nooo... nie będę się wyrażać.... co najmniej niepoważna. Quote
Maszaberla Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Ok to juz sporo wiem Przy okazji przeprosiny dla Gallegro, zle go ocenilam Mnie nie rusza babcia, ktora ma uklady z radnymi, soltysami itp Ja moge sie tam stawic nawet z Policja, juz wtedy ta rozmowa bedzie inaczej wygladala Wybiera sie w weekend (nie wiem ktory) moj kolega z Polskiego Radia a dalej zajma sie tym juz inni - na pewno przekaze sprawe dziennikarzom regionalnym Mnie interesuje na razie jedno - zrobienie zdjecia Milkowi Skoro ta pani broni swojej twierdzy jak lwica to znaczy ze cos tam jest nie tak prawda?:oops: Quote
Maszaberla Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 szybszy_od_dylizansu napisał(a):Maszaberla jeśli poważnie chcesz się zająć sprawą to mogę przekazać tobie całą dokumentację dotyczącą tego nielegalnego schroniska tj. skargi mieszkańców, protokół policji , wyroki sądowe , pisma TOZ, itp itd. Lektura jest niezwykle interesująca. Bardzo Cie o to prosze, wysylam Ci moj adres mailowy na pw Quote
ANETTTA Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 działajcie kochani ...tyle kasy co poszła na milka niech ktos za to beknie chociaz ........................ a moze uda nam sie go jeszcze uratowac Quote
Maszaberla Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 szybszy_od_dylizansu napisał(a):Maszaberla odebrałaś moje PW? Tak dostalam 2 maile, jutro odpisze - przepraszam, pamietam o tym Quote
gonia66 Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Maszaberla napisał(a):Tak dostalam 2 maile, jutro odpisze - przepraszam, pamietam o tym Aguś..jestem i czekam Tu na Ciebie....pamiętaj:lol::lol::lol::lol::loveu: Quote
chita Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 przepraszam za offa ale mysle ze mod wybaczy http://www.dogomania.pl/forum/f402/ludzie-bestie-w-skierniewicach-kim-jest-osobnik-ktory-zrobil-cos-takiego-133208/ Quote
gonia66 Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 A widzieliście osotanie logowanie Tosi na NK??W dniu 7.03....przypuszczam, ze to jest "odpowiedź" na moje..czy może nasze rozważania o Tosi....przypuszczam, bo pewności nie mam.... Albo więć Tosia jest wredna do granic możliwości iperfidna kobietą ktora smieje sie z nas w głos..., albo głupią....myśląc, że my się bardzo przejmiemy...albo to czysty przypadek..(choć osobiście uważam, że nie ma na świecie przypadków)... Jedno jest pewne...jeśli robi to perfidnie, aby zagrać nam na nosie i zignorować wszystkie nasze zmagania...niech wie, że zginie od własnej broni...bo mi iśe od razu narzuca komenatrz do zamieszczonej fotki i pytania..."czy te oczy mogą kłamać"...ale myślę, że nie będę zniżała się do tego poziomu.... CZy te oczy mogą kłamać??Oczywiście, że nie...to nie oczy kłamią(choc przyznaję, że są śliczne)...to Tosia jest klamliwa i obłudna..ale mam nadzieję, że już niedlugo....urwie się...oj może się jej sporo urwać....(szkoda tylko psow- bo one tu najmniej są winne...):mad: Quote
szybszy_od_dylizansu Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Mój komentarz z ubiegłego tygodnia z przypomnieniem i zaproszeniem do tematu Miłka usunęła. Dzisiaj dodałem kolejny komentarz z odpowiedzią czy oczy mogą kłamać... :crazyeye: Quote
gonia66 Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Sama jestm ciekawa....poczekamy....zobaczymy....no...ale fakt jest faktem...Tosia podobno nie ma czasu i dostepu do neta....a to wystarczy, zeby stwierdzic jednoznacznie ze jest klamczucha....:mad::mad::mad::mad: Quote
Maszaberla Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 gonia66 napisał(a):Aguś..jestem i czekam Tu na Ciebie....pamiętaj:lol::lol::lol::lol::loveu: Gosienko, wrocilam jednak na dogo.... Moj znajomy Kris jest juz po wstepnej rozmowie z Pania z warszawskiego TOZu - obiecuje ze jak rozwiazemy sprawy adopcji jej psow (bo ona rowniez ma ciezka sytuacje) zajme sie watkiem Milka Pani zna sprawe, pozal sie Boze przytulisko tej kobiety uraga podobno wszelkim zasadom - panuje tam balagan, syf, psy nie sa sterylizowane ani kastrowane (nie pozwala tego robic), gwalca jeden drugiego, nie sa leczone, pani ma podobno cos z psychika:stupid: Przytulisko jest na terenie prywatnym, nalezacym prawdopodobnie do niej wiec teoretycznie moze robic co chce a sama wiesz ze nie egzekwuje sie u nas przepisow dot zwierzat, jestesmy daleko daleko w tyle w tej kwestii A jesli chodzi o Tosie - Gosiula czym Ty sie przejmujesz? Tym co robi na NK? A czego sie spodziewalas? Nie dawaj satysfakcji takiemu czlowiekowi, pewnie ma kompleksy:razz: A kto w ogole umiescil Milka w tym Edenie u tej babci? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.