Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Odszczekuje co pisałem. Zuzie można dalej sponsorować poprzez wpłaty na fundację Canis...
Tu trzeba dołożyć www a potem reszte adresu canis.org.pl/adopcja/dziewialtowska.htm


Psy z przytuliska pani Liliany.
Prywatne przytulisko pani Liliany mieści się 40 km od Warszawy - 43 psy żyją tam w bardzo trudnych i ubogich warunkach.
Jeśli myślisz o adopcji psa - pomyśl o jednym z przedstawionych niżej czworonogów, pilnie czekających na poprawę swojego psiego losu.
tel. 22 751 33 80, 501 147 350 -Ewa Gontarek, wolontariusz Fundacji.
Ze względu na oddalenie przytuliska od Warszawy - spotkania adopcyjne organizujemy tylko w soboty i niedziele (po wcześniejszym umówieniu się z wolontariuszem fundacji CANIS) - mile widziany własny transport zainteresowanego adopcją psa.

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

szybszy, po pierwsze zadna fundacja nie ma wylacznosci na wolontariuszy; bycie wolontariuszem w jednej nie oznacza, ze nie mozna byc jednoczesnie w innej (chocby i niedzwiedz o ile taka istnieje), tak wiec pani ewa moze dzialac w obu i tak robi;
do pani d. nie dzwonilam i nie mam takiego zamiaru; wiem, ze to nie ma sensu; jedyna osoba z ktora ona rozmawia jest pani ewa i dlatego wspolpracuje z pania ewa; na tym etapie jestem; jesli ktos chetny do adopcji sie znajdzie wejde w etap nastepny; czy sie uda? mam nadzieje, ze tak; wierze, ze sie uda; jesli pani ewa powiedziala: 'znajdz dom dla jacka, a ja go wyciagne z przytuliska' to tego bede sie trzymac; poki co niestety nikt nie dzwoni;
nawet jesli wczesniej z jakichs przyczyn sie nie udalo to nie znaczy, ze teraz nie wolno mi probowac, prawda?

Posted

szybszy_od_dylizansu napisał(a):

Osoby zainteresowane wycieczką do pseudoschroniska zawiozę osobiście by spróbowały adoptować psa.

kiedy wlasnie w tym jest problem; to przytulisko to prywatny teren - nie funkcjonuje jak inne schroniska, nie ma godzin odwiedzin; liliana nikogo tam nie wpusci, a byc moze nawet uwaza, ze to jej psy i nie ma ochoty ich oddawac (taka jest jedna z moich teorii); nic nie zmieni wycieczka pod brame bo sie pewnie pocaluje klamke i tyle;

mam pomysl:
mamy tu dwa obozy - jednen liczny, ktory uwaza, ze nalezy podjac walke i drugi, czyli ja, ktorego zdaniem najlepsza jest wspolpraca; oba chca z grubsza tego samego - dobra psow/psa;
dlugo sie przekonywalismy do swoich racji - nikt nie ustapil, nie ma co tego dalej ciagnac; tracimy tylko czas na czcze przekomarzanki;
nie musimy sie zwalczac; kazdy sposob jest dobry byle prowadzil do celu; robcie swoje, ja bede robic swoje; na watku bedziemy sie spotykac i zdawac relacje z frontu; ja uciesze sie jesli wy pomozecie psom, a wy najprawdopodobniej sie ucieszycie jesli uda mi sie wyadoptowac milka; bierzcie sie do roboty po swojemu, a ja bede kontynuowac swoje; rozumiem tu, ze zadne apele na watku o pomoc w allegro, czy akcji smsowej nie maja sensu, bo i tak w to nie wejdziecie;
mnie nie podpuscicie na walke, a ja was za diabla nie przekonam do wspolpracy; wiec dzialajmy oddzielnie; tu sie spotykajmy pochwalic sie sukcesem lub pozalic porazka; jesli wezmiemy sie za sprawe z dwoch koncow (nawet jezeli moj to dupy strona) to wieksza mamy szanse na sukces; nie moze nas poroznic tylko inny pomysl na rozwiazanie wspolnego problemu;

Posted

to przytulisko to prywatny teren - nie funkcjonuje jak inne schroniska, nie ma godzin odwiedzin; liliana nikogo tam nie wpusci,


Nie ufasz pani ewie?

Psy z przytuliska pani Liliany.
Prywatne przytulisko pani Liliany mieści się 40 km od Warszawy - 43 psy żyją tam w bardzo trudnych i ubogich warunkach.
Jeśli myślisz o adopcji psa - pomyśl o jednym z przedstawionych niżej czworonogów, pilnie czekających na poprawę swojego psiego losu.
tel. 22 751 33 80, 501 147 350 -Ewa Gontarek, wolontariusz Fundacji.
Ze względu na oddalenie przytuliska od Warszawy - spotkania adopcyjne organizujemy tylko w soboty i niedziele (po wcześniejszym umówieniu się z wolontariuszem fundacji CANIS) - mile widziany własny transport zainteresowanego adopcją psa.


Przecież jasno na stronie Canis jest napisane , że można jechać do Wólki w soboty i niedziele. Czyżbyś insynuowała, że Canis kłamie?

Kakadu a co myślisz o sponsorowaniu Zuzi pomimo , że 5 miesięcy już jej nie ma w pseudoschronisku? Czy to jest poprawne? Może ktoś sprawdzi ile psów jest sponsorowanych pomimo , że już przebywają w domach stałych?
Wiem, wiem. Zaraz ktoś napisze , że te pieniądze zostaną przeznaczone i tak na zwierzęta w potrzebie. Ale czy to jest w 100% w porządku wobec osób wpłacających pieniądze? Stracić zaufanie można szybko...

Posted

kakadu napisał(a):
szybszy, po pierwsze zadna fundacja nie ma wylacznosci na wolontariuszy; bycie wolontariuszem w jednej nie oznacza, ze nie mozna byc jednoczesnie w innej (chocby i niedzwiedz o ile taka istnieje), tak wiec pani ewa moze dzialac w obu i tak robi;
?

Fundacja "SFORA"

Czy tylko ja nie widzę tam nazwiska zaczynającego się na literę"G" ?
WOLONTARIAT
pani Ewa Szałajska
pani Beata Baś
pani Magdalena Stelmach
pani Katarzyna Lubelska
pan Tomasz Kuncewicz
48 Liceum Ogólnokształcące przy ul. Szczęśliwickiej
pan Stefan Haraszewski
pani Renata Saganek
państwo Anna i Hubert Pałdynowie
Ale za to widzę ją w Zarządzie fundacji . KRS - Podmiot nr: 0000213209, FUNDACJA NA RZECZ OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI - SFORA


Fundacja Sfora z Ewą Gontarek jako członek zarządu wspiera przytulisko Ewy Gontarek. Hmmm.... Etyczne?

Posted

Po tym wszystkim, co przeczytałam, moje domysły stały sie przekonaniem- choć bardzo tego nie chcialam...nie chcialam też się "grzebac" w tych wszystkich formalnosciach, ale skoro szybszy to zrobil i napisal o tym na watku- mysle, ze nie ma co dluzej się zastaniawiac i domyslac- czy P. Ewa pomoze czy nie...byc moze (a nawet na pewno) czyta ten wątek...wiesz szybszy...ja wcale juz nie jestem niestety teraz taka pewna, ze pomoc finansowa na 100% w calosci idzie dla zwierzat...to jest WIELCE NIEUCZCIWE...SKORO OD 5 LAT NIE MA PSA- NIE MA PRAWA NIKT NA NIEGO ZBIERAC FUNDUDZY I DATKÓW...TO JEST JAWNE OSZUSTWO...pOZA TYM TO CO NAPISALES-że P. G jest w zarządzie fundacji, ktora wspiera Jej przytulisko...hmmmm...to jest wolontariat????:crazyeye::crazyeye::crazyeye:Sory....wlozyles pewnie wlasnie kij w mrowisko...poza tym ja tu, gdzie mieszkam- nie mam realnych mozliwosci pomocy o jakiej pisze kakadu...gdybym mieszkala blizej...no ale coz...są ludzie i ludziska...są milośnicy i pseudomiłośnicy...są niedowiarki..i śa....naiwni...już sama nie wiem kim jestem na tym wątku...ale wiem chyba kim są "opiekunki" Miłka.
A jeśli chodzi o odwiedziny w przytulisku- informacja od Fundacji jest chyba wairygodna..są w odpowiednie dni i w odpowiednich godzinach...nie rozumiem wiec na jakiej podstawie kakadu twierdzi, że to teren prywatny i ze nikt nie ma prawa tam wejsc...????Kto dał taką informację??Bo śmiem twierdzić, że kakadu sama jej nie wymyśliła..????Ileż trzeba, żeby wejsc tam????Pani D. wobec powyższego nie ma prawa nie wpuszczać ludzi..???A jesli tak robi- to jest bezprawne....a zresztą....szkoda słow...:shake::shake::shake::shake:

Posted

szybszy napisal ze Zuzi nie ma od 5 miesiecy a nie lat:roll:
jak wszyscy tutaj tez jestem sfrustrowana ale ostatnich 40stron watku to narzekania...to jest dopiero zaczynanie od d*** strony!!zapewne to wielka pomoc dla Milka
ja odnowilam stare ogloszenia Milka z nr kakadu,dzwonilam do fundacji ale dalsze wiesci w przyszlym tygodniu....
aaa i moje pytanie zamiast tych 40 stron narzekan co mamy zrobic zeby nie zabierac sie do d**** strony?

Posted

chita napisał(a):
szybszy napisal ze Zuzi nie ma od 5 miesiecy a nie lat:roll:
dzwonilam do fundacji ale dalsze wiesci w przyszlym tygodniu....
aaa i moje pytanie zamiast tych 40 stron narzekan co mamy zrobic zeby nie zabierac sie do d**** strony?

MIalo byc 5 miesiecy...ale to chyba nie zmienia faktu..ze psa nie ma a fundacja zbera pieniadze..gdyby to bylo 5 dni...rouzmiem..
Druga sprawa..ja dokladnie wiem co zrobic..i pisalam i pisze caly czas o tym- ale nie wiem dlaczego nikt tego nie widzi....??
JEST TYLKO JEDNA MOZLIWOSC POMOCY MILKOWI...!!!!!WYCIAGNAC GO STAMTAD NA TYMCZAS...POTEM TO JUZ SPRAWA BEDZIE PROSTA...ale tego jakby nikt nie widzial..inaczej nie ma mozliwosci- bo nie znajdziemy Mikowi domku "w ciemno" a jesli znajdziemy- to pewnie szybko zostanie zwrocony- ten pies na 100% potrzebuje SOCJALIZACJI po tak dlugim pobycie w takim miejscu!!!!!nO CHYBA ZE KTOS GO CHCE NA LANCUCH DO BUDY......:mad::mad::mad::mad:
Napisalaś chita, ze dzwonilas do fundacji..CO CI TAM POWIEDZIELI??O CO W OGOLE PYTALAS??TO JEST ISTOTA SPRAWY...Skoro fundacja pisze o odwiedzinach- tam trzebaby zalatwic sprawe tymczasu...i choc najpierw zawsze szukamy tymczasu- poten zalatwiamy formalnosci- TU SIE TAK NIESTETY NIE DA...BO NIE WIADOMO CZY JEST SENS SZUKAC TYMCZASU...
Pisalam tez o TV..tez tego nie zauważyłaś>???Też jest to glupii pomysł/???NA TYM WĄTKU WSZYSTKIE POMYSLY SA GLUPIE JAK WIDAC..iwec jaki nie jest???

Posted

gonia nie ma glupich pomyslow ale powiedz mi jak i kto ma sie tym fizycznie zajac jezeli wszyscy jestesmy daleko???nawet gdyby udalo sie Milka wyciagnac na dt to po 1.miesieczny koszt to podejrzewam ok 300zl w najlepszym wypadku 2. jak dlugo mialby byc w tym dt bo pomimo tego gdzie jest -zainteresowania z ogloszen nie ma.....
Przejrzalam watek jeszcze raz (przyznaje bez bicia niedokladnie:oops:) i rzucily mi sie w oczy trzy domki-takie najwazniejsze to byla Pani ktora do gallegro juz sie potem nie odezwala,Pani ktora Ty zalatwilas lecz okazalo sie ze chciala mlodszego psa i ten ostatni domek (ten pan podobno nieodpowiedzialny) jak na rok czasu to i tak malo opcji (powatarzam napewno cos przeoczylam ale i tak chyba malo istotnego)....
a zeby zglosic sprawe do Tv trzeba znac wiecej szczegolow i byc na miejscu zeby cos zdzialac a nie tylko napisac do nich maila bo juz nie takie historie przeszly bez echa...
No wiec nawet rzucajac sie na dt (szybszy blagam bez komentarza-zakladajac ze Milka nam wydzadza) skad wezmiemy pieniadze na utrzymanie psa?Ktos sie zdeklaruje na 'byc moze' dlugi i neiokreslony czas...U Misi tez tak bylo pies juz prawie rok w hotelu a dziewczyny teraz sobie wrecz flaki wypruwaja zeby jej hotel zaplacic....

Posted

kakadu pisałas że chcesz działac we współpracy ze wszystkimi i polubownie, wie jaki problem pojechac do tej pani Dz. czy jak jej tam , z usmiechem na twarzy, z bombonierka w dłoni i klęcząc na kolanach prosic żeby Cie wpósciła i pokazała Miłka, możesz porobic mu zdjecia zobaczyc czy żyje. Skoro twierdzisz że z ta pani tylko w ten sposób można to czemu jeszcze tego nie zrobiłas, mi jak by zalezało na psie i mieszkałabym blisko to w dupę bym ja pocałowała zeby mnie tylko wpuściła, a ty przez rok nie wiesz jak pies wygląda. ŻENADA

Posted

sdal2 napisał(a):
kakadu pisałas że chcesz działac we współpracy ze wszystkimi i polubownie, wie jaki problem pojechac do tej pani Dz. czy jak jej tam , z usmiechem na twarzy, z bombonierka w dłoni i klęcząc na kolanach prosic żeby Cie wpósciła i pokazała Miłka, możesz porobic mu zdjecia zobaczyc czy żyje. Skoro twierdzisz że z ta pani tylko w ten sposób można to czemu jeszcze tego nie zrobiłas, mi jak by zalezało na psie i mieszkałabym blisko to w dupę bym ja pocałowała zeby mnie tylko wpuściła, a ty przez rok nie wiesz jak pies wygląda. ŻENADA


...wiesz mysle ze to wszytsko co sie dzialo na forum...te wszytskie "pozytywne" komenatrze na temat jak bardzo sie zawiedzie i po co wogole sie ludzi bardzo jej w tym pomogly...nie ma to jak wsparcie naprawde.....:shake:

Posted

gonia66 napisał(a):
Po tym wszystkim, co przeczytałam, moje domysły stały sie przekonaniem- choć bardzo tego nie chcialam...nie chcialam też się "grzebac" w tych wszystkich formalnosciach, ale skoro szybszy to zrobil i napisal o tym na watku- mysle, ze nie ma co dluzej się zastaniawiac i domyslac- czy P. Ewa pomoze czy nie...byc moze (a nawet na pewno) czyta ten wątek...wiesz szybszy...ja wcale juz nie jestem niestety teraz taka pewna, ze pomoc finansowa na 100% w calosci idzie dla zwierzat...to jest WIELCE NIEUCZCIWE...SKORO OD 5 LAT NIE MA PSA- NIE MA PRAWA NIKT NA NIEGO ZBIERAC FUNDUDZY I DATKÓW...TO JEST JAWNE OSZUSTWO...pOZA TYM TO CO NAPISALES-że P. G jest w zarządzie fundacji, ktora wspiera Jej przytulisko...hmmmm...to jest wolontariat????:crazyeye::crazyeye::crazyeye:Sory....wlozyles pewnie wlasnie kij w mrowisko...poza tym ja tu, gdzie mieszkam- nie mam realnych mozliwosci pomocy o jakiej pisze kakadu...gdybym mieszkala blizej...no ale coz...są ludzie i ludziska...są milośnicy i pseudomiłośnicy...są niedowiarki..i śa....naiwni...już sama nie wiem kim jestem na tym wątku...ale wiem chyba kim są "opiekunki" Miłka.
A jeśli chodzi o odwiedziny w przytulisku- informacja od Fundacji jest chyba wairygodna..są w odpowiednie dni i w odpowiednich godzinach...nie rozumiem wiec na jakiej podstawie kakadu twierdzi, że to teren prywatny i ze nikt nie ma prawa tam wejsc...????Kto dał taką informację??Bo śmiem twierdzić, że kakadu sama jej nie wymyśliła..????Ileż trzeba, żeby wejsc tam????Pani D. wobec powyższego nie ma prawa nie wpuszczać ludzi..???A jesli tak robi- to jest bezprawne....a zresztą....szkoda słow...:shake::shake::shake::shake:


Gosienko:loveu:
Pare godzin przekopywalam sie przez watek
Jestem wredna baba wiec musze napisac to co mysle:

1) PO CO ZAKLADAC WATEK JESLI NIE PROWADZI SIE GO REGULARNIE?
2) KIM JEST NIEJAKA MAMA TOSI - INSPEKTOREM TOZ-u?
NA JAKIEJ PODSTAWIE ONA MA WERYFIKOWAC POTENCJALNE DOMY?
3) CZY NIEJAKA TOSIA JEST BOGIEM I WYLACZNIE ONA DECYDUJE O WYBORZE DOMU?
4) TO WG WAS MA BYC EDEN DLA PSOW?
ROZWALONE BUDY, PSY STLOCZONE W BOKSACH?
http://www.dogomania.pl/forum/f432/nielegalne-schronisko-w-wolce-kozlowskiej-zdjecia-strona-nr-1-a-59642/

5) PONIEWAZ JESTEM Z WARSZAWY -> ZORGANIZUJE PRZYJAZD DO WOLKI KOZLOWSKIEJ PANI, KTORA JEST INSPEKTOREM TOZ-u

6) NIE MA NIGDZIE ZAKAZU WYDAWANIA PSA, JESLI TRAFIA MU SIE DT -> tym bardziej ze babcia ze schroniska (nie uragajac tej Pani, nie smiem nawet podwazac jej zaslug bo zajmuje sie psami) nie moze zabraniac wydania psow

7) ABSOLUTNIE NIE WIERZE W DZIWNE SPLOTY OKOLICZNOSCI - NAGLE CHOROBY CALEJ RODZINY NIEJAKIEJ TOSI, NAGLE ZEPSUCIE SIE TELEFONOW, NAGLE BRAK CZASU - TO TYLKO WYMOWKI

Schronisko dla zwierz?t.

www.powiat-wolominski.pl/index.php?cmd=prezydent&opt=wykaz&page=20

A teraz troche spokojniej - Gonia chcialabym pomoc, wiesz ze mam mozliwosci? Jestes jeszcze na silach? Widze ile robilas dla tego psa...

Posted

Maszaberla napisał(a):
Gosienko:loveu:
Pare godzin przekopywalam sie przez watek
Jestem wredna baba wiec musze napisac to co mysle:

1) PO CO ZAKLADAC WATEK JESLI NIE PROWADZI SIE GO REGULARNIE?
2) KIM JEST NIEJAKA MAMA TOSI - INSPEKTOREM TOZ-u?
NA JAKIEJ PODSTAWIE ONA MA WERYFIKOWAC POTENCJALNE DOMY?
3) CZY NIEJAKA TOSIA JEST BOGIEM I WYLACZNIE ONA DECYDUJE O WYBORZE DOMU?
4) TO WG WAS MA BYC EDEN DLA PSOW?
ROZWALONE BUDY, PSY STLOCZONE W BOKSACH?
http://www.dogomania.pl/forum/f432/nielegalne-schronisko-w-wolce-kozlowskiej-zdjecia-strona-nr-1-a-59642/

5) PONIEWAZ JESTEM Z WARSZAWY -> ZORGANIZUJE PRZYJAZD DO WOLKI KOZLOWSKIEJ PANI, KTORA JEST INSPEKTOREM TOZ-u

6) NIE MA NIGDZIE ZAKAZU WYDAWANIA PSA, JESLI TRAFIA MU SIE DT -> tym bardziej ze babcia ze schroniska (nie uragajac tej Pani, nie smiem nawet podwazac jej zaslug bo zajmuje sie psami) nie moze zabraniac wydania psow

7) ABSOLUTNIE NIE WIERZE W DZIWNE SPLOTY OKOLICZNOSCI - NAGLE CHOROBY CALEJ RODZINY NIEJAKIEJ TOSI, NAGLE ZEPSUCIE SIE TELEFONOW, NAGLE BRAK CZASU - TO TYLKO WYMOWKI

Schronisko dla zwierz?t.

www.powiat-wolominski.pl/index.php?cmd=prezydent&opt=wykaz&page=20

A teraz troche spokojniej - Gonia chcialabym pomoc, wiesz ze mam mozliwosci? Jestes jeszcze na silach? Widze ile robilas dla tego psa...

Agatko...po to Cie wlasnie poprosilam na wątek..ja dla Miłka..jestem gotowa do pomocy 24 na dobe...naprawde....dlatego zrobie wszystko, co powiesz....tylko proszę o pomoc...tzn o wyciagniecie Milka...albo chociaz o fotki...cokolwiek..jesli bedziemy wiedzialy co u niego- trzeba mu szukac tymczasu, zbierac kase i deklaracje...potem juz będzie z gorki...zreszta Aguś..TY wiesz dobrze, jak to sie robi...nie chcemy krzywdzić nikogo..a juz na pewno nie psy od tej Pani....ale Milka musimy uratować..jeśli się w ogole da...

Posted

PONIEWAZ JESTEM Z WARSZAWY -> ZORGANIZUJE PRZYJAZD DO WOLKI KOZLOWSKIEJ PANI, KTORA JEST INSPEKTOREM TOZ-u

Hmmm... Myślisz , że już tam nie byli ludzie z TOZu. Nawet jej znajoma jest inspektorem w okręgu Tłuszcz.

Abyście mieli co robić wieczorem notatka służbowa policji.



A to reakcja TOZ...



Posted

SZybszy..ja już nic nie chce..ja tylko chce wyciagnąc stamtąd Miłka....nie chce poliucji- bo nie mamy co zrobic z pozostalymi pieskami....nie chce nalotu..bo tak jak piszesz- to nikomu nic nie da...ja chce Milusia...on musi isc na tymczas....jak to się uda- bedziemy myslec co dalej...teraz Milek jest priorytetem...bo dla niego jestesmy na tym watku...wszystkich psow nie uratujemy...ale powoli...niech uda sie jednego....i na to liczę...inaczej zawsze bede myslala o Milusiu....i zawsze bedzie mi smutno...:shake:

Posted

[quote=gonia66;11928629]SZybszy..ja już nic nie chce..ja tylko chce wyciagnąc stamtąd Miłka....nie chce poliucji- bo nie mamy co zrobic z pozostalymi pieskami....nie chce nalotu..bo tak jak piszesz- to nikomu nic nie da...ja chce Milusia...on musi isc na tymczas....jak to się uda- bedziemy myslec co dalej...teraz Milek jest priorytetem...bo dla niego jestesmy na tym watku...wszystkich psow nie uratujemy...ale powoli...niech uda sie jednego....i na to liczę...inaczej zawsze bede myslala o Milusiu....i zawsze bedzie mi smutno...:shake:

zgadzam sie w 100%,jezeli uda sie Milka wyciagnac ja sie doloze do oplat natomiast tam jest ponad 40psow ...to nie takie proste niestety

Posted

szybszy_od_dylizansu napisał(a):
Hmmm... Myślisz , że już tam nie byli ludzie z TOZu. Nawet jej znajoma jest inspektorem w okręgu Tłuszcz.

Abyście mieli co robić wieczorem notatka służbowa policji.



A to reakcja TOZ...





Ale przeciez to sa pisma z 2003 - o ile dobrze widze, tak a propos to kto ma do nich wglad skoro mozna je umieszczac na watku?
Czy masz kontakt z TOZem osobiscie?

Nie wiem kto to jest "jej znajoma" (jakiej "jej"? o kogo chodzi?)
Moze na watku wypowie sie ktos kto byl osobiscie w tym przytulisku - bo nie mowcie ze wszystko bylo zalatwiane jedynie w oparciu o kontakt z zalozycielka watku? :roll:

Posted

gonia66 napisał(a):
SZybszy..ja już nic nie chce..ja tylko chce wyciagnąc stamtąd Miłka....nie chce poliucji- bo nie mamy co zrobic z pozostalymi pieskami....nie chce nalotu..bo tak jak piszesz- to nikomu nic nie da...ja chce Milusia...on musi isc na tymczas....jak to się uda- bedziemy myslec co dalej...teraz Milek jest priorytetem...bo dla niego jestesmy na tym watku...wszystkich psow nie uratujemy...ale powoli...niech uda sie jednego....i na to liczę...inaczej zawsze bede myslala o Milusiu....i zawsze bedzie mi smutno...:shake:


Gosiu wybacz ze zadaje glupie pytania ale napisz mi prosze na spokojnie kto i kiedy widzial ostatnio Milka?

Posted

Maszaberla napisał(a):
Gosiu wybacz ze zadaje glupie pytania ale napisz mi prosze na spokojnie kto i kiedy widzial ostatnio Milka?
Aguś..o to chodzi, że to nie jest niestety głupie pytanie...o to walcze...ale mało kto to rozumie...ani ja, ani nikt obecny na tym wątku nie widzial nigdy Milka...widziala go Tosia- czyli zalozycielka i Jej mama...z ktora mialam watpliwa przyjemność rozmawiać telefonicznie, ktora na temat psa powiedziala mi: no jak to jaki pies??Normalny...taki zwykly pies jak kazdy...:mad::mad::mad:A na propozycje zrobienia mu zdjęć (przez rodzine mieszkajaca blisko) wpadła w dziką furię..wygadująć takie głupoty, że żal tu opowiadać...jednym z argumentow przeciw zdjeiom byl: a co Pani chce widziec na zdjeciach..czy kropke ma na dupie czy gdzie indziej??/??To chyba nie jest istotne...Nie takiego wlasciciela szukamy dla psa...Po czym skonczyla rozmowe ignorująć mnie i moje rosby, że ja jeszcze chcialabym zamienic kilka słów z Nią....zresztą to długa historia...dośc powiedzieć, że po rozmowie z tą pania dwa dni nie moglam sie otrząsnąć z szoku...:razz::razz:Mowie serio.....
PAni G. ostatniemu chetnemuy Panu zarzucila niezrownowazenie psychiczne...itp...uważąm, że jest zupelnie odwrotnie....to chcialam sorawdzić...Tosia obiecala nam adres tego Pana, aby przekonac się, że mowi prawdę..po czym zniknęła z wątku..
Niestety Agatko....nikt nie widzial MIlka...wiemy gdzie podobno jest- ale czy tam jest??JA nie mam pewnośći..a bardzo bym chciala ją mieć...Zdjecia są sprzed roku...informacje o psie rownież (zresztą sprzeczne- np co do wieku...)...co robić??Masz jakiś pomysł??????

Posted

szybszy_od_dylizansu napisał(a):
Działaczka TOZu o której pisałem prowadzi schronisko w Klembowie. Nazwiska nie pamiętam.
Więcej o niej może powiedzieć anouk92.


To napiszcie moze do Anouk zeby moze wypowiedziala sie na watku, o ile zna sprawe

Posted

gonia66 napisał(a):
Aguś..o to chodzi, że to nie jest niestety głupie pytanie...o to walcze...ale mało kto to rozumie...ani ja, ani nikt obecny na tym wątku nie widzial nigdy Milka...widziala go Tosia- czyli zalozycielka i Jej mama...z ktora mialam watpliwa przyjemność rozmawiać telefonicznie, ktora na temat psa powiedziala mi: no jak to jaki pies??Normalny...taki zwykly pies jak kazdy...:mad::mad::mad:A na propozycje zrobienia mu zdjęć (przez rodzine mieszkajaca blisko) wpadła w dziką furię..wygadująć takie głupoty, że żal tu opowiadać...jednym z argumentow przeciw zdjeiom byl: a co Pani chce widziec na zdjeciach..czy kropke ma na dupie czy gdzie indziej??/??To chyba nie jest istotne...Nie takiego wlasciciela szukamy dla psa...Po czym skonczyla rozmowe ignorująć mnie i moje rosby, że ja jeszcze chcialabym zamienic kilka słów z Nią....zresztą to długa historia...dośc powiedzieć, że po rozmowie z tą pania dwa dni nie moglam sie otrząsnąć z szoku...:razz::razz:Mowie serio.....
PAni G. ostatniemu chetnemuy Panu zarzucila niezrownowazenie psychiczne...itp...uważąm, że jest zupelnie odwrotnie....to chcialam sorawdzić...Tosia obiecala nam adres tego Pana, aby przekonac się, że mowi prawdę..po czym zniknęła z wątku..
Niestety Agatko....nikt nie widzial MIlka...wiemy gdzie podobno jest- ale czy tam jest??JA nie mam pewnośći..a bardzo bym chciala ją mieć...Zdjecia są sprzed roku...informacje o psie rownież (zresztą sprzeczne- np co do wieku...)...co robić??Masz jakiś pomysł??????


Gosiu ale przeciez mamy 150 stron watku Miłka i z tego 3 propozycje domow - z tego nic nie wyszlo bo zawsze bylo jakies ale
Dlaczego nikt z osob chcacych wyadoptowac psa nie dzwonilo do tego przytuliska tylko zawsze odbywalo sie to przez posrednika czyli Tosie?
Jaki ona ma zwiazek z tym schroniskiem? Ma tam stala prace czy po prostu jest wolontariuszem? Dla mnie ta sytuacja to jedna wielka paranoja
Aktualnie musze pomoc pani, ktora jest wlasnie inspektorem TOZu, jak pomoge jej z jej psami bede mogla w ramach rewanzu poprosic ja z kolei o pomoc w kwestii Miłka
Ale musze miec jasna wypowiedz co zostalo zrobione do tej pory w tej sprawie?
Niestety nie wystarczy jej wejscie na watek i przeczytanie tych sporow
Przeciez Gosienko nie wiedzac czy pies w ogole zyje nie powinniscie mu szukac domu, nie pomyslalas ze moglo mu sie jednak stac cos zlego?
I powiedz co do tego wszystkiego miala tez mama Tosi? Co to za jedna? Kierowniczka tego przytuliska???????????

Posted

:cool3:

Maszaberla napisał(a):
Niestety nie wystarczy jej wejscie na watek i przeczytanie tych sporow
Przeciez Gosienko nie wiedzac czy pies w ogole zyje nie powinniscie mu szukac domu, nie pomyslalas ze moglo mu sie jednak stac cos zlego?
I powiedz co do tego wszystkiego miala tez mama Tosi? Co to za jedna? Kierowniczka tego przytuliska???????????

O to chodzi, ze pomyślałam właśnie...i to nie raz...co nie zostalo dobrze zrozumiane...dzwonilam do Pani G. bo taki kontakt dostalam, a chwytalam si e wszystkiego...do przytuliska nie zadzwonisz...nie ma mozliwosci....zebys wiedziala ile ja juz nadzwonilam...wszystko wlasnie po top i dlatego, aby miec dowody na to, ze MIlek zyje i ma sie jako- tako przynajmniej...niestety wszystkie moje..powtarzam wszystkie mopje zmagania..na nic sie nie zdały...zresztą musily chyba porozmawia c telefonicznie, bo obawiam si e troche tych rozmow na wątku...jesli masz numer domowy- pzreslij mi na PW...komork e mam- ale na domowe mam darmowe minuty, a rozmowa przypuszczam bedzie dluga....:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...