Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Pan zdecyduje jeszcze o jednej z dwóch możliwych form pomocy Miłkowi-Jacusiowi.
Albo będzie to karma przesłana na adres, który otrzymałem na PW, ew. jakiś przedmiot, z przeznaczeniem do dalszej odsprzedaży, w celu pozyskania stosownych funduszy.
Poniżej mała dawka kryptoreklamy ;)
http://www.mozaikiantyczne.pl/

Posted

Uwaga, uwaga !!! Jacuś ma szanse na dom !!!

Dzwoniła sympatyczna kobieta o niego, która stawia tylko 2 warunki: łagodność do dzieci i kota...

O dzieci się nie martwię, ale z kotem zobaczymy... W weekend zapakujemy chłopaka do samochodu i pojedziemy do nich sprawdzić .... Trzymajcie kciuki, bo to wielka szansa dla niego !!! :loveu:

Posted

:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:
mnóstwo kciuków dla ciebie piesku!!
pamiętaj, żeby być grzecznym dla kotków

Posted

Tosia2 napisał(a):
Uwaga, uwaga !!! Jacuś ma szanse na dom !!!

Dzwoniła sympatyczna kobieta o niego, która stawia tylko 2 warunki: łagodność do dzieci i kota...

O dzieci się nie martwię, ale z kotem zobaczymy... W weekend zapakujemy chłopaka do samochodu i pojedziemy do nich sprawdzić .... Trzymajcie kciuki, bo to wielka szansa dla niego !!! :loveu:

to wspaniala wiadomosc! :loveu:
Milku prosze.. kochaj koty! :loveu::loveu: .

Posted

Jeśli Jacuś zostanie w nowym domu, to chyba upiję się ze szczęścia :roll: :lol:
Ten psiak bardzo zapadł mi w serce...

>Tosia, może przed spotkaniem z kotem, warto byłoby spętać Miłka ;-)
Choć z drugiej strony, jeśli go zje na początku, to problem sam się rozwiąże, no nie? :evil_lol:

Posted

gallegro napisał(a):
Jeśli Jacuś zostanie w nowym domu, to chyba upiję się ze szczęścia :roll: :lol:
Ten psiak bardzo zapadł mi w serce...

>Tosia, może przed spotkaniem z kotem, warto byłoby spętać Miłka ;-)
Choć z drugiej strony, jeśli go zje na początku, to problem sam się rozwiąże, no nie? :evil_lol:


Po pierwsze upiję się z Tobą....... a po drugie zadzwoniła ponownie Pani z inf że zastanowili się dokładnie i stwierdzili, ze generalnie kot nie jest wychodzący , a Jacuś u nich ma biegać po ogrodzie wiec nie powinno być problemu....

Jesteśmy umówione na niedzielę. Zobaczymy wszystko na żywo, nie chcę zapeszać... Najpierw my jedziemy do Państwa do Izabelina, potem ich samochodem do przytuliska i z Jackiem znów do nich....

Mam obawę jedną póki co.... On już długo jest w przytulisku, zadomowił się itd... Bieda to bieda, ale uznał to już za dom, nikt go nie bije, itd.... Podejrzewamy że będzie kombinował z ucieczką... Co robić skoro pies ma być na ogrodzie? Nigdy żadnego tak nie oddałyśmy jeszcze, a mając psiaka w domu jest inna rozmowa i taktyka.... On podobno potrafi przeskakiwac ogrodzenie...ale moze będąc jeden jedyny, na swoim terenie nie będzie chciał?
Czy zalecić by zrobili mu jakiś kojec na początek? Niby planowali wydzielić mu kawałek ogrodu na wypadek gdy wyjeżdżają samochodem itd.....

Co o tym myślicie? :roll: On pewnie wolałby mieszkac w domu, blisko ludzi itd, ale badźmy realistami.... Wolnosć, ogród, dzieci do zabaw, spacery i buda to i tak niebo w porównaniu z tym co znał przez całe życie, prawda? Kobieta wydaje się poukładana i rozsądna..... Poza tym nie szuka młodego, ładnego i najlepiej rasowego... Nasz Jacuś chwycił ją za serce i nawet wiek jej nie interesuje...

Posted

Tosia!
Skoro ona go wypatrzyła,a on tak bardzo kocha człowieka- to pani zmięknie przez tą jego miłość!
Powinni się pokochać wzajemnie-tego im życzę!
Jak zacznie chodzić za nią-to i do domu pewnie z czasem może zostać przyjęty?;) Kto wie?
Chyba,że pani nie chce się sprzątać po "brudzącym psie"!

Posted

Mówi się, ze od przybytku głowa nie boli... ale...
Wyobraźcie sobie, ze przed chwilą skończyłem rozmawiać z innym potencjalnym domkiem dla Jacusia.
Państwo od wielu lat mają doświadczenie w opiece nad psami, szczególnie dużych ras (ONki itp.)
Mają sunię ze schroniska.
Serce na dłoni, odpowiedzialność również wysokich lotów...
Dom wygląda baaaaaaaardzo obiecująco, ale jest jeden problem...
Jacuś mógłby do nich trafić za ok. 2-3 miesiące.
Powodem jest przeprowadzka z mieszkania do nowo wybudowanego domu.
Jacuś mieszkałby w domu, z tym, że latem częściej przebywałby na zewnątrz, a zimą na stałe w domu.
Państwo mieszkają w okolicy Katowic, ale nie bierzcie tego pod uwagę, jeśli chodzi o wybór domku.
>Tosia, jeśli będziesz mieć najmniejsze wątpliwości, pamiętaj o tej ewentualności.
Niestety, nie możemy mieć pewności, że państwo nie zmienią zdania w międzyczasie (osobiście wątpię), dlatego nie chcę brać na siebie takiej odpowiedzialności.
Jeśli Jacuś znajdzie dom, państwo i tak skontaktują się ze mną w celu adopcji innego psiaka w szczególnej potrzebie.
Wiek psa jest im obojętny. Mają jedynie jeden warunek... psiak musi być... typowym bidulkiem, doświadczony przez los.
W rachubę wchodzi tylko pies. Pan jest jedynym osobnikiem płci męskiej w tej sporej rodzinie (żona, dzieci, pies, świnka morska i coś tam jeszcze :lol: )
Co wy na to???

Posted

Gallegro!
Kurcze,ten domek wydaje mi się lepszy-bo jest mowa o pobycie psa w domu +miałby koleżankę sunię!;)
Czasem warto poczekać na coś lepszego!
Bo z opisu Tosi-ten domek,który chce Miłka-to jakoś tak chłodno brzmią te warunki!
Przecież Miłek bardziej pragnie człowieka,niż samotności na swoim terytorium!

Posted

O matko święta................... No jeśli mógłby mieszkać w domu to zdecydowanie moge zawieść go i na drugi koniec świata... ;)

Jeśli sie rozmyślą, bedzie tragedia bo psiak znów będzie stał biedny nie wiadomo ile... Gallegro, czy jesteś w stanie skontaktowac mnie z tymi ludźmi?!

Posted

Na PW prześlę Ci nr. tel.
Pani właśnie do mnie napisała maila, w którym prosi o informacje o efektach planowanej adopcji psiaka.
Bardzo podoba mi się jej podejście... nie "walczy" o psiaka, choć nie ukrywa, że bardzo ujął za serce całą ich rodzinę. Niech zaświadczy o tym fakt, że właśnie wczoraj, mimo rocznicy ślubu, siedzieli z mężem w necie, szukając swojego kolejnego przyjaciela ;) i buczeli za każdym razem, kiedy oglądali następną bidę...
Cholercia... jak mało kiedy mam przeczucie, że to może być bardzo dobry dom...
Jednak ryzyko jest zawsze.

Jest jeszcze drugi aspekt dotyczący wyboru domku dla Jacusia...
O ile wielce prawdopodobnym jest, że ci państwo przygarną inną bidę, to takiej pewności nie mamy w przypadku pierwszego domku.
To również trzeba brać pod uwagę...

Posted

Tosia2 napisał(a):
Gallegro, czy jesteś w stanie skontaktowac mnie z tymi ludźmi?!


Gdybyś odetkała PW, byłoby mi znacznie łatwiej :cool3:
Na wszelki wypadek wysłałem maila...

Posted

Tosia2 napisał(a):
Po pierwsze upiję się z Tobą.......


po pierwsze, mocno w to wątpię... :cool3: :eviltong:

Po drugie, cieszę się, że psiak ma szansę na dom, strasznie zapadł mi w serce i śledzę ten wątek od początku.

Wydaje mi się, że dom, o którym pisze Tomek, jest lepszy...
Zawsze jednak istnieje ryzyko, że domek się wycofa (powody bywają różne), a wtedy Jacuś zostanie "na lodzie".
A może oddać go do adopcji do tego pierwszego domku, gdyby coś było nie tak, zawsze mamy w odwodzie ten drugi. Decyzja jednak należy do Ciebie, Tosiu.

Posted

Wiecie co!
Przydałaby się trzecia oferta!:evil_lol: Wtedy wiedzielibyśmy co robić!
Strasznie trudna decyzja! Bo jak pójdzie do pierwszego domku i nic "takiego" nie będzie się działo,ale nie będzie to wg mnie ciepły dom-to nie bedzie podstaw,aby psa zabrać!
O Opatrzności czuwajaca nad Miłkiem-nie dręcz nas!

Posted

A może poprosić kogoś z okolic Katowic, żeby dokonał czegoś w rodzaju kontroli "przedprzed" adopcyjnej i na tej podstawie wyciągnąć wnioski co do szczerości intencji tego domku, a przy okazji upewnić się, że wszystko o czym mówili, pokrywa się z rzeczywistością.
Inaczej rozmawia się przez tel., inaczej podczas bezpośredniego spotkania.
Deklaracje złożone w podobnej sytuacji również mają inną wagę.
Przecież rozsądni ludzie zrozumieją, że poprzez zmianę decyzji, skazaliby psiaka na powrót na cierpienie przy budzie na łańcuchu...

Posted

Maciaszek przeczytała PW, odpisała i czeka na odpowiedź. Ale sama, z przyczyn techniczno-zdrowotnych, domku nie sprawdzi... Niemniej jednak spróbuje znaleźć kogoś, kto to uczyni.

Mam taką uwagę. Co prawda nie przeczytałam wątku od deski do deski, ani też nie prześledziłam uważnie wszystkich ostatnich postów, ale myślę sobie, że skoro chętne domy są dwa, z czego jeden chce na pewno tego psa i "na już", a drugi na potem i jeśli nie dostanie tego, to zaadoptuje innego, to ja, na Waszym miejscu, wydałabym psiaka do tego pierwszego. Dlaczego? Bo ten drugi i tak weźmie inną bidę (i w ten sposób 2 psy znajdą domy!), a poza tym w 2-3 miesiące wiele może się zmienić i efekt końcowy może być taki, iż pies zostanie na lodzie (dosłownie!, bo to będzie już listopad).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...