Jump to content
Dogomania

Rudzik (teraz Kuba) - młodzik spod balkonu MA DOM! Zamieszkał nad morzem :)


Recommended Posts

Posted

A napisałyście w ogłoszeniu  ,że  Rudzik to żywy dzwoneczek? Sporo ludzi szuka właśnie czujnych, szczekliwych psów.

 

Nie nie napisałam. Zdaje mi się, że to raczej informacja, która odstrasza potencjalnych adoptujących ;) Ale jeśli tak mówisz to w następnych ogłoszeniach mogę to uwzględnić :)

 

Ruduś dziękuje za głaski :)

Posted

Miałam @ z pytaniem o ogłaszane już dawno temu szczeniaczki po Nefretete - czy aktualne i gdzie można je zobaczyć? Napisałam, że mają już domy, ale że u mojej koleżanki, jest teraz piękny młody pies do adopcji . Dałam linka do ogłoszenia Rudzika na Warszawę - może zadziała?

Posted

 

Miałam @ z pytaniem o ogłaszane już dawno temu szczeniaczki po Nefretete - czy aktualne i gdzie można je zobaczyć? Napisałam, że mają już domy, ale że u mojej koleżanki, jest teraz piękny młody pies do adopcji . Dałam linka do ogłoszenia Rudzika na Warszawę - może zadziała?

 

i co?... Pewnie nie, bo jak ktoś szuka szczeniaka, to nie chce nic innego?......
Posted

Nikt nie dzwonił :(

Dostałam tylko jednego maila w którym Pani pytała czy można "przygarnąć pieska na parę dni i zobaczyć jego zachowanie"0wacko2.gif Jedno z ogłoszeń na OLX przeniosłam na Ciechanów ale jak na razie nie było tam nawet ani jednej odsłony telefonu. No ale przynajmniej nie mogę już narzekać, że nie było nawet głupich zapytań ;)

 

Rudek w przeciwieństwie do nas nie przejmuje się brakiem telefonów ;) Dzisiaj rano postanowił chyba złamać mi nos - kiedy nachyliłam się, żeby zawiązać buty on podskoczył do góry no i łatwo się domyślić, że spotkanie mojego nosa z jego głową w połowie drogi było bolesne, głównie dla mnie :D

Posted

No, to ja miałam podobnie z Lerką. Tylko ona uderzyła mnie zębami w nos i przez jakiś czas miałam na nosie dwie krwawe kropki. Teraz już się tak nie ekscytuje, że nakładam buty, a i ja jestem bardziej ostrożna.

Rudzik wie, że telefon kiedyś zadzwoni :).

Posted

Rudzik ma pozdrowienia od Pani Ewy, która nim sie opiekowała w życiu podbalkonowym. Panią Ewę, spotkałam wczoraj wieczorem, jak szukała Szoguna, Pomidorowej i Collara, żeby ich nakarmić. Niestety, psów nie znalazłyśmy. Pani Ewa powiedziała, że od czasów Rudzika, zaczęła karmić bezdomne psy. Poprzednio - takich pomysłów nie miewała. Żałuje, że dawna budka Rudzika została wyrzucona, a nawet usunięto deskę, która ją zastępowała(osłaniając część "podbalkonia") i wyrzucono psie posłania. Tam podsypiały Szogun, Collar i Pomidorowa.

Cóż, niektórzy ludzie  nie lubią psów :(. Co za naród......powiedziała.

Pani Ewa ogromnie dziękuje MarysiO i martwi się, że psiak nadal jest "na jej głowie" - że jeszcze nie ma domu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...