Marysia R. Posted March 25, 2015 Author Posted March 25, 2015 Jestem, jestem tylko nie ma o czym pisać bo u nas wszystko bez zmian :) Rudek ma się dobrze, jest wesoły i zdrowy. W zeszłym tygodniu miałam jeden telefon z ogłoszeń, młody mężczyzna brzmiał sensownie ale rozłączyło mnie w trakcie rozmowy z nim. Myślałam, że oddzwoni ale niestety nie a kiedy sama próbowałam zadzwonić miał wyłączony telefon. Więc wygląda na to, że i tym razem nie TEN dom. Co do "testu na psy" to reakcja Rudka będzie raczej spokojna (tak jak wtedy kiedy była u nas irenas z Szerlokiem) natomiast Dżet jest psem strasznie emocjonalnym i często reaguje zanim pomyśli (foksterier ;)) dlatego nie jestem pewna jak się relacje ułożą. Ale cóż, z Bodziem się dogadali to może i z Rudkiem da radę :) Zresztą innego wyjścia nie ma, musi być dobrze ;) Quote
konfirm31 Posted March 25, 2015 Posted March 25, 2015 Czyli Rudzik nadal w oczekiwaniu (a razem z nim i my). Mam nadzieję, że Dżet łaskawie się obejdzie z młodzieńcem, zwłaszcza, że ów młodzieniec, jest kastratem. "Nasz" Max (pełnojajeczny), inaczej traktuje wykastrowanych kolegów, a inaczej, tych "kompletnych". Quote
Nutusia Posted March 26, 2015 Posted March 26, 2015 Oby tylko Rudeusz nie uznał, że to on jest tutejszy, a Dżet nie do końca, albo... na odwrót ;) :) Quote
konfirm31 Posted March 26, 2015 Posted March 26, 2015 Rudzik grzeczny chłopak. Nie będzie starszych zaczepiał ;) Quote
konfirm31 Posted April 13, 2015 Posted April 13, 2015 Hooooop, Hooop! Marysiu, odezwij się do nas :) Quote
Mazowszanka13 Posted April 14, 2015 Posted April 14, 2015 Co z Marysią się dzieje ? Mam nadzieję, że wszystko w porządku. Quote
Nutusia Posted April 14, 2015 Posted April 14, 2015 W jak najlepszym - wczoraj z nią rozmawiałam. Wzięła sobie mały urlop od dogo, ciesząc się obecnością Rodziny w komplecie. Strat w psach nie ma - panowie stanęli na wysokości zadania i nie zawiedli pokładanych w nich nadziei ;) Quote
Nutusia Posted April 14, 2015 Posted April 14, 2015 Nie ma za co. Ja też się martwiłam o Marysię (i Rudka ;)) Korzystając z okazji, zapraszam najserdeczniej na bazarek dla konfirmowego Maksyma i jola_lilowego Odisia :) http://www.dogomania.com/forum/topic/146228-domowe-pyszno%C5%9Bci-i-inne-cuda-na-maksyma-i-odiego-do-2804-godz-2100/?p=16144034 Quote
Marysia R. Posted April 14, 2015 Author Posted April 14, 2015 Jestem z powrotem :) Przepraszam Was za taką długą nieobecność ale poczułam potrzebę zrobienia sobie małej przerwy od dogo, a do tego Święta i tak wyszło. A że u Rudka nie działo się nic nowego więc w sumie nie było co pisać ;) Święta minęły Nam spokojnie, Dżet i Rudek całkiem nieźle się dogadali. Doszło tylko do jednego poważniejszego spięcia (bodajże drugiego dnia pobytu rodzinki) kiedy nadmiernie wzrosły emocje z powodu jakiegoś zamieszania w ogrodzie. Skończyło się na sporej ilości wyrwanego futra i jednej małej rance na dżetowej głowie ;) Potem było już bez problemów, spokojnie zostawały razem pod Naszą nieobecność, bawiły się razem (włażąc sobie przy tym nawzajem na plecy i starając się w zakamuflowany sposób udowodnić "temu drugiemu" kto tu jest ważniejszy ;)). Na pozostałych członków rodziny zareagował pozytywnie, jest otwarty do ludzi i od każdego domaga się zainteresowania i pieszczot. Z dziećmi też dogadał się całkiem nieźle aczkolwiek zdarzyło mu się warknąć a nawet postraszyć zębami Krysię kiedy jego zdaniem przekroczyła jego przestrzeń osobistą. Pierwszy raz zdarzyło się to kiedy Krysia chciała podnieść z ziemi pustą psią miskę al Rudkowie się to nie spodobało bo chciał ją dalej wylizywać. W związku z tym warknął a Krysia się przestraszyła co on sobie bardzo dokładnie zakodował w tej rudej łepetynie i potem jeszcze kilka razy zdarzyło mu się to kiedy np. Krysia chciała go pogłaskać albo przytulić a on nie miał na to ochoty. Na szczęście nie było to nic groźnego ale jeśli miałby trafić do domu z małym dzieckiem to raczej świadomego i bardziej doświadczonego. Natomiast dzieci troszkę starsze myślę, że jak najbardziej :) Udało Nam się też oduczyć Rudka bardzo nieprzyjemnego zwyczaju odgryzania palców przy braniu smakołyków z ręki. Nadal nie jest zbyt delikatny ale jest o niebo lepiej - w tej chwili jest to operacja bezbolesna dla podającego ;) Jeśli chodzi o perspektywy adopcyjne to kicha. Miałam w zeszłym tygodniu jeden obiecujący telefon ale okazało się, że mąż Pani miał "inną wizję" i nie zgodził się na Rudzika :( Poza tym cisza jak makiem zasiał... W ramach zadośćuczynienia za tak długą nieobecność i na poprawę humoru zapraszam do obejrzenia zdjęć: 1 Quote
konfirm31 Posted April 14, 2015 Posted April 14, 2015 Witaj, Odzyskana Marysiu O :). Rudek piękny jak zawsze. Nie powinien tak długo czekać na swój dom, tylko domki powinny się o niego bić. W sprawie Pomi, a nawet Lerki(odświeżyłam ogłoszenie) - też głucha cisza. No i gdzie te domki? Brakiem domu dla Lerki, nie martwię się zbytnio, ale Pomi powinna wybyć na swoje :). Czy to śliczne dziecko na zdjęciach to ....Krysia? Quote
Marysia R. Posted April 14, 2015 Author Posted April 14, 2015 Mam nadzieję, że teraz na wiosnę trochę się ruszą adopcje... Tak, na zdjęciach jest Krysia :) Quote
konfirm31 Posted April 14, 2015 Posted April 14, 2015 Miło się patrzy na śliczną młodziutka Krysię :) Quote
Poker Posted April 14, 2015 Posted April 14, 2015 Krysia śliczna, widzę ,ze to imię wraca do łask. Rudasek jest przesympatycznych.Ciekawe ,że ludzie często szukają rudych kotów i one znajdują domki natychmiast. Całkiem inaczej jest z rudymi psami.Nie rozumiem dlaczego. Czy w ogłoszeniach Rudaska jest podkreślone,że on lubi dzieci? To bardzo ważna i pozytywna cecha. Quote
konfirm31 Posted April 14, 2015 Posted April 14, 2015 Krysia śliczna, widzę ,ze to imię wraca do łask. Rudasek jest przesympatycznych.Ciekawe ,że ludzie często szukają rudych kotów i one znajdują domki natychmiast. Całkiem inaczej jest z rudymi psami.Nie rozumiem dlaczego. Czy w ogłoszeniach Rudaska jest podkreślone,że on lubi dzieci? To bardzo ważna i pozytywna cecha.rude Rude koty, chyba dlatego maja wzięcie, ze jest ich mało(mniej, niż burasków). Rudych psów, jest dużo, podobnie, jak i czarnych i pewnie dlatego sa mniej popularne :(. Rudawa Pomi, też nie ma (póki co), brania :( Quote
Mattilu Posted April 14, 2015 Posted April 14, 2015 Ech, Rudziku kochany. Nasz ostatni wyjazd jeszcze bardziej uswiadomil nam, ze dwa psy to na razie dla nas piesn odleglej przyszlosci. Nie znalezlibysmy nikogo, kto by sie zaopiekowal dwoma psami. Marys, moze ja oplace a Krysia konfirm oglosi go w gazecie? moze tam znajdzie sie chetny latwiej niz w internecie? Quote
malagos Posted April 15, 2015 Posted April 15, 2015 O, fajnie znów widzieć i Marynię, i Rudzika, choć ten ostatni to już w domu powinien byc, kurka siwa! Quote
Nutusia Posted April 15, 2015 Posted April 15, 2015 Bardzo mi się podoba Marysiowe "zadośćuczynienie" :) Ta fotka urocza: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.