Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Marlenuś91 napisał(a):
JA wyobrażam Sobie spania bez psa. Dlatego że boję sama spać ( tak głupia stara ale nic na to nie poradzę), i jak zasynam z myślą że żaden z moich psirkó nie śpi ze mną to w nocy śnią mi się koszmary. LOL nie wiem dlaczego tak jest.


ciężko czyta się takie posty :o nie lepiej na spokojnie napisać potem przeczytać - poprawić - a dopiero później wysłać? :o

Posted

W moim łożu może spać jedynie ja i kudłacz :evil_lol:
Moli ma swoją poduszkę i śpi na niej, tzn. śpi jak człowiek, głowa na poduszce reszta na prześcieradle, ale zawsze musi jakąś częścią siebie dotykać mnie, czyli przeważnie kopie mnie nogami albo trąca dupskiem ;)

Posted

Moje suczki są bardzo wędrujące :) Najpierw zasypiają na swoich miejscach , potem przychodzą do mnie do łóżka, potem na fotele w pokoju, potem pod łóżko rodziców, tylko po to,żeby nad ranem, znów przyjść i przytulac się do mnie :)

Posted

Ja też mam 5 psów,co najmniej cztery naraz śpią ze mną.W nocy następuje wielokrotna rotacja miejsc:evil_lol:Nieraz budzę się słysząc pomruki,kiedy najlepsza miejscówka ma kilku kandydatów:evil_lol::evil_lol:

Posted

Lenny śpi ze mną, przeważnie zasypia w nogach - oglądamy wieczorem tv, później wędruje na poduszkę albo mi pod pachę czy do brzucha :) śpi na plecach rozwalony obok mnie :) na szczęscie to mały pies - jakby był wielkości owczarka to z takimi pozycjami w łóżku bym się już nie zmieściła :D No i do tego nie gubi sierści - nie wiem czy sierściucha bym do łóżka prosiła, mam lekkiego bzika na pkt walającej się sierści i gdybym miała na prześcieradle choć trochę pewnie bym nie mogła zasnąć :/

  • 2 months later...
Posted

Moja siostra dobrze wychowywała swojego psa przez lata a pewnego razu kiedy spali pies wygryzł jej oko (aaaałłł!!!) kiedy było po wszystkim (operacja powiodła się) oddano go do schroniska. Mój pies śpi obok mojego łóżka i jest mu dobrze

Posted

moja psica w lato zazwyczaj leżakuje na podłodze tam ma chłodniej, ale co ciekawe zauważyłam że kiedy zmienie pościel na swieżo wypraną wskakuje na wyrko i koniecznie musi się w niej wykulać, szalony zwierz.

Posted

[FONT=Calibri]Moja potworzyca zawsze śpi naprzeciwko mojej głowy, dlatego często budzę się z łapą w oku lub psimi kłakami na twarzy:mad:. Dobrze że jestem tolerancyjna:eviltong:.[/FONT]

Posted

hm...
Jak ktoś śpi z psem w łóżku, to jego sprawa. Nie będę na pewno tego piętnował.
W końcu my też jesteśmy z królestwa zwierząt :)

Posted

Witajcie !
Bardzo fajny temacik. Jeżeli chodzi o mnie to bardzo chętnie sypiam z pieskiem :) Ale z nami to różnie bywa...czasami Bobek ma ochotę przyjść do mnie to wskakuje na łóżko i poprostu jest,przeważnie w nogach bo wyżej nie lubi.Czasami nie ma ochoty wcale spać ze mną więc śpi na swoim posłanku obok łóżka.Innym razem to ja mam ochotę spać z nim bo np. mam zły dzień i muszę się poprzytulać:) wtedy przenoszę sobie śpiącego psiaka do siebie w "górne" okolice i tulę się mocno, pozatym wciskam nochala w jej sierść bo to bardzo mnie uspokaja :) (wiem to jakieś zboczenie:)) ale ponieważ Bobek nie lubi leżeć ze mną przy poduszce, uprzejmie czeka aż nieco przysnę i zaczyna co jakiś czas po kawałeczku się przesówać i obniżać po czym budzę się gdzieś tam w nocy i zamiast mieciutkich uszek przy twarzy mam kudłatą dupinę :D Spycham ją wtedy gdzieś dalej albo ja się odwracam.Natomiast w jej młodszych latach, przeważnie w zimie, po rannym spacerze(rano wychodzi z tatą) dzień w dzień pchała mi się pod kołdrę, jak już czułam ten zimny nochal to automatycznie dźwigałam kołdrę a ona się wchodziła w nogi a kiedy jej nie odchyliłam to sama tak długo się czołgała aż wkońcu się wcisła(przeważnie dupsko jej wystawało). Teraz już rzadzeij to praktykuje ale też :)Powiem Wam że nawet to lubię :)
Jednak rozumię też z drugiej strony kudzi którzy tego nie lubią np. mój tata.On tego nigdy nie znał, wychowany był w domu i w czasach gdzie psy spędzały życie na łańcuchach przy budach czy w kojcach.Dla niego pies w domu to już jest coś ekstremalnego.No i dla niego to siedlisko bakterii, bród, smród i kudły ale wiem że Bobka też bardzo kocha tylko po swojemu:)
Napiszę Wam jeszcze ciekawostkę:) Otórz w czasach kiedy jeszcze musieliśmy się ukrywać z Bobkiem że leży w łóżku przed tatą:evil_lol: to kiedy już na nim leżał doskonale rozróżniała kto wchodzi do domu przez ruch klamką !! Tata jeszcze się nie odezwał a ona już dylała na podłogę:lol: Zawsze byłam spokojna że nie będzie krzyku bo przecież Bobina wie co robi;) często też na pytanie "gdzie jest pies" odpowiadałam "nie wiem,trzeba go poszukać" dobrze wiedziałam że jest ze mną pod kołdrą:evil_lol:
Ależ się rozgadałam :) ale to taki przyjemny temat :) W roli ścisłości dodam że Bobek to suka która tak naprawdę nazywa się Diana :) tylko ma taki przydomek;) Jest na avatarze :)

Posted

marra napisał(a):
Jednak rozumię też z drugiej strony kudzi którzy tego nie lubią np. mój tata.On tego nigdy nie znał, wychowany był w domu i w czasach gdzie psy spędzały życie na łańcuchach przy budach czy w kojcach.Dla niego pies w domu to już jest coś ekstremalnego.No i dla niego to siedlisko bakterii, bród, smród i kudły ale wiem że Bobka też bardzo kocha tylko po swojemu:smile:

Moja mama duużo czasu poświęciła na tłumaczenie mi że pies na łóżku spać nie powinien, bo właśnie brud, zarazki, kudły, itp. ciekawostki przynosi. Po kilku miesiącach zaakceptowała że Hexa ze mną śpi, a w tej chwili Hexolina może spać u rodziców na poduszce (głowę zawsze musi na podusi trzymać :lol:), czasami nawet mama ją woła żeby się położyła z nią. Bywa że mama nie ma się jak położyć bo 24 kg psa udaje że jej nie ma i nie ma siły żeby ją wyprosić/zepchnąć - robi się bezwładna :evil_lol:. Mama mówiła że kilka razy musiała iść spać gdzie indziej bo piesek spał tak słodko przytulony do taty że nie miała serca jej wyganiać :evil_lol:. Tata nigdy nie narzekał, bo on dbał o wszystkie moje zwierzaki, nawet jak wbrew jego woli je do domu znosiłam ;). Shina na łóżku śpi sporadycznie jak jej się przypomni że pańcia lubi się wtulać w futro psie. Do rodziców na łóżko raczej nie wchodzi, a jak wejdzie to wyproszona spokojnie schodzi (sierść jej wyłazi straszliwie i mama się denerwuje bo ją wszystko swędzi) i nie próbuje wracać, dopiero jak kocyk jej się położy to może wejść. Hexolina na komendę z łóżka nie zejdzie, po prostu udaje głuchotę i głupotę, nagle zapada w najgłębszy sen :lol:. Jak śpimy z TZem na większym łóżku to Shina się zmusza żeby spać z nami mimo że za tym nie przepada, ale jak Hexa z nami śpi to i ona chce ale musi mieć dużo miejsca żeby się pokręcić i pomarudzić że jej źle :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...