Jump to content
Dogomania

marra

Members
  • Content Count

    5,037
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marra

  1. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    Do jej śmierci przygotowywałam się od dłuższego czasu, dzięki temu łatwiej mi to przyszło. Pustka po niej jest nie do opisania, tym bardziej że opieka nad nią zajmowała mi ogromną ilość czasu i nagle to się urwało, skończyło. Niecały miesiąc przed jej śmiercią zaczęła mieć ataki padaczkowe, po każdym ataku jej stan się pogarszał a biorąc pod uwagę, że już wcześniej nie była w dobrym stanie neurologicznym tak na prawdę czekałam na ten ostatni atak. Tak też się stało, została poddana eutanazji w trakcie ataku, który trwał bardzo długo. Lepiej na duszy, że mogłam jej w tamtym momencie ulżyć w cierpieniu.
  2. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    Hej, moja dziewczynka odeszła 12 sierpnia :(
  3. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    Bardzo brakuje mi tego nieokrzesanego potwora, z trudem przychodzi mi pogodzić się z tą stratą. Na szczęście z moją babuleńką wszystko ok, trzyma się dzielnie. W domu nowy lokator szukający domu, chyba się kwalifikuje żeby go przedstawić bo ma ponad 10 lat :)
  4. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    Siły! dużo siły życzę! Jesteśmy z Tobą myślami. Bardzo mi przykro.
  5. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    Moja ma problemy wątrobowe, dostaje lek weterynaryjny Zentonil, przez jakiś czas dostawała też Ursopol, to lek ludzki ale na szczęście mogliśmy go odstawić bo właściwie niczego nie wnosił a był cholernie drogi. Innych ludzkich leków na wątrobę nigdy nie podawałam.
  6. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    Amber, bardzo mi przykro :( ściskam mocno. Słów pocieszenia nie mam, bo ich po prostu nie ma w takich sytuacjach. Trzeba czasu, ale nie cofaj się wstecz. Jeśli w tamtym momencie tak postanowiłaś, to znaczy że była to słuszna decyzja.
  7. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    Malagos rozbawiłaś mnie tym opisem Zulki :) musi być komiczna w tym swoim dziwacznym zachowaniu :) U nas też raczej bez zmian, Bobkowa demencja się nasila więc też jest już bardzo obłąkana. Dżokowa głowa na szczęście w pełni sprawna :)
  8. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    Mój owczarek bardzo sobie chwali taką pogodę, już od jakiegoś czasu ma wyciągnięty ulubiony kocyk przy schodach do domu i wyleguje się tam całymi dniami, to miejsce jest akurat nasłonecznione więc dla starych kości idealnie. Słoneczko o tej porze roku nie jest jeszcze takie mocne więc nawet nie ma ochoty schować się do cienia. Natomiast babuleńka już tylko na siku wychodzi, w tamtym roku miała jeszcze ochotę poleżeć na trawce w tym już nie bardzo. Boi się niestety, nie jest już pewna siebie chyba w żadnym miejscu. Wczoraj chciałam ją wyciągnąć na podwórko na dłużej ale ona jak o 11 przed południem położy się spać to wstaje około 17 dopiero. Wybudzenie ją ze snu sprawia, że kompletnie nie wie co się dzieje, jaka jest pora dnia itd. Ona musi sama wstać. Tak się nauczyła przez moją pracę w tygodniu i taki ma rytm dnia :)
  9. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    A taki przykład ciemnogrodu jeszcze mi się przypomniał. Moi sąsiedzi mają dwa psiaki podwórkowe, zwykłe burki. Sąsiadka karmi je gotowanym raz dziennie. Do sąsiadów przychodzi facet który na ich terenie zbudował sobie gołębnik-taki pasjonat. Co robi pan gołębiarz? dokarmia elegancko te dwa psiaki praktycznie codziennie. Pal licho niech dokarmia ale czym? Nooo pączki jak zostaną, a to drożdżówki jak się przeleżą, kości, ostatnio rzucił jakąś ?galaretę? czy czort wie co to było, może nóżki gotował i zostało... Oczywiście pan gołębiarz psa też ma. Jednak swojej pseudopudlowatej Żabuni absolutnie takie rzeczy to NIE! Ale że to podwórkowe kundle to i wszystko mogą żreć. Próbowałam mu przemówić do rozsądku ale nie dociera żaden argument. Niestety sąsiadka jest też z pokroju tych co ma to gdzieś i co? i nic.
  10. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    Fakt, nie trzeba zmieniać jeśli coś działa ale z drugiej strony można było sobie ułatwić życie. Trudno czasu nie cofniemy, ta moja sunia to i tak jest ewenement, cud że żyje tak długo biorąc pod uwagę, że umierała już ze cztery razy. Bardzo dużo przeszliśmy różnych weterynarzy i każdy doskonale ją pamięta i dziwi się nieustannie, jedna pani stwierdziła, że to terminator :) My jesteśmy na Caninsulinie i zgadza się, bywa że powoduje spadki i wzrosty ale ta insulina taka jest, bo jest długodziałająca więc siłą rzeczy kiedy przypada szczyt działania może cukier spaść. Moja jest dosyć wrażliwa nawet na połówki jednostki więc aktualnie dostaje 6j. wieczorem i 5,5 rano. Jeśli dostawała rano i wieczorem po 6j. to już było za dużo. Przyznam szczerze, że ja też nie panikuję jeśli jest cukier około 150-200. Dla mnie to nie jest wcale zły wynik, zauważyłam że przy wyższym cukrze Bobek czuje się lepiej niż przy niższym, jest wtedy ospała i „zawieszona”. Teraz już demencja jest daleko posunięta więc ogólnie jest zawieszona ale wcześniej było ok. Ja pobieram krew bezpośrednio z żyły, z uszu jakoś nie potrafię, ona za bardzo panikuje. Jeśli chodzi o rodzinę to u mnie zero wsparcia, nawet czasem słyszę „ale wrócisz na 19 dać Bobkowi zastrzyk?” – no i co? No wrócę oczywiście bo ten pies to dla mnie wszystko :) Z drugiej strony nawet jeśli rodzice nie pomagają to wiem, że są w domu, wiem że do niej zaglądają, wyprowadzą ją o odpowiedniej porze (bo z nią to już jest etap że wszystko pod godziną-jak coś jest inaczej to się denerwuje). Nie zauważają oczywiście szczegółów, które ja zauważam zaraz jak na nią spojrzę :) Ogólnie jak tak czytam Ciebie niepokolorowanka to myślę sobie, że może mogło być u nas inaczej, lepiej…
  11. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    Jak tak czytam ten opis to przed oczami mam taką typową kochaną babuleńkę co chodzi w kółeczko. Niepokolorowanka z jedzeniem to Wam nie zazdroszczę, a myślałam że moja świruje i cyrkuje, to nie, tamto nie a tu proszę jednak może być gorzej. U nas zawsze w zanadrzu musi być wątróbka, puszki (akurat mamy royala) i suche. Jeśli nie chce jeść to odpukać, któraś z tych rzeczy zawsze zda egzamin i się skusi. Ciężko będzie Twojej przytyć skoro po każdym wypełniaczu ma biegunki, zawsze tak miała? Jeśli chodzi o witaminy to moja dostaje tylko wit.C i B, pewnie można poszerzyć ten witaminowy wachlarz ale u nas nie ma potrzeby. My mamy tabletki ale pewnie w płynie też są, z tym że jeśli to będzie postać syropu to mur beton będą cukry. Wspomagająco na stawy moja przyjmowała kiedyś Chondrocan, ale tam też glukoza niestety, nie wiem czy jest coś na rynku bez cukrów. Każdy lek musi tak na prawdę przelecieć przez tą wątrobę więc chcąc nie chcąc jest bardziej obciążona, dostaje coś osłonowo?
  12. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    Zdrówkaaaaa życzymy najbardziej :) Buziak w nosek :) Od razu w piątek popołudniu jechałam z moją na b.krwi, w zasadzie nie ma się czego czepić, bałam się o nerki ale mocznik/kreatynina całkiem w porządku. Próby wątrobowe podwyższone ale u niej to normalne i takie wyniki utrzymują się już kilka miesięcy ze względu na tą wątrobę. Na razie wymioty ustały więc się nie martwimy, być może to ten nieznośny kaszel spowodował, że zwymiotowała. Nie wiem czy wspominałam o zapadniętej tchawicy. Ogólnie jestem spokojniejsza, jest dobrze.
  13. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    U mnie dziś noc koszmarna, od 1;30 nie śpimy. Wymioty, tuptanie z legowiska do legowiska, uporczywy kaszel. No nic, byle przetrwać do wieczora ;)
  14. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    noooo zmieniła się Twoja dziewczynka nawet bardzo :) Fajny siwy pysio :) Ja jeszcze poszukam zdjęć mojego Dżoka z młodości, chodź on akurat bardzo niewiele się zmienił :)
  15. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    Znalazłam! Wiejski burek :)
  16. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    Kochana :) Moja jeszcze wspomagająco dostaje Karsivan i Zentonil :)
  17. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    Dżok :) ten co to "zdycha w nowej budzie, największej w całej wsi i śmierdzi wiatrem" :)
  18. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    Słodziak!!! nie wiem co tu się dzieje na dogo, ciągle zmiany. Myślałam, że już do Was nie trafię!!!! :) Ale mogę dodać zdjęcia :) Bobek :)
  19. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

    To może my? tylko problem jest taki, że jak my się chwalimy to już hurtowo! :) Sunia Bobek :)
  20. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

      Nadwrażliwa jak moja tymczaska. U nas podobnie, ciągle u weterynarza z czymś a aktualnie u mnie w domu wszystkie zwierzaki są chore i każdy ma "coś" można się wykończyć na prawdę. Życzę siły i trzymam za Zośkę kciuki :)
  21. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

      Moja cierpi na osteoarthritis już od lat. Od dawien dawna nie wskakuje na kanapy i nie wychodzi na długie spacery bo po prostu nie daje rady. 6 schodków przy domu aktualnie pokonuje ale bywało, że nie dawała sobie z tym rady. Funkcjonuje dzięki Trocoxilowi. Żadne inne leki na nią nie działały. Nigdy też nie ostrzykiwaliśmy stawów. Wiele lat przyjomowała ChondroCan. Pieszczotliwie nazywamy ją "sztywniarą" bo chodzi jak robot ;)
  22. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

        Malagos a to jeszcze nie wszystko! Tu jest druga część:     Ciekawa1992 tu nie ma co podziwiać, w końcu to nasza rodzinka i trzeba o nią dbać :). Choć wiadomo, że u każdego ten proces przebiega inaczej, pewne sprawy weryfikuje życie.   Gabryjella mam to samo! też lubię patrzeć jak śpią opatulone w kocyki. Tymczaska Milka ona się wręcz pławi w kołdrach, kocach. Potrafi sobie "ukulać" z kołdry bunkier i śpi w nim, im bardziej miękko i wysoko tym lepiej ;)
  23. Kochani znalazłam Dynia w niedzielę 02 lutego kiedy przejeżdżałam przez Ostropę. Stał na brzegu chodnika i patrzył zbłąkanym wzrokiem na przejeżdżające samochody. Dosłownie jeden mały krok dzielił tego okruszka od tragedii, szybka decyzja. Zatrzymałam się, poczekałam aż wszystkie auta przejadą bo oczywiście nikt nawet nie zwolnił, podeszłam do niego...wzrok miał dokładnie taki sam jak na tych zdjęciach. Z początku myślałam, że ma coś z łapką bo nawet się nie ruszył, pozwolił wziąć się na ręce i przenieść w bezpieczne miejsce. Postawiłam Dynia na łapki z nadzieją że może ruszy do domu ? absolutnie nie miał zamiaru nigdzie iść, dalej stał i patrzył na mnie wielkimi ślepkami. Wzięłam więc go jeszcze raz na ręce i przeszłam po okolicznych domostwach z pytaniem czy ktoś go nie zna, może wyszedł z posesji...niestety nikt nie rozpoznał Dynia, jedna z pań wymieniła kolory wszystkich psów sąsiadów ale jego nie :( Zostawiłam tej Pani numer telefonu gdyby pojawiły się ogłoszenia w okolicy i co ? wsadziłam psiurka do auta i pojechałam. Dynio niemal natychmiast położył się zwinięty w kłębuszek na kocyku i przespał całą drogę do domu. Psiaczek jest absolutnie i bezapelacyjne uroczy, mordkę i miny robi zabójcze. Myślę, że roztopi każde skamieniałe serducho:) Ponieważ nie mamy już miejsc w domach tymczasowych naszej Fundacji a u mnie jest to już 5 pies Dynio wylądował póki co w kojcu. Poczuł się tam całkiem dobrze, zamelinował się w słomie i przespał całą noc. Z pewnością był psem podwórkowym ponieważ ma bardzo grubą sierść, jest brudny i śmierdzi jak ... ;) Zaliczył już pierwszą wizytę u weterynarza, został odrobaczony oraz został mu pobrany materiał do badań laboratorynych. Aktualnie oczekujemy wyników. Potrzebne są nam pieniążki, na karmę, na leki, na kolejne badania...bez tego nie ruszymy z pomocą dla Dynia! Ślicznie prosimy o wsparcie materialne ale i te duchowe też! Fundacja Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" Zabrze , 41-800 Ul. E. Czogały 9 numer konta: 38 1140 2004 0000 3502 7491 1790 tytuł "dla Dynia + nick". On sam niestety nie jest wylewny, nie mamy pojęcia co w życiu go spotkało, jest bardzo nieśmiały, trochę bojaźliwy. Średnio ogarnia to co się wokół niego teraz dzieje. Ja sama nie jestem w stanie zrozumieć jak można...jak można pozwolić żeby taki dziadzio sobie wyszedł z posesji lub żeby go wyrzucić...dla mnie jest to porażka na linii człowieczeństwa. WPŁATY: od Rogalisia i Margo001 - 25 zł :loveu: od Jolantina - 10 zł :loveu: od Jadrenn - 10 zł :loveu: od Finlora - 5 zł :loveu: cegiełka z bazarku Od Ewy Gonzales od Iv - 100 zł :loveu: od bric-a-brac - 20 zł :loveu: bazarek Ewy Gonzales - 42,00 zł :loveu: od Meps - 400,00 zł :loveu:
  24. marra

    Stan zdrowia bardzo starych psów

        No to jest sedno! Dokładnie mam takie same oczy na te odgłosy jak ta babeczka z obrazka. Wylizywanie niestety prowokuje u mnie niecenzuralne słowa, bardzo dużo niecenzuralnych słów :) Sleepingbyday - masz luksus jak Twoje psy potrafią wołać i budzić że na podwórko trzeba. Moje w ogóle takiego odruchu nie miały przenigdy. Bobek po prostu zaczyna łazić bez sensu po domu z tą kupą i zawsze tak było, za czasów młodości to samo, dreptała z pokoju do pokoju i liczyła, że ktoś się obudzi. Ciapek trzyma jak najdłużej się da a kiedy już się nie da to sprintem leci pod drzwi. Jak zobaczę taki nagły zryw-to fajnie, otwieram drzwi i leci się wyrzygać, jak nie zobaczę to wszystko mam składowane pod drzwiami wyjściowymi. Z kolei Milka ma wszystko gdzieś. Wszystko jej jedno czy załatwi się w pokoju, kuchni,przedpokoju, na wycieraczce czy na podwórku. Wyznaje zasadę "sram i leje" tam gdzie stoję.
×