Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 484
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale dobre wieści z samego rana :multi: :multi: :multi:
Oby badania to potwierdziły :thumbs:
Kapri, tak trzymaj :) Rozrabiaj, ile wlezie ;)
Wujek wolf122 nie będzie się gniewał :razz:

Posted

Ale dobre wieści z samego rana :multi: :multi: :multi:
Oby badania to potwierdziły :thumbs:
Kapri, tak trzymaj :smile: Rozrabiaj, ile wlezie ;-)
Wujek wolf122 nie będzie się gniewał
-Pewnie,że nie :cool3::lol: Ja jestem ciekawy jak Twoja księżniczka? Ale pewnie super choć cisza jak makiem zasiał:cool3: Muszę chyba podpytać,bo ciekawy jestem baaaaaaardzo:loveu:

Posted

Dzięki za wieści :)
Miejmy nadzieję, że Kapri jest zdrowa i za parę tygodni nie będzie pamiętała o tym, co przeszła.

Posted

[quote name='wolf122']-Pewnie,że nie :cool3::lol: Ja jestem ciekawy jak Twoja księżniczka? Ale pewnie super choć cisza jak makiem zasiał:cool3: Muszę chyba podpytać,bo ciekawy jestem baaaaaaardzo:loveu:

To wątek księżniczki Kapri, więc nie będę uprawiać prywaty i lansować własnej :razz:
Napiszę tylko, ze moja też się "rozkręca" ;)

Posted

Mam dobre wiesci: biochemia Kapri ok:) tylko jeden z parametrow watrobowych troszke podwyzszony, ale trzustka, nerki ok. Madzia ma wszystkie wyniki, ktore udalo sie zrobic na miejscu, a te z morfologii przyjda do Madzi pozniej, mailowo. Kapri ma 23 kg:shake: wyglada jak szkielecik. Kiedy sie kladzie na boku, w miejscu konca zeber wlasciwie jej nie ma. Inne pieski maja w tym miejscu wciecie, a Kapri - zanik, jakby ktos przecial psa na pol. W tym kontekscie wydaje sie miec duza glowke, choc to calkiem wymiarowa owczarkowa gloweczka. Jak na takiego chudzielca ma zadziwiajaco duzo sily, ciagnie jak parowoz, odszczekuje sie psom, samochod Madziowej Rodzinki calkowicie uznala za swoj, jest bardzo rezolutna i madrze patrzy na wszystko wkolo. Z wielkim upodobaniem weszy:) U lekarza byla b. grzeczna, tylko kaganca nie chciala. Do gabinetu za kazdym razem wchodzila chetnie i bez strachu:)
P. Doktor ocenila ja na 6,7 lat (ale to na podstawie zebow,moze jest mlodsza, ale z glodu jadla cos, co jej zeby zalatwilo). To tyle tak na goraco, reszte dopisza Madzia i betka:)

Posted

Wszystko się zgadza co Egrdska napisała. Łzy cisną się do oczu na widok Kapri, straszna z niech chudzina, na szczęście ma apetyt. Zjadała smaczki, które Ewa przywiozła. Miałam dla niej kurczaki (mrożone), zaczynała podgryzać surowe mięso (nie pozwoliłam :shake:). Sunia ma pdwyższony ALAT, 133, przy normie do 100. Pani dr powiedziała, że to z wygłodzenia. Karmić mamy małymi porcjami, najlepiej mięso, ryż, marchew, dobra sucha karma, dobre puszki o dużej zawartości mięsa. Na prawym sutku ma zgrubienie, mamy obserwować, bo może to być po szczeniakach. Najprawdopodobniej niedawno rodziła. Węzły chłonne w normie.
Sunia jest bardzo miła, taka typowa ONeczka. Chodziłyśmy w 3, odwracała się co jakiś czas pilnując stada. Madziakato to dla niej na razie "Pani Właściwa", tzn. ta, która nie może zniknąć z pola widzenia :). W DT - to - podejrzewam- na 100% Wolf :). Widziałam, przy Kazie jak psy za Nim łażą :loveu:.
Będzie dobrze, trzeba "utuczyć", nauczyć podawać łapkę itp., pokazać co to zabawka, auta zna i pcha się do środka. Ogłoszenia i najlepszy dom.
Psinka nie jest najmłodsza, ale jest ładna, ma zadbane zdrowe futerko, jest nieagresywna, proludzka, skoncentrowana na człowieku. Madzia ma trochę zdjęć. Dzięki Madziu i Wolf, że zajęliście się nią.

Czy ona ma jakiś tatuaż lub chipa? -mogłyśmy sprawdzić :roll:.

Posted (edited)

To wątek księżniczki Kapri, więc nie będę uprawiać prywaty i lansować własnej :razz:
Napiszę tylko, ze moja też się "rozkręca"
-to bardzo się cieszę,że sie dziewczynka rozkręca :loveu:

Kapri jak wiecie mimo wyglądu na szczęście zdrowa:multi:.Gdy Madziakato przyjechała z Rodzinką :loveu:,to podaliśmy od razu pierwszą dawkę tabletek na robale.Sunia wchłonęla resztę kaszy po Armie,która wyjadła wczesniej z kaszy mięsko gulaszowe. Tak chciala jeść,że wskoczyła łapami na stół w garażu gdzie stoi zestaw kuchenkowy dla psów i dobrała się sama-Magda widziała tego żarloka w akcji :lol: Dodaliśmy w trakcie jak jadła super zapachowe :lol: rybne żarełko,także podjadła sobie.Wieczorem jeszcze dostanie lekki posilek przed snem,by w nocy nabierala sil i regenerowala się.Dostała też witaminy i serek na słodko.Teraz spaceruje,a później spanie :cool3: Sunia dostala od Beatki i Ewy multum prezentow w postaci witamin,kurczaków,ryżu,smakoli oraz pieniądze na gotowanie jedzonka (Beatko jesteś niemożliwa:oops: dziękujemy.I tak dajemy jej gotowane jedzonko oprocz puszek,bo jak swoim dać a takiej chudzinie nie).Wczoraj wessala na wieczor ryż na mleku ;) Rezydenci też :lol: Jeszcze raz dziękujemy Wam za pomoc :loveu: Tatuażu nie zauważyliśmy a chipa nie sprawdzimy.Znów chaotyczne pisanie ale ja już tak mam :lol: Magda na pewno precyzyjniej wszystko przekaże :loveu: Aha i jak nasi Goście pojechali,to puściliśmy razem Armę i Kapri.Było spotkanie na sztywnych lapach ale pod kontrolą.Jakieś początki prezentacji trzeba zrobić :lol:Godzinkę leżaly razem a raczej kolo siebie,a teraz Kapri już sama spaceruje a rezydenci są odseparowani.

Kapri ( u gory) z Armą











Na zdjęciach Kapri nie wygląda jak szkielet a na żywo szok ........

Edited by wolf122
Posted

Jestem, jestem:-) Super było się spotkać z Kapri i z Wami, kochani:-)
Zadzior z tej naszej dziewczynki, nie ma co, wyrywna do psów- ma charakterek;-) Wszystkie wyniki według wet. są niezłe, jak na takie wyniszczenie. Jest mały guzek na łapce(niegroźny) i niewielki na listwie mlecznej, do wycięcia przy sterylce, ale jest na to o wiele za wcześnie. Ma min. 10 kg niedowagi, wyniszczenie ogromne... Ale jest zdrowa, więc witaminy, jedzonko, dobra opieka,którą ma u wolfa i jego żony, za co raz jeszcze należą sie Wam podziękowania. Kochani, to będzie cudowny psiak(już jest!), typowo Onkowy charakter! Pokocha całym Onkowym serduchem! Podesłałam świeże zdjęcia do egradksi, pewnie jak znajdzie chwilkę to wstawi, mam też 2 rachunki, zakupiona karma (moje konto-od Egradski). Dzisiejsza FV jest na kwotę 205,00, również podeślę. Suni założyłyśmy książeczkę, dostała krople na kleszcze, tabl. na odrobaczenie, witaminy(do pokarmu), zrobiona morfologia i biochemia.
No i faktycznie gotowane jedzonko najlepsze, także uśmiechamy się nieśmiało do wolfa i P.Eli:-) Gotowane dobrze byłoby uzupełniać dobrymi puchami, żeby mikro i makroelementy nie uciekały, tak też zrobimy.
PS Dzisiaj ukradła Armie posiłek, jak ona się rzuciła na kaszę, rany boskie, ile Ona musiała głodować- aż boję się pomyśleć!
A serek chciała zjeść z opakowaniem:-( Będzie coraz lepiej, Mała!

Posted

Ale Wam zazdroszcze, ze mogliscie odwiedzic tę cudną sunie:lol:
Ja niestety jestem "uziemiona" przez najblizszy tydzien(conajmniej):roll:
Wirtualne buziaki przesyłam,w sliczną mordeczke:loveu:

Posted

Witam Wszystkich :loveu: U suni ok.Z wczoraj na dziś pierwszy raz spała na swoim terenie poza bliskością domu i nas niejako.Ale to tylko na noc,bo caly dzień z małymi przerwami będzie i jest z nami.Dziś sama schroniła się do kojca na tapczan (deszcz) ,choć rano z lubością się kąpala w trawie i hasała.Jeszcze wczoraj dostala jajko na surowo i dziś do jedzenia też.Jajka to bogactwo skladnikow odżywczych .Śniadanie księżniczki na dziś skladało się z połowy puszki z kurczakiem,ryż,wspomniane jajko i kropelki-witaminy naturalne z kwasami omega ect.:loveu: Wszystko zjadla i dalej rozgląda się co by tu zjeść,także jeszcze dostaje na pypcia smakole na sucho .Wszystkie te smakole dostala wczoraj od Ewy i Beatki.Kurczaki się rozmroziły,już poporcjowane i będzie gotowanie zup-rosołkow z kurczakow;) "Szefowa" :lol: ma wolny weekend,to pichci nam wszystkim,gdy będzie w pracy,to ja "rządzę" jako kucharz.Na razie jedzonka na bieżąco jest,jak będą braki to dam znać.To co jest plus pieniążki na razie zabezpiecza sunię.Głod jej nie grozi-dziękujemy :loveu:

Posted

Wolf z tego co piszesz i co widziałam, Ona ma taaaaki apetyt, że kurkę z pierzem by zjadła :). Kto ją tak urządził? jak można nie dawać psu jedzenia ani wody? Co Ona musiała wycierpieć :(.

Posted

Kapri jest wielkości mojego dranioła. Wczoraj wydawał mi się monstrualnie gruby- po kontakcie z naszą bohaterką:shake:. Trudno się jest powstrzymać od chęci wsadzania jej co chwilę jakiegoś żarełka do tej wygłodniałej psiej buźki... Ale trzeba uważać, żeby niechcąco nie zrobić jej krzywdy, jej układ trawienny na pewno jest rozregulowany.
Pozdrawiam Was bardzo:loveu: W sumie mam jeszcze koc, który mógłby się przydać dla niej, wczoraj zapomniałam zabrać

Posted

Zimno dziś brrr :cool3: Wrociłem od psiakow ..Kapri dostala trzy lyżki karmy z porcji na wieczor,bo non-stop patrzy na to by coś dostać do jedzenia,także ze względu na ziąb dostala mięska i jeszcze coś ale trochę i po cichu :lol: Palimy dziś w centralnym ,wołalem ją na poslanko do cieplego ale Kapri woli trawę .Rezydenci siedzą na jej terenie ale przed chwilą Kapri pospacerowala z Armą ,nami i "poplotkowała" z naszą zwierzolubną sąsiadką.Sąsiadka w szoku,że pies ze schroniska w takim stanie ale nie rozwijalem tematu,bo i tak ludzie nie będący w temacie,mają mgliste pojęcie o losie zwierząt w schronach.Egradska kocyki mamy,także nie martw się:cool3: a Kapri nawet chyba nie korzystala w nocy z budy,bo świeże sianko jeszcze po Kazie nienaruszone.W kojcu ma też gruby koc na tapczanie a tak to leży sobie na trawie.Dla psiaka takie warunki,o tej porze roku,przy pelnym brzuchu może nie są idealne ale wystarczające.Gorzej bylo z Kanisem jak zegar na zimną porę tykał.Tu mamy komfort,że jest tak,czy siak ciepło :loveu:

Posted

[quote name='wolf122']Zimno dziś brrr :cool3: Wrociłem od psiakow ..Kapri dostala trzy lyżki karmy z porcji na wieczor,bo non-stop patrzy na to by coś dostać do jedzenia,także ze względu na ziąb dostala mięska i jeszcze coś ale trochę i po cichu :lol: Palimy dziś w centralnym ,wołalem ją na poslanko do cieplego ale Kapri woli trawę .Rezydenci siedzą na jej terenie ale przed chwilą Kapri pospacerowala z Armą ,nami i "poplotkowała" z naszą zwierzolubną sąsiadką.Sąsiadka w szoku,że pies ze schroniska w takim stanie ale nie rozwijalem tematu,bo i tak ludzie nie będący w temacie,mają mgliste pojęcie o losie zwierząt w schronach.Egradska kocyki mamy,także nie martw się:cool3: a Kapri nawet chyba nie korzystala w nocy z budy,bo świeże sianko jeszcze po Kazie nienaruszone.W kojcu ma też gruby koc na tapczanie a tak to leży sobie na trawie.Dla psiaka takie warunki,o tej porze roku,przy pelnym brzuchu może nie są idealne ale wystarczające.Gorzej bylo z Kanisem jak zegar na zimną porę tykał.Tu mamy komfort,że jest tak,czy siak ciepło :loveu:[/QUOTE]"Moja" z Olka ma tak samo, nawet wczoraj , a przecież noc była zimna, nie korzystała z budy- śpi na ganku na posłaniu. Wołałam ją też do domu, ale nic z tego...Widać, tak wolą:-)

Posted

Witam wszystkich.
Śledzę ten temat od środy i wtedy dołączyłem do forum. Cieszę się, że z Kapri jet wszystko OK. W środę wybieram się do niej w odwiedziny. Mam nadzieję, że mnie pozna :) Wolf czego na obecną chwilę potrzebuje Onka ?
Pozdrawiam.

Posted

Witaj Piro :cool3: Dla niewtajemniczonych Piro przywiozł naszą sunię z Olka:loveu: Sunia potrzebuje duuuużo jedzenia,bo pochlania jak odkurzacz ale jej ograniczamy,by nie przedobrzyć.Te witaminy o ktorych pisaleś z glukozaminą będą super . A tak w ogole to sunia potrzebuje super DOMU do końca życia:loveu: Witaj na Forum :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...