madziakato Posted April 30, 2014 Author Posted April 30, 2014 Kciuki mocno potrzebne:-) Mała, dziś zaczynasz nowe życie! Quote
egradska Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 [quote name='madziakato']Na moim koncie(nie SMON) jest wpłata od egradska - kwota 50,00 zł Egradska, jeśli się zgadzasz, by te pieniążki poszły na puszki to daj mi znać(mam rachunek na kwotę 47,40 -6szt. za Dolinę Noteci) Moja wpłata to na razie 10,00 deklaracji stałej- rachunek za puszki Bozita- 13, 80. Jutro zrobię oczywiście skan rachunków i poproszę Wolfa o potwierdzenie, że puszki dotarły(jutro) Czekam na info:-)[/QUOTE] Madziu, zrob, jak uwazasz. Na pewno nie zostawimy Cie samej z tym wszystkim. Trzymam kciuki za sprawny przebieg akcji;) edit: moze bazar imionkowy na poczatek:) Moim skromnym zdaniem sunia powinna miec imie zaczynajace sie od KA.... A to dlatego, ze dwa poprzednie wolfowe tymczasiki tak mialy i w super domkach wyladowaly:) Quote
Nadziejka Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 sciskam kciuki i zapraszam na maly bazarus dla onusi http://www.dogomania.pl/forum/threads/252737-Ratunkowy%21-dla-oneczki-wyrwanej-z-koszmaru-zapraszam-sloniu-i-cegielki-do-10-05g22?p=22100746#post22100746 :bye: :bye: Quote
AgusiaP Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 Trzymam mocno kciuki za dzisiejszy dzień suni i za te inne bidy, żeby udało się je wyciągnąć... Quote
egradska Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 [quote name='ewa gonzales']sciskam kciuki i zapraszam na maly bazarus dla onusi http://www.dogomania.pl/forum/threads/252737-Ratunkowy!-dla-oneczki-wyrwanej-z-koszmaru-zapraszam-sloniu-i-cegielki-do-10-05g22?p=22100746#post22100746 :bye: :bye: Dziekujemy ślicznie:loveu: Madziu, dostalam dla suni jeszcze 50 zl i już poleciało do CIebie. Spożytkuj na pierwsze potrzeby:multi: Quote
madziakato Posted April 30, 2014 Author Posted April 30, 2014 [quote name='egradska']Dziekujemy ślicznie:loveu: Madziu, dostalam dla suni jeszcze 50 zl i już poleciało do CIebie. Spożytkuj na pierwsze potrzeby:multi:[/QUOTE]Dzięki wielkie, ja już na nich czekam i przebieram nogami. napisz proszę od kogo, wieczorem uzupełnię wpisy i wpłaty. Quote
wolf122 Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 Usiadłem chwilę przy kompie,czekając na sunię i jej WYBAWCÓW :loveu: Jutro pewnie będę tak zajęty,że net musi poczekać .Madziakato na pewno wszystko opisze a ja dodam,że mam potwierdzenie,że jadą :multi: Quote
Nadziejka Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 :Cool!::iloveyou: :multi:sciskamy ogromnie za wszystko! Niechaj się spelni :modla::modla: niech nastanie czas, ze ludzkie potwory będą się topic we własnych cierpieniach :modla: nuniu jedziesz ku nowemu zyciu :calus: Quote
madziakato Posted April 30, 2014 Author Posted April 30, 2014 Kochani, dotarłam już do domu. Sunia bezpieczna u wolfa. Jej stan był dla mnie szokiem, dla wolfa i małżonki też:-( Mamy zdjęcia, które i tak nie oddają jej stanu... Ja takiego wychudzonego psa nigdy nie widziałam, wolf mi mówił, że on też nie:-(Wszyscy byli zszokowani.... 02.05 jedziemy do weta , bardzo proszę o doradzenie jakiegoś dobrego w okolicach Bytomia, Piekar Śląskich. Pocieszające, że sunia choć zamiata tyłem z braku mięśni, szuka kontaktu z człowiekiem, nie jest osowiała, sierść ma w dobrym stanie, nie ma wyłysień, oczka czyste, uszka też- oczywiście to takie pierwsze wrażenie, zobaczymy, jaka będzie ocena weta. Jedno jest pewne- nie przeżyłaby bez pomocy , nie ma szans! Quote
wolf122 Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 (edited) Wkleję dwa zdjęcia ,które i tak nie oddają stanu suni :shake: Sorry za jakość Sunia zakropiona p/pchłom przez Madziakato,zjadła puszkę pyszności (wchłonęła) i wypiła "wiadro" wody. Teraz śpi na kanapie i kocu w kojcu .Słabiutka,biedna...To był ostatni moment :shake:,tak jest wyniszczona a raczej zagłodzona.Magda duży szacunek dla Ciebie, Ang. i Tom.. Jak sunia by wyjechała w Polskę,to wątpie czy miałaby szansę na życie w tym stanie.Ona wygląda tak jakby miała organizm wyniszczony przez nowotwor..Pierwszy raz na żywo widzę tak zaglodzonego psa.Zdjęcia nie oddają rzeczywistości.Nie piszę by epatować i brać na litość.Sama prawda,niestety :shake: Dopiszę-to zdjęcie nie zrobiło na mnie takiego wrażenia,jak to co zobaczylem na żywo Edited April 30, 2014 by wolf122 Quote
egradska Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 bidusia, tak sie rozlozyla na tej trawce, kto wie, kiedy ostatnio widziala i czula cos innego, niz beton:shake: Oby sie okazalo, ze to "tylko" wyglodzenie, a nie chorobsko jakies... Odkarmimy, wzmocni sie i bedzie dobrze. Oby:thumbs: Dziekuje Wam, ze ja zabraliscie i zaopiekowaliscie:loveu: Quote
ajw Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 Ogromne dzięki za uratowanie suni! Niech dochodzi do siebie, jest przeraźliwie chuda :( Trzymam kciuki żeby wszystko było z nią dobrze!! Quote
madziakato Posted April 30, 2014 Author Posted April 30, 2014 Zdjęcia Tomka, który wiózł sunię, swoim autem i na swój koszt- DZIĘKUJĘ:-)! https://www.facebook.com/photo.php?fbid=708565899185295&set=pcb.795229677156705&type=1&theater Quote
Nadziejka Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 :-(:-(o mateńko ....... ale cud :modla:, cud ze już wyratowana,ze już bezpieczna:calus: dzięki Wam Quote
madziakato Posted April 30, 2014 Author Posted April 30, 2014 Kochani, muszę zamówić więcej dobrych puszek dla Niej, co zamawiać? Doradźcie, jakie najlepsze z najlepszych? Ona wygląda bardzo bardzo źle:-( Quote
bela51 Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 Madziu, ja nie wiem,czy puszki są najlepszym rozwiązaniem.Czy nie lepszy byłby indyk lub kurczak, a do tego ryz z warzywami? Moze małzonka wolfa mogłaby dla suni na razie gotowac jakies delikatne posiłki ? Po badaniach okaze sie czym sunie mozna karmic. Ja chodze z moim psem do Silesia-vet, lecznicy na ul. Schenka w Bytomiu. Jestem zadowolona. Quote
Nadziejka Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 kochana psinuniu sciskam kciuki ile sil :calus: Madziu ja gotuje mojej niuni i wszelkim znajdunkom tez zawsze gotjue , ryzyk makraon plus miesko i marcheweczka , ja na puszkach się nie znam :shake: pisz mnie prosz na deklaracje na razie jednorazowa , 30 zl , ale wysle dop w piątek , lub poniedziałek Quote
Nadziejka Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 pod postem ...ale musze musze napisac ... ze radość w sercu wielka , ze kolejne zycie uratowane :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: Quote
Gusiaczek Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1.0-9/p180x540/10178085_708565742518644_744558729299405380_n.jpg serce się kroi z radości patrząc na brzunio wywalone do słońca:) Puchy są super: Rocco, Animonda, w Rossmanie też tanio i nie "beleco" ... od kiedy Ovka je mokre żarełko jest dobrze ale też uważam, że gotowane "mamusine" jedzenie jest super! każdy Ogonek sam pokaże co mu najbardziej pasi (poznasz po koopie ;)) Quote
Neelith Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 Co za bidulka, spragniona słońca, trawy i przestrzeni. No i jedzenia rzecz jasna. Pychol cudny, ale reszta - przerażający szkielecik :( Szacunek za całą akcję i uratowanie suni!!! Quote
anett Posted May 1, 2014 Posted May 1, 2014 Widziałam sunię na fb, masakra:-( Wolf uważaj proszę, w takim stanie pies koniecznie musi dostawać małe porcje nawet 5 - 6 razy dziennie, na początku nawet z wodą trzeba uważać bo to cholerne zagrożenie skrętem żołądka/jelit [quote name='madziakato']Kochani, muszę zamówić więcej dobrych puszek dla Niej, co zamawiać? Doradźcie, jakie najlepsze z najlepszych? Ona wygląda bardzo bardzo źle:-([/QUOTE] Madziu tak jak Bela pisała przy tak zagłodzonym psie najlepiej gotowane - rozgotowany ryż np. z wołowiną mieloną, może być surowa lub sparzona - dodana do gorącego jeszcze ryżu + surowe żółtka Quote
wolf122 Posted May 1, 2014 Posted May 1, 2014 (edited) Witam Wszystkich :loveu: Sunia przespala noc cichutko,spokojnie,żadnych sensacji ale może dlatego,że spala w kojcu na tapczanie i kocyku.Rano czyściutko,sunia grzeczna,kochana.Poszliśmy na spacer po 6-tej.Wykąpała się (czytaj ;) wytarzała ) z lubością w trawie-uwielbia to.Potem dłuuugie siku i oczekiwana koopka.Zrobila to co wczoraj zjadla.Żadnych "zaleglych" posiłkow.Albo w ogóle nie jadła w schronie albo na bieżąco, czyli może mimo wycieńczenia nie jest tak źle.Gdy mialem Kazę z Wojtyszek to wydalala "beton" nim zaczęla normalnie się załatwiać.Sunia (roboczo nazwę ją Capri/Kapri jeśli pozwolicie :cool3: miała kooopkę ok ,kolor ,konsystencja ok.Tylko ciężko jej się zalatwiało.Ale może to wina dużego odwodnienia.Wczoraj strasznie dużo pila co mnie martwilo ale dziś wodę tylko raz pochliptala (mało),także jest ok.Wolf uważaj proszę, w takim stanie pies koniecznie musi dostawać małe porcje nawet 5 - 6 razy dziennie, na początku nawet z wodą trzeba uważać bo to cholerne zagrożenie skrętem żołądka/jelit.Dzięki Annet :loveu: Dziś dostala saszetkę z mięskiem z łosia:-o (hmmmm) ale niech jej wyjdzie na zdrowko i zjadla z 300 gram i na razie nie chce,także mądra dziewczyna, nie opycha się i sama je po trochu.Wczoraj wchłonęla jak odkurzacz plus ogromne ilości wody.Dziś normalnie bez lapczywości.Co najbardziej mnie dziwi,to zdjęcia.Ona na nich wygląda normalnie(prawie) w stosunku do tego jaka jest tragicznie chuda.Jak się dziś tulila do mnie,to normalnie serce mi ściskalo.Ona jest tragicznie wychudzona.Zdjęcia są jakby po fotoshopie a przecież nikt ich nie korygował.Łaskawe są te foty,bo na żywo,powtarzam do znudzenia to szok :-( Nie widzialem tak wycieńczonego psa.Widocznie (na szczęście) malo widzialem.Co innego oglądać w internecie a co innego w realu.Sunia musiała wielokrotnie rodzić.Sutki ma bardzo powyciągane,znieksztalcone.Także nieźle ją ktoś eksploatował:shake: Ważne by wet obejrzal te cycusie,bo są takie dość nieładne jeśli mogę tak określić.Ale może tak wygląda po iluś szczeniakach,nie znam się z tej strony .....Teraz sunia leży na trawie (widać,że strasznie jej pasuje soczysta trawa) a moje miśki poki co leża tam,gdzie Kapri ma "urzędowac".Na razie niech sunia się przyzwyczaja i cieszy bliskością domku i czlowieka.Ale spać będzie chyba na stale przy nas,bo nie mam serca jej zamykać na ogrodzie ,mimo że ma tam fajny domek :cool3:Samo z resztą się pouklada jak to będzie.Poki co moje psy są bardzo na nie jesli chodzi o kontakt,szczególnie zaraza Bruno.Magda co do weta,jutro 2 dzień maja,także weci mogą mieć wolne.Lepiej zadzwonić i się upewnić ;) Czy jest sens jechać a jeśli tak to czy robią badania w czasie majowki?Jeśli masz zamiar teraz je robić.A byloby wskazane,by wykluczyć jakieś chorobska.Co do gotowania swojskiego,to już wcześniej proponowalem ale teraz to może wstrzymajmy się już do wizyty i opinii lekarza.Pozdrawiamy i przepraszam za pisownię (klawiatura=alt nie wskakuje) oraz chaotyczne pisanie ale coś z tego chyba da się zrozumiec ? :cool3: Edycja-Zapomnialem dodać,że przynajmniej na dzień dzisiejszy wygląda na to,że nie będzie potrzeby przemieszczać Kapri.Ale nie mowię hop :lol: Edited May 1, 2014 by wolf122 Quote
Gusiaczek Posted May 1, 2014 Posted May 1, 2014 da się zrozumieć, da - Sunia jest bezpieczna, otoczona Waszą troską - czegóż trzeba więcej? alt zupełnie niepotrzebny ;) Ovo z olkusza przyjechała bardzo chora i zarobaczona tak, że dopiero trzecia kosmiczna dawka leków dała efekt :shake: Super,że ma imię, bo być bezdomniakiem bez imienia w dodatku .... Kapri ,wszystkiego najpiejszego życzę, delektuj się wolnością i soczystością wiosennej trawki :) Pozdrawiam Quote
wolf122 Posted May 1, 2014 Posted May 1, 2014 da się zrozumieć, da - Sunia jest bezpieczna, otoczona Waszą troską - czegóż trzeba więcej? alt zupełnie niepotrzebny ;-) Ovo z olkusza przyjechała bardzo chora i zarobaczona tak, że dopiero trzecia kosmiczna dawka leków dała efekt :shake: Super,że ma imię, bo być bezdomniakiem bez imienia w dodatku .... Kapri ,wszystkiego najpiejszego życzę, delektuj się wolnością i soczystością wiosennej trawki :smile: Pozdrawiam -dziękujemy :loveu: Kończę kawę i do psiakow.Najlepsza majowka pod słońcem,żona w pracy ale od jutra wszyscy do niedzieli będziemy rozpieszczać psiaki.Przede wszystkim Kapri,bo łaknie tego jak powietrza.Cieszy mnie bo parę godzin ,po nocy a gdy siedzialem na chwilę na lawce przed domem po spacerze,to sama podeszla i wtulila się :placz:Wszystkie kosteczki bylo czuć....Ale teraz tylko musi być lepiej :bluepaw: Quote
egradska Posted May 1, 2014 Posted May 1, 2014 Dziekuję, wolf, za relację:) Dobrze, że Kapri sie wyluzowala troszkę i poczuła bezpieczna. Oby tak dalej. Nie wiem, czy te laboratoria, do których jest wysyłana krew do badań, bedą działać pełną parą do poniedziałku... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.