Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zdarzają się psy nieadopcyjne czego nikt wcześniej nie jest w stanie przewidzieć. I powinno moim zdaniem funkcjonować określenie dożywotnie domy tymczasowe albo coś w tym stylu. Trudno narażać na koszty DT związane z leczeniem i utrzymaniem chorego psa lub ze spaczoną psychiką albo po prostu nikomu nie wpadającego w oko. DT nie może ponosić konsekwencji jakie niosą za sobą przyjęcie i opieka nad nieznanym psem.Zrzucanie odpowiedzialności na domy tymczasowe zabiłoby tę instytucję.

Trzeba takie domy wspomagać pod każdym względem,

Posted

Zdarzają się psy nieadopcyjne czego nikt wcześniej nie jest w stanie przewidzieć. I powinno moim zdaniem funkcjonować określenie dożywotnie domy tymczasowe albo coś w tym stylu. Trudno narażać na koszty DT związane z leczeniem i utrzymaniem chorego psa lub ze spaczoną psychiką albo po prostu nikomu nie wpadającego w oko. DT nie może ponosić konsekwencji jakie niosą za sobą przyjęcie i opieka nad nieznanym psem.Zrzucanie odpowiedzialności na domy tymczasowe zabiłoby tę instytucję.

Trzeba takie domy wspomagać pod każdym względem,

Amen - popieram...popieram i jeszcze raz popieram! :)

Posted

Czasami sens ogłaszania jest niewielki. Moja Liza u Murki  siedzi 4 lata. Sunia ma padaczkę

i próba adopcji była wielką porażką. Stan suni zdecydowanie się pogorszył.

Gdyby nie pomoc i bazarki nie dałabym rady jej utrzymać bo niestety nie mam pracy.

Posted

Zdarzają się psy nieadopcyjne czego nikt wcześniej nie jest w stanie przewidzieć. I powinno moim zdaniem funkcjonować określenie dożywotnie domy tymczasowe albo coś w tym stylu. Trudno narażać na koszty DT związane z leczeniem i utrzymaniem chorego psa lub ze spaczoną psychiką albo po prostu nikomu nie wpadającego w oko. DT nie może ponosić konsekwencji jakie niosą za sobą przyjęcie i opieka nad nieznanym psem.Zrzucanie odpowiedzialności na domy tymczasowe zabiłoby tę instytucję.

Trzeba takie domy wspomagać pod każdym względem,

 

Tak, aczkolwiek wydaje mi się, że nie należy zbyt pochopnie przyklejać psu etykietki "nieadopcyjny". To, że psem przez długi czas nikt się nie zainteresował albo że jest starszy nie znaczy, że nie ma szans na adopcję. Oczywiście, że te szanse są niewielkie ale są. I powinno się takiego psa ogłaszać. Oczywiście, jeszcze raz podkreślam, istnieją sytuacje, w których nie ma to sensu (np. przypadek przytoczonej wcześniej Lizy czy psa ze spaczoną psychiką o którym pisałaś itd.) - jest to zrozumiałe i nie ma powodu dla którego to DT sam miałby utrzymywać takiego psa.

 

Czasami sens ogłaszania jest niewielki. Moja Liza u Murki  siedzi 4 lata. Sunia ma padaczkę

i próba adopcji była wielką porażką. Stan suni zdecydowanie się pogorszył.

Gdyby nie pomoc i bazarki nie dałabym rady jej utrzymać bo niestety nie mam pracy.

 

To jest jedna z tych sytuacji, o których napisałam, że ta zasada się nie sprawdza :) Ciężko chory pies, któremu adopcja mogłaby bardziej zaszkodzić niż pomóc a do tego szansa, że ktoś się zdecyduje na adopcję jest znikoma. Nie jest to niczyja wina i głupotą byłoby uważać, że z tego powodu powinnaś utrzymywać ją sama.

Posted

Ewuś, przelałam 250,50 pln z bazarku banerkowego, potwierdź na bazarku jak dojdą :)

Bardzo dziękujemy, dziś pieniążki dotarły:-)

Dostaliśmy też 50 zł od Mattilu :-)

 

W dniu dzisiejszym pierwszy raz od x miesięcy jesteśmy na zero bez minusa - cud normalnie :-).

Posted

Bafi wyrwał mi dziś rękę z ramienia, na porannym spacerze rozpędził się jak wariat bez hamulców i pobiegł do tyłu za mnie, no i szarpnął z całej siły.

Nie zakładałam mu dziś szelek na poranny spacer - drugi raz spróbowałam - no i mam super próbę.

 

Dziś będą koty dla odmiany.

 

Przytuliskowa Grecia zmieniła się w dostojną kocicę, jest duża i bardzo fajna.

006.JPG

 

Znajda - połamaniec to okropne kocisko. Jak dla mnie koci horror, została kotem wychodzącym bo nie życzy sobie korzystać z kuwety. Nikt o nią nie pyta z ogłoszeń, jak dla mnie to kot, który nie da się lubić i nie umiem się do niej przekonać. Niestety nie jestem maniaczką psią i kocią, a jedynie pomagaczką, dlatego nie zakochuję się w każdym zwierzu jaki do nas trafi.

007.JPG

 

014.JPG

Posted

Świetna konfiguracja .

Ja też nie kocham każdego psa u nas w DT.Są takie , które pokochałam, takie które lubię, takie wobec których spełniam obowiązek jakiego się podjęłam i takie które oddaję z ulgą.I nie widzę niczego w tym złego.człowiek jest tylko człowiekiem byle odpowiedzialnym w stosunku do zwierza.

Posted

hm  scena łóżkowa rozbrajająca :)

za żadną cenę nie dał się połamaniec wykurzyć :) ja tu śpię i juś :):):)

 

Ledwo głowę widać ale kolorowe sny napewno były :D cudo :)

Posted

Piękny koci przekładaniec :) - chociaż ja niekocia ;).

Z tymczasowaniem, mam znikome doświadczenie, ale swoje tymczasy - kochałam i było mi smutno, kiedy szły do swoich domów - chociaż się z tego cieszyłam. Kiedy nas Max odwiedza,to jest to jak wizyta dobrego  przyjaciela. Do Randy, która jest kolejnym "zupełnie innym psem, niż te które kocham najbardziej", tj posłusznym i spokojnym ONkiem ;), też coraz bardziej się przywiązuję. Psią maniaczką, niewątpliwie jestem i gdyby nie TZ, obowiązki rodzinne, małe mieszkanie, to na własny  rozsądek, pewnie za bardzo bym liczyć nie mogła. Teraz w głowie mi tkwi ten mały rudasek :(

Posted

Bafi wyrwał mi dziś rękę z ramienia, na porannym spacerze rozpędził się jak wariat bez hamulców i pobiegł do tyłu za mnie, no i szarpnął z całej siły.

Nie zakładałam mu dziś szelek na poranny spacer - drugi raz spróbowałam - no i mam super próbę.

 

 

 

Znajda - połamaniec to okropne kocisko. Jak dla mnie koci horror, została kotem wychodzącym bo nie życzy sobie korzystać z kuwety. Nikt o nią nie pyta z ogłoszeń, jak dla mnie to kot, który nie da się lubić i nie umiem się do niej przekonać. Niestety nie jestem maniaczką psią i kocią, a jedynie pomagaczką, dlatego nie zakochuję się w każdym zwierzu jaki do nas trafi.

 

 

 

 

 

Ewuś uważaj błagam! Bafi na spacery tylko w szelkach, bo kto się zajmie jak do końca rozwalisz rękę? TZMestudio musi pracować, a nam do Ciebie trochę daleko, żeby pojechać i pomagać...

 

A w kwestii zakochiwania się w tymczasach. Ja też nie zakochuję się w każdym. Czasami tylko lubię bardzo i chcę pomóc znaleźć dobry domek, ale są takie psiaki, których adopcja jest trudna, bo za żadne skarby nie chcę psiaka oddawać. Tak było z Zulą... Ania powiedziała mi po spotkaniu z ludźmi, że w życiu mnie nie słyszała w takim wydaniu. Byłam wręcz napastliwa, szukająca dziury gdziekolwiek, byleby Zulka została. Niestety do siebie na stałe nie mogłam jej zabrać i zwyciężył rozsądek, ale serce miałam złamane.

Nie wierzę, że jesteś tylko pomagaczką. Całe szczęście, że do maniaczki Ci daleko, ale do pomagaczki też. Jesteś super dobrym człowiekiem, który ma potrzebę ratowania bezradnych, skrzywdzonych zwierzaków i szukania im domów. Możesz sobie ukrywać wrażliwą duszę pod czasami suchymi wpisami tutaj, ale ja i tak wiem swoje :loveu:

 

 

 

Posted

Bardzo dziękujemy, dziś pieniążki dotarły:-)

Dostaliśmy też 50 zł od Mattilu :smile:

 

W dniu dzisiejszym pierwszy raz od x miesięcy jesteśmy na zero bez minusa - cud normalnie :smile:.

No to się bardzo cieszę, że się do cudu przyczyniłam - to pierwszy raz w życiu :loveu:

Posted

 

Ewuś uważaj błagam! Bafi na spacery tylko w szelkach, bo kto się zajmie jak do końca rozwalisz rękę? TZMestudio musi pracować, a nam do Ciebie trochę daleko, żeby pojechać i pomagać...

 

A w kwestii zakochiwania się w tymczasach. Ja też nie zakochuję się w każdym. Czasami tylko lubię bardzo i chcę pomóc znaleźć dobry domek, ale są takie psiaki, których adopcja jest trudna, bo za żadne skarby nie chcę psiaka oddawać. Tak było z Zulą... Ania powiedziała mi po spotkaniu z ludźmi, że w życiu mnie nie słyszała w takim wydaniu. Byłam wręcz napastliwa, szukająca dziury gdziekolwiek, byleby Zulka została. Niestety do siebie na stałe nie mogłam jej zabrać i zwyciężył rozsądek, ale serce miałam złamane.

Nie wierzę, że jesteś tylko pomagaczką. Całe szczęście, że do maniaczki Ci daleko, ale do pomagaczki też. Jesteś super dobrym człowiekiem, który ma potrzebę ratowania bezradnych, skrzywdzonych zwierzaków i szukania im domów. Możesz sobie ukrywać wrażliwą duszę pod czasami suchymi wpisami tutaj, ale ja i tak wiem swoje :loveu:

 

 

 

 

Ewa, no wiem, że  w szelkach, ale jak rano mam się z nim szarpać kilka minut zanim ochłonie albo i nie, to dwa razy wybrałam obrożę. Wiesz, poranny spacer nie może trwać długo bo nasza Lady przez Bafiego musi czekać i widzi, że ja z nim idę i okropnie się denerwuje. A rano Bafi jest tak nakręcony, że coś okropnego. Ręka boli jak ją odchylam do tyłu po coś, nawet bardzo boli, ale nie jest to taki ból jak po Tobim kilka lat temu.

Resztę wypowiedzi przeczytałam i cóż mogę napisać, no jestem jaka jestem - może mało kontaktowa i bez kija nie podchodź jak o mnie mówi TZ, ale rzeczywiście trochę tej ludzkiej dobroci we mnie siedzi.

 

Ziutka, fajne te Wasze bazarki, no i trochę TZ-a mobilizują do jakiejś sumienności - przynajmniej tu wirtualnie :-).

 

Jutro bura kocia przybłęda będzie sterylizowana. 

 

Zaraz idę spać bo jak zwykle około 3-ciej w nocy jeden z kotów będzie drapał w drzwi aby go wypuścić, jak wrócę do łóżka to drugi po kilkunastu minutach zechce wyjść przez okno. Potem będę próbowała zasnąć i jak już prawie mi się uda, to na parapecie pojawi się kot drapiący w szybę i trzeba go będzie wpuścić do domu. Po kolejnej próbie przyśnięcia, za jakieś 15 minut na tym samym oknie pojawi się drugi kot i tez będzie drapał jak wściekły i trzeba będzie go wpuścić. Trzeba mieć nadzieję, że Pola nie będzie dodatkowo szczekała na werandzie na jakieś podejrzane szmery dochodzące ze wsi i już można próbować spać dalej, no chyba że koty zaczną się bawić.

Posted

Wspaniały opis spania-niespania w domu pełnym zwierząt.

Ja mam tylko dwa i śpią cicho i spokojnie. Gorzej ze mną, bo mam kłopoty ze spaniem i najczęściej śpię na prochach, krótko i co chwila się budząc. Kiedyś nie rozumiałam, jak to można nie móc zasnąć i budzić się przed świtem? A zwierza mam dobre, które same śpią i innym dają pospać - tylko ja nie umiem z tego skorzystać :(

 

A te drugie szelki? może łatwiejsze w szybkiej pbsłudze, a też skuteczne? Poranny pośpiech, też znam głównie z dawnych czasów. Teraz, jak rano wychodzę z Bliss, Randa płacze i idzie się poskarżyć śpiącemu  TZowi, ale potem czeka cicho na nasz powrót w przedpokoju.

Cóż, prowadzę słodkie życie prowincjonalnej emerytki dwupsowej(i to tylko - w porywach)  :megagrin: :megagrin:

Posted

Bafiemu rano nawet obrożę ciężko zapiąć. To jest główne wariactwo właśnie, próba założenia mu obroży kończy się za każdym razem wykręcaniem mi palców bo on się kręci wokół siebie z radości i nie potrafi przestać. Najmniejszy problem jest z tymi szeleczkami na łapki, a największy to dobre zapięcie obroży czy zwykłej czy tej od szeleczek. 

Co do spania to jest to koszmar i chyba zacznę sypiać w jadalni bo trochę czasu im zajmie zanim się zorientują, które to okno. Najlepsze jest to, że okna są na wysokości 2 metrów od ziemi, a te małpy i tak wskakują.

Jestem okropnie przeziębiona od kilku dni i tak jakoś nie idzie mi leczenie, może przez te spacery 10 razy dziennie.

 

Co do Pręguski to rozmawiałam z nowym domkiem, który dalej ma remont i Pani zaproponowała, że zapłaci za operację, ale żebyśmy już zoperowali sunię u siebie - chodzi o drugie kolano. Chcą ją zabrać przed świętami, dla mnie to marne pocieszenie, ale zawsze to jeden psiak mniej.

Marzy mi się dom dla Poli, Beti i Bafiego - wczoraj wznowiłam im ogłoszenia (oprócz Bafiego bo jeszcze go nie ogłaszaliśmy).

 

Ziutka - mam u Ciebie dwa pakiety od Mattilu to podeślę Ci Polę i Bafiego do ogłaszania na większej ilości portali. Co prawda Bafi jest specyficzny, ale może warto zacząć szukać.

Posted

Mestudio - podziwiam :). Za domki dla Waszych zwierzów - trzymam kciuki :)

A z tym spaniem to już tak jest, że jak możemy....to nie możemy, a jak możemy....to nie możemy :megagrin: :megagrin: . Kiedyś, nie byłam tego świadoma ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...