Mattilu Posted November 9, 2014 Posted November 9, 2014 Pytalam na watku Farta, ale mnie zlekcewazono :( To pytam tu: na kogo przeniesc swoja stala 50 zl po Farcie? Komu z Waszych psow jest najbardziej potrzebna? Quote
mestudio Posted November 9, 2014 Author Posted November 9, 2014 Pytalam na watku Farta, ale mnie zlekcewazono :( To pytam tu: na kogo przeniesc swoja stala 50 zl po Farcie? Komu z Waszych psow jest najbardziej potrzebna? Mattilu, swoje pytanie zamieściłaś wczoraj o 22:30 i mnie na wątku Farta od tej godziny do teraz nie było więc nie zlekceważyłam Ciebie. A TZ, który jak widzę napisał jakieś dwa radosne posty nie zajmuje się takimi sprawami i pewnie tylko zajął się porównaniem zdjęć. Także przepraszam jeśli czujesz się urażona. Druga sprawa to fakt, że chcę uniknąć za wszelką cenę zbierania jakichkolwiek pieniędzy na hotelik dla jakiegoś psa, ale skoro już tu rozmawiamy to napiszę, że raczej nie zdecydujemy się oddać Bafiego do hoteliku. Zwyczajnie to co miało miejsce w tym roku po zeszłorocznym pomaganiu psom przytuliskowym bardzo mnie zniechęciło do angażowania się. Czeka na mnie jeszcze jeden zeszłoroczny pies w Brzegu i wiem, że jak go tu przywiozę to na zawsze bo to piesek stary i nijaki. Zbliża się grudzień i jeśli Pola nie znajdzie domu w tym miesiącu (Pręguska ma domek, ale ciągle nie wiadomo od kiedy) to będzie kiepsko bardzo. W grudniu nikt nawet nie myśli o psach. Mattilu, dziękuję bardzo za deklarację, proszę abyś sama zadecydowała czy chcesz wpłacać pieniążki na Bafiego skoro zostaje u nas - problem w tym, że wolałabym nie rozliczać trzeciego psa oddzielnie. Przepraszam za nieporozumienie. Quote
Mattilu Posted November 9, 2014 Posted November 9, 2014 Ewa, cos Ty, mi duzo wiecej potrzeba, zeby mnie urazic;) Ja sie tylko upomnialam o odpowiedz. Ok, to po prostu na razie bede wplacala te stala na cala Wasza bande :) Quote
Ewa Marta Posted November 9, 2014 Posted November 9, 2014 zapraszamy na egoistyczny bazarek na potrzeby naszej bandy: Chętnie bym wpadła, ale klikam w banerek i nic:-( Quote
TZmestudio Posted November 9, 2014 Posted November 9, 2014 Chętnie bym wpadła, ale klikam w banerek i nic:-( to dziwne, u nas działa. :user: Jak ktoś jeszcze będzie miał problem to zacznę się niepokoić. :comp26: Quote
inka33 Posted November 9, 2014 Posted November 9, 2014 Banerek działa - pewnie był chwilowy zwis dogo, który się zdarza co chwilę... :mdleje: Quote
takasobieagatka Posted November 10, 2014 Posted November 10, 2014 Chciałam się przyznać,ze podczytuję wątek od dawna,ale jakoś nie miałam śmiałosci sie odezwać :oops: Ale poczytałam tu o zwariowanym psie i cudownych szelkach ;) zakupiłam swojemu osobistemu wariatowi :painting: Dziś przetestowałam,bo bladym świtem kurier dostarczył.No i po pierwszym spacerze widzę różnicę.Dziękuję konfirm31 :Rose: Quote
konfirm31 Posted November 10, 2014 Posted November 10, 2014 Ja też przez czas dłuższy, tylko podczytywałam wątek mestudio(podziwiając nieodmiennie), ale wylazłam z ukrycia, kiedy pojawił się niesforny Bafi :). Cieszę się, że rzeczywiście coś w tych szelkach jest i że ....działają :). A które kupiłaś? Te mocowane do smyczy na plecach, czy na piersi? Quote
takasobieagatka Posted November 10, 2014 Posted November 10, 2014 Zastanawiałam sie dlugo i kupilam te,gdzie smycz zapina się na plecach.Moj pies biega na dlugiej smyczy i balam sie,ze jak zapnę go z przodu,to mi się zaplącze... on w tych szalkach nadal biegnie na calą dlugość linki,ale nie prze juz jak czołg na napietej smyczy.W zwykłych szelkach to zapierał się i wyciągał mi rękę ze stawu :D.Teraz dobiega do konca i czeka o_o .Ale to dopiero pierwszy spacer,mam nadzieję ,ze teraz tylko lepiej będzie.A jak wracaliśmy ze spaceru to sciągnełam go na krótko i szedł przy nodze,pierwszy chyba raz odkąd jest u mnie..nigdy wczesniej tak nie bylo,zawsze parł do przodu jak czołg.On duzy nie jest,bo to taki wyrośnięty pinczer,ale spacerowanie z ciągnącym osiołkiem, nawet jak jest maly,fajne nie jest. Quote
konfirm31 Posted November 10, 2014 Posted November 10, 2014 Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :) Quote
konfirm31 Posted November 10, 2014 Posted November 10, 2014 Ale ja bardzo dziękuję za przybliżenie zalet(okaże sie wkrótce, czy i jakie są wady ;) ) szeleczek. W ten sposób, pomagamy sobie wzajemnie :) Quote
Agnieszka103 Posted November 10, 2014 Posted November 10, 2014 Oglądnęłam filmiki, na których Bafi jest już w szeleczkach. W końcu wyjścia z nim przypominają spacer :) Quote
mestudio Posted November 10, 2014 Author Posted November 10, 2014 Mattilu - bardzo dziękuję :-). Co do szelek to właśnie mają jakąś moc, że pies nie szarpie, idzie do końca smyczy i zatrzymuje się spokojnie i czeka. Wada jest taka, że obroża ma to plastikowe zaciskowe zapięcie i nie wróżę temu zapięciu długiego żywota, już się zacięło mi raz. A druga rzecz to Bafi jakimś cudem potrafi czasami wyjąć jedną łapę z tej szelki - zdarzyło się dwa razy tak. Tu jednak biorę poprawkę na specyficzność Bafiego bo jednak ideałem jeszcze nie jest i na każdym spacerze ma dwuminutowy odwał. No i Bafi ma lepsze chwile i gorsze :-). Dziś rano np. pięknie dał sobie założyć szeleczki i był spokojny, a po powrocie z długiego spaceru w południe obgryzał mi ręce jak próbowałam mu odpiąć szeleczki. Pomimo bardzo długiego spaceru i poznawania nowych terenów był rozdziczały i rozkojarzony jak wróciliśmy więc dostał do gryzienia gruby konar. Uwielbia takie wyzwania. Quote
mestudio Posted November 10, 2014 Author Posted November 10, 2014 Witam serdecznie kolejną podczytywaczkę Agatkę :-). Quote
inka33 Posted November 10, 2014 Posted November 10, 2014 Może nie chciał kończyć spaceru i obgryzał Cię w ramach protestu...? ;) Nie, żebym to pochwalała, ale tak mi się tylko skojarzyło "po ludzkiemu". :) Quote
mestudio Posted November 11, 2014 Author Posted November 11, 2014 Ech, on jeszcze długo będzie się ogarniał emocjonalnie i nie tylko emocjonalnie. Zamówiłam karmę za 250 zł. Wczorajszy spacerek. Quote
Gusiaczek Posted November 11, 2014 Posted November 11, 2014 Bafi, zarazo, i co? da się w miarę normalnie ? nie wyrywając Ewie ręki z barku? no! szanuj Kobitę, bo jak nie - kupię ci kolczatkę! :megagrin: Quote
rozi Posted November 11, 2014 Posted November 11, 2014 Kolczatkę to on chyba miał i nic sobie z niej nie robił. Quote
mestudio Posted November 11, 2014 Author Posted November 11, 2014 Tak, właściciele go wyprowadzali w kolczatce i tak wystrojonego nam go oddali, ja mu nie zakładałam obroży bo obawiałam się, że jak będzie tak fikał to zostanę z obrożą na smyczy. Mieliśmy mu kupić szelki - wtedy zakładam do szelek obrożę i mam podwójne zabezpieczenie dla takiego wariata. Staram się go trochę podpaść więc gotuję ryż z serduszkami im mu mieszam z sucha karmą. Bafiemu aż się uszyska trzęsą jak dostaje takie jedzonko. Bardzo mu smakuje gotowane lub dokładka puszeczki do chrupek. Jestem ciekawa czy on w ogóle nabierze trochę ciała czy to taki szkieletor z natury. Quote
konfirm31 Posted November 11, 2014 Posted November 11, 2014 Też mi się wydaje, że chodził na kolcach. Jak był przyzwyczajony w poprzednim miejscu do ciągniecia na kolczatce i była ona stosowana non stop, to była praktycznie bezużyteczna, a szkodliwa.Z tego co wiem, kolczatka może być stosowana tylko do korekty zachowań. Quote
Gusiaczek Posted November 11, 2014 Posted November 11, 2014 Kolczatkę to on chyba miał i nic sobie z niej nie robił. jaki był kram, taki i pan :( telepie mnie ze złości - Bafi, Milka ... i całe stada innych Ogonków qrka! jakiś podgatunek ludzki ? nie ogarniam :nonono2: wziął, oddał i gitara ? (w sumie dobrze, że oddał, a nie wyrzucił, porzucił ... ) adoptujący nie mają pojęcia, w większości, o trudzie DT i, niestety, o psach również ... jak się okazuje .... Quote
Mattilu Posted November 11, 2014 Posted November 11, 2014 no wiadomo, są podgatunki, których się nie ogarnia. Cieszę się, że Bafi jednak robi (małe) postępy. A co u reszty stada? Pozdrówki dla Wszystkich :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.