Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czytam i podziwiał wytrwałość mestudiów :) . Może rzeczywiście powinny zostać określone zasady na jakich pies zostaje oceniany jako "nieadopcyjny" i dożywotnie domy tymczasowe. Ja na szczęście nie miałam takiego przypadku.

Posted

Też podziwiam nie tylko wytrwałość, ale całokształt  działalności Mestudiów :). Jak dla mnie - nieosiągalne.

Wg mnie, to nie można stwierdzić a priori, który jest pies "adopcyjny", a który "nieadopcyjny". Wszystko zależy od tego, kto kogo i czego szuka wśród psów do adopcji. I....kiedy ta adopcja nastąpi - czasem - nigdy. I z tym trzeba się liczyć, biorąc psa "na tymczas".

Bywa, że znajdują dom chore psie starowinki z problemami psychicznymi ;) , a piękne, zdrowe, młode  i  megaadopcyjne  - nie........

Posted

Witam serdecznie wszystkich podziwiających i wojujących z nami, a także tych co nas nie znoszą dla zasady.Tych ostatnich szczególnie bo czytają nas z ogromnym, zapałem czekając na jakąkolwiek moją czy TZ-a wypowiedź, a nuż będzie się nadawała aby przybić nam szpilę za jakiś czas albo się obrazić :-). 

 

NikaEla i Gusiaczku, bardzo Wam dziękuję za bazarki.

 

Co do wytrwałości to przyznam szczerze, że chyba rzeczywiście ją mamy. To taka jedyna pochwalna nuta na nasz temat i koniec.

 

Mam takie pytanie do wszystkich, otóż piesek Kenzo - zawieźliśmy go rok temu w grudniu do przytuliska w Brzegu aby nie pojechał na Święta do Radys i mieliśmy go odebrać w tym miesiącu - znalazł DT, który może stanie się DS, ale to jest tylko może. Bardzo się ucieszyłam, ale powinnam kupić psiakowi worek karmy aby to jakoś wyglądało, chcę zapytać czy mam ją kupić za nasze pieniądze czy mogę to wrzucić tu do rozliczenia?

 

 

A teraz cudna Beti, która i tak jest nieogarnięta i nie chce dać się ogarnąć. Otóż do tej pory Beti była lejkiem i niszczycielem no i psem nieodwołalnym i tak jest nadal. Psisko przysparza wielu problemów bo aby ją złapać w ogrodzie i doprowadzić do domu trzeba posłużyć się lassem. W każdym razie przypięcie jej smyczy i przywołanie do ręki to rzecz niemożliwa. Do tej pory zdarzało się, że obszczekiwała np. kuriera jak akurat się napatoczył kiedy byłam z Beti na spacerze, ale dziś Beti pokazała, że potrafi i więcej.  Sąsiad przywiózł nam dziś drzewo kominkowe i układali z TZ-em, Beti wyskoczyła jak nawiedzona i obszczekiwała sąsiada, ale na tym się nie skończyło, szanowna Beti podbiegła do człowieka i ugryzła go w nogę. Przyznam szczerze, że to niefajne zachowanie i kolejny wielki minus dla tego psa gdyż wiadomo już, że w nowym domu będzie skłonna ugryźć każdego nowego na podwórku. Nie są to miłe sytuacje, szczególnie że podbiegła do sąsiada od tyłu i go dziabnęła.

Trudna z niej psica i nie wiadomo jakiego domu szukać tak dziwnemu psu - mogę sobie jedynie pogratulować.

 

Ogólnie nastrój dość dziwny, zamyślony i małotwórczy. Czuję się zawieszona.

 

Posted

 

Mam takie pytanie do wszystkich, otóż piesek Kenzo - zawieźliśmy go rok temu w grudniu do przytuliska w Brzegu aby nie pojechał na Święta do Radys i mieliśmy go odebrać w tym miesiącu - znalazł DT, który może stanie się DS, ale to jest tylko może. Bardzo się ucieszyłam, ale powinnam kupić psiakowi worek karmy aby to jakoś wyglądało, chcę zapytać czy mam ją kupić za nasze pieniądze czy mogę to wrzucić tu do rozliczenia?

 

 

Oczywiście, że wrzuć w rozliczenia! Innej opcji nie widzę :)

Posted

Czytam i podziwiał wytrwałość mestudiów :) . Może rzeczywiście powinny zostać określone zasady na jakich pies zostaje oceniany jako "nieadopcyjny" i dożywotnie domy tymczasowe. Ja na szczęście nie miałam takiego przypadku.

 

a co tu określać? psie nieszczęście czeka na dom, a kto się z tym "buja"? m.in. mestudio i jej podobni

zapytaj tych, którzy oddają psy z adopcji - dla nich "umowa" działa w jedną stronę - ich stronę!

 

no,to szczęściara jesteś

Posted

No właśnie. Zapomniałam o tych psiakach, które wracają, bo nie spełniły takich czy innych oczekiwań.

I jeśli tak jak mój ulubieniec ;) Bafi - niczego nie nauczony przez "właścicieli", od szczenięctwa do młodości, to nie jest łatwo odrobić stracone"lata" (pies jak wiadomo, żyje innym czasem, niż człowiek ).

 

 Nie wiem, do jakiej grupy mnie zaliczysz, Mestudio, ale i tak Was podziwiam :).

Z resztą, na dogo, sporo ludzi jest wartych podziwu (poznania, czytania, wspierania itd itp). Dogomaniacka średnia ważona empatii, jest znacznie wyższa od  przeciętnej krajowej :)

Posted

 

Mam takie pytanie do wszystkich, otóż piesek Kenzo - zawieźliśmy go rok temu w grudniu do przytuliska w Brzegu aby nie pojechał na Święta do Radys i mieliśmy go odebrać w tym miesiącu - znalazł DT, który może stanie się DS, ale to jest tylko może. Bardzo się ucieszyłam, ale powinnam kupić psiakowi worek karmy aby to jakoś wyglądało, chcę zapytać czy mam ją kupić za nasze pieniądze czy mogę to wrzucić tu do rozliczenia?

 

 

a jak inaczej? pewnie, że wrzuć

Posted

nie ma za co, ale wpadnij czasami i podrzuć

 

Będę zaglądała w miarę działalności mojego laptopa i internetu, chwilowo 2 godziny mam internet i dwie godziny nie mam i się wściekam. Za to wczoraj cały dzień spędziłam na czytaniu i się nie denerwowałam.

 

Zimno, jest koszmarnie zimno, wieje lodowaty wiatr, a tu trzeba z psiakami na spacery wychodzić i znikąd ratunku :-). Przeziębienie nie odpuszcza, gardło szwankuje, baba się rozpada powoli.

 

Jutro Pręga będzie miała operowane drugie kolanko. Państwo zapłacą za operację - zwrócą pieniążki. Chcą aby sunia przyjechała do nich i mogła spokojnie sie przyzwyczajać, zamiast iść w nowym domu pod nóż na początek. 

Podesłałam Ziutce teksty do ogłaszania Bafiego i Poli - co prawda Polę ogłaszam, ale tylko na tablicy.

 

Zamówiłam karmę dla miśków - koszt 250 zł. Dla Kenzo kupię jak dostanę namiary na DT - oczywiście to taki jednorazowy gest z mojej strony bo wdzięczna jestem niesłychanie. 

 

Udało mi się dziś wgrać zdjęcia, a potem znowu mi sie wszystko pozawieszało, ale szybko wstawiam.

033.JPG

 

026.JPG

 

005.JPG

 

Gacek na łące..... wychodzi panna z nami, ale kurczowo trzyma się ogrodzenia, sporadycznie zdarza się, że pójdzie dalej, może jej za zimno bo przecież latem spaceruje normalnie z nami.

020.JPG

Posted

na pocieszenie napiszę, że u nas z netem dokładnie to samo :nonono2:

jedynie w pracy nie mam, albo bardzo rzadko, kłopotów ....

 

zdjęcia bardzo mnie uradowały, jak zawsze :)

Kociątko przesłodkie !

u nas też wieje - dzisiaj na porannym spacerku Ovka spojrzała na mnie z wyrzutem, jak jej uszy zaczęły fruwać :megagrin:

 

Ewa, zdrówka życzę

Posted

W drodze dochód z bazarku F&D 129.20 zł dla mojej ulubionej Bandy :)

 

Bardzo dziękuję, nie widziałam tego wpisu jak wstawiałam zdjęcia, pewnie się spieszyłam, a pieniążki są już na koncie i potem uzupełnię rozliczenie.

 

Jeszcze kilka zdjęć z dziś.

035.JPG

 

033.JPG

 

019.JPG

 

018.JPG

 

012.JPG

Posted

piękne zdjęcia powyciąganych na podusiach zwierzaków. Fakt, teraz to już nawet u nas wieje i zacina, spacery nie są już przyjemnością, tylko koniecznością.

 

Gacusiowej zimno??? w taaaakim futrze???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...