malagos Posted August 15, 2014 Posted August 15, 2014 Ale co, ta bezdomniaczka dzika, czy ze szczeniakami coś nie tak?... :( Quote
TZmestudio Posted August 15, 2014 Posted August 15, 2014 [quote name='Gusiaczek']o matulu, ależ się dzieje u Was aż mi goopio że się wczasowałam ...[/QUOTE] Zebrać siły przed nowymi wyzwaniami - bezcenne. Quote
TZmestudio Posted August 15, 2014 Posted August 15, 2014 (edited) [quote name='malagos']Ale co, ta bezdomniaczka dzika, czy ze szczeniakami coś nie tak?... :([/QUOTE] mestudio napisze, tylko musimy sobie to w głowie poukładać i zmienić definicję "wolontariat". Bo zupełnie inaczej je rozumiemy od definicji Radomskiej. Poza nielicznymi wyjątkami można na nowo zdefiniować nowe znaczenie słów dodając Radomska - radomska odpowiedzialność, radomska uczciwość, radomski wolontariat,... itd. To coś na wzór Szydłowca. Może mają wspólny wzór do naśladowania? Edited August 15, 2014 by TZmestudio Quote
mestudio Posted August 15, 2014 Author Posted August 15, 2014 (edited) Suczka jest bardzo miła, kochana i grzeczna. Można ją bez problemu wyprzytulać i wygłaskać. Problem jest taki, że suka oszczeniła się na posesji u pewnych ludzi i ta pani - właścicielka terenu kategorycznie nie pozwala zabrać zwierząt. Kiedy jej wyjaśniłam w jakim celu przyjechałam - zabranie suni oraz szczeniaków (absolutnie nie wspominałam o uśpieniu ślepego miotu), natychmiast powiedziała, że nie wyda psa bo ja sukę uśpię albo zamknę na całe życie w klatce. Oświadczyła, że w takim razie ona chce ta sukę przygarnąć i będzie się nią opiekowała bo do tej pory ją karmiła więc się przywiązała. Bardzo się wzburzyłam i zapowiedziałam, że .przyjadę z fundacją i sprawdzimy czy suka została zaszczepiona i wysterylizowana na co Pani zrobiła ogromne oczy bo po co sterylizować. Wyjaśniłam po co i powiedziałam, że pies absolutnie musi być wysterylizowany (bo jest taki nakaz w tej chwili) i będę to monitorowała. Wymieniliśmy się numerami telefonów i niestety szczeniaki zasilą falę bezdomności psiej w naszym kraju i trzeba je będzie potem zabrać - nie mam żadnych uprawnień aby wchodzić do kogoś na posesję i sobie zabierać psa czy cokolwiek. Zadzwonię do Pana za jakiś tydzień - może będzie wiadomo ile jest szczeniaków (bo on gdyby nie żona wydałby psiaki, jest bardzo spokojny, kulturalny i miły). To co ma miejsce w tej chwili jest następstwem bezmyślnego działania wcześniej. Mi pozostało dowiadywać się od pewnych osób czy suka przypadkiem nie włóczy się po okolicy, podjechanie tam za dwa tygodnie kontrolnie i dopilnowanie sterylizacji. [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t1.0-9/10519651_682789281800644_1176383359520802740_n.jpg[/IMG] Edited August 15, 2014 by mestudio Quote
Marysia R. Posted August 15, 2014 Posted August 15, 2014 Rewelacja... Teraz jak ktoś przyjechał pomóc suni i się nią zaopiekować to Pani nagle bardzo się o nią martwi i nikomu jej nie odda. A jak ta sama suka przez trzy lata błąkała się po ulicach i rodziła szczeniaki to jakoś Pani się o nią nie martwiła i nie chciała jej przygarnąć... A czy pytałaś jej może mestudio co ma zamiar zrobić z tymi szczeniaczkami? Czy też je przygarnie i będzie się nimi opiekować? Czy bierze na siebie odpowiedzialność za nie? Quote
TZmestudio Posted August 15, 2014 Posted August 15, 2014 Pani z którą rozmawialiśmy to jest osoba u której bezdomna suka się oszczeniła. Niestety oszczeniła się w taki sposób, że nie ma żadnej możliwości dotarcia do nich - pod stertą desek jest jama która prowadzi pod blaszany garaż. Do pani rzeczywiście się ta suka przyzwyczaiła, bo na nią skakała przednimi łapami aby ją pogłaskać. Inna sprawa to ludzka mentalność w tym i innym rejonie radomskim - po dłuższej dyskusji pani zaakceptowała (na tą chwilę) sterylizację. Niestety ze względu na szczeniaki musimy trochę odczekać aż zaczną same jeść i wychodzić z nory. Myślę, że trzeba będzie dopilnować tej sterylizacji i być może wyłożyć na nią pieniądze. A dla szczeniaków szukać intensywnie domów jak się już pokażą. Wszystko można było zrobić inaczej... no ale cóż. Ta pani u której się oszczeniła to nie jest ta sama pani co ją przez lata dokarmiała. Z panią wolontariuszką co ja niby dokarmiała jeszcze nie mieliśmy okazji się spotkać. I może to i lepiej. Ta pani nie zrobiła nic co pozwalałoby ją nazywać psią wolontariuszką. Czasem mam wrażenie, ze więcej się poklasku dostaje jak się mówi że się pomaga niż wtedy gdy się rzeczywiście coś robi.... Coraz bardziej facebook kojarzy mi się z portalem lansowania siebie a nie sensownej platformy do szybkiego reagowania. Wiem, że mój osąd jest tendencyjny, ale trudno mi nie odnieść takiego wrażenia. Quote
DOG Line Posted August 15, 2014 Posted August 15, 2014 Witam :) Zostałam poproszona o polansowanie sie w sprawie Fruzi :) Tyle tytułem powitania, teraz poważniej ;) Załatwianie się na legowiska (kanapa to też legowisko członka stada, tyle że dwunożnego), to bardzo często objaw o podłożu hierarchicznym. Jego ocena nigdy nie jest jednoznaczna, bo występuje zarówno u psów chcących zyskac w strukturze stada, jak i tych, które nie czują się na siłach walczyć o swoja pozycję i chcą to załatwić niejako ukradkiem... Przeleciałam wątek, przyznaję uczciwie dość pobieżnie, bo zapałki w moich oczach mają dość ograniczoną jednak wytrzymałość i widze to tak (z zastrzeżeniem, że na oczy tego psiaka i jego towarzyszy nie widziałam): Psiak jest młody i żywiołowy, z temperamentem. Przy takim stadzie jego potrzeby zmęczenia psychicznego nie znajdują ujścia. Nadgromadzona z tego tytułu energia połączona ze znudzeniem i swoista frustracją skłania psiaka do pomysłów, których wolelibyśmy uniknąć, czytaj sprawdźmy, na ile sobie pozwolą i jak wysoko mogę awansować. Z drugiej strony psiak jest świadomy swojego wieku i możliwości, instynktownie unika więc otwartej konfrontacji... Co robić? Wiem, ze to na skraju wykonalności, ale zapewniać zmęczenie psychiczne. Nowe, nieznane miejsca, sztuczki, skupienie, tropienie... A najlepiej jak najszybsza adopcja. Nie trzeba jej szukać domu z podwórkiem i kwaterunkiem w budzie. Raczej domu bez innych psów, żeby nie miała potrzeby konfrontowania się z nimi, odradzam też dom, w którym w niedługim czasie poprzedzającym adopcję był inny pies (np. śmierć poprzednika). Ważne, aby nowi właściciele byli w miarę aktywni i świadomi potrzeby zapewnienia Fruzi zajęcia. Nie tylko wybiegania się, ale także jakiegoś zajęcia. Na pocieszenie napiszę jeszcze, ze jest spora szansa, że z wiekiem Fruzi jest szansa na unormowanie się sytuacji. To tyle wymądrzania się, ze specjalna dedykacją dla Paczek, Warszaffka Quote
mestudio Posted August 19, 2014 Author Posted August 19, 2014 Myślę, że jest to dobre wytłumaczenie zachowania Fruzi i mam nadzieję, że w nowym domu problem zniknie. Jednak nie zgodzę się z kwestią znudzenia czy braku wybiegania gdyż Pręga i Beti zapewniają Fruzi ciekawe rozrywki - szaleńcze biegi, szarpanie zabawek, pogonie za kotami, tropienie żab i innych potworów w trawie. Dziś Fruzia polowała na biedne kaczuszki bo przyszły przez łąkę do naszego ogrodu od najbliższych sąsiadów i miałam problem bo polowała nie na żarty. Niestety w porze letniej od czerwca do sierpnia odpadają nam dalsze spacery po polach bo wszystko wokół jest uprawiane więc tylko z dwoma psami wychodzę na zewnątrz i spacerujemy poboczami - chodników u nas nie ma. Fruzia jest nieśmiała i trudno jej się przebić przez łebki innych psów do głaskania, chociaż staram się ją jak najczęściej głaskać, szczególnie jak reszta psów gdzieś zalegnie i nie zauważą, że mała jest przy mnie. Ale i tak jest w stadzie gdzieś tam pod koniec. Niestety pomimo uważania na rzeczy domowe Fruzia i tak pogryzła mi w ostatnim tygodniu kalosze, nadgryzła sandały o wartości 180 zł, a dziś zabrała ze schodów moje półbuty i zgryzła cały nosek więc nadają się tylko do śmieci. Sandały też nie nadają się na wyjście, a takowe były. Dziś zauważyłam, że pogryziony jest róg nowej wycieraczki, więc naprawdę nie wiem co robić bo jest to załamujące, ciągle się boję, że mi pogryzie nowy drewniany kufer stojący na werandzie, a nie zamierzam go wstawiać do domu bo to mebel kupiony na werandę. Przykre to wszystko i zbyt kosztowne, szczególnie, że zabawek i szarpaków do obgryzania jej nie brakuje. Obgryzanie deseru w postaci świeżych kosteczek. [img]https://lh6.googleusercontent.com/-Sdw8sHNLhjE/U_NBkuI7zSI/AAAAAAAAn9Q/-IEcl985R0U/w640-h480-no/013.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-8t4C8tu-o_c/U_NBiFod7iI/AAAAAAAAn8w/Ku9HpZVfVqY/w640-h480-no/006.JPG[/img] Fruzia i Pręga dobijają kolejnego pluszaka. [img]https://lh4.googleusercontent.com/-_UImAS-g8Ow/U_NBUzzccyI/AAAAAAAAn8I/Vr7fBpLENC4/w640-h480-no/077.JPG[/img] Fruzia. [img]https://lh5.googleusercontent.com/-yhCCEuZtS0E/U_NBSNKGMTI/AAAAAAAAn7s/uRu66yIf-BU/w640-h480-no/037.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-YIqXPH0Ne5k/U_NBQ8HN_aI/AAAAAAAAn7U/gFde-vLqcXE/w640-h480-no/035.JPG[/img] Quote
mestudio Posted August 19, 2014 Author Posted August 19, 2014 [img]https://lh5.googleusercontent.com/-UKmU1zlPtS0/U_NBPanBmbI/AAAAAAAAn7E/rE0uC4UMY0g/w640-h480-no/026.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-pJ9UQgYTpkg/U_NBO9w1u_I/AAAAAAAAn64/kVhf7GxqpxY/w640-h480-no/023.JPG[/img] Betina. [img]https://lh5.googleusercontent.com/-qu9OfONKFvY/U_NBN9C1sbI/AAAAAAAAn6s/JyitWpLzMzU/w640-h480-no/014.JPG[/img] Pręgulec. [img]https://lh4.googleusercontent.com/-X7gZ--AG9oA/U_NA51JazJI/AAAAAAAAn6I/Q_ROQq56tzM/w640-h480-no/004.JPG[/img] Quote
Mattilu Posted August 19, 2014 Posted August 19, 2014 Fruzia, niszczycielu, opamiętaj się! :mad: Quote
TZmestudio Posted August 19, 2014 Posted August 19, 2014 mamy nowych podopiecznych. I to od razu kilka sztuk.... mestudio wklei zdjęcia..... Quote
mestudio Posted August 19, 2014 Author Posted August 19, 2014 Takie oto piękne kaczuchy ciągle do nas przychodzą z łąki i sobie spacerują całymi dniami. Co je wyprowadzę na łąkę to za chwilę znowu słyszę ich śmieszne gadanie za domem. Jak oddam sąsiadom czyli właścicielom to je zjedzą..........a u nas Fruzia na nie poluje, ale gonię ją i pilnuję. Kaczorkom się u nas bardzo spodobało. [img]https://lh6.googleusercontent.com/-F_SNCfRM-hA/U_Oyc5jGMhI/AAAAAAAAoA4/uxsMTPgd2K4/w640-h480-no/029.JPG[/img] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-0Jc8u8-aVRA/U_OyduyKPKI/AAAAAAAAoBQ/Z9eHZuPMgK4/w640-h480-no/030.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-VtFV355UTVM/U_OybwSJcOI/AAAAAAAAoBA/2IcUEXHevTk/w640-h480-no/025.JPG[/IMG] Quote
Ellig Posted August 20, 2014 Posted August 20, 2014 Piekne są te kaczuchy i bardzo pasują do Waszego ogrodu :) Quote
Kejciu Posted August 20, 2014 Posted August 20, 2014 hehe czy kaczuszki też są na DT?:) Śliczności :) Quote
Nutusia Posted August 20, 2014 Posted August 20, 2014 Ech, obawiam się, że po kaczki to się jednak właściciel zgłosi... Quote
mestudio Posted August 21, 2014 Author Posted August 21, 2014 Od dwóch dni szukam osoby na wizytę pa dla sierściucha Fruzi. Miejscowość Janów pod Chełmem. Na FB nikt nie jest chętny, na dogo nikt nie odpowiada z osób aktywnych w tym rejonie. Quote
Ziutka Posted August 21, 2014 Posted August 21, 2014 [quote name='mestudio']Od dwóch dni szukam osoby na wizytę pa dla sierściucha Fruzi. Miejscowość Janów pod Chełmem. Na FB nikt nie jest chętny, na dogo nikt nie odpowiada z osób aktywnych w tym rejonie.[/QUOTE] No to klops :( cholerka nikogo nie kojarze z tych rejonów. Quote
mestudio Posted August 22, 2014 Author Posted August 22, 2014 Zamówiłam dziś worek Josery Festival żeby było na zapas - 127,90 zł. Nasz minus wynosi 698 zł + 150+100 z wątków Milki i Ary. W niedzielę odwieziemy szczeniaka Fruzię do DS. To będzie ponad 300 km do przejechania i kolejny koszt. [img]https://lh3.googleusercontent.com/-gBrF7HtIwLQ/U_Zfw0vWfZI/AAAAAAAAoWM/IIWaQSDJJL4/w640-h480-no/090.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-AhBbUApe-_U/U_Zfl_4qsWI/AAAAAAAAoYo/OeL8brMSXII/w640-h480-no/071.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-aqXbw8PoDyQ/U_ZfgUPJEkI/AAAAAAAAoS8/rZNrQkWPaG0/w640-h480-no/061.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-ybM2VzuKILs/U_ZfU8PyfbI/AAAAAAAAoRE/rPhmy9iKciA/w640-h480-no/043.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-1NvtE_1ok48/U_ZfaeNexXI/AAAAAAAAoR4/Y8e_3wRw8NU/w640-h480-no/052.JPG[/img] Quote
mestudio Posted August 22, 2014 Author Posted August 22, 2014 [quote name='inka33']Zaglądam... ale... co ja mogę... :sad:[/QUOTE] Zaglądać :-). Quote
Ewa Marta Posted August 22, 2014 Posted August 22, 2014 Zaglądam, myślę o Was i niestety na ten moment tylko tyle mogę:-( Quote
mestudio Posted August 22, 2014 Author Posted August 22, 2014 [quote name='Ziutka']Zaglądam i myślę jak pomóc...[/QUOTE] I tak się dobrze dzieje bo zwierzaki znajdują domy, a my mamy trochę normalniej. Panna Fąfel - nadal nie mogę uwierzyć, że tak super trafiła, że do takich dobrych ludzi. A Ara? też trudny pies i Państwo są niesamowicie z niej zadowoleni, a ja nie mogę się nadziwić jak wspaniale Jamor ją ułożył. A teraz sierściuch Fruzia pojedzie do siebie w niedzielę. Kolej na pręgowatą łobuzicę i Betinę (ma mniejsze szanse), co do Gacka to trudny przypadek, nawet wejść w ogłoszenie ma za każdym razem co najwyżej 10. Na łóżku śpi szczenior z Rozalią i znajda kocia, TZ w pracy do jutra, a ja pewnie wpełznę delikatnie pod kołdrę na brzeg łóżka.......... Sprawa suni spod Radomia - oczywiście suczka nadal chodzi po miejscowości Wolanów i jest widywana na starych śmieciach. Tak sobie myślimy, że skoro pani nie dotrzymuje słowa - czyli pozwala jej się włóczyć po okolicy pomimo moich uwag w tym temacie, to zwyczajnie zabierzemy suczkę jak odkarmi szczeniaki. Zorganizujemy jakąś akcję jak suka będzie znowu się włóczyła i tyle. Wiedziałam, że kobieta nic nie pojmie z tego co mówiłam i nie wierzę nawet w to, że zaszczepi sunię, a co dopiero mówić o sterylizacji. Na konto dostałam niespodziankę -60 zł od kcd - przeznaczenie na utrzymanie Farta lub inne wg potrzeb. Zobaczę jak to będzie z fartem gdyż raczej stracił sponsora i znowu mam kłopot - jak w jednym miejscu jest lepiej, to w innym się coś miesza, ech. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.