Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No niezły 'szczyl', dziś dałam suni kolejną szansę i znowu o świcie nasikane na kanapie i 2 kupy w jadalni na dokładkę. Najgorsze jest to, że tylko raz nasikała przy mnie i nie mam jak zareagować bo zwykle robi to w nocy, może gdybym ją przyłapywała na tym to w końcu bym coś zdziałała.

edit:
Patrzę sobie teraz na małą bo siedzimy przed domem, a ona pije wodę i za chwilę wkłada łapkę leciutko do miski aby trochę pochlapać się w wodzie - tak robi tylko nasza suczka lady od zawsze:-). Widać, że uczy się od różnych psiaków zachowań.

Posted

Ostatnio zajmujemy się taką oto sprawą.
Na FB ktoś pokazał sunię koczująca od trzech lat w okolicy stacji benzynowej jak zwykle pod Radomiem - koszmarne miasto.
Osoba, która uważa, że bardzo pomaga zwierzętom patrzyła przez te trzy lata jak suka dwa razy do roku rodzi, po czym jak urodziła to zabierała jej mioty i usypiała. Trzy lata.....Suka jest znowu w ciąży bardzo zaawansowanej i nie ma chętnych aby jej pomóc. Najlepsze w tym jest to, że owa pani 'pomagająca' nie musi w żaden sposób ponosić kosztów sterylizacji suki bo zapłacić za to chciała gmina, a w rozmowie ze mną stwierdziła, że ona nie zamierza wkładać w psy swoich pieniędzy..... po czym powiedziała właśnie o wkładzie finansowym gminy.
Jest to dla mnie mega nieodpowiedzialność i skandaliczne działanie, nie pojmuję jak można tak 'pomagać', te sukę można było dawno wysterylizować i wypuścić w miejscu bytowania dokarmiając i jednocześnie szukając jej miejsca.
Wczoraj byliśmy w tym miejscu dwa razy - zostawiliśmy pracownikom stacji klatkę aby złapali sukę jeśli się pojawi. Wyraźnie w zaroślach widać jak porusza się pies, a nawet gdzie poleguje dłużej.
Wcześniej byłam tam z Panią Moniką, ale podano nam zły adres - w ogóle inna miejscowość.

Posted

[quote name='mestudio']Ostatnio zajmujemy się taką oto sprawą.
Na FB ktoś pokazał sunię koczująca od trzech lat w okolicy stacji benzynowej jak zwykle pod Radomiem - koszmarne miasto.
Osoba, która uważa, że bardzo pomaga zwierzętom patrzyła przez te trzy lata jak suka dwa razy do roku rodzi, po czym jak urodziła to zabierała jej mioty i usypiała. Trzy lata.....Suka jest znowu w ciąży bardzo zaawansowanej i nie ma chętnych aby jej pomóc. Najlepsze w tym jest to, że owa pani 'pomagająca' nie musi w żaden sposób ponosić kosztów sterylizacji suki bo zapłacić za to chciała gmina, a w rozmowie ze mną stwierdziła, że ona nie zamierza wkładać w psy swoich pieniędzy..... po czym powiedziała właśnie o wkładzie finansowym gminy.
Jest to dla mnie mega nieodpowiedzialność i skandaliczne działanie, nie pojmuję jak można tak 'pomagać', te sukę można było dawno wysterylizować i wypuścić w miejscu bytowania dokarmiając i jednocześnie szukając jej miejsca.
Wczoraj byliśmy w tym miejscu dwa razy - zostawiliśmy pracownikom stacji klatkę aby złapali sukę jeśli się pojawi. Wyraźnie w zaroślach widać jak porusza się pies, a nawet gdzie poleguje dłużej.
Wcześniej byłam tam z Panią Moniką, ale podano nam zły adres - w ogóle inna miejscowość.[/QUOTE]

Trudno mi pisac, ale domyslam sie o kogo chodzi, takie dzialanie jest skandaliczne, prowadzi do cierpienia i coraz wiekszej bezdomnosci zwierzat....Koszmar...

Posted (edited)

Nie jestem w stanie zrozumieć logiki w tej sprawie. To co mam do powiedzenia w tej sprawie jest tak niecenzuralne że nie nadaje się do wpisania w post.

Bardzo inaczej rozumiem okrślenie "pomoc psom" i słowo "wolentariuszka". Takie "pomaganie" nie mieści się w mojej głowie.

Pojechaliśmy tam najpierw przy okazji i okazało się że ci co dokarmiają sukę mogą ją spokojnie złapać. No to przyjechałem jeszcze raz i zostawiłem klatkę.

Czy nie można tego było zrobić rok temu? Albo wcześniej? Jeszcze nie wiem co zrobimy jak się uda złapać, ale patologii nie można tolerować! Pod żadną postacią.

Czekamy na telefon, że już jest w klatce. I że można ją zabierać.

Edited by TZmestudio
Posted

Wiele rzeczy się w głowach nie mieści :(
A co do szczeniaka, to jest wielce prawdopodobne, że w nowym domu będzie się zachowywała bez zarzutu (tzw. "wersja eksportowa"), choćby dlatego, ze nie będzie w nim innych zwierząt. Ale jak to sprawdzić?...

Posted

[quote name='auraa']W moim domu ślady bytowania szczeniaków, przeżyją chyba moją osobę;)[/QUOTE]

My powoli remontujemy i ze względu na zgorzknienie jakie nastało w mojej głowie, to się staram wycofywać. Nie stać mnie na takie zniszczenia i nie stać mnie na takie dokładanie do psów tymczasowych oraz hotelowych. Co kilka dni ktoś do mnie dzwoni, a ja odmawiam.

[quote name='Nutusia']Wiele rzeczy się w głowach nie mieści :(
A co do szczeniaka, to jest wielce prawdopodobne, że w nowym domu będzie się zachowywała bez zarzutu (tzw. "wersja eksportowa"), choćby dlatego, ze nie będzie w nim innych zwierząt. Ale jak to sprawdzić?...[/QUOTE]

Szczeniak nie znaczy tak jak Pręga miski np. Szczeniak szuka miękkich miejsc do nalania i to jest koszmarny kłopot. Wydając go będę miała potworny stres - oczywiście ludzi poinformuję jakie ma upodobania.

Wracając do szczeniaka - zniszczenia: zalana kanapa, obgryzione wykończenia dwóch dużych narzut na łóżko, obgryziony wełniany koc, zniszczony zasilacz do laptopa, ponadgryzane 4 pary butów, obgryziony chodniczek, legowisko. To wszystko robi w nocy. Maksymalny czas spania w nocy to 4 godziny i zaczyna chodzić po domu i szaleć jak jeszcze jest ciemno. Dziś po dwóch nocach na werandzie spał w domu i znowu mnie obudził bo wlazł za łóżko i kombinował.

Posted

U mnie poobgryzane swarzędzkie meble, zalany do wyrzucenia wełniany dywan z Kowar, obgryziona wełniana narzuta z Cepelii. O innych rzeczach i podłodze już nie wspomnę. Teraz takich rzeczy już nie kupię, nie stać mnie na to! Jednak nie załuję. Dobrze, że mój mąż myśli tak samo:lol:

Posted

Otworzyliśmy dziś ostatni worek karmy i okazało się, że całe 15 kg jest zapleśniałe - po poszukiwaniach przyczyny okazało się, że w worku na boku było rozcięcie i musiała dostać się wilgoć.
Zamówiliśmy dziś karmę za 264,80 zł.
Tym samym tylko w tym wątku mamy minus 574,80 zł. Na wątku Milki mamy minus 220 zł - sterylka oraz karma, na wątku Ary mamy minus 31,80, jeśli Ara pojedzie do domu w weekend to muszę zapłacić za jej hotelowanie w sierpniu 270 zł co bardzo zwiększy nasze wydatki na psy, którymi się zaopiekowaliśmy.

Pręga przez dłuższy czas uporczywie się drapała i podgryzała sobie łapy, na szyi zrobiła jej się rana. Zakupiliśmy więc nizarol i była w nim kąpana. Potem w innym szamponie leczniczym dla piesków. Trochę to trwało, ale dziś widzę, że efekt jest bo szyja zagojona, a pies już się nie drapie i nie podgryza.

Ciągle dążę do zmniejszenia liczby psów pod naszą opieką i odmawiam pomocy innym biedom - wczoraj miałam kolejny telefon w sprawie wyrzuconej suni szczeniaka w tym samym miejscu co Dredzia. Niestety koszty tego wszystkiego mnie przerażają, a ludzie w ogóle nie zdają sobie z nich sprawy. Liczę na wydanie szczeniaka lejka kanapowego i Pręguski - Prędze dziś wyróżnię ogłoszenie na OLX. No i muszę się zająć tą biedną suką spod beznadziejnego miasta Radom, która juz urodziła i trzeba szukać szczeniaków i suki.

Ostatnio dostałam zdjęcia Berty z pola i Dredzi, a także zdjęcia szczeniaka Gacka - wizytę pa robiła auraa i obie miałyśmy obiekcje, ale jest dobrze. Szczeniak wyrósł na Gacka nr 2 tylko jest jeszcze dłuższy i uwielbia szczekać jak szalony na rowerzystów i przechodzących ludzi więc pan z nim walczy :-). Widuję na FB cudnego Bąbla, który ma bajkowe życie :-). Miło, bardzo miło.

Posted

[quote name='Mattilu']przynajmniej w kwestii Ary możesz liczyć na mnie i Gusiaczka.[/QUOTE]

Wiem kochana, tylko jak widzę co miesiąc minus tysiąc to mam wrażenie, że końca wydatków nie ma - to prawie najniższa krajowa w tym byle jakim systemie naszej władzy kochanej.

[quote name='auraa']To przykre, tych psich nieszczęść jest stanowczo za dużo:shake:[/QUOTE]
Przykre, bo ludzie liczą na to że ja wezmę, ale ileż ja mogę zabrać? Nie bawię się w zbieractwo i upychanie psów na siłę, szczególnie, że zajęłam się tą bidą radomską wirtualnie - nie wiem jak tą sprawę ruszyć sensownie. Mierzi mnie to, że suka kolejny raz urodziła szczeniaki i to takie normalne jest, a ja się czepiam.

[quote name='Ewa Marta']Przykra sprawa z tą karmą:-( Trzymam kciuki za wyadoptowanie Ary, bo już tak dugo czeka, a to wspaniała sunia! Oczywiście za szczylka i Pręguskę też:-)[/QUOTE]
No przykra, nam się pierwszy raz takie coś zdarzyło, zawsze mamy zapas i jak otwieramy ostatni worek to i tak zamawiamy karmę, a po otwarciu karmę przetrzymujemy w dużych i szczelnych pojemnikach właśnie aby się nic do niej nie dostało.
Ja tez niecierpliwie czekam jak to będzie z Arą, wydaje mi się, że to dośc ryzykowna adopcja i będę długo się martwiła jak ułożą się relacje pies - Państwo.

Posted

Zapraszam na kolejny bazarek dla mestudio ;)

[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/256729-OG%C5%81OSZENIA-!!!-20-og%C5%82osze%C5%84-za-2-50-!-dla-mestudio-i-Wierki-do-13-09-g-23-00?p=22365346#post22365346[/url]

poprosze o baneros ;)

Posted

Tak mi przyszło do głowy, że szczeniak sierściuch będzie Fruzią.

Fruzia co którąś noc śpi w domu dla sprawdzenia czy już jej przeszło sikanie na kanapę, no i dziś dla odmiany była kupa na kanapie, a co.
Betina od dłuższego czasu się odchudza, jedzenie ma podawane pod nos na werandowy fotelik i skubie je jak ptaszek - już kombinuję różne miękkie sosiki z mięskiem, ale niczego to nie zmienia.
W nocy przeszła straszna burza, biedna Rozalinda prawie zeszła na zawał. Wtuliła się we mnie i cała się trzęsła, a do tego miała okropną zadyszkę.

[img]https://lh4.googleusercontent.com/-mgEJOwbwE_k/U-xUwZo1s7I/AAAAAAAAnqY/mQCn-9ZgInY/w640-h480-no/014.JPG[/img]

[img]https://lh5.googleusercontent.com/-aTBq0TgbZs0/U-xUwqbNjII/AAAAAAAAnpM/Hgiff50mq94/w640-h480-no/023.JPG[/img]

[img]https://lh6.googleusercontent.com/-K9vwE1uyXO8/U-xUxQbddbI/AAAAAAAAnpU/FUg-DqMhr6k/w640-h480-no/026.JPG[/img]

[img]https://lh5.googleusercontent.com/--NbMQuE7gV4/U-xUz-G2vAI/AAAAAAAAnp0/bpn8fpWTJfU/w640-h480-no/037.JPG[/img]

[img]https://lh6.googleusercontent.com/-VNuPhoQNByw/U-xU3PrejnI/AAAAAAAAnqc/ZXOR68G3FsE/w640-h480-no/077.JPG[/img]

Posted

Beti tuż po ulewie......Beti ma takie zagrania, że wcale się nie krępuje wskoczyć na jakikolwiek stół czy blat bez okazji.
[img]https://lh6.googleusercontent.com/-rpD3k7xa8XE/U-xYFUM1NOI/AAAAAAAAnsA/pFsg1WikqeE/w640-h480-no/059.JPG[/img]

[img]https://lh3.googleusercontent.com/-BjbDtOOyegs/U-xYF0-oe5I/AAAAAAAAnsI/pCZEDGF1A2s/w640-h480-no/064.JPG[/img]

Bunia............
[img]https://lh4.googleusercontent.com/-6i05oQRGIcQ/U-xYGZ-3epI/AAAAAAAAnsQ/b7oRlNGr56E/w640-h480-no/067.JPG[/img]

Posted

biedna Rozalinda, dobrze, że się ma w kogo wtulać. Co prawda nie wiem, jak Ty się jeszcze gdziekolwiek mieścisz przy niej, ale rozumiem, że masz zdolność liofilizacji :-)

Posted

Bardzo mi dziś w nocy było Rozalii szkoda, strasznie się trzęsła bo noc wyolbrzymiła burzę przez silne błyski, a i sama burza była bardzo gwałtowna i głośna. Rozalia weszła między mnie i TZa i dygotała jakby miała zaraz świadomie zginąć. A Tz - nawet nic nie wie ani o Rozalii ani o burzy.....................Powiedział mi tylko żebym następnym razem nakryła ją kołdrą.
Byliśmy dziś pod wieczór u bezdomnej suni za Radomiem, ale jestem trochę zrezygnowana i już nie mam weny żeby o tym drugi raz pisać bo na Fb napisałam. Może zastosuje jutro kopiuj wklej :-).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...