Poker Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Ale jesteś wypoczęta , to dasz radą ogarnąć ten bajzel :evil_lol: A Grejka to pracowita dziewczynka, widocznie chciała śmieci posortować :eviltong: Quote
Ryjonek Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 Witamy poniedziałkowo :Rose: i zazdrościmy wyleżenia na piaseczku :) Quote
malagos Posted August 26, 2013 Author Posted August 26, 2013 a pozdrawiamy poniedziałkowo :) Jak to po urlopie, roboty huk i ... w sekretariacie UG czeka szczeniak, ktoś go przyniósł do gminy! Właśnie zostałam "wezwana" do sekretariatu, lecę! Quote
Nutusia Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 O matko - twarde lądowanie po tym zasłużonym urlopie! Co to za jedno, to "wezwanie"? ;) Quote
malagos Posted August 26, 2013 Author Posted August 26, 2013 A tak się przyjęło w naszej gminie, ze powiadamia mnie się o każdym bezdomniaku - siedzę w pokoiku na parterze. Dzwoni z sekretariatu wójt lub pani sekretarz, teraz to było "chodź zobacz, przyniesiono szczeniaka w pudełku". I rzeczywiście, dziewczynki znalazły pieska i go przyniosły. Uroczy maluszek, chłopaczek, brązowy kundelek z dziada pradziada - został przez panią sekretarz obniesiony po pokojach i już jest chętna osoba. Pies pojechał do Tomka do lecznicy na oględziny i podstawowe zabiegi, bo zapchlony i pewnie robaczywy, potem do domu pracowniczki gminy. Quote
Nutusia Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 O - i tak się powinny odbywać adopcje! :) Quote
inka33 Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 malagos napisał(a):A tak się przyjęło w naszej gminie, ze powiadamia mnie się o każdym bezdomniaku - siedzę w pokoiku na parterze. Dzwoni z sekretariatu wójt lub pani sekretarz, teraz to było "chodź zobacz, przyniesiono szczeniaka w pudełku". I rzeczywiście, dziewczynki znalazły pieska i go przyniosły. Uroczy maluszek, chłopaczek, brązowy kundelek z dziada pradziada - został przez panią sekretarz obniesiony po pokojach i już jest chętna osoba. Pies pojechał do Tomka do lecznicy na oględziny i podstawowe zabiegi, bo zapchlony i pewnie robaczywy, potem do domu pracowniczki gminy. Szybko "przyszło", szybko poszło! Powodzenia, Alercik... ;) Quote
malagos Posted August 26, 2013 Author Posted August 26, 2013 Muszę się pochwalić, że pod moją nieobecność dom znalazł też pies ze wsi, zagoniony przez chłopa do obory, bo zagryzł kurę - trafił do naszego kojca gminnego. Poszłam go obejrzeć, to duży młody poczciwina, zastraszony bardzo i bardzo chudy. A dwa dni później wyjechałam nad morze, ale Tomek nie zasypiał gruszek w popiele :) Od dawna leczył suczkę naszych niedalekich sąsiadów, aż niestety zeszła na raka wątroby. I tych ludzi namówił na Rudasa. No i pies ma dom, zaokrągla się, macha ogonem, rewelacja! Bardzo go sobie chwalą ci ludzie. Quote
Nadziejka Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 Pancia Greyusiowo wielozwierzunkowa:loveu: wrocila:bye:pozdrawiam i ciesze się ogromnie ,ze malentasiu będzie mieć domeczek:loveu::loveu: Quote
malagos Posted August 26, 2013 Author Posted August 26, 2013 Żeby jeszcze nasza Greyka znalazła dom....Ona tak rozrabia, ze trudno wytrzymać z tą małpą. Taki szczeniaczek wyrośnięty! Quote
1izabelka1 Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 rozbestwiła się dziewczyna :) wiem co to takie rozrabianie i wywalone kosze , sama nie jeden raz zbierałam po całym podwórku wywalony kosz a o tym w domu nie wspomnę ,ot takie uroki przebywania z psiakami :) Quote
inka33 Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 malagos napisał(a):Muszę się pochwalić, że pod moją nieobecność dom znalazł też pies ze wsi, zagoniony przez chłopa do obory, bo zagryzł kurę - trafił do naszego kojca gminnego. Poszłam go obejrzeć, to duży młody poczciwina, zastraszony bardzo i bardzo chudy. A dwa dni później wyjechałam nad morze, ale Tomek nie zasypiał gruszek w popiele :) Od dawna leczył suczkę naszych niedalekich sąsiadów, aż niestety zeszła na raka wątroby. I tych ludzi namówił na Rudasa. No i pies ma dom, zaokrągla się, macha ogonem, rewelacja! Bardzo go sobie chwalą ci ludzie. Super! :multi: malagos napisał(a):Żeby jeszcze nasza Greyka znalazła dom....Ona tak rozrabia, ze trudno wytrzymać z tą małpą. Taki szczeniaczek wyrośnięty! O! A mi się właśnie przypomniało, że poznałyśmy z Kluchą u nas w parku kudłatego pana Greya. :) Żeby uprzedzić sugestie o dokompletowaniu, tej pani jeden pies wystarczy. Nie, że coś nie tak, ale Grey to jeszcze młody brykacz, a pani już mniej. ;) Quote
Nutusia Posted August 27, 2013 Posted August 27, 2013 A to się skromny Bidżis nie pochwalił TAKIM sukcesem. Tylko na Greykę nadawał ;) Quote
Mattilu Posted August 27, 2013 Posted August 27, 2013 Ale sie w Malagosowej gminie dzieje:crazyeye: Quote
malagos Posted August 27, 2013 Author Posted August 27, 2013 Kochani, dziś Greyka pojechała do swego domu. Znani nam ludzie, duży dom, gospodarstwo, szukali małego szczekacza do obejścia. Na razie jest mi źle, bo bardzo tęsknię....... Quote
Poker Posted August 27, 2013 Posted August 27, 2013 Co tak nagle? Dobrze ,że znalazła domek.Bądź szczęśliwa malutka. Jej miejsce na pewno nie zostanie długo puste. Quote
1izabelka1 Posted August 27, 2013 Posted August 27, 2013 a to ci niespodzianka i kto teraz będzie zajmował się koszem w kuchni :) powodzenia :) Quote
Mattilu Posted August 27, 2013 Posted August 27, 2013 A bedziecie mieli na ten domek i na Greyke oko? Quote
Kejciu Posted August 27, 2013 Posted August 27, 2013 malagos napisał(a):Kochani, dziś Greyka pojechała do swego domu. Znani nam ludzie, duży dom, gospodarstwo, szukali małego szczekacza do obejścia. Na razie jest mi źle, bo bardzo tęsknię....... Ale się cieszę :) Malagosku - przytulam :buzi::loveu: Quote
Nadziejka Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 Trzymam mocno mocno kciuki ciociu Makgoniu:iloveyou::thumbs::buzi:niechaj kochaaja prawdziwie , szczęśliwie , Greyusiu:modla::modla:ciociu miej baczenie kochana miej Quote
malagos Posted August 28, 2013 Author Posted August 28, 2013 Pewnie, ze będziemy mieć na oku, ale bardzo mi źle bez niej. Za jakies dwa dni wyślę tam Tomka, niech podpatrzy jak się Greyka ma - na razie nie chcę jej się pokazywać. Dałam jej sznur i dwa pluszaki, które tak lubiła tarmosić, kostki do żucia, karmę w woreczku Brita, gryzaki na ładne ząbki. Bo ona tak lubi mieć zajęte zęby.... Ci ludzie mieli ja przetrzymać w kojcu ze dwa dni, by nie uciekła. To najlepsze wyjście, bo Greyka nadal nie znosi panicznie smyczy, samo dotykanie szyi powoduje lęk i pokazanie brzuszka. Powiesiłam ogłoszenie w gminie, ale akurat tę rodzinę Tomek zna z odwiedzin w gospodarstwie, mają dużo bydła, ale i swoje poprzednie psy leczyli, szczepili u Tomka - co na wsi nie jest takie częste. Ano zobaczymy. Zawsze to Greyka ma gdzie wrócić. Quote
Nutusia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 Aj tam zaraz "wrócić"! Będzie miała gospodarstwo do pilnowania, do tego płot, kosz na śmieci też pewnie mają - będzie DOBRZE! :) Ale akcja błyskawica - fakt ;) Quote
1izabelka1 Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 Nutusia napisał(a): kosz na śmieci też pewnie mają - będzie DOBRZE! :) :bigcool: pierwsze dni najgorsze na przestawienie się, potem to już z górki :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.