Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 992
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Greyka sobie ze mną w kulki leci, bo nie daje się złapać. Już małpa wie, że rano muszę ją zamknąć, to za chińszczaka nie wejdzie do domu po spacerze...... Podobnie, jak biega sobie po terenie, a Tomek chce wyjechać i otworzyć bramę. "Zamknij Greykę!" - no, łatwo powiedzieć....

Posted

[quote name='malagos']Greyka sobie ze mną w kulki leci, bo nie daje się złapać. Już małpa wie, że rano muszę ją zamknąć, to za chińszczaka nie wejdzie do domu po spacerze...... Podobnie, jak biega sobie po terenie, a Tomek chce wyjechać i otworzyć bramę. "Zamknij Greykę!" - no, łatwo powiedzieć....[/QUOTE]

A za smakiem by nie poszła...? :hmmmm:

Może trochę zmienić "rytuały" przy wychodzeniu...? :hmmmm:
Żeby nie wiedziała, kiedy jest "zwykłe" wejście do domu, a kiedy zostawienie jej.

Posted

Ale jak już Greyka wpadnie do domu, to zalega na posłaniu mocno śpiąc. Dziś mi towarzyszyła przy oglądaniu Teleexpressu -po raz pierwszy powoli wlazła na kanapę obok mnie i cały czas prosiła o głaskanie, aż zasnęła z głową na moim kolanie.

Posted

Tylko ta smyczka.... Moze weekend poświęcę na przypinanie tej smyczy (ale jak, skoro Greyka nie daje się złapać - podejdzie, powącha rękę i się cofa, cała radosna i podskakująca), o ile się z Tomkiem nie zamienię na pobyt w Warszawie (Agnieszka....) :shake:

Posted

Agnieszka jest na obserwacji w szpitalu, podejrzenie wstrząsu mózgu.
Poprosiłam moda o zmianę działu wątku Greyki, z powrotem na Psy w Potrzebie.

Posted

Obawiam się, że weekend to za mało. Ona nosi obróżkę? Może tak, jak radzą behawioryści, przypiąć najpierw karabińczyk z krótkim kawałkiem smyczy i niech tak biega. A jak np. już wskakuje do Ciebie na kanapę, to tak mimochodem ją pociągać za ten kawałek smyczy od czasu do czasu, tak od niechcenia... Się wymądrzyłam, ot co - sama poniosłam totalną klęskę przy Gapci. Ale ona sztywniała już przy zakładaniu obroży, o po jej założeniu leżała bez ruchu, przyklejona do podłoża i mogła tak godzinami. Serce mi pękało i zdejmowałam :(

Posted

[quote name='Nutusia']Obawiam się, że weekend to za mało. Ona nosi obróżkę? Może tak, jak radzą behawioryści, przypiąć najpierw karabińczyk z krótkim kawałkiem smyczy i niech tak biega. A jak np. już wskakuje do Ciebie na kanapę, to tak mimochodem ją pociągać za ten kawałek smyczy od czasu do czasu, tak od niechcenia... Się wymądrzyłam, ot co - sama poniosłam totalną klęskę przy Gapci. Ale ona sztywniała już przy zakładaniu obroży, o po jej założeniu leżała bez ruchu, przyklejona do podłoża i mogła tak godzinami. Serce mi pękało i zdejmowałam :(
O, to, to! Greyka ma obrożę, ale jak tylko ją dotykam, kładzie sie brzuchem do góry. Potem zrywa i ucieka ns ślepo....

W wolnej chwili zobaczcie, podczas gdy my wlaczymy o zmniejszenie bezdomnosci, sterylizujemy, usypiamy ślepe mioty, to tu... Szczeniaczki znajdują domy jak świeże bułeczki..... Niepotrzebie właze na takie wątki i niepotrzebie sie odzywam, bo tylko mi ciśnienie wzrasta, a tamci robią jak robili....

http://www.dogomania.pl/forum/threads/245419-Psiaki-z-przytuliska-w-Krobi-czekają-na-drugą-szansę

Posted

Przeczytałam, ale wpisywać się nie będę. Mam tu jeszcze kilka spraw do załatwienia na dogo i ban mi niepotrzebny.
Z wątku olkuskiego odeszłam m.in. dlatego, że nie poddawano suk wyciąganych do DT aborcji, a gdy już urodziły, nie usypiano ślepych miotów. Moje przekonania są zupełnie inne, co chyba nie znaczy, że mam serce z kamienia. Dlatego takie wątki omijam możliwie najszerszym łukiem. Trzeba działać tam, gdzie się da...

Posted

[quote name='malagos']O, to, to! Greyka ma obrożę, ale jak tylko ją dotykam, kładzie sie brzuchem do góry. Potem zrywa i ucieka ns ślepo....
Łatwo nie będzie, ale wierzę, że się uda! :kciuki:

Przypomina mi się właśnie, jakie młynki w pierwszej chwili kręciła na smyczy Klucha, zaraz po wyjęciu z transportu schroniskowego...
Jak drżałam, że i tak się wywinie z obroży możliwie ciasno zapiętej, a szelek nie miałam... :nerwy:
Potem autobus, dużo ludzi itd. Przetrwałyśmy! Szybko się przyzwyczaiła. :)

[quote name='malagos']W wolnej chwili zobaczcie, podczas gdy my wlaczymy o zmniejszenie bezdomnosci, sterylizujemy, usypiamy ślepe mioty, to tu... Szczeniaczki znajdują domy jak świeże bułeczki..... Niepotrzebie właze na takie wątki i niepotrzebie sie odzywam, bo tylko mi ciśnienie wzrasta, a tamci robią jak robili....

http://www.dogomania.pl/forum/threads/245419-Psiaki-z-przytuliska-w-Krobi-czekają-na-drugą-szansę

Przeczytałam... :shake:

Przedwczoraj rozmawiałam w Otwocku z przypadkowo spotkaną panią, której sunia jest w ciąży.
Na moje - może nieudolne :oops: - próby "nawracania" dowiedziałam się, że nawet ich wet mówi, że raz powinna urodzić! :angryy:

Jedno w tym dobre, że pani nie zamierza oddać do schronu szczeniorów, tylko "oddać znajomym albo nawet sama wychować, znaczy zostawić, bo ona wszystkie kocha i krzywdy im nie da zrobić". Przynajmniej tak stwierdziła na mój tekst o uśpieniu ślepego miotu.

Parę słów jeszcze dodałam (możliwie uprzejmie!) o tysiącach psów czekających na dom w schroniskach, o dziesiątkach błąkających się luzem po Otwocku, ale skoro "i tak mąż już zdecydował, a to właściwie jego pies", cóż było robić... Poszliśmy dalej... :(

Może za jakiś czas tam zajrzę, tak przy okazji spaceru, "przypomnę" o sterylce mamy i maluchów...

Posted

Ja też.... Zresztą jak się człowiek napatrzy i naczyta o tych wszystkich psach, to teraz da się posiekać na kawałki i zadania nie zmieni - sterylizacja na pierwszym miejscu!

Greyka małpa dziś przezornie po porannym spacerze wcale do domu nie weszła, została więc na podwórku. Tylko boję się, żeby nie odkryła, ze przy dobrej woli zmieści się między sztachetami, jak kiedyś Fionka, a są bardzo podobnej budowy. Ma koc na tarasie, dałam do gryzienia chrząstkę i garść chrupek. Wczoraj tez biegała po południu po ogrodzie (uwielbia to, nawet jak z daleka słyszy motor czy samochód, staruje do bramy 100 km na godzinę i ujada), dopiero na dobre przyszła ok. 19. Potem jeszcze wyszłyśmy wszystkie do ogrodu, wróciła z nami i padała - spała do rana.

Posted

Mam pytanie do Mazowszaki - czy moze została ci jakaś zabawka pluszowa? ... Greyka tak lubi nosić w ryjku coś (nawet jasiek z łóżka...), a te zabawki co dałam na wyprawkę, nie wróciły....

aha, od wtorku będę miała zwolnienie - opiekę nad niepełnoletnim dzieckiem i kilka dni zabawię w Warszawie........ :cool3:
no, to co?........Gruba Kaśka?........ :cool3: :p

Posted

[quote name='malagos']Mam pytanie do Mazowszaki - czy moze została ci jakaś zabawka pluszowa? ... Greyka tak lubi nosić w ryjku coś (nawet jasiek z łóżka...), a te zabawki co dałam na wyprawkę, nie wróciły....

aha, od wtorku będę miała zwolnienie - opiekę nad niepełnoletnim dzieckiem i kilka dni zabawię w Warszawie........ :cool3:
no, to co?........Gruba Kaśka?........ :cool3: :p[/QUOTE]

Pluszaków mam cały worek, coś Ci odpalę. Może w niedzielę ?
Szkoda, że pod Grubą Kaśkę nie mogę iść, ale jeszcze ten najbliższy tydzień, jako ostatni, zostaję.
Jedziesz do Warszawy autobusem ? Pytam, bo mam paczuszkę dla Nutusi,a właściwie dla JOHANNALIND.

Posted

Tak, PKS-em w poniedziałek via Maków, bo muszę zostawić dokumenty w biurze w Makowie.

Wystarczyła wczoraj chwilka mojej nieuwagi, a wyniosłam za dom pościel do przewietrzenia, a tu patrzę i nie wierzę własnym oczom - śnieg na trawniku! A to były piórka z rozprutego w drobny maczek jasieczka......... Mojego ulubionegoooooooooo .......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...