Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 992
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Małpa wymknęła się przed chwilą na drogę, jak Tomek wprowadzał samochód, a nie wiedział, ze suczysko buszuje po ogrodzie. Tomkowi opadły ręce, a ja po 10 min wyszłam na drogę, zlokalizowałam optycznie Greykę w zaroślach przy naszej drodze, zawołałam "Greyka, chodź już do domu" a ona... przyszła! Pobiegła od razu pod drzwi i wkroczyła do domu! Jak chce, to podchodzi i daje sie głaskać, jak mi zależy, by ją złapać do domu, to za chińszczaka nie podejdzie. Na widok smaczka jeszcze dalej spirza... Po czym w nocy cichutko melduje się w nogach łóżka i śpi do rana. I tak jej cudnie nogi pachną, i ryjonka ma do zacałowania.
Od dawna nie znalazłam kałuży i kupy w domu.
No, teraz to pewnie zapeszyłam i jutro będzie niespodzianka wielkości stodoły..

Posted

Z Alutką jest podobnie. Zazwyczaj się słucha i wraca do domu bez problemu. Ale gdy przyjechał pan z węglem i chciałam psy zgarnąć do domu, żeby nie nawiały przez otwartą bramę - nie było zmiłuj. Już sobie wyobrażam co ludzie o mnie na wsi gadają - siedziałam na ganku w kurtce narzuconej na koszulę nocną i podtykałam Wredocie smaczki pod nos. Jak rzuciłam za blisko siebie - nie brała, bo wiedziała, że będę próbowała ją złapać...

Posted

Milka2007 napisał(a):
I była ta niespodzianka?


A wiesz, ze była... Kałuża w salonie, ale rankiem przed szóstą obudziło mnie dreptanie Zulki, a jak otworzyłam drzwi do ogrodu, wybiegły chętnie wszystkie. Tak że nie wiem, czyja to robota. Ale z przyzwyczajenia rano zapalam światło w salonie i na górze w holu i sprawdzam.

Posted

HARNY WRACA

do kojca gminnego..
Jednak to nie takiego psa pan szukał, ten nie szczeka......
Jutro koniecznie kilka lepszych zdjęć i konieczne ogłoszenia!!
Szkoda go w tym kojcu, cholera.......

Posted

a rzeczywiście... to się nazywa chyba paradoks?
Na smyczy udaje nam się przejść już od bramy do sadu. Ale Greyka tak smiesznie sie porusza, po krzewami, pod żywopłotem z tui. Ale jak tylko odepnę smycz, gania normalnie.

Posted

Po raz pierwszy wyszłyśmy na smyczy na ulicę. Bo to nie jest już wiejska droga, tylko chodnik i asfalt ! :haha:
No trochę to dziwnie wyglądało, jak ja szłam chodnikiem, Greyka zaś albo jezdnią, albo polem, które ciągnie się za chodnikiem. Kulawo to szło. Ale zrobiła siusiu na tej smyczce, to sukces! Nie umie robić nawrotów, prze na przód nie bacząc na znaki drogowe, o które owija się smycz, i drzewa, a jak się smycz kończy, to się plackiem kładzie.

Posted

malagos napisał(a):
Po raz pierwszy wyszłyśmy na smyczy na ulicę. Bo to nie jest już wiejska droga, tylko chodnik i asfalt ! :haha:
No trochę to dziwnie wyglądało, jak ja szłam chodnikiem, Greyka zaś albo jezdnią, albo polem, które ciągnie się za chodnikiem. Kulawo to szło. Ale zrobiła siusiu na tej smyczce, to sukces! Nie umie robić nawrotów, prze na przód nie bacząc na znaki drogowe, o które owija się smycz, i drzewa, a jak się smycz kończy, to się plackiem kładzie.
ogromniaste gratulacje :)

Posted

Jeszcze dużo pracy przed nami, a to już cztery miesiące u nas. Różnica w psychice ogromna!
ale potrzebny tu dom, który miał juz psa, zna zachowanie psie, różne reakcje. Kiedyś, nie pamiętam przy której tymczasowiczce, po oddaniu jej do domu stałego, pani się długo nie mogła nadziwić, że są psie anioły, z super zachowaniem, bo przez lata miała psiego wariata. Taka miła odmiana, mówiła.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...