Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tyle naszego, ze sobie pogadamy -a Greyka ma to w nosie :) Przychodzi się przytulać, przynosi zabawkę, podaje ją do ręki, by się z nią bawić. Fajna, pogodna sunia, ale w domu i do swoich. Obcych nie lubi!

  • Replies 992
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Strażnik teksasu :) no trudno nie musi wszystkich kochać , na spacer czy jak ma ktoś przyjść w odwiedziny kaganiec na pychol i już. Jak jest łasa na smaczki można spróbować żeby osoby które przychodzą przekupywały ją , może zacznie kiedyś kojarzyć człowieka z czymś dobrym

Posted

Ze smyczą jest nadal różnie, czasem kilka kroków z rozpędu od domu w kierunku ulubionej bramy, czasem zakotwiczy przy żywopłocie zaraz przy schodkach i nie ma siły, by ja ruszyć. Co za oporny materiał wychowawczy! Jak mi się uda (jak!!) trochę ją wyprowadzić na ludzi, to chyba poradnik napiszę czy inną pracę doktorską, kurteczka!

Za to Greyka jest telewizyjną oglądaczką! Już były u nas psy, które reagowały na obrazy w TV. Greyka leży sobie w fotelu i na jakiś szczekanie czy miauczenie nie leci już z jazgotem do drzwi, jak wcześniej, ale wpatruje się w ekran. Słucha, patrzy, przekręca głowę. Jej idolem jest komisarz Alex - z resztą jej mówię, ze to rasowy i MĄDRY pies, niech ma go za swego idola. Czasem, jak na ekranie pies biega, skacze to Greyka podbiega po sam ekran i aż siada z wrażenia, popiskuje, poszczekuje.
Ale najbardziej mnie rozbawiło, jak ze szczekaniem zarwała się z fotela na widok ... księdza Mateusza na rowerze! Przecież rowery też trzeba obszczekać! Rewelacja! Tak ją ogólnie wychowuję, seriale i wiadomości Teleexpressu na co dzień :cool3: :diabloti:
Serialu "Blondynka" nie trawimy obydwie. Zmusiłam się do obejrzenia części, bo psy z Kruszewa, bo znajoma Dorota, bo znajoma sunia maltanka od naszej doogmaniaczki, też znajomej z resztą - ale ogólnie szmira. Nawet Greyka przesypia to dzieło.

Posted

malagos napisał(a):
Ze smyczą jest nadal różnie, czasem kilka kroków z rozpędu od domu w kierunku ulubionej bramy, czasem zakotwiczy przy żywopłocie zaraz przy schodkach i nie ma siły, by ja ruszyć.
.
i tak ją zostaw , zajmij się zamiataniem , grabieniem liści czy co tam jeszcze jest do roboty :) przy ładniejszej pogodzie zrób sobie kawkę i posiedź odpocznij na dworko nie zwracając na nią uwagi a Greyka jak chce to niech sobie tak stoi myślę że w końcu by się przełamała a jak do czasu skończenia kawki nie przełamie się to wtedy zabierz kubeczek i idż do domu :) zostawiając przypuszczam zdziwioną Greyke , ja w takich kwestiach jestem bardziej uparta niż one :) możesz do tego włączać jej jakieś programy edukacyjne , może okazać się dziewczyna prymuską :)

Posted

malagos napisał(a):
To pozdrów koniecznie te panie :) może któraś z nich szuka pieska?...........


No niestety - jedna ma, druga miała, ale na razie nie może mieć kolejnego. Lubią zwierzaki, ale do nas im daleeeeeeko ;) Dziękują za pozdrowienia i przekazują, że podziwiają :)

Posted

No i macie cioteczki temat na nowe ogloszenie: Szukasz towarzyszki do ogladania Tv(ksiedza Mateusza)? Greyka jest do wziecia...itd.Co myslicie o tej opcji. Strasznie podobal mi sie opis cioci malagos o ogladajacej telewizje Greyce

Posted

Nutusia napisał(a):
Też jestem tego zdania ;) Weterynarka od siedmiu boleści Greykowych :)

A tak fogle - to o czym my mówimy...? :hmmmm:
Bo ja nie znam tego serialu... :oops:

Posted

inka33 napisał(a):
A tak fogle - to o czym my mówimy...? :hmmmm:
Bo ja nie znam tego serialu... :oops:

ja też nie znam ale Greyka mówi że jest do bani to nie mamy czego żałować , pewnie jakiś serialowy tasiemiec :lol:

Posted

A to obejrzyj choć jeden odcinek, niedziela, 20.20 w programie 1 TVP. :evil_lol:
Dziś poczytałam sobie wspomnieniowo watki ubiegłorocznych moich 3 tymczasowiczek - Miśki, Szelki, szarej Grosi....Też nie były aniołami, tez trzeba było je doprowadzić do ładu, ale to nic w porównaniu z Greyką. Taki egzemplarz się trafił i trzeba to wziąć na klatę.
Wczoraj odwiedziła nas znajoma, obserwowaliśmy reakcję Greyki. Nie jazgotała za bardzo (więcej oczywiście się darła Nusia ratlerek), raczej z przyczajoną postawą odprowadziła ją od drzwi wejściowych do pokoju i dała spokój. Położyła się przy moich nogach, a po pół godzinie odważyła się podejść do pani i powąchać ją w rękę.

Posted

Greyka boi się mężczyzn i raczej leci z zębami. to chyba nazywa się agresja lękowa?
Pewnie w weekend przetestuję ją na moich synach. Znów Paweł będzie mamrotał......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...