Nutusia Posted October 22, 2013 Posted October 22, 2013 U nas było zapytanie o Chmurkę. O Alutkę też zero :( Quote
malagos Posted October 23, 2013 Author Posted October 23, 2013 Przyszła karma!! Dzwonił kurier, ze jest pod moim domem - ja zaś w pracy, poprosiłam, by otworzył furtkę i położył worek przed domem. Rany, teraz zdrętwiałam, przecież na dworze została Smoczyca Greyka!! I teraz albo na chodniczku mam zwłoki kuriera, albo zdołał uciec, ale worek karmy poszarpany i pożarty przez Greykę.... A Tomeczek wypuścił się na jakieś sympozjum foto do Łodzi......Siam jezdem........ Quote
Nutusia Posted October 23, 2013 Posted October 23, 2013 No... mało odpowiedzialnie się zachowałaś, Malagosie!!!! ;) U mnie śladu po karmie, a nawet po worku by nie było... Quote
Mattilu Posted October 23, 2013 Posted October 23, 2013 Wór karmy w małej Greyce :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Malagos, jedź do domu!!! Quote
inka33 Posted October 23, 2013 Posted October 23, 2013 [quote name='malagos']Tereniu, Dobra Duszko :multi: Zamawiam ostatnio w Krakvecie, dawniej na Animalli.pl - ostatnio własnie light, bo moje staruszki są grubiutkie. Moze ktoś poleci jakąś dobrą, a niedrogą karmę? Ciotki, pomocy!........ Dobrze, że już masz, bo się całkiem pogubiłam, czy Ty szukasz light, czy wysokokalorycznej... :oops: [quote name='malagos']Przyszła karma!! Dzwonił kurier, ze jest pod moim domem - ja zaś w pracy, poprosiłam, by otworzył furtkę i położył worek przed domem. Rany, teraz zdrętwiałam, przecież na dworze została Smoczyca Greyka!! I teraz albo na chodniczku mam zwłoki kuriera, albo zdołał uciec, ale worek karmy poszarpany i pożarty przez Greykę.... A Tomeczek wypuścił się na jakieś sympozjum foto do Łodzi......Siam jezdem........ No, powiedzmy, że może jeszcze masz... :p Quote
malagos Posted October 23, 2013 Author Posted October 23, 2013 Cholerka, weszły do mnie do pracy te dwie panie z gazety makowskiej, tej, co dawałam ogłoszenie o Greyce. Gadka szatka o psach.... Mówią, ze jadą z sąsiedniej gminy Sypniewo, a tam "tyle bezdomnych psów lata! Jedna to ciężarna biała prawie-pudelka, druga czarna prawie-pudelka".... I co ja mam zrobić?........ Zadzwoniłam to tej gminy, ale pan z którym chciałam rozmawiać, bo on by coś poradził, jest na urlopie jeszcze 10 dni.....To blisko Ostrołęki, moze któraś z dziewczyn by tam podjechała, zobaczyła?... Ja bez Tomka i autka do niedzieli..... Quote
Mazowszanka13 Posted October 23, 2013 Posted October 23, 2013 Greyka zamordowana workiem karmy :crazyeye: Tego na dogo jeszcze nie było. Quote
malagos Posted October 23, 2013 Author Posted October 23, 2013 Wróciłam do domu z duszą na ramieniu... Worek leżał zaraz za furtką, chyba przerzucony. I każdy z 4 rogów ogryziony! Małpa jedna, zamiast 1 dziury, zrobiła 4! Przytargałam do domu, sypiac trochę po drodze chrupkami, zakleiłam taśmą i po krzyku. Jak wracałam, wkurzyła mnie jedna baba na ulicy mówiąc, że Sebuś rozpowiada, jaką to krzywdę JA zrobiłam Cezarowi (ten biedny ON, co odszedł po tak nieludzkim życiu u tego żula), że mnie do sądu poda!! Szłam ulicą i klęłam na głos, co mi się nie zdarza. Quote
teresaa118 Posted October 23, 2013 Posted October 23, 2013 Ale ciocia nie napisala, czy Greyce smakowala ta karma. Pewnie tylko z kazdej strony poprobowala i zostawila jako niezjadliwe! Pech, pewnie trzeba nowa wyprobowac:placz: Quote
malagos Posted October 24, 2013 Author Posted October 24, 2013 Pewnie bardzo smakowała, bo trochę ubyło :) Z resztą miała trochę luźniejszy stolec, co zechciała mi pokazać robiąc kupola na podłogę :mad: Quote
Nutusia Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 Greyka, jesteś super grzeczną suczynką! Moje by się rozprawiły z całym worem i musiałabym je zbierać z podjazdu :( A ten dziad niech Cię do sądu podaje - droga wolna!!!!! Żeby się nie zdziwił... Quote
malagos Posted October 26, 2013 Author Posted October 26, 2013 Ta super grzeczna suczyna jest ciągle w ruchu, nie chodzi, a biega, skacze, podskakuje....Ciągle zaczepia Milkę i Sonię (małe się nie dają zaczepiać i powarkują). To dlatego ten pies nigdy nie będzie gruby, bo spala wszystko błyskawicznie. Pozazdroscić.... Quote
malagos Posted October 27, 2013 Author Posted October 27, 2013 Gdzie jeszcze ogłaszac Greyke, bo nie mam pomysłu, co z nią robić?... Quote
Ryjonek Posted October 27, 2013 Posted October 27, 2013 Malagosie, a może jakiś plakacik masz? Ja teraz ciągle chodzę to mogę porozwieszać. Jak nie masz to chociaż kilka zdjęć poproszę to coś wydrukuję:) Quote
malagos Posted October 28, 2013 Author Posted October 28, 2013 ryjonku kochany, ale ja nie wiem, jaki dom by zechciał Greykę. w tym problem. to nie jest pies dla każdego, bezproblemowy. Gdy już dwa dni dobrze, kolejne dwa źle -siku na panelach, na noc nie chce wejść do domu (dziś np. spała na tarasie... ). Na smyczy nie chodzi, jest bardzo głośna, dużo szczeka, bardzo czujna; reaguje na samochód kilometr dalej - do miasta się nie nadaje. Na wsi pilnuje rewelacyjnie posesji, szczeka, biega, ale nie daje się odwołać, gdy ktoś przychodzi, i gryzie, czasem po prostu bez ostrzeżenia (wczoraj ugryzła kuzynkę Mazowszanki jak weszły do domu). Czyli jest agresywna. Jak wybiegnie na ulicę, szaleje i króluje, biega, szczeka, goni ludzi i za cholerę nie chce wrócić na wołanie. Jak dam na wieś, to upalują gdzieś przy budzie i będzie koniec pieśni. A przeciez Greyka jak już wejdzie do domu, to śpi na kanapie do góry łapami, włazi mi do łóżka, Jestem bezradna. Proszę o pomoc - inny dom tymczasowy. Może ktoś kto umie pracować z psem, nowy teren, nowa osoba, nowe zasady i pies by musiał się przestawić. Nawet w mieście, w domu - na głęboką wodę. Taka druga szansa. U nas sie czuje za swobodnie, zadomowiaona, pewna siebie. Ale spróbuj na nią krzyknać, to pół dnia omija mnie łukiem.... Quote
1izabelka1 Posted October 28, 2013 Posted October 28, 2013 a może właśnie coś w mieście by jej się przydało ,żeby ktoś z nią pracował i oduczył jej złych manier . Będzie w domu nie na posesji i może się wszystko zmienić , nauka na smyczy , kaganiec na pychol i socjalizacja w miejskim ruchu . W mieszkaniu w bloku można bardziej psa kontrolować , tylko gdzie tu znaleźć kogoś kto się tego podejmie ona za dobrze się czuję chyba w wiejskich klimatach Quote
malagos Posted October 28, 2013 Author Posted October 28, 2013 To własnie mam na myśli. O to mi chodzi. Zmienię tytuł watku, bo potrzeba mi pomoc........ Quote
malagos Posted October 28, 2013 Author Posted October 28, 2013 (edited) Macie moze kogoś mi polecić? Proszę........ Na miesiąc, jak nie będzie efektów, zabieram Greykę do siebie z powrotem. Edited October 28, 2013 by malagos Quote
Mazowszanka13 Posted October 28, 2013 Posted October 28, 2013 Gosiu, a może napisz w tytule w mieście. Quote
inka33 Posted October 28, 2013 Posted October 28, 2013 Jak Fionka pójdzie do DS, to mogę pomyśleć... lepszy byłby ktoś bardziej doświadczony... Quote
auraa Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 To masz powazny problem. Może zmiana miejsca to rzeczywiście jest dobry pomysł. U mnie Myszka gryzła poduszki, posłania, zabawki i robiła to z takim zapamietaniem. Sikała na podłogę, a u Feli to inny pies. Tylko szczekanie przy płocie jej zostało. Quote
malagos Posted October 29, 2013 Author Posted October 29, 2013 Z zachowanie Greyki w domu jest raczej ok. Ostatnie noce suche, bez niespodzianek. Nawet z przyzwyczajenia się budzę w nocy i proponuję jej wyjście (dziś 4.30), ale odpowiedzią jest tylko stukanie ogonka, wystającego z posłanka, o podłogę. Rano wyskakuje z wszystkimi do ogrodu, wpada potem do kuchni i bardzo chętnie je śniadanie chrupkowe. I zostaje w domu, bo do lecznicy przychodzą ludzie i Tomek nie chce kłopotów z jej łapaniem. Wczoraj przypięłam jej smyczkę i tak łaziła po domu godzinę (przemykała się właściwie), z lękiem patrząc na tę końcówkę smyczkową, ciągnącą się za nią. Bała się podejść na wołanie, mimo, że miałam w ręku smaczek. Za to po zdjeciu smyczy inny pies! Wskoczyła na kanapę obok mnie, podgryzała rękę, wreszcie usnęłą do góry brzuchem. Taka wzruszająco ufna bywa, gdy sama podejdzie, wtuli łepetynę w moje dłonie i posapuje z rozkoszy.... Ja też myślę, jak auraa, że diametralnie inne warunki + absolutnie inna osoba = inny pies. Inka, wracasz mi wiarę w to, ze nie zostaje z problemem sama, a nie często się poddaję...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.