1izabelka1 Posted October 4, 2013 Posted October 4, 2013 to będzie wymagało czasu , teraz jest już przekonana że nie opłaca się wchodzić do kojca dobrowolnie trochę czasu będzie potrzeba żeby to zmienić :) Quote
Mazowszanka13 Posted October 4, 2013 Posted October 4, 2013 (edited) A u nas druga tura żniw. Przez całą noc przez wieś jeździły różnorakie ciężkie pojazdy. Tym razem pod nóż poszła kukurydza, źródło ciężarnych suczek ;) Edited October 4, 2013 by Mazowszanka2 Quote
malagos Posted October 4, 2013 Author Posted October 4, 2013 (edited) Bo to chyba tak jest: dzieci się znajduje w kapuście, suczki w kukurydzy :) Radość z mojego powrotu była ogromna. Greyka, jak już wpadła do domu po poobiednim spacerze, wlazła na wersalkę przy mnie. Przypięłam smycz... Spełzła na podłogę, biedna, przestraszona, zagubiona. ale po chwili przyszła z pluszaczkiem w ryjku i tą ciągnącą się smyczką. Trochę tak pobyła, teraz jej odpięłam. Jutro podejdę do kojca gminnego zobaczyć, cóż tam za przystojniak siedzi. Edited October 4, 2013 by malagos Quote
malagos Posted October 5, 2013 Author Posted October 5, 2013 Pies jest piękny, młodziutki, rozbrykany, ufny, zadbany: Quote
Mazowszanka13 Posted October 5, 2013 Posted October 5, 2013 Skoro nie jest dzikusem to może zacząć go ogłaszać ? Może gmina opłaciłaby ogłoszenia ? Można by zacząć od lokalnej, byle nie wiejskiej prasy, bo się buraki rozdzwonią. On ma w sobie coś rasowego, wygląda imponująco. Ma coś z labradora, może doga argentyńskiego i pewnie jeszcze coś. Quote
malagos Posted October 5, 2013 Author Posted October 5, 2013 No włąsnie, jaką rasę mi przypomina, a Tomek już się śmieje, ze na siłę szukam podobieństwa. Jaki polujący? Przesłaliśmy zdjecia ludziom, którzy szukają psa dla siebie. Quote
malagos Posted October 6, 2013 Author Posted October 6, 2013 (edited) Piesek się podoba tej rodzinie, do środy mają po niego podjechać. Zostanie zaszczepiony i odrobaczony. Greyce zrobiłam ogłoszenia na "moja Ostrołęka", jak Tinie i Fionie od Mazowszanki, ale oczywiscie cisza, nie jest rasowa...... Edited October 6, 2013 by malagos Quote
kcd Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 Ależ śliczność z tej Greyki :) Wszystkiego się szybko nauczy, przy takim trenerze :) Quote
malagos Posted October 6, 2013 Author Posted October 6, 2013 Przypięta smyczka po chwili została pogryziona,nawet nie zauważyłam kiedy :) Jesienne Greyka i Nutka, która pilnuje piłeczki: Quote
Mattilu Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 Greyka juz wcale nie greyka tylko Blackie :) bardzo pociemniala na zime ;) Quote
malagos Posted October 7, 2013 Author Posted October 7, 2013 Ma takie niezwykłe to futro, brązowo-szaro-płowe :) Bardzo proszę o radę. Mamy w naszej wsi menela, młody chłopak Sebek, ale pije już denaturat. Ze 3 lata temu znalazł (?) psa, ślicznego owczarka niemieckiego. był z nim w naszym gabinecie wet., odrobaczyliśmy go, wyleczyliśmy uszy. Proponowałam chłopakowi, zeby go u nas zostawił, ze poszukamy mu domu. Ale gdzie tam, pies został u niego. Dom się rozpadł, gmina dała Sebkowi mieszkanie komunalne, pies został w szopie. Nigdy nie miał jedzenia do syta, nie ma budy - gdyby nie starsze kobiety-sąsiadki pies by nie przeżył. Zapadła decyzja o zabraniu psa, po interwencji policji i lekarza wet. Mamy w gminie kojec, ale na razie zajęty przez psa. Schronisko to ostateczność. Boję się z resztą, że jak psa zabierzemy, to Sebek go wykradnie, choć się niby zgadza na zabranie. Pies jest bardzo w typie, śliczny, zaniedbany, łagodny, z posiwiałym pyskiem. Quote
Nutusia Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 Fajnie, że się ucieszyła, a nie Cię... pogoniła! ;) Faktycznie na zimę kolor zmieniła, jako ten... liść :) A wroga, czyli smyczki trza się pozbyć - jasna sprawa. Powyższy post... coś tam skrobnęłam na wątku Milki. Szkoda, że pies nie dostał szansy... zanim mu pysk posiwiał :( Jedyne, co mi przychodzi do głowy to owczarek w potrzebie, owczarek.pl i dziewczyny od ONków na dogo, ale o tym to Ty przecież doskonale wiesz, Malagosie... Quote
malagos Posted October 7, 2013 Author Posted October 7, 2013 Pytam tu i ówdzie po watkach, ale szansa, że mu ktoś da bdt jest zerowa, a na płatny nie mam kasy.... Quote
Mazowszanka13 Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 A na tym watku opisałaś problem psa ? http://www.dogomania.pl/forum/threads/230056-SKARPETA-OWCZARKOWA-Dla-bezdomnych-Cywil%C3%B3w-Szarik%C3%B3w-Rex%C3%B3w-i-Alex%C3%B3w Tylko zdjecie by się przydało. Quote
malagos Posted October 7, 2013 Author Posted October 7, 2013 Dzięki, Mazowszanko, napisałam tam o psie. Zdjęcie nie wcześniej niz w środę, jak pies znajdzie sie w kojcu gminnym. Quote
malagos Posted October 8, 2013 Author Posted October 8, 2013 Wczoraj Greyka zrobiła nam numer. Tomek otworzył bramę, by wjechać samochodem, psy oczywiście zamknięte w domu. Akurat wypuszczałam kota z domu - Greyka jak pocisk wyskoczyła z domu i na w długą! na ulicę. Na nic wołanie i smaczki.... Biegała po jezdni, polach, bawiła sie z jakimś krótkonogim koleżką. Tak się zdenerwowałam, bo na moje wołanie i gwizdanie, grzechotanie chrupkami w misce - nawet głowy nie odwróciła. I weź tu wyadoptuj takiego psa, który ma cię totalnie w nosie i pod ogonem! Wróciłam do domu, została otwarta brama i po pół godzinie Greyka zachwycona, z jęzorem na szyi, zameldowała się pod drzwiami. Quote
Poker Posted October 8, 2013 Posted October 8, 2013 Dziewczyna po prostu chwilowo wybrała wolność. Dobrze ,że wróciła, bo to znaczy ,że nie chce utracić domu. Ale trzeba mieć wzmożoną czujność przy takiej łobuzicy. Quote
Nutusia Posted October 8, 2013 Posted October 8, 2013 No aż dziw, że Mazowszanki jeszcze tu nie było! Przecie to opowieść z gatunku "Fionka na gościnnych występach po wsi" ;) A to głupol sakramencki, no!!!! Moje też - im bardziej je łapię i mi zależy, tym bardziej mnie olewają!!!! Quote
malagos Posted October 8, 2013 Author Posted October 8, 2013 Zawsze uważamy aż do przesady, a tu taki moment, eh... Tylko jak ją nauczyć przychodzenia na zawołanie? .. Quote
Mazowszanka13 Posted October 8, 2013 Posted October 8, 2013 Jestem, jestem :) Widać, że i Greyka to taki typ wszędobylski. Ale ucieka, bo zna okolice i nie boi się. Może w nowym domu będzie bardziej pilnowała się. Fiona z nowego domu nie nawiewa, bo płot zarośnięty i nie wiadomo co za tym płotem jest. Quote
Nutusia Posted October 9, 2013 Posted October 9, 2013 No jest to jakaś opcja. A w tym domu, z którego wróciła też były takie problemy, czy tylko to, że zbyt gorliwie stróżowała?... Quote
Ryjonek Posted October 9, 2013 Posted October 9, 2013 Dzień dobry:) Ten Onek to wiadomo cos więcej o nim? Jak on do dzieci? Moi działkowi sąsiedzi szukaja do kompletu bo mają dziewczynę i chcą do kompletu chłopaka ( bo mniejsza szansa że się nie polubią ). W dzień psy luzem na podwórzu wielkim latają, a na noc mają taki nieduży wybieg z domkiem zrobionym ze starej karoserii z Nyski. Tylko tam jest dwójka dzieci 2 i 4-5 lat. No i nie wiem czy już nie znaleźli - będę tam w niedzielę to się zorientuję. jakby już jakies zdjęcia były to spróbuję ich zachęcic:) Quote
malagos Posted October 9, 2013 Author Posted October 9, 2013 Ryjonku, przez tego ONka to się wieczorem spłakałam - czekał na pomoc, na wolny kojec, by go zabrać :shake: on od soboty nie je, nie wstaje -wczoraj dopiero, po zgłoszeniu tego do mnie przez kobietę, która mu nosi jedzenie dostał leki, kroplówkę, dziś znów. Ma babeszjozę, do tego stary wiek i ogólne wyniszczenie (nie ma prawie zębów, oprócz 3 kłów). cholera, ze też ludziom się nigdy nie spieszy, gdyby pomoc nadeszła wcześniej :-(. Siusia prawie krwią, żółtaczka zaawansowana, może do tego jeszcze wcześniejsze uszkodzenia wątroby (przecież ten pies głodował niejednokrotnie...). A do tego "właściciel", ochlajtus cholerny, który "dba i kocha Cezarka" , psa nie zabrał ze sobą do mieszkania socjalnego, tylko zostawił przy ruinie domku (też socjalnego), na łańcuchu. Były 3 interwencje policji, nazak poprawienia warunków, obietnice "pana"- ale to już degenerat z denaturatem zamiast mózgu :-( A nasz znajomy mówi, ze jak dziś jechał do gminy, to widzał na szosie biegnacego pieska z obróżką, "ale na szczęście w inną stronę niż nasza gmina, do sąsiedniej". I cóż tu można na wsi zdziałać.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.