Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Malagos bardzo mi przykro :(.
Co do Froda, tak zdarza się to u psów, że słychać szmery, ale przede wszystkim tylko kardiolog po dokładniejszych badaniach może powiedzieć, że potrzebna operacja. I jeśli powie to taką diagnozę należy dla spokoju sumienia skonsultować, bo najlepszym zdarzają się pomyłki. Pan będzie miał najbliżej na Kijowską. W Warszawie jest 3 polecanych kardiologów.

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='konfirm13']Frodo, to synek Sepci?
Ja miałam sukę z kardiomiopatią rozstrzeniową, ale to była wada nabyta, nie wrodzona.
Ale wyglada na to, że u szczeniaka szmery w sercu bywają przejściowe (rozwojowe)
http://www.russell-terrier.org/index.php?option=com_kunena&Itemid=0&func=view&catid=30&id=51423
Najlepszy psi kardiolog, to dr Rafał Niziołek
http://www.niziolek.com.pl/

Tak, zwany na dogo Fotkiem. :)

Tutaj zadałam to samo pytanie na jego watku:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/239930-Kto-chce-szczeniaczka-JUŻ-W-DOMKU-W-WARSZAWIE-)?p=20706106#post20706106

Podejrewałam, ze u psiaków tez może być, jak u ludzkich dzieci.
Miejmy nadzieję, że to będzie jednak taka przyczyna, a nie jakies paskudztwo... :modla:
Dzięki za linki, nie ogarniam się coś dzisiaj... :oops:


[quote name='wiosenka']Malagos bardzo mi przykro :(.
Co do Froda, tak zdarza się to u psów, że słychać szmery, ale przede wszystkim tylko kardiolog po dokładniejszych badaniach może powiedzieć, że potrzebna operacja. I jeśli powie to taką diagnozę należy dla spokoju sumienia skonsultować, bo najlepszym zdarzają się pomyłki. Pan będzie miał najbliżej na Kijowską. W Warszawie jest 3 polecanych kardiologów.
Dzięki! :) Przekażę rady Panu Froda.

Chociaż swego czasu o Kijowskiej słyszałam kiepskie opinie... Zapytam o to koleżankę psiarę z tej okolicy.


Ktoś ma jeszcze jakieś podpowiedzi...? :oops:

A gdyby była jednak konieczna operacja, to gdzie się można zwrócić o pomoc finansową dla psa domnego...?

Posted

Na Kijowskiej jest lecznica Niziołka od niedawna http://www.vetcardia.pl/. Szczerze to chyba nigdzie :(. Jest tu taki dział na dogo, można spróbować. Nie wiem czy jasno się wyraziłam, ale szczeniaki tak jak inne ssaki czasem maja szmery i z wiekiem przechodzi. A ja jeśli to nie tajemnica zapytam, co to za lekarz tak nastraszył?

Posted

[quote name='inka33']
A gdyby była jednak konieczna operacja, to gdzie się można zwrócić o pomoc finansową dla psa domnego...?[/QUOTE]
Nie ma pojęcia czy taka fundacja/organizacja istnieje...

Posted

[quote name='Ziutka']Nie ma pojęcia czy taka fundacja/organizacja istnieje...[/QUOTE]

Takich fundacji nie ma, ale jest wątek na dogo tam można zwrócić się po pomoc ewentualnie...

Posted

[quote name='M&S']Na Grójeckiej jest kardiolog. Numeru ulicy nie pamiętam, ale tam przyjmuje Dr Jurka a jego łatwo wyszukać w necie.
[quote name='wiosenka']Pan jest z Pragi, po co jeździć po całej W? Ja mogę podać namiary i do Pani Garncarz i do Pani Bartoszuk, tylko Kijowska jest najbliżej.
Jutro pozbieram wszystkie informacje od Was i wyślę Panu Fotka/Froda. Wielkie dzięki! :Rose:

[quote name='M&S']Takich fundacji nie ma, ale jest wątek na dogo tam można zwrócić się po pomoc ewentualnie...
Dzięki! Zapomniałam w sumie o tym... :oops:
No, ale tym jeszcze się nie martwmy na zapas. :kciuki:

[quote name='wiosenka']Na Kijowskiej jest lecznica Niziołka od niedawna http://www.vetcardia.pl/. Szczerze to chyba nigdzie :(. Jest tu taki dział na dogo, można spróbować. Nie wiem czy jasno się wyraziłam, ale szczeniaki tak jak inne ssaki czasem maja szmery i z wiekiem przechodzi. A ja jeśli to nie tajemnica zapytam, co to za lekarz tak nastraszył?
Jeżeli to jest nowa lecznica w tym samym miejscu, to pewnie koleżanka nie będzie wiedziała, a jezeli tam była tylko jedna, to by raczej odradzała, bo to chyba właśnie ona na to miejsce i lekarzy narzekała. Jak się upewnię, to Wam też powiem.

A jaki lekarz, to nie mam pojęcia, bo te informacje mam tylko z maila w krótkich męskich słowach...
Spróbuję się dowiedzieć czegoś więcej, chociaz samo nazwisko lekarza chyba nie jest istotne...

Posted

A teraz wracając do bohaterki tego wątku... :p

Sepcia rano mnie troszkę wystraszyła, bo była "łaskawa" zwrócić śniadanko po ok. pół godzinie od zjedzenia go... :(
Paniki jednak nie było, bo nie wygladało na to, żeby się znów gorzej czuła.

Ponieważ dr Gugala przyjmował od 15-tej, to sie telefonicznie skonsultowałam z wetką jego koleżanką z gabinetu.
Ona również mnie uspokajała (wcześniej także Malagos). Poradziła podać mimo wszystko antybiotyk i obserwować.
Gdyby Sepia znów zwróciła (a podawałam go jej z odrobinka gotowanego żarełka), to by przynajmniej bylo wiadomo, że to najpewniej po nim pojawił się tym razem problem. Jeżeli nie, to by znaczyło, że to był jedynie "wypadek przy pracy", zbieg okoliczności, że akurat teraz zwymiotowała, czyli bez związku z antybiotykiem czy całym tym nieszczęsnym nieżytem jelit.
Sepka nie zwymiotowała i czuła się nadal dobrze. :)

Ok. 15:30 poszłyśmy na kontrolę do dr Gugały i on potwierdził wszystko, co mówiła wetka.
Zbadał brzucho i okolice rany sterylkowej - jest ok. Wpisał w kniżkę, że w normie.
Jeszcze ciut tego zgrubienia zostało, ale wg niego już nawet kolejna kontrola nie jest potrzebna.

Obejrzał jej też skórę, bo Sepcik przez ostatnie dwa dni trochę więcej się drapala (niż zwyczajnie po psiemu).
Niczego nie znalazł. Podejrzewa, że to lekkie podrażnienie po antybiotyku. Mniej niż uczulenie.

Właśnie, Sepi miała zakraplany Fiprex 16.03, więc kończy się m-c anty-kleszczowy. Na pcheły wystarcza na 3 m-ce.
Chyba trzeba by zaraz go ponowić. Zwłaszcza, że wiosna wreszcie się obudziła. :roll:
Sądzicie, że to jeszcze u mnie ze zbiórkowych lepiej, czy już niech Domek to załatwia...? :hmmmm:

Przypominam, że wirusówki (wg Gugały) można pod koniec kwietnia dopiero - przez całe to zapalenie, nieżyt i leczenie...

Kolejna "wetowa" sprawa: Sepisia od wczoraj wieczorem (mniej-więcej) "gryzła się" pod ogonem.
Ma oczyszczone zatoki przyodbytowe i po sprawie - od wizyty zadka nie memla. :)

No i chyba ostatnia kwestia: wg weta, skoro Sepi zdrowieje, a właściwie już jest zdrowa, to badania krwi czy inne nie są teraz konieczne.
Wydaje mi się jednak, że przynajmniej Domkowi warto zasugerować, żeby jednak je wkrótce zrobił... :hmmmm:


To teraz z innej beczki...
Wiecie, ślepa chyba jestem :oops:, bo nie mogę znaleźć na wątku - a jestem (prawie) pewna, że Malagos to pisała - jak sie nazywa ta sucha karma, którą podarowała Sepci. Wydaje mi się to o tyle ważne, że skoro delikwentka jest taka wrażliwa jelitowo, a jakoś ta suchą toleruje (i nawet ją polubiła!), to Domek powinien wiedzieć, co to za jedna. Jeszcze jej dużo zostało, bo ją jako dodatek tylko daję po odrobince, ale nie wiem, czy Malagos chce, żeby poszło to z powrotem do niej, do innej/go potrzebowskiej/go, czy pojechało z Sepką...


Co Maluta dziś (hehe, właściwie to wg niektórych wczoraj... :p ) na spacerach wyprawiała, to już się jutro dowiecie... :eviltong:

Powiem tylko, że koo było wieczorem "reklamowe", a sioo w normie. :)

Za to za chwile będzie cos jeszcze... :siara:

Posted

To jest lecznica i specjaliści od serca " [FONT=Arial]Przychodnia o profilu kardiologoczno-pulmunologicznym."[/FONT], lekarz jeździ po całej Polsce. W rasach gdzie jest problem jest wymieniany jako najlepszy.
Spróbuję się dowiedzieć czegoś więcej, chociaz samo nazwisko lekarza chyba nie jest istotne...lubię takie rzeczy wiedzieć ;), jeśli się okaże, że ma słuch duży plus dla niego...
Edit A co z bakteriami?

Posted (edited)

Wprawdzie, po tych zdjęciach wstawionych przez 3 x, to mi trochę wstyd z TAKIMI wyskakiwać... :oops:
...ale wstyd jeszcze większy chyba, że tak zalegam Wam z Sepkowymi fotkami... :oops: :oops: :oops:


Sepcia strudzona podróżą autobusem, SKMką i pieszo w umorusanej wiosennym (!) śniego-błotem sukience (Otwock 30.03.2013):



Tak grzecznie Sepcia czeka (na nas) po wcześniejszym ogonkowym tańcu radości po "Idziemy na psacerek!" (Otwock 31.03.2013):



Wiosenny (!) spacer wieczorny Sepiowego diabełka - tylko dlaczego T-pańcia bardziej grzęźnie w śniegu niż Sepi...? (Otwock 31.03.2013)



Wiosenny (!) spacer wieczorny - Sepia wypatruje dzikiego zwierza, żeby móc nas przed nim obronić...! (Otwock 31.03.2013)



Taka grzeczna, choć nieco (?) niezadowolona z namordniczka, Sepulinda wraca SKMką z Otwocka do Warszawy (01.04.2013):



Jeszcze mam trochę fotek w aparacie - jak zrzucę, to Wam wrzucę. :grins:

Gdyby ktoś miał takie "hobby" to mam też (średnio dokładną) "foto-dokumentację" etapów gojenia i paprania się brzuszka... :roll:


PS.
Wizyta kontrolna u weta 08.04. była GRATIS. Pomimo wyciskania doopci... ;)

Edited by inka33
Posted

[quote name='inka33']J
Jeżeli to jest nowa lecznica w tym samym miejscu, to pewnie koleżanka nie będzie wiedziała, a jezeli tam była tylko jedna, to by raczej odradzała, bo to chyba właśnie ona na to miejsce i lekarzy narzekała. Jak się upewnię, to Wam też powiem.

A jaki lekarz, to nie mam pojęcia, bo te informacje mam tylko z maila w krótkich męskich słowach...
Spróbuję się dowiedzieć czegoś więcej, chociaz samo nazwisko lekarza chyba nie jest istotne...[/QUOTE]

na Kijowskiej vetcardia to dr Niziołka jest.
jakiś czas temu 'rozeszli' się z dr Sabą z Potockich (wetmarysin) i otworzył swoją przychodnię
ale to jakoś w niedawanym czasie
rok pewnie nie minał

Posted

Zdjęcia Sepci w fartuszku posterylkowym - prześliczne. Ja bym szczepienia zostawiła przyszłemu domkowi, a dała zabezpieczenie p. kleszczowe. Kleszcz nie śpi :shake:. O ewentualnych badaniach krwi, kału, niech zdecyduje nowy domek, w zależności od stanu zdrowia Sepci(=nie ma gwałtu). Podstawa, to obserwacja psa:ma apetyt, wesoły= zdrowy, nie badać(tylko odrobaczać, szczepić i zabezpieczać na kleszcze systematycznie)
Też uważam, że należy sercowe problemy Froda, skonsultować z wetem - kardiologiem. A i to bym wzięła na wstrzymanie(tak przez miesiąc minimum), bo to szczeniak. Niech ten wet, który ma go dzisiaj pod opieką, wypowie się o psim sercu za miesiąc. A psa obserwować, czy nie dzieje sie nic niepokojącego (nadmierne zmęczenie, omdlenia itp)
http://www.psy24.pl/1919-Objawy-chorob-serca-u-psow.html

Posted

Karme, ktora dala Ci Malagos, a ktora Sepka lubi daj razem z nia nowemu domkowi - pies na poczatku zawsze zestresowany jest - dobrze jak moze jesc cos co lubi i zna - mi Nutusia w pakiecie z Hopka tez dala troche karmy.

Posted

[quote name='M&S']Jeżeli coś dzieje się z sercem, to pies kaszle, tak jakby był przeziębiony.[/QUOTE]

Kaszel występuje gdy problem jest mocno zaawansowany. I nie przy każdej chorobie...

Posted

[quote name='wiosenka']Kaszel występuje gdy problem jest mocno zaawansowany. I nie przy każdej chorobie...[/QUOTE]

Różnie to bywa z tym zaawansowaniem...nie powiedziałam, że przy każdej.

Posted (edited)

A jeśli diagnoza ma być zrobiona tanio to na Gocławiu można się umówić na Ekg, też dobry lekarz przyjmuje. Edit Teraz mi przyszło do głowy, że może on ma pasożyty? Ale chyba jest za młody...

Edited by wiosenka
Posted

Tarzanko napleckowe i drapsianie klaty i boczków Sepcie lubią jednakowo najbardziej :p (27.03.2013):



Na kanapie można dzielnie mordować bucika... (27.03.2013):



..ale na podłodze więcej z tym zabawy, bo można najpierw robić naapaaaad! (28.03.2013):



Mordowanie bucika na kanapie, czasem wygląda TAK i się ze mnie śmieją, że ja ni to żaba, ni to plaskata krówka... (28.03.2013):



Ejże! Nie myśl sobie Mniejsza Duża, że kostki przed Tobą nie dam rady obronić! (28.03.2013):


:grins:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...