Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ocelot napisał(a):
ja chyba Anula bym do czwartku nie czekała.

Jestem już umówiona na czwartek rano w Legnicy,ponieważ na biochemię Kaja musi być na czczo.Pojadę na godz.10.Dzisiaj Kaja o wiele lepiej się czuje ale to nastąpiło po południu.Prawie nie kulała,musiałam wyjść z domu,po powrocie zastałam Kajunię z pycholkiem roześmianym i ogonem podniesionym do pół i merdającym.Wcześniej pisałam na wątku,że Kaja jak się cieszy to zawsze robi cały jeden obrót sobą i dzisiaj pierwszy raz też tak było.Ona się cieszyła z mojego powrotu a ja,że jest chyba lepiej.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Doszły wpłaty:
wieso - 40,00zł
docha - 30,00zł
Wszystkie wpłaty,wydatki są umieszczone w drugim poście.
Bardzo,bardzo dziękuję za pomoc Wszystkim,którzy wspierają Kajunię.

Posted

Patmol napisał(a):
ja tez chodzę ze swoimi zwierzakami na Grunwaldzką
i mam dobre zdanie o umiejętnościach tamtejszych vetów

Fajnie jeszcze jedna dobra opinia o Lecznicy.Bardzo się cieszę,ponieważ wierzę,że Kaja będzie dobrze zdiagnozowana.

Posted

Anula napisał(a):
Jestem już umówiona na czwartek rano w Legnicy,ponieważ na biochemię Kaja musi być na czczo.Pojadę na godz.10.Dzisiaj Kaja o wiele lepiej się czuje ale to nastąpiło po południu.Prawie nie kulała,musiałam wyjść z domu,po powrocie zastałam Kajunię z pycholkiem roześmianym i ogonem podniesionym do pół i merdającym.Wcześniej pisałam na wątku,że Kaja jak się cieszy to zawsze robi cały jeden obrót sobą i dzisiaj pierwszy raz też tak było.Ona się cieszyła z mojego powrotu a ja,że jest chyba lepiej.


Znak, że sunia powraca do zdrowia. :)

Posted

Kajuni zachowanie jest wciąż obserwowane.Dzisiaj Kaja dużo spała.Śpi w swoim ulubionym legowisku na różowym kocyku.Legowisko i kocyk widać,że lubi,ponieważ jak któryś z psiaków zbliży się do legowiska to Kajunia momentalnie wchodzi do niego.Jej legowisko wędruje za nią tj.w dzień do pokoju a na noc do sypialni.Jednym słowem Kaja nie rozstaje się z nim.Kaja dzisiaj trochę przebywała na ogrodzie ale zdecydowanie lubi być w domu.W zasadzie dzisiejszy dzień nic nie zmienił się jeżeli chodzi o samopoczucie Kajuni.
Nie wiem,albo szwankuje Dogo albo coś u mnie się stało,od dwóch dni nie mogę wstawić fotek,nawet mam zaległości z poprzednią tymczasowiczką Kamusią na jej wątku,ponieważ Państwo przysłali fotki z wczasów, a nie mogę wstawić.Wypada tylko czekać,może wszystko wróci do poprzedniego stanu.

Posted

docha napisał(a):
jeśli ktoś zadzwoni to informujcie, że sprawa jest w zawieszeniu. Wyszła taka niespodziewana sytuacja i priorytetem jest teraz aby pies wrócił spokojnie do zdrowia.


Słusznie. Kaja teraz bardzo potrzebuje Anuli i czasu

Posted

Tak Kajunia potrzebuje opieki i ją ma.Jutro wizyta zaplanowana w Lecznicy.Jedziemy - Kaja,Bogusik i ja.Jestem bardzo ciekawa jaki będzie odczyt USG,mam cichą nadzieję,że skrzepy znikły,no ale to dopiero okaże się jutro,no i biochemia też duży znak zapytania.Tak bardzo bym chciała aby te badania wyszły pozytywnie a reszta dolegliwości musi ustąpić z czasem.Jutro po przyjeździe z Lecznicy postaram się opisać wizytę,jeżeli mi wnuki nie przeszkodzą.Jeżeli nie uda mi się napisać wcześniej to dopiero po 15 godz.

Posted




Najpierw wstawiłam fotkę karty informacyjnej.
Jestem bardzo zadowolona z wizyty.Doktor Jacek Zarzecki bardzo starannie zbadał Kajunię,wszystkie kosteczki,brzuszek dokładnie wymacał,pooglądał ząbki.Kaja miała zrobione USG dość długo to trwało i bardzo starannie,narząd po narządzie został oglądnięty.Wszystkie narządy wg.oceny doktora są zdrowe.Wszystko to co wykazały poprzednie dwa USG i było nie tak, zniknęło.Została też pobrana krew na biochemię z uwzględnieniem nerek i wątroby ale wynik będzie jutro lub po jutrze przesłany na maila,a więc dowiemy się jakie Kajunia jutro będzie miała wyniki.Jeżeli będzie coś nie tak,jedziemy do Lecznicy i będziemy kontynuować leczenie farmakologiczne.To,że Kaja kuleje minimalnie i ma ogonek do pół spuszczony to prawdopodobnie wynika z silnych potłuczeń,które ustępują bardzo powoli i potrzeba na to czasu aby całkiem ustąpiły.Doktor naciskał na kości,wyciągał jej łapki tylne i przednie,macał - Kaja nie piszczała a więc raczej nie odczuwała bólu.W Lecznicy Kaja zachowywała się wzorowo,poddała się wszystkim zabiegom bez problemu,zresztą wiedziałam o tym,ponieważ taka jest Kaja,łagodna,spokojna,zrównoważona.Doktor powiedział,że Kaja miała ogromne szczęście,że uszła z życiem z tego wypadku.
Wierzcie mi,że spadł mi ogromny kamień z serca,który tkwił we mnie przez 13dni.Mogę odsapnąć jednak nie zupełnie,ponieważ nadal Kajunia będzie zajmować pierwsze miejsce w opiece i w obserwacji jej.

Posted

Anula napisał(a):

Wierzcie mi,że spadł mi ogromny kamień z serca,który tkwił we mnie przez 13dni.Mogę odsapnąć jednak nie zupełnie,ponieważ nadal Kajunia będzie zajmować pierwsze miejsce w opiece i w obserwacji jej.


Też odsapnęłam...
Anula, Kaja ma w Tobie ogromne wsparcie, dajesz jej tyle serca i miłości,
że teraz to chyba dla niej najlepszy lek. Trzymajcie się :lol:

Posted

iwstar58 napisał(a):
Też odsapnęłam...
Anula, Kaja ma w Tobie ogromne wsparcie, dajesz jej tyle serca i miłości,
że teraz to chyba dla niej najlepszy lek. Trzymajcie się :lol:


Święte słowa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...